Poprzedni temat :: Następny temat
Dowcipy II :)
Autor Wiadomość
Bogda 



Wiek: 107
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2010-08-17, 17:01   

.

Jest pewien człowiek, który nazywa się Buba. Wszyscy go znają i on też wszystkich zna. Pewnego razu założył się z szefem ze wszystkich zna i mu to udowodni. Buba: Podaj jakąś osobę i ci udowodnię, że ją znam Szef: No dobrze. Jestem pewien, że nie znasz Arnolda Schwarzeneggera. Szef z Bubą idą na jego plan filmowy no i mówi do Arnolda. Buba: Siema stary! Kope lat. Arnold: Cześć Buba przyjacielu. Na to szef mówi. Szef: No OK. Arnolda mogłeś znać bo to aktor i polityk, ale na 100% nie znasz Georga Busha. Ida razem do Białego domu i podchodzą do prezydenta. Buba: Cześć kolego jak tam żyjesz? George: Dobrze, a co u ciebie? Szef: Dobrze mogłeś znać Georga bo jest prezydentem , ale na pewno nie znasz Benedykta XVI. Lecą do Watykanu stoją na placu św. Piotra. Buba: Ty tu poczekaj a ja pomacham ci z tamtego balkonu z papieżem. Jak już Buba pomachał szefowi z szedł na dół szefa zabierała karetka pogotowia. Buba podchodzi do szefa i mówi. Buba: Szefie co się stało? Szef: Jeszcze zniosłem to, że pomachałeś z Benedyktem z tamtego balkonu, ale nie wytrzymałem gdy podszedł do mnie jakiś mały Wietnamczyk i spytał się kto stoi obok Buby.

.
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 107
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2010-08-17, 19:07   

..

Wchodzi nauczyciel do klasy i mówi:
-Wszyscy nienormalni proszę wstać!
Wstaje Jasiu a nauczyciel się go pyta:
-Jasiu dlaczego wstałeś?
A Jasiu na to:
-No bo mi głupio jak pan tak sam stoi...

.

Stoi Jaś przed klasą i zastanawia się:
- Gdzie tu sens, gdzie tu logika?!
Podchodzi dyrektor i pyta się:
- Co się stało, Jasiu?
- No bo wie pan: pierdnąłem w klasie, pani mnie wyprosiła, a oni siedzą w tym smrodzie...

.

Dyrektor szkoły przechodzi korytarzem obok klasy, z której słychać straszny wrzask. Wpada, łapie za rękaw najgłośniej wrzeszczącego, wyciąga go na korytarz i stawia w kącie.
Po chwili z klasy wychodzi kolejnych trzech młodzianów, którzy pytają:
- Czy możemy już iść do domu?
- A z jakiej racji?
- No...przecież skoro nasz nowy pan od matematyki stoi w kącie, to chyba lekcji nie będzie, prawda?

.
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Ama 
Czas na kawkę ;)



Wiek: 52
Dołączyła: 25 Kwi 2010
Posty: 2722
Skąd: Kraków i nie tylko
Wysłany: 2010-08-18, 14:11   

Bogda napisał/a:
..
- No...przecież skoro nasz nowy pan od matematyki stoi w kącie, to chyba lekcji nie będzie, prawda?
.


Dżizassss :rotfl: :rotfl: :rotfl:

A to mi przypomniało historię z mego życia, gdy stażowałam w szkole i poszłam na zastępstwo. Uczniowie ambitnie pokazali co potrafią zrobić w ramach demolki, gdy zobaczyli nową panią... jeszcze nie doszłam do biurka jak mi przeleciał blat ławki nad głową, walnął w ścianę aż orzeł razem z ramą sfrunął na ziemię. Wpadła pani wicedyrektor, uniknęła trafienia kaktusem i pobiegła po panią dyrektor, dopiero jak dyra z pedagogiem weszły, dzieciaczki przestały się bawić... ciekawa rzecz, wychowawczyni i rodzicom tłumaczyły, że to był żart taki :wacko:
Ja też zażartowałam, bo dostałam ich w klasie maturalnej :rafi: nie żebym mściwa była. Ale mojego przedmiotu nauczyli się przepięknie, hy hy :hajja:
_________________
Wszystko przemija prócz prawdziwej tęsknoty.

To nie czarny kot napotkany przynosi pecha, ale ciemny kmiot. A ludzie jak zwykle powtarzają tylko to co im wygodne!
Ostatnio zmieniony przez Ama 2010-08-18, 17:29, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Ama 
Czas na kawkę ;)



Wiek: 52
Dołączyła: 25 Kwi 2010
Posty: 2722
Skąd: Kraków i nie tylko
Wysłany: 2010-08-18, 15:47   

Na wycieczce z parafii:
-Babciu, no na miły Bóg, portret premiera tu wisi w sali a wy pierdzicie!
- Eeee tam... jaki święty takie kadzidło! - rzecze starowinka.
:szok2: :lol: :lol:
_________________
Wszystko przemija prócz prawdziwej tęsknoty.

To nie czarny kot napotkany przynosi pecha, ale ciemny kmiot. A ludzie jak zwykle powtarzają tylko to co im wygodne!
 
 
Ama 
Czas na kawkę ;)



Wiek: 52
Dołączyła: 25 Kwi 2010
Posty: 2722
Skąd: Kraków i nie tylko
Wysłany: 2010-08-18, 17:27   

Facet z reklamacją na poczcie:
- Kupiłem kopertę i te znaczki, a ten - o, ten znaczek z prezydentem, widzi pani, nie chce się przykleić!
- A bo plujesz pan na niego nie z tej strony...
:lol:
_________________
Wszystko przemija prócz prawdziwej tęsknoty.

To nie czarny kot napotkany przynosi pecha, ale ciemny kmiot. A ludzie jak zwykle powtarzają tylko to co im wygodne!
 
 
Bogda 



Wiek: 107
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2010-08-18, 22:39   

:rotfl: :rotfl: :rotfl:

.

W najwyższych górach świata, drogą nad przepaścią jedzie autokar z turystami.
-I co, boicie się? - pyta przewodniczka.
-Tak! - krzyczą pasażerowie.
-To proszę robić to, co kierowca!
-A co robi kierowca?
-Zamyka oczy.

..

Mąż pyta żonę blondynkę:
-Kochanie, dlaczego masz jedną skarpetkę zieloną a drugą niebieską?
-Nie wiem, a najdziwniejsze jest to, że mam jeszcze jedną taką parę.

..

Adam i Ewa tworzyli idealną parę: on nie musiał wysłuchiwać, za kogo ona mogła wyjść za mąż, a ona nie musiała wysłuchiwać, jak gotowała jego matka.

..
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Ama 
Czas na kawkę ;)



Wiek: 52
Dołączyła: 25 Kwi 2010
Posty: 2722
Skąd: Kraków i nie tylko
Wysłany: 2010-08-21, 21:48   

Jasio wysłał list do swoich dziadków. Dziadek czyta list babci na
głos:
"Kochani dziadkowie,
wczoraj poszedłem pierwszy raz do szkoły. Miałem godzinę
wychowawczą. Pani wychowawczyni powiedziała, że musimy zawsze
mówić prawdę, więc się Wam do czegoś przyznam. W te wakacje, jak
byłem u was to zszedłem do piwnicy, wyjadłem zawartość słoja i zrobiłem do niego kupę a potem odstawiłem z powrotem na półkę. Wasz Jasiu"
Dziadek skończył czytać, jak nie wrzaśnie:
- A mówiłem ci że te konfitury to a kuku! A ty „Nie, tylko się scukrzyło, scukrzyło"!
:lol:
_________________
Wszystko przemija prócz prawdziwej tęsknoty.

To nie czarny kot napotkany przynosi pecha, ale ciemny kmiot. A ludzie jak zwykle powtarzają tylko to co im wygodne!
 
 
Bogda 



Wiek: 107
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2010-08-21, 22:12   

:szok2: :szok2: :rotfl: :rotfl: :rotfl:


...
Przychodzi koleżanka do Jasia i pyta:
-Pobawimy się w szkołę.?
-Tak -odpowiada Jaś. -
Tylko ja będę nieobecny.

...

1 blądynka pyta się drógiej
-na jaki tranwaj czekasz
-na 3 a ty
-na 4
-o patrz jedzie 34 pojedziemy razem

...

Jasiu dostał nowy rower.
Idzie z mamą poćwiczyć na boisku. Jasiu jezdzi i woła:
-Mamusiu umiem jezdzic bez jednej ręki.!
Po 5 minutach:
-Umiem jezdzic bez dwoch rąk!
Po chwili niewyraznym głosem:
_Umiem jezdzic bez zębów. !

..

Matka Jasia sprząta w domu przed świętami. Zła jest, bo roboty pełno,a mąz jak zwykle w knajpie. Wysła więc Jasia, żeby Jasia sprowadził do domu.Jasiu znajduję ojca prosi go zeby wrocił do domu bo matka zła że sama sprzatac musi. Ojciec napełnia kieliszek i mówi:
-Siadaj synu i pij.!
-Ale tato, ja mały jestem.!
-Pij, mówię.!
-Ale tato.!
-Pij.!
Jasiu wypił, oczy mu wyszły na wierzch, krzywi się mocno.
-No i co, dobre było.?
-Oj okropne tato, okropne.
-No.! To biegnij do matki i powiedz jej, że ja tu też miodów nie mam. !

...

Koniec roku szkolnego. Jasiu przychodzi ze szkoły.
- Tato, Ty to masz szczęście do pieniędzy.
- Dlaczego?
- Nie musisz kupować książek na przyszły rok - zostaję w tej samej klasie.

..
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Ama 
Czas na kawkę ;)



Wiek: 52
Dołączyła: 25 Kwi 2010
Posty: 2722
Skąd: Kraków i nie tylko
Wysłany: 2010-08-24, 17:49   

Pani kazała dzieciom przynieść do szkoły swoje domowe zwierzątka, które coś ciekawego potrafią. Małgosia przyniosła tresowanego kotka, Jadzia pieska,który pięknie aportował, a Jasio przyniósł żabę...
- No i co ta twoja żaba potrafi, Jasiu? - pyta zdziwiona pani.
Jasio szturchnął żabę, a ona:
- Kła!
Jasio ze stoickim spokojem jeszcze raz szturchnął żabę, ale ona znowu:
- Kła!
Wreszcie Jasiu się zdenerwował i uderzył pięścią o stół, a żaba na cały głos:
- Kłanta namera, tarira kłantanamera, kłanta namera...
:lol:

Wnuczek wybiera się na imprezę i pyta się babci:
- Babciu widziałaś moje tabletki? Oznaczone były LSD.
Babcia na to:
- A chrzanić tabletki, widziałeś tego smoka w kuchni?
:szok2:

Dwie staruszki wychodzą z kina i spotykają trzecią.
- Na czym byłyście? - pyta trzecia.
- Hm... - zaczyna jedna - zaraz, bo zapomniałam... Pomóżcie mi... Co to jest, takie czerwone z łodygą i listkami?
- Kwiat.
- Jasne, kwiat. A taki kwiat z kolcami.
- Róża.
- O właśnie! Róża, na czym byłyśmy?
:wacko: :rotfl:
_________________
Wszystko przemija prócz prawdziwej tęsknoty.

To nie czarny kot napotkany przynosi pecha, ale ciemny kmiot. A ludzie jak zwykle powtarzają tylko to co im wygodne!
 
 
Ama 
Czas na kawkę ;)



Wiek: 52
Dołączyła: 25 Kwi 2010
Posty: 2722
Skąd: Kraków i nie tylko
Wysłany: 2010-08-25, 22:39   

Jest sierpień, miasteczko na Lazurowym Wybrzeżu, sezon w pełni - ale leje, więc puchy.
Wszyscy pozadłużani.
Na szczęście do jednego hoteliku przyjeżdża bogaty Rosjanin.
Prosi o pokój.
Rzuca na stół 100 $ i idzie go obejrzeć.

Hotelarz chwyta banknot - i natychmiast leci uregulować należność u dostawcy mięsa, któremu zalega. Ten łapie banknot i leci zapłacić nim hodowcy świń, któremu zalega za towar.
Ten łapie te 100 $ i leci zapłacić dostawcy paszy.
Ten z ulgą bierze pieniądze i z tryumfem wręcza je prostytutce, z której usług korzystał (kryzys!) na kredyt.
Ta łapie pieniądz i leci spłacić dług w hoteliku, z którego też korzystała na kredyt.....

I w tym momencie Ruski schodzi z góry, oświadcza, że pokój mu się nie podoba, więc bierze swoje 100$ i wyjeżdża.

Zarobku nie ma, ale miasteczko jest oddłużone i z optymizmem patrzy w przyszłość!
_________________
Wszystko przemija prócz prawdziwej tęsknoty.

To nie czarny kot napotkany przynosi pecha, ale ciemny kmiot. A ludzie jak zwykle powtarzają tylko to co im wygodne!
 
 
szyszunia 
szyszunia



Wiek: 43
Dołączyła: 04 Mar 2010
Posty: 630
Skąd: kielce
Wysłany: 2010-08-26, 07:46   

wiesz moi rodzice chyba mnie juz nie kochajaa - mowi Jas do kolegi
-dlaczego tak sądzisz - pyta kolega
-a bo wrzucają mi rózne rzeczy do wanny gdy sie kapie - odpowiada Jas
-e no to nic takiego , do wanny wrzuca sie takie własnie rzeczy!!!!
-no tak, ale suszarke i toster???? :rotfl:
_________________

 
 
rafi1972 



Wiek: 48
Dołączył: 03 Cze 2007
Posty: 12078
Skąd: Katowice
Wysłany: 2010-08-28, 07:43   

Wsiada przypakowany gość do taksówki. Podaje adres.
Kierowca pod nosem:
- No to jedziemy z koksem. :D

Port w Świnoujściu. Przy redzie wielki prom pasażerski.
Zziajany facet z wielkim plecakiem biegnie wzdłuż brzegu ile ma pary w nogach.
W biegu rzuca plecak za burtę promu.
Bierze rozbieg i skacze.
Łapie się za burtę; po chwili, ostatkiem sił podciąga się i przełazi na pokład.
- Ufff, karwa fak... - dyszy. - Zdążyłem.
- Brawo, bravissimo - mówi kapitan. - A nie lepiej było poczekać, aż przycumujemy? :puknijsie:
_________________

 
 
Ama 
Czas na kawkę ;)



Wiek: 52
Dołączyła: 25 Kwi 2010
Posty: 2722
Skąd: Kraków i nie tylko
Wysłany: 2010-09-02, 17:37   

Pewnego razu niewidomy postanowił odwiedzić Teksas.
Wsiada do samolotu teksańskich linii lotniczych i zapada się w miękkim, dużym fotelu.
- Hej - mówi niewidomy - ale duży fotel.
- W Teksasie wszystko jest większe niż gdzie indziej - mówi siedzący obok pasażer.
Po lądowaniu samolotu niewidomy pierwsze kroki skierował do baru. Dostał kufel z piwem, bada go dłońmi i mówi z podziwem:
- Ale duże kufle tu macie.
- W Teksasie wszystko jest większe niż gdzie indziej - mówi barman.
Po kilku piwach niewidomy pyta barmana, gdzie jest toaleta.
- Na drugim piętrze, trzecie drzwi po prawej.
Niewidomy idzie, ale gubi drogę i zamiast do toalety wchodzi do sali z basenem. Potyka się, wpada do wody i przerażony krzyczy:
- Nie spłukiwać! Nie spłukiwać!
_________________
Wszystko przemija prócz prawdziwej tęsknoty.

To nie czarny kot napotkany przynosi pecha, ale ciemny kmiot. A ludzie jak zwykle powtarzają tylko to co im wygodne!
 
 
Bogda 



Wiek: 107
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2010-09-04, 12:15   

:rotfl: :rotfl: :rotfl:

.
SZKOŁA SIĘ ZACZĘŁA ....................

Nauczyciel się wkurzył na Jasia, że mówi do niego na ty i kazał mu napisać 100 razy w zeszycie: "nie będę mówił do nauczyciela po imieniu". Na drugi dzień nauczyciel czyta i mówi:
- Jasiu, ale ty napisałeś 200 razy a nie 100
A Jasio odpowiada:
- bo cię lubię Kaziu.

.

Koniec roku szkolnego. Jasiu przychodzi ze szkoły.
- Tato, Ty to masz szczęście do pieniędzy.
- Dlaczego?
- Nie musisz kupować książek na przyszły rok - zostaję w tej samej klasie.

.

Przychodzi koleżanka do Jasia i pyta:
-Pobawimy się w szkołę.?
-Tak -odpowiada Jaś. -
Tylko ja będę nieobecny.

.

Nauczyciel na lekcji mówi do Jasia:
- Z ciebie byłby doskonały przestępca!
- Dlaczego?! - dziwi się Jaś.
- Bo w zeszycie nie zostawiasz żadnych śladów działalności.

.

Jasiu przychodzi do domu i codziennie mówi :
- Mamo dostałem szóstkę.
Mama powiedziała ojcu , że ich syn ciągle dostaje same szóstki.
Ojciec jasia postanawia kupić wykrywacz kłamstw ,który gdy się skłamie robi bzzz.
Jasiu przychodzi ze szkoły mówi:
- dostałem szóstkę -bzzz,
-piątkę- bzzz,
-czwórkę -bzzz
-trójkę - bzzz,
-dwójkę -bzzz;
-jedynkę -.
Matka mówi:
- Oj, Jasiu ,Jasiu ! Jak ja chodziłam do szkoły, miałam same szóstki !
Wykrywacz ---
- bzzz,
-piątki
- bzzz,
-czwórki.

Ojciec mówi :
-Jak ja chodziłem do szkoły...........
- bzzz.

..
Nauczycielka na lekcji:
- Dzieci, jaki ssak potrafi latać?
- Toperz - odpowiada Jasio.
- Jasiu, chyba nietoperz?
- Jak nie toperz to nie wiem.
...
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 107
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2010-09-06, 00:46   

.

Pani na lekcji języka polskiego pyta Jasia:
- Jasiu podaj dwa zaimki osobowe.
- Kto? Ja?
- Bardzo dobrze szóstka.

..

Jasiu pyta ojca:
- Tato, czy to prawda co mówiła wczoraj Pani Kowalska, że ludzie pochodzą od małpy?
- Być może synku... Nie znam rodziny Pani Kowalskiej.

..

Małgosia mówi do Jasia:
- Jasiu powiedz długi wyraz.
- Guma.
- Ale to nie jest długi wyraz.
- Nie, ale można go rozciągnąć.

..

- Dlaczego nie wstajesz? - pyta Jasia w autobusie starsza pani.
- Już ja dobrze panią znam. Ja wstanę, a pani zajmie moje miejsce.

..

Tata pyta Jasia:
- No i jak bawiłeś się na urodzinach kolegi?
- Nie najlepiej...
- Dlaczego?
- Przecież sam mówiłeś, że mam być grzeczny...

..

Jaś patrzy na mamę, która czyni bezskuteczne wysiłki, by uspokoić jego młodszego braciszka:
- Mamo, czy to aniołek przyniósł nam go z nieba? - pyta.
- Tak kochanie.
- He... To ja się wcale nie dziwię, że go stamtąd wyrzucili..

..
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
rafi1972 



Wiek: 48
Dołączył: 03 Cze 2007
Posty: 12078
Skąd: Katowice
Wysłany: 2010-09-11, 07:01   

Para z Rosji przyjeżdża na Kanary do hotelu.
Wchodzą na pokoje, rozpakowują się. Nagle mąż słyszy krzyki żony:
- Tu jest mysz!!!! Aaaaa!!!! Dzwoń natychmiast do recepcji i powiedz co tu jest grane!!! Tyle pieniędzy zapłaciliśmy, a tu myszy biegają w pokoju. Znasz przecież trochę angielski, a ja angielskiego ni w ząb.
Zrezygnowany mąż dzwoni do recepcji:
- Heloł!
- Hello.
- Du ju noł "Tom end Dżery"?
- Yes.
- Dżery is hia... :
_________________

 
 
Nacka 



Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 13073
Skąd: Polska
Wysłany: 2010-09-20, 17:37   

Nowakowa wyjechała na wakacje, ale wcześniej zostawiła mężowi karteczki z rozmaitymi wskazówkami. Jedną z nich Nowak znalazł przypiętą do swojego najlepszego garnituru:
" A dokąd to się wybierasz łachudro? " :sly:
_________________

 
 
Jolinek 



Wiek: 100
Dołączyła: 16 Lis 2008
Posty: 4251
Skąd: Polska
Wysłany: 2010-09-22, 13:29   

.



Pacjent mówi do lekarza :
- Panie doktorze , proszę o tabletki na chciwość . Tylko dużo , dużo !!!


...........



Siódma rano, żona podaje swojemu mężowi urzędnikowi śniadanie i gazetę do czytania.
Wspólnie jedzą śniadanie , on czyta gazetkę , nikt się nie odzywa. Trzy godziny później on nadalsiedzi za stołem , czyta gazetę , to się zdrzemnie , to się zbudzi , smętnie spojrzy za okno ... W końcu żona pyta :
- Kochanie a ty dzisiaj nie musisz iść do biura ?
Mąż zrywa się jak oparzony :
- O kurczę , myślałem , że już tam od dawna jestem....


:D

...
_________________
Nie ufam nikomu,
ufam tylko tym,
którzy na to zasłużyli
 
 
Ama 
Czas na kawkę ;)



Wiek: 52
Dołączyła: 25 Kwi 2010
Posty: 2722
Skąd: Kraków i nie tylko
Wysłany: 2010-09-24, 13:50   

Przychodzi facet do fryzjera, prosi o ostrzyżenie. Fryzjer zdziwiony: Ale przecież na pana głowie widzę tylko kilka włosów!
No ale klient nasz pan, facet się uparł, więc fryzjer skrócił włoski, przeczesał - trzy na lewo i dwa na prawo.
Za miesiąc przychodzi do fryzjera ten sam klient. Fryzjer westchnął, przyczesał włoski po równo, dwa po każdej stronie.
Za jakiś czas klient pojawił się znowu, mistrz grzebienia skrócił włosy i przyczesał jeden na lewo, drugi na prawo a z trzeciego zrobił "grzywkę".
Kiedy jednak klient przyszedł z jednym jedynym włosem na głowie, fryzjer odmówił usługi, no bo co tu robić? A facet wściekły:
- No to dobra. Pójdę w gości potargany!!!
:szok2: :lol:
_________________
Wszystko przemija prócz prawdziwej tęsknoty.

To nie czarny kot napotkany przynosi pecha, ale ciemny kmiot. A ludzie jak zwykle powtarzają tylko to co im wygodne!
 
 
Ama 
Czas na kawkę ;)



Wiek: 52
Dołączyła: 25 Kwi 2010
Posty: 2722
Skąd: Kraków i nie tylko
Wysłany: 2010-09-26, 02:35   

Tu Radio Moskwa. Jest poniedziałek, godzina piąta trzydzieści. Towarzysz Putin wstaje. Zróbmy i my to, obywatele.
Tu Radio Moskwa. Godzina szósta. Towarzysz Premier gimnastykuje się i bierze poranny prysznic. Zróbmy i my to, obywatele!
Tu Radio Moskwa. Godzina siódma, towarzysz Putin je śniadanie. A dla nas chwila muzyki.

:wacko:
_________________
Wszystko przemija prócz prawdziwej tęsknoty.

To nie czarny kot napotkany przynosi pecha, ale ciemny kmiot. A ludzie jak zwykle powtarzają tylko to co im wygodne!
 
 
Anet 



Wiek: 48
Dołączyła: 18 Cze 2007
Posty: 13768
Skąd: Ostrowiec Św.
Wysłany: 2010-09-26, 12:20   

dziś było o alkoholach :rotfl:



przelicznik :rafi:







:szok2: :szok2: :szok2:





[ Dodano: 2010-09-26, 13:21 ]
_________________
.
Miłości do gór nauczyć się nie można. Trzeba je pokochać z samego siebie
.
 
 
rafi1972 



Wiek: 48
Dołączył: 03 Cze 2007
Posty: 12078
Skąd: Katowice
Wysłany: 2010-09-26, 21:21   

Do McDonalda wchodzi małżeństwo staruszków (ok. 90 lat). Babcia siada przy stoliku, a Dziadek idzie zamówić zestaw (pepsi, hamburger i frytki). Dziadek siada przy stoliku, bierze dwa kubeczki i patrząc nalewa do nich równiutko po połowie, następnie bierze frytki i robi dwie równiutkie porcje, następnie wyjmuje nożyk i kroi równiutko hamburgera na pół.
Całą tą sytuację obserwuje student, żal mu się ich zrobiło podchodzi i mówi:
- Przepraszam, że przeszkadzam, ale może kupić państwu drugi taki zestaw?
Babcia:
- Bardzo pan uprzejmy, ale dziękujemy, jesteśmy małżeństwem od 70 lat i my się tak wszystkim po równo dzielimy.
Student odchodzi, ale zauważa, że babcia siedzi cichuteńko, a dziadek się zajada. Podchodzi znowu i pyta:
- Dlaczego pani nie je?
Babcia na to:
- Czekam na zęby :zawstydzony:
_________________

 
 
Nacka 



Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 13073
Skąd: Polska
Wysłany: 2010-10-01, 07:07   

Wojskowy

Przychodzi gość na komisję poborową z teczką baksów, ale uznali go za zdolnego do służby. Dopadł jednak gdzieś na stronie szefa komisji i klaruje mu:
- Panie pułkowniku, ja pecha przynoszę. Pracowałem jako agent ubezpieczeniowy, to w firmie wzrosła szkodowość i zbankrutowała. Poszedłem na uniwerek - zamknęli. Z tej rozpaczy próbowałem się zabić, nie udało się, trafiłem do szpitala, to ten się spalił. Naprawdę, lepiej, żebym nie poszedł do armii.
- Pójdziesz pan do armii. Tylko zadzwonię do generała, żeby mi powiedział, do czyjej. :rafi:


-Panie doktorze proszę mi pomóc!
-Co się dzieje?
-Całymi nocami śni mi się, że do mojego łóżka chce wejść pięć gołych dziewczyn, a ja skutecznie je przeganiam ...
-Ale ja jestem chirurgiem, w jaki sposób mógłbym panu pomóc?!
-Niech mi pan połamie ręce! :mlotek:
_________________

 
 
Nacka 



Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 13073
Skąd: Polska
Wysłany: 2010-10-05, 19:29   

Idzie zajączek dróżką, słyszy, że coś w krzakach się rusza. Odgarnia gałęzie a tam... na pniaku siedzą niedźwiedź z wilkiem, między nimi flaszka wódki, ale smutni jacyś...
- O, wódeczka! - zakrzyknął zając.
- Ano wódeczka. - burknął wilk.
- Ale jak to, bez zagrychy? - spytał zając.
- Jak to bez zagrychy? - odparł uśmiechnięty od ucha do ucha wilk. :rafi:
_________________

 
 
Nacka 



Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 13073
Skąd: Polska
Wysłany: 2010-10-05, 19:46   

w temacie :rafi:
_________________

 
 
rafi1972 



Wiek: 48
Dołączył: 03 Cze 2007
Posty: 12078
Skąd: Katowice
Wysłany: 2010-10-09, 09:09   

Proszę powiedzieć, doktorze, jak on się czuje?
- Jest świadomy, ale w szoku, stan ogólny bardzo ciężki, oczekujemy przełomu...
- Mogę z nim porozmawiać?
- Niestety, nie.
- Ale to bardzo ważne, doktorze!
- Wykluczone. Proszę mi przekazać wiadomość do niego, jak jego stan się polepszy, to mu przekażę tę wiadomość osobiście.
- Dobrze... Niech pan go spyta, doktorze, czy zdałam ten egzamin na prawo jazdy... :mysli:

Żona wraca do domu o drugiej nad ranem. W progu wita ją zdenerwowany mąż:
- Gdzieś ty była? Przecież o dwudziestej dzwoniłaś, że wyjeżdżasz od koleżanki.
- Parkowałam. :
_________________

 
 
Bogda 



Wiek: 107
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2010-10-09, 21:04   

dlugo i wytrwale :rotfl: :rotfl: :rotfl:

...............

- Panie Gajda, czy wasza kobieta jest w doma??
- Nie, przed trzema godzinami poszła na pięć minut do sąsiadki .

...

Panie dochtorze, mój chłop cało noc godo przez sen,
co mom robić??
- Pozwolić mu w dzień dojść do słowa ! - powiada lekarz

...

- Wiesz - pado kamrat do kolegi - jutro mo moja staro urodziny. Nie wiem co ji kupić?
- Spytaj ją.
- Coś ty, tyla nie chca wydać!

...
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Ama 
Czas na kawkę ;)



Wiek: 52
Dołączyła: 25 Kwi 2010
Posty: 2722
Skąd: Kraków i nie tylko
Wysłany: 2010-10-09, 22:25   

To je niby po czesky:

-Panie Havranek, to pana te prijechane koti?
-E, ne. Moi ne byli take plaskate!

-Pane Havranek, konec panu wyszed...
-E, ne konec. To caly!

-Pane Havranek, pala pan do tej divki?
-E, ne. Pala moja balovala sama a tej divki ne vidala.
_________________
Wszystko przemija prócz prawdziwej tęsknoty.

To nie czarny kot napotkany przynosi pecha, ale ciemny kmiot. A ludzie jak zwykle powtarzają tylko to co im wygodne!
 
 
Bogda 



Wiek: 107
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2010-10-11, 00:36   

.

- Cobyś ty woloł, Antek - pyta Francek - być głupi albo łysy??
- Chyba głupi, bo tego tak zaroz nie widać ?

.

- Wiesz Mariko, jo to mom szczęście. Na całym świecie chyba jedyna kobieta, która jest naprawdę wierna mężowi.
- Karliczku, a pokażesz mi ją?

.

Mąż wraca z szychty a kobieta zapłakana :
-Czemu beczysz??
-Ach, Francik, bo upiekłach takie dobre ciasto a kot je porwoł i zjod.
-Nie płacz, głupio, jutro przyniesa nowego kota.

.

-Wiesz Anteczku, może bysmy poszli do ogrodu zologicznego??
-Ale jako co??

.
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Anet 



Wiek: 48
Dołączyła: 18 Cze 2007
Posty: 13768
Skąd: Ostrowiec Św.
Wysłany: 2010-10-11, 15:59   

- Co to jest praca?
- To jest takie coś, co się zaczyna o ósmej, a jak po trzech godzinach
popatrzysz na zegarek, jest ósma dwadzieścia.



- Co to może być, trzeci dzień nie chce mi się robić?!
- Pewnie środa.


Pewna pani wybrała się do Afryki na safari i zabrała ze sobą swojego pupila-pudelka. W trakcie wyprawy piesek wypadł z jeepa, czego nikt nie zauważył.
Biegł za samochodem, biegł, biegł... ale nie dogonił. Nagle słyszy gdzieś za soba szelest i kątem oka dostrzega; zbliżającego sie lamparta. Zadrżał ze strachu, przed oczami przeleciało mu całe życie. Wtem jednak patrzy, a kawałek dalej w trawie leżą jakieś poobgryzane szczątki. "Może nie wszystko stracone" - myśli pudelek i dopada padliny. Lampart wyłazi z krzaków, patrzy - a tam jakiś dziwaczny mały stwór coś wpiernicza, ciamka, mlaska. Lampart już - już ma na niego skoczyć, ale słyszy jak stwór mruczy do siebie: "Mmmm... jaki smaczny ten lampart...rarytas... mięsko palce lizać... a kosteczki - co za rozkosz...". Lampart przeraził się i dał nura w krzaki. "Całe szczęście, że mnie nie widział ten mały diabeł, bo zeżarłby mnie jak dwa razy dwa" - myśli uciekając. Pudelek odetchnął, ale zauważył, że na drzewie siedzi małpa, która najwyraźniej obserwowała całą sytuację, bo minę ma zdziwioną. Nagle małpa puszcza się biegiem za lampartem i wrzeszczy. "Oj, niedobrze" - myśli pudelek. "Ta cholerna małpa wszystko mu wygada. Co robić?" Małpa faktycznie dopada lamparta i opowiada mu, jak to został wystrychnięty na dudka. Lampart wkurzył się strasznie.. Kazał małpie wsiąśc mu na grzbiet i wrócić ze sobą na polankę, żeby była świadkiem tego, jak rozprawi się z tym stworem.
Wracają,patrzą, a tam pudelek rozwalony na grzbiecie, dłubie w zębach pazurem i gada do siebie:"Gdzie do cholery ta małpa? Wysłałem ją po kolejnego lamparta, a ta
pipa, nie wraca i nie wraca..." :rafi:
_________________
.
Miłości do gór nauczyć się nie można. Trzeba je pokochać z samego siebie
.
 
 
Bogda 



Wiek: 107
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2010-10-12, 01:27   

:rotfl: :rotfl: :rotfl:


....

Idzie turysta drogą spotyka Bacę i pyta się:
- Baco, mogę przejść przez waszą łąkę bo chcę zdążyć na pociąg o 10:40.
- A idźcie, a jak spotkacie mojego byka to i na ten o 9:15 zdążycie...

..

Młody tygrys po raz pierwszy w życiu bierze udział w cyrkowym pokazie tresury. Zaciekawiony pyta matkę:
- Kto tam siedzi?
- To są widzowie. Ale ich nie musisz się bać, przecież widzisz, że wszyscy są za kratami.

..

Cyrkowy magik po swoim kolejnym popisie oznajmia widzom:
- Za chwilę sprawię, że zniknie jedna z obecnych tu kobiet.
Z ostatniego rzędu słychać męski głos:
- Maryśka, zgłoś się na ochotnika!

..

W nadmorskim kurorcie panika. Wszyscy się pochowali, bo z cyrku uciekły dwa lwy. Poszły na plażę, usiadły nad brzegiem morza i jeden z nich mówi:
- Zupełnie nie rozumiem tych ludzi. Pełnia sezonu, a tu ani żywej duszy.

..
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 107
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2010-10-12, 10:48   

..

Rysunkowe też są dobre :rotfl:



..
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Nacka 



Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 13073
Skąd: Polska
Wysłany: 2010-10-12, 12:41   

ewidentnie to nasz sułtan :hihi: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:

byłam na JM :)

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Wchodzi młoda nauczycielka do klasy. Blada. Oczki przekrwione. Siada i słabym głosem pyta :

- Dzieci .. a cooo to za lekacjaa miałaaa być ?
- Matematyka Proszę Pani !!

- Dobrze. Wyjmijcie zeszyty i piszcie zadanie : - Dwie młode nauczycielki wypiły wieczorem dwie półitrowe butelki wódki. Pytanie brzmi : - Po co kupiły jeszcze jedną butelkę wina ???

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Wraca nawalony mąż do domu. Żona go wita z wałkiem w ręku...

- Allee kochhhanie idźże spać. Nieee będeee nic juuuuż jaadł !

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

- Zważyć ?
- Poproszę !!! !
- Równe 4 kilo wyszło. Zawinąć ?
- A ZAWIJAJ PAN !!!
- Coś Pan taki wkurzony ?
- Diabli nadali Panie Doktorze .... czwarta córka !!!

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
_________________

 
 
Bogda 



Wiek: 107
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2010-10-12, 16:33   

.



..

- Jakie jest najśmieszniejsze zwierze świata?

- Kura.

- A czemu?

- Bo ciągle robi sobie jaja .

..
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Anet 



Wiek: 48
Dołączyła: 18 Cze 2007
Posty: 13768
Skąd: Ostrowiec Św.
Wysłany: 2010-10-13, 18:46   

nie pamiętam czy było :mysli:

21-letni Student poszedl zdawac ustny egzamin. Zdaje, zdaje, meczy sie meczy, ale cos mu to nie wychodzi. Profesor coraz bardziej wnerwiony, widzi ze student nie kumaty i chce go oblac. Ale student nie daje za wygrana i prosi o druga szanse. Na co profesor odpowiada:
- No dobra. Jesli odpowie pan na jedno moje pytanie to zalicze panu egzamin. Prosze mi powiedziec: Kto to jest STUDENT?
Po czym student z umiechem na twarzy odpowiada:
- No wiec STUDENT to mloda osoba, która dazy do zdobycia wiedzy itd. itp.
Na co profesor tak patrzy i mówi:
- Otoz nie. Student, to takie male a kuku co plywa po wielkim szambie i z trudnoscia próbuje doplynac do wyspy zwanej MAGISTER.
Student wkurzony nie wie co powiedziec. Profesor chce wpisac mu pale, na co student sie odzywa:
- To niech mi pan profesor powie kto to jest PROFESOR?
Profesor usmiechnal sie i zaczal mówic, ze profesor, to starsza osoba bardzo inteligentna itd. itp. Student popatrzyl i powiedzial:
- Otóz nie. PROFESOR to bylo kiedys takie male a kuku plywajace po wielkim szambie, które z trudem doplynelo do wyspy MAGISTER, posiedzialo tam troche, znudzilo mu sie, nastepnie z trudem doplynelo do wyspy zwanej PROFESOR i teraz siedzi tam i robi wielkie fale zeby te inne gówna nie doplynely do swoich wysp!
_________________
.
Miłości do gór nauczyć się nie można. Trzeba je pokochać z samego siebie
.
 
 
Bogda 



Wiek: 107
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2010-10-15, 21:47   

:oko: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:

............

Co robi facet, żeby wziąć kąpiel z bąbelkami?
- Zjada na obiad groch z kapustą.

...
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
tygrys 



Wiek: 42
Dołączyła: 22 Lut 2009
Posty: 13904
Skąd: podkarpacie
Wysłany: 2010-10-17, 09:59   

Wraca facet do domu i od progu krzyczy:
- Jessss wygrałem w lotto, jest udalo sie SZEŚĆ, SZÓSTKAAA! wydziera się zadowolony z siebie.
Patrzy, a tu zona siedzi smutna i płacze.
-Co się stało - pyta.
Na to żona: - Mama mi dziś umarła.
Facet wrzeszczy: - Jessssssssssst K****a KUMULACJA
_________________
.

"Określ, co sprawia że dobrze się czujesz i zacznij robić tego więcej "


.
 
 
etoile 
Asia :)



Wiek: 39
Dołączyła: 07 Lip 2007
Posty: 2492
Skąd: szczecin
Wysłany: 2010-10-24, 13:50   

Kiedy odbyły się pierwsze w wiecie wybory według komunistycznego wzorca?
W raju, gdy Pan Bóg stworzył kobietę, przyprowadził ją do Adama i powiedział:
- "Wybierz sobie żonę"
_________________
W pospiechu gubiąc sny ...
 
 
 
Nacka 



Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 13073
Skąd: Polska
Wysłany: 2010-10-24, 16:25   

Zięć spotyka teściową:
- A mama dzisiaj bez stanika ...
Kobieta lekko zasłania ubrany tors rękoma i pyta:
- A Ty skąd to u licha wiesz..?
A zięciaszek z dumą w głosie:
- Bo się mamusi zmarszczki na szyi i twarzy wygładziły..
_________________

 
 
Nacka 



Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 13073
Skąd: Polska
Wysłany: 2010-10-24, 16:58   

Yogi & Boo-Boo po zakończeniu zdjęć :rafi:
_________________

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template junglebook v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne
Blog Gry Escape The Room
Kopiowanie i rozpowszechnianie tekstów zamieszczonych na forum bez pisemnej zgody autorów
jest surowo zabronione, gdyż jest naruszeniem praw autorskich do solucji i poradników.
Strona wygenerowana w 0,19 sekundy. Zapytań do SQL: 11