Poprzedni temat :: Następny temat
Zamknięty przez: agusia16
2013-02-17, 17:27
[RECENZJA]Enigmatis: Duchy Maple Creek
Autor Wiadomość
agusia16 



Wiek: 49
Dołączyła: 27 Paź 2009
Posty: 1082
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2013-02-17, 17:17   [RECENZJA]Enigmatis: Duchy Maple Creek

Wszelkie prawa do recenzji jest moja własnością.
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody jest zabronione.
agusia16




Enigmatis: Duchy Maple Creek - recenzja

autor - agusia16




Zaginiona dziewczyna, morderstwo, mroczny rytuał, to tylko wierzchołek góry lodowej, spraw rozgrywających się w grze rodzimego studia Artifex Mundi, noszącej tytuł " Enigmatis: Duchy Maple Creek". Na początku wspomnę, że pozycję tą można zakupić w wersji zwykłej lub też kolekcjonerskiej. Ta druga zawiera dodatkowy rozdział, w której wcielamy się detektywa prowadzącego śledztwo trzydzieści lat temu. Nasza opowieść toczy się jednak współcześnie.



Wszystko zaczyna się w lesie, w pewien jesienny, burzliwy dzień. Młoda kobieta ucieka przed kimś lub przed czymś w kierunku swego samochodu. Jedzie w stronę niewielkiego najbliższego miasteczka, Maple Creek. Niestety w jego pobliżu, w auto kobiety uderza piorun, strącając je prosto na drzewo. Udaje się jej wyjść cało z wypadku, więc biegnie dalej przed siebie na oślep. Wycieńczona traci przytomność. Gdy budzi się do życia, uświadamia sobie, że niewiele pamięta. Z przerażeniem patrzy na swoje zakrwawione dłonie, zastanawiające co się stało. Po chwili odnajduje dziennik, przypominając sobie, że należy właśnie do niej. Niestety brakuje w nim wielu kartek. Znalezione chwilę później zdjęcie dziewczyny, daje pani detektyw, bo nią właśnie jest, pewność, że przybyła do tego na pozór spokojnego miasteczka, by wyjaśnić sprawę zaginionej nastolatki - Kate Burrows. Młoda pani detektyw będzie musiała zacząć wszystko od nowa, a stopniowe przypominanie sobie przeszłości, przybliżać będzie gracza do poznania prawdy, która nie jest taka jakby się na pozór mogło wydawać.



Już sam początek gry zdołał mnie tak zaintrygować, że pomyślałam sobie, iż właśnie gram w pozycję godną konkurować z niejedną grą przygodową, która do tej pory pojawiła się na rynku. Dlaczego mówię o konkurencji?, a dlatego gdyż opisywana przeze mnie gra nie jest zwykłą pozycją adventure, a hybrydą , swoistym połączeniem przygody z hidden-object. Oprócz zwykłego odszukiwania przedmiotów dostępnych w danej lokacji, gracz spenetruje także liczne, bardzo skomplikowane miejsca z ukrytymi przedmiotami. Niektóre z nich wyjątkowo ciężko znaleźć, ale być może był to zamierzony cel twórców gry. Gdy jednak wytężymy wzrok i odszukamy wszystkie rzeczy z listy, poczujemy wyjątkową ulgę i satysfakcję, ale i znajdziemy przedmiot, który niechybnie wykorzystany będzie w grze, w danej chwili lub w niedalekiej przyszłości. Dodatkowym utrudnieniem w tak zwanych "szukankach", jest to, iż niektóre przedmioty mają nieco inny wygląd niż sądzimy. Część z nich jest na przykład narysowana, albo też wyryta w drzewie.



Jeśli Was teraz wystraszyłam, czy zniechęciłam, to pragnę Was uspokoić, nie będzie tak źle, bowiem gra oferuje dwa stopnie trudności. Jeden z nich ułatwia zdecydowanie graczowi zadanie. Mamy więc do wyboru rozgrywkę w "trybie normalnym", w którym przyciski "sugestii" i "pomiń" ładują się szybko, aktywne strefy migocą, nie ma kary za nieodpowiednie kliknięcie w lokacjach z ukrytymi przedmiotami, bohaterka udziela dużej ilości wskazówek, a lokacje z zadaniami, zaznaczone są na mapie, więc jest w miarę prosto. Drugim trybem, dla bardziej obeznanych z tym rodzajem gier graczy, jest "tryb eksperta" W tym przypadku, wspomniane przeze mnie przyciski ładują się zdecydowanie wolniej , twórcy przewidzieli kary za wielokrotne kliknięcie na niewłaściwy przedmiot w "szukankach", bohaterka nie udziela tylu wskazówek, a zadania do wykonania, nie są zaznaczone na mapie.



Mapę otrzymujemy na początku gry i dostępna ona jest w dzienniku pani detektyw. W każdej chwili możemy z niej skorzystać, nie przenosi ona Nas jednak w zaznaczone na niej miejsce. Dodatkowo, oprócz lokacji na mapce, przeglądać możemy notatnik, w którym wraz z rozwinięciem się fabuły gry, bohaterka dodaje nowe informacje i zapisuje zadanie. Forma prowadzenia dziennika jest przez autorów gry wyraźnie dobrze przemyślana i nadaje grze wiarygodności, powodując, że wczuwamy się w rolę detektywa. Na współgranie z postacią wpływają także "dowody", czyli dokumenty, skrawki listów, gazet, czy też zdjęcia, które podczas gry, oprócz przedmiotów, przyjdzie nam zbierać. Dokumenty te, każdy gracz, jako oddzielne zadanie musi łączyć wysuwając wnioski, które później trafiają w formie przemyśleń bohaterki do jej dziennika.



Dokumentacje te, jak i dziennik można oglądać w dowolnym momencie, niejednokrotnie przyglądając się im w czasie naszego "growego" śledztwa, by odnaleźć numer, datę, czy też symbole, potrzebne nam później do ruszenia akcji do przodu. Wszystko to robimy za pomocą dostępnej Nam w każdej chwili lupy. Pomysł trafiony, przywołujący na myśl znakomite gry detektywistyczne. Kolejną mocna stronę "Enigmatis: Duchy Maple Creek" jest oprócz wciągającej fabuły, spora ilość różnorodnych i ciekawych zagadek i zadań logicznych. Pod tym względem owa gra mogłaby przebić wiele wypuszczanych na nasz rynek gier przygodowych. Zmierzymy się więc z układankami i puzzlami, odwzorowywać będziemy obrazki, otwierać drzwi za pomocą wytrychów, czy otwierać sejfy, wcześniej znalezionymi podczas dochodzenia szyframi. Oprócz tego, czeka Nas wiele zagadek typowo przedmiotowych. Tak jak w każdej grze z elementami hidden-object bywa, każdą mini - grę możemy pominąć, wystarczy tylko, że poczekamy, aż dostępna opcja pomiń zostanie załadowana.



Dodatkowo, gdy utkniemy w grze, nie wiedząc co dalej zrobić lub gdzie się udać, przycisk " sugestia" wybawi Nas z opresji. Po kliknięciu na niego, aktywny przedmiot lub miejsce zacznie migać. Kolejna zaleta owej produkcji, to grafika. Gra jest zwyczajnie śliczna. Brunatne, czerwone i żółte liście drzew malują obraz jesieni, a pastelowe barwy nadają jej tajemniczości. Efekt potęguje doskonała muzyka i niezłe animacje. Wiarygodne odgłosy natury, czyli szelest liści, dźwięki burzy, czy pohukiwanie sowy, budują nastrój. Bywają momenty, że można się nieźle przestraszyć.



Podsumowując moją recenzję, dochodzę do wniosku iż osoby, które z góry skreślają takiego typu gry, nie mają racji. Studio Artifex Mundi, udowodniło, iż gra z tego gatunku może spokojnie stawać w szranki z niejedną wysoko budżetową pozycją, zachwycać scenariuszem, wciągającą fabułą i prześliczną grafiką. Moja ocena to zasłużone 10\10, z nadzieją na ciąg dalszy, tak jak to zapowiedzieli autorzy gry.

Zalety:
- wciągająca fabuła
- poznawanie prawdy dzięki zbieranym dowodom
- śliczna grafika
- oprawa muzyczna i dźwiękowa
- widoki na część kolejną

Wady:
- dość trudne szukanki
_________________
http://przygodowki.net/
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template junglebook v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne
Blog Gry Escape The Room
Kopiowanie i rozpowszechnianie tekstów zamieszczonych na forum bez pisemnej zgody autorów
jest surowo zabronione, gdyż jest naruszeniem praw autorskich do solucji i poradników.
Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 13