Poprzedni temat :: Następny temat
Dowcipy II :)
Autor Wiadomość
Anet 



Wiek: 48
Dołączyła: 18 Cze 2007
Posty: 13768
Skąd: Ostrowiec Św.
Wysłany: 2010-05-22, 21:00   

Kawał dla studentów zdających sesję:
Wchodzi student na egzamin do profesora. Otwiera walizkę, wyciąga trzy flaszki wódki, stawia na stole. Wyciąga indeks i mówi:
- Proszę TRZY pokwitować.
A profesor na to:
- Dwie biorę


Na egzaminie na akademii rolniczej, zdaje jakiś Arab.
- Proszę mi podać skład kiszonki - zadano mu pytanie.
Na to Arab zrobił wielkie oczy, szczęką uderzył ze zdziwienia w stół, chwycił się za kieszeń przy koszuli i zapytał:
- KISZONKI???

Na szlaku turystycznym w Puszczy Świętokrzyskiej do podziwiającej piękno natury młodej kobiety podchodzi jąkała i się pyta:
- Cz-czy pa-pani się pu-puszcza...
Dostał z całej siły po twarzy, ale niezrażony kończy:
- pu-puszcza świętokrzyska po-podoba?

Uroczystość zaślubin. Kapłan mówi do państwa młodych:
- I pamiętajcie o tym, co napisano w Biblii: "Gdzie pójdziesz ty, tam i ja."
Panna młoda nie może powstrzymać się o śmiechu:
- Mój mąż jest listonoszem.
_________________
.
Miłości do gór nauczyć się nie można. Trzeba je pokochać z samego siebie
.
 
 
Bogda 



Wiek: 107
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2010-05-24, 23:14   

:lol: :lol: :lol:

....

W Afryce

Afryka. Turysta spotyka w dżungli tubylca, który wali w tam-tam.

- Co się stało?

- Od kilku tygodni nie ma u nas wody.

- Więc prosi pan niebo o deszcz?

- A skąd! Hydraulika wzywam!

......

Spotkanie

Interesant przychodzi do instytucji.

- Jest szef?

- Nie ma.

- Niemożliwe! Przed chwilą widziałem go w oknie.

- Być może, ale on zobaczył pana pierwszy!

....

Prawda wyjdzie na jaw

Na łożu śmierci umierający mąż do żony:

- Kochanie, muszę ci się do czegoś przyznać… Zdradziłem cię…

- A myślisz, że dlaczego cię otrułam?

...

Premia

Młody biznesmen opowiada adwokatowi:

- Otrzymałem premię w postaci wyjazdu na weekend w dowolne miejsce na świecie. Zadzwoniłem więc do żony: „Kochanie, czy chcesz pojechać ze mną do Rio de Janeiro”?

- I co odpowiedziała żona? – pyta adwokat.

- „Och, to cudownie! A kto mówi?”.

...
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Ama 
Czas na kawkę ;)



Wiek: 52
Dołączyła: 25 Kwi 2010
Posty: 2722
Skąd: Kraków i nie tylko
Wysłany: 2010-06-05, 12:53   

Kawał poniekąd nieco religijny będzie...

Jezus postanowił odnaleźć swojego ojczyma. Chodził od wsi do wsi, od miasta do miasta i szukał. Ktoś życzliwy powiedział mu, że jakiś stary stolarz mieszka na skraju wsi, przy drodze na pustynię. Rzeczywiście - poszedł tam Jezus i widzi staruszeczka siedzącego na pniu koło warsztatu. Wzruszony Jezus pyta:
- Czy jesteście stolarzem, cieślą może?
Starowinek kiwa przytakująco głową.
- A macie może na imię Józef? - pyta Jezus.
- Staruszek kiwa potakująco głową. Wzruszony Jeszua Rzuca się starcowi do stóp z okrzykiem:
- Tato!
Starzec przeciera wzruszone oczy i chwytając głowę mężczyzny w objęcia:
- Pinokio...

:rotfl:
_________________
Wszystko przemija prócz prawdziwej tęsknoty.

To nie czarny kot napotkany przynosi pecha, ale ciemny kmiot. A ludzie jak zwykle powtarzają tylko to co im wygodne!
 
 
Nacka 



Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 13073
Skąd: Polska
Wysłany: 2010-06-08, 11:40   

Obama rozmawia z Miedwiediewem:
- Proponuję obustronną redukcję arsenałów jądrowych. Broń atomowa to bardzo droga rzecz. Wystrzelenie jednej rakiety kosztuje amerykańskiego podatnika wiele milionów dolarów. A ile u was?
- Jak na USA, to bezpłatnie. :luzik:


Byli sobie ludzie, którzy mieli bardzo mądrego kota. Kiedy miał potrzebę, szedł do łazienki, kucał na skraju sedesu, zadzierał ogon, robił co trzeba... wsio kulturalnie. Trwało to jakiś czas aż do pewnego tragicznego dnia, kiedy to deska nieoczekiwania opadła, śmiertelnie przerażając kota w krytycznym momencie.
Ale po tym wypadku kot nie przestał korzystać z toalety. Wskakiwał na sedes, zadzierał ogon... Ale czujnie, mordą ku desce. :gały:
_________________

 
 
Nacka 



Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 13073
Skąd: Polska
Wysłany: 2010-06-09, 10:47   

Warzywniak:
Stoję na końcu kolejki, na początku zamotany facet maca się po kieszeniach, w końcu zrezygnowany, niepewnym głosem prosi o główkę kapusty. Płaci, wychodzi - nie przestając kręcić głową i ciągle szukając czegoś w kieszeniach.

Pół kolejki później, wpada do środka triumfalnie, z rzeczoną kapustą w jednej ręce i zmiętą kartką w drugiej:
- sałata, jednak sałata- wymieni mi pani?
_________________

 
 
Nacka 



Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 13073
Skąd: Polska
Wysłany: 2010-06-09, 19:17   

Leniwy poranek w biurze, w jednej z firm na Śląsku. Wszędzie daje się odczuwać zobojętnienie i brak chęci do pracy.
W tle słychać wiadomości radiowe, w których podano informację o nadchodzącej do Stolicy drugiej fali powodziowej, rzekomo większej od tej, która przechodziła w maju.
W całej tej sennej biurowej aurze, przemknął cichy komentarz jednego z pracowników: ehh Ci Warszawiacy, im ciągle tylko więcej i więcej.
^^^

Szczyt kobiecej bezczelności to wsadzić sobie stopery do uszu i zrobić mężowi awanturę.
^^^

Rozmawia dwóch studentów na korytarzu w akademiku:
- Cholera muszę posprzątać mój pokój!
- To wrzuć granat i poczekaj.
- A jak nie wybuchnie, to myślisz, że go tam znajdę?!
^^^

Żona wraca do domu po piątej próbie zdania egzaminu z prawa jazdy.
Mąż z głupim uśmieszkiem pyta:
- I co? Znowu cię wydymali?
- Tak! W dwójkę! Ale tym razem wreszcie zdałam!
^^^

Wydaje mi się, że spełzliśmy na niczym, powiedział ślimak do ślimaka po nocnej próbie ucieczki z Zoo.
^^^

Nawiązując do wczorajszej przegranej 6:0 naszej reprezentacji z Hiszpanią, należy powtórzyć, że na tym etapie nie są istotne wyniki, ważne że idziemy w dobrym kierunku.
_________________

 
 
Anet 



Wiek: 48
Dołączyła: 18 Cze 2007
Posty: 13768
Skąd: Ostrowiec Św.
Wysłany: 2010-06-10, 18:18   

Humor z zeszytów szkolnych -
Lato spędzę w górach u kuzynek, z których zejdę dopiero po wakacjach :rafi:

***

Mężczyzna na plaży zachodzi do stanowiska ratowników.
- Panowie ratownicy, nie macie przypadkiem zapałek?
- Proszę oto zapałki. Daj Pan papierosa, zapalimy.
- Proszę bardzo - mężczyzna częstuje ratowników papierosami. Zapalają, przez chwilę delektują się aromatem tytoniu.
- Jak leci, panowie? Jakie nastroje? - pyta.
- No, tak sobie. Pracujemy pomalutku.
- Lato w tym roku okropnie gorące, oddychać nie ma czym.
- Strasznie spaliliśmy się przy tej robocie od tego cholernego słońca, upały, upały… Koszmar!
- A płacą chociaż dobrze?
- Żartujesz Pan? Ledwo można związać koniec z końcem…
- Tak i te ceny złodziejskie…
- Tak. Ciężko. Ale chłopaki, przyszedłem do Was w konkretnej sprawie. Przykro mi, że i ja wam głowę zawracam, ale tam, gdzie ta zielona boja, teściowa mi się topi
_________________
.
Miłości do gór nauczyć się nie można. Trzeba je pokochać z samego siebie
.
 
 
Nacka 



Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 13073
Skąd: Polska
Wysłany: 2010-06-15, 13:26   

Idzie ulicą babka z bulterierem. Mijają Merca 600, pies zadarł nogę i zaczyna sikać. W tym czasie Merc rusza, a pies za nim, zaskoczony, na trzech łapach kuśtyka. Merc zatrzymuje się, uchyla się szyba, wychyla się łysy łeb i zrezygnowanym głosem mówi:
- Dobra, brachu, kończ, ja poczekam.
_________________

 
 
Bogda 



Wiek: 107
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2010-06-17, 23:42   

:rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:

..
.



..
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
rafi1972 



Wiek: 48
Dołączył: 03 Cze 2007
Posty: 12078
Skąd: Katowice
Wysłany: 2010-06-19, 07:21   

Ławeczka przy sklepie w pewnej podbiałostockiej wsi:
- Stasiek, ty wiesz, jak w tej Warszawie pijo?
- Nie, Zenuś, nie słyszałem nic. Poważnie?
- No, mówię ci! Radio mówiło właśnie, że tam tyle korków na ulicach, że samochody nie majo jak jeździć! :szok2:


Spotkały się dwie blondynki:
- Co u ciebie, Mariolu?
- A wiesz, nie może być lepiej. W końcu między mną i Marcelem zaczyna się układać, wkroczyliśmy chyba w nowy etap naszego związku.
- Poważnie? No to super.
- Noo, ostatnio nawet w dyskotece, po jednej z awantur, dostałam od niego tulipana... z Tyskiego. :>


U lekarza:
- Niech pan zdejmie spodnie, to zmierzymy temperaturę.
- Ale czemu tak?
- No bo ja mam tylko taki termometr - do badania per rectum.
Zmierzyli.
- Niedobrze... Ma pan 38,9 stopni.
- Hmm... No patrz pan. I to na dodatek w cieniu... :szok:


Zauważyłem mrówkę faraona na blacie w kuchni. Niosła jakiś okruszek. Zagrodziłem jej drogę palcem. Zawróciła. Znowu zagrodziłem. Znowu zawróciła. Potem stanęła w bezruchu. Nie reagowała, więc wziąłem leżącą obok lupę i korzystając z promieni słonecznych postanowiłem trochę ją przysmażyć... Jednak kiedy przykładałem szkło zauważyłem, że coś do mnie pokazuje... Coś tam machała łapkami, ale nie zdołałem dostrzec. One są, wiecie, dość małe. Przetrząsnąłem szuflady i znalazłem mocniejsze szkło. Wtedy stało się jasne, że oto wyciągnęła ona skądś mikroskopijnej wielkości spłachetek papieru czy coś i pokazuje mi, abym na niego spojrzał. Kurde, ależ to było malutkie. Jakbym się nie gimnastykował - nic nie mogłem na nim dojrzeć. Przykryłem mrówkę szklanką i pobiegłem poszukać szkolnego mikroskopu mego syna. Po pół godzinie znalazłem. Wyregulowałem ostrość i powiększyłem obraz. Tak, na karteczce było pismo. Jeszcze powiększyłem. Już prawie widziałem... jeszcze ostrość... jeszcze... jeszcze trochę... uff.. ależ byłem podniecony. Jeszcze... już! Mogę odczytać! Taaa... pięknie...
"POCAŁUJ MNIE W DUPĘ!" :
_________________

 
 
Anet 



Wiek: 48
Dołączyła: 18 Cze 2007
Posty: 13768
Skąd: Ostrowiec Św.
Wysłany: 2010-06-19, 18:59   



:rafi:
_________________
.
Miłości do gór nauczyć się nie można. Trzeba je pokochać z samego siebie
.
 
 
Nacka 



Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 13073
Skąd: Polska
Wysłany: 2010-06-20, 18:02   

Dwóch meneli wygrzewa się w parku na ławeczce. Zdjęli buty...
Jeden przygląda się stopom drugiego. W końcu stwierdza:
- Ciekawe, masz dużo brudniejsze nogi, niż ja...
Drugi na to:
- Ale też jestem 4 lata starszy!


Dwóch nastolatków z niewielkiej miejscowości poszło w niedzielę do kościoła. Trafili na płomienne kazanie wzburzonego księdza:
„ Nasze miasto zaczyna przypominać Sodomę i Gomorę! Wszędzie tylko zgnilizna i zepsucie! Wczoraj wieczorem wyszedłem do parku na spacer. Patrzę, a pod jednym krzakiem bezwstydnie on z nią. 10 metrów dalej, pod drugim krzakiem widzę sodomię, on z nim, kawałek dalej znowu ona z inną... Zgroza i piekło!!! A potem ludzie się dziwią, że Pan Bóg powodzie i inne nieszczęścia na nas zsyła...”
Jeden z nastolatków szepcze do drugiego:
- Dobrze, że nie poszedł wczoraj w parku jeszcze trochę dalej, bo by trafił na mnie ze mną...


Dwaj kumple wybrali się do knajpy. Jeden z nich zamawia jaja przepiórcze i zachwala potrawę drugiemu.
- Spróbuj, ładnie to wygląda, smakuje. A na dodatek powoduje, że „ pióro wypełnia Ci się świeżym atramentem”
Kolega daje się namówić i zamawia to samo. Po chwili odsuwa potrawę z obrzydzeniem:
- Ani to dobrze nie wygląda, ani nie smakuje! A w tej chwili i tak nie mam do kogo pisać...
_________________

 
 
Ama 
Czas na kawkę ;)



Wiek: 52
Dołączyła: 25 Kwi 2010
Posty: 2722
Skąd: Kraków i nie tylko
Wysłany: 2010-06-21, 14:44   

Lekarz ortopeda przyjmuje pacjenta. Każe mu zdjąć spodnie, chwilę ogląda stawy kolanowe. Po czym pyta:
- Te krzywe nogi ma pan od małego?
A obruszony pacjent:
- Nie, panie doktorze. Od kolan...

:lol:

Jak sklasyfikować niedźwiedzia?

Jeśli uciekasz przed misiem i wspinasz się na drzewo a miś potrząsa nim, po czym odchodzi - jest niedźwiedziem brunatnym.
Jeśli uciekasz i wspinasz się po drzewie a misiek za tobą, to masz do czynienia z niedźwiedziem grizzly.
Jeśli uciekasz przed misiem i za cholerę nie ma żadnego drzewa do wspinaczki - to goni cię niedźwiedź polarny...

:szok2: :lol:

Idzie po ulicy starszy pan. Zwiedza urocze miasteczko. No ale zmęczył się, napilby się gdzieś herbaty. Jak raz - nad jednymi drzwiami kamienicy wisi imbryk. Zatarł więc turysta ręce z radości i wszedł do środka. Usiadł przy jednym ze stolików, a kiedy podeszła do niego zza kontuaru kobieta, zamówił herbatę. Wypił ją dość szybko i ponowił zamówienie. Mocno zdegustowana tym faktem kobieta niezbyt miłym głosem zapytała, czy będzie jeszcze zamawiać kolejne herbaty.
-Czemu nie?- odparł starszy pan zdziwiony.
-Bo to jest burdel a nie herbaciarnia-odrzekła niewiasta.
-No to czemu nad drzwiami powiesiliście czajnik?- pyta zdziwiony turysta.
-A co zdaniem pana w przyzwoitym mieście miałam powiesić?!

:rotfl:
_________________
Wszystko przemija prócz prawdziwej tęsknoty.

To nie czarny kot napotkany przynosi pecha, ale ciemny kmiot. A ludzie jak zwykle powtarzają tylko to co im wygodne!
 
 
Anet 



Wiek: 48
Dołączyła: 18 Cze 2007
Posty: 13768
Skąd: Ostrowiec Św.
Wysłany: 2010-06-21, 20:09   

Żona do męża
- Kochanie, ta dziewczyna, którą przyprowadziłeś jest naprawdę bardzo miła i grzeczna, dużo pomaga mi w pracach domowych, ale gdy mówiłam, żebyś poszedł po osiemnastkę, to miałam na myśli śmietanę :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:


Żona ZOMO-wca zażyczyła sobie na rocznicę ślubu buty z krokodyla. Więc ten wybrał się do Egiptu. Po powrocie opowiada o zdarzeniu kolegom w pracy:
- Poszedłem nad ten Nil, szukałem, szukałem, szukałem, aż wreszcie znalazłem krokodyla. Wyskoczyłem z krazków, dopadłem gada, pała, gaz, pała, gaz, pała, gaz. Wreszcie krokodyl padł. Odwracam go do góry nogami i...
- No i co?!!!
- Nic. Bez butów był, skurkowaniec!
_________________
.
Miłości do gór nauczyć się nie można. Trzeba je pokochać z samego siebie
.
 
 
Anet 



Wiek: 48
Dołączyła: 18 Cze 2007
Posty: 13768
Skąd: Ostrowiec Św.
Wysłany: 2010-06-24, 21:37   

od jutra wakacje więc może zobaczmy z czego śmiali się poloniści :oko:

Bił swoją żonę, z którą miał dzieci przy pomocy sznurka

Bohaterów Krzyżaków dzielimy na historycznych i erotycznych

Czarnecki zebrał dużą kupę chłopską

Czytałem sztuki Szekspira. Dwie zapamiętałem: Romeo i Julia.

Dosyć szybko można się zorientować, że Izabela nie nadaje się do interesu, który ma Wokulski :rafi:

Gramatycznie rzec biorąc dziewczyna ma inną końcówkę niż chłopiec :rafi:

Kiedy Mieszek padł na twarz, niedźwiedź przyszedł powąchać go. Mieszek był jakby nieświeży :hahaha:

Meteorolodzy wychodzą trzy razy dziennie oglądać swe narządy :rotfl:

Po jednej stronie rynku naszego miasteczka stoi kościół, po drugiej ratusz, a dookoła wybudowane same nowe domy publiczne

Po ogłoszeniu 10 przykazań Mojżesz uznał je za nieżyciowe i rzucił w przepaść

Samiczkę od samca ropuchy odróżniamy po kolorze włosów pod pachą :szok2:

W Olsztynie istnieje fabryka opon mózgowych :szok2:

Zenon Sienkiewicz skrzywdził Justynę z dwu stron
_________________
.
Miłości do gór nauczyć się nie można. Trzeba je pokochać z samego siebie
.
 
 
GABRIELA51 
amatorka



Dołączyła: 01 Cze 2007
Posty: 785
Skąd: chorzow
Wysłany: 2010-06-25, 21:29   

Do sklepu zoologicznego wchodzi klient.
- Chciałbym kupić psa obronnego.
- Proszę bardzo, mam właśnie ostatniego...
- Przecież to jamnik. Jaki z jamnika pies obronny?
Sprzedawca złapał jamnika za ogon, podnosi do góry.
- No podejdź pan teraz...


Na pustym jeszcze placu budowy brygadzista staje przed robotnikami i mówi:
- Panowie rozpoczynamy i pamiętajcie: budujemy solidnie, bez fuszerki, bez wynoszenia na lewo materiałów. Budujemy najlepiej jak umiemy, bo budujemy dla siebie.
- A co to będzie? - pyta się jedne z robotników.
- Miejska Izba Wytrzeźwień

Zagadki
- Ile pies ma zębów?
- Cały pysk.
- Państwo w europie na literę " K"
- Kowalscy.
- Prze kim król zdejmuje koronę?
- Przed fryzjerem.
- Co rośnie korzeniem do góry?
- Ząb w górnej szczęce.
- Jak się nazywa zastępca lotnika?
- Zalotnik.
- Co myśli żaba tuląc się do jeża?
- "Miłość jest cierpieniem..."
- Jak nazywa się byk po kuracji odchudzającej?
- Skurczybyk.
- Co otrzymujemy po skrzyżowaniu szpaka z żyrafą?
- Kombajn do zbioru wiśni.
_________________
Natura ludzka a szczególnie,kobieca jest
ciemna i pełna sprzeczności!
 
 
Anet 



Wiek: 48
Dołączyła: 18 Cze 2007
Posty: 13768
Skąd: Ostrowiec Św.
Wysłany: 2010-07-01, 12:39   

Przychodzi facet do sklepu monopolowego:
- Dzień dobry, nazywam się Antoni Kluska i chciałbym kupić pół litra wódki czystej.
- Proszę bardzo - mówi sprzedawczyni. I wcale nie musi mi się Pan przedstawiać !
- Ależ droga pani, ja nie jestem anonimowym alkoholikiem!


Przychodzi baba do lekarza z książką w ustach. Lekarz pyta:
- Co pani jest?
- Facebook. :rotfl:
_________________
.
Miłości do gór nauczyć się nie można. Trzeba je pokochać z samego siebie
.
 
 
rafi1972 



Wiek: 48
Dołączył: 03 Cze 2007
Posty: 12078
Skąd: Katowice
Wysłany: 2010-07-03, 06:51   

- 1, 2, 3, 4, 5, 6... 1, 2, 3, 4, 5, 6... Przestańcie się wreszcie kręcić, cholerne konusy, bo w życiu się was nie doliczę!!! 1, 2, 3, 4, 5, 6... Oczywiście - znowu jednego brakuje. No dobra, gadać - gdzie jest Gburek???
- Wspominał coś o Belwederze... :mysli:

Piłkarska reprezentacja Anglii odwiedziła w dniu dzisiejszym, swoim ostatnim na ziemi południowoafrykańskiej, dom dla sierot w Kapsztadzie.
"Jeszcze nigdy nie widziałem tylu smutnych, pozbawionych nadziei twarzy" -
skomentował to spotkanie Jamal – 7-letni mieszkaniec ośrodka. :(
_________________

 
 
Jolinek 



Wiek: 100
Dołączyła: 16 Lis 2008
Posty: 4251
Skąd: Polska
Wysłany: 2010-07-04, 05:56   

Do szkoły zaproszono fotografa i nauczyciel namawia dzieci, by każde kupiło odbitkę zdjęcia grupowego.
- Pomyślcie tylko, gdy już będziecie dorosłe, popatrzycie na fotografię i powiecie: "To Basia - teraz jest prawnikiem" albo "To jest Michael. Teraz jest lekarzem."
Na to cienki głosik z tyłu sali:
- A to jest nauczyciel. Teraz juz nie żyje.

Rozmawiają dwaj koledzy:
- Słyszałes? Szef zmarł...
- Tak... i caly czas się zastanawiam kto jeszcze...
- Jak to "kto jeszcze"?
- No tak, w nekrologu jest napisane: "wraz z nim odszedł jeden z naszych najlepszych pracowników..."

Na ławce w parku siedzą młodzi małżonkowie, obok siedzi starszy człowiek.
Słyszy rozmowę zakochanych:
- Czułko mnie boli Stasiu, pocałuj!
Całuje. Ból przechodzi.
- Stasiu, boli mnie uszko, pocałuj!
Całuje. Ból przechodzi.
- Stasiu, bolą mnie usta, pocałuj!
Całuje. Ból przechodzi.
Nagle odzywa się starszy człowiek.
- A leczy pan hemoroidy?

"Polskie przysłowia":
- Nie taka baba straszna... jak się umaluje.
- Ten się śmieje ostatni... kto wolniej kojarzy.
- Kto pod kim dołki kopie... ten szybko awansuje.
- Nie pożądaj żony bliźniego swego... nadaremno.
- Jak cię widzą... to pracuj.
- Tym chata bogata... co ukradnie tata.
- Kto rano wstaje ten... idzie po bułki.
- Nie ma tego złego... co by nam nie wyszło.
- Jak sobie pościelesz... to mnie zawołaj.

Firma zatrudnia nowego dyrektora finansowego, wybrano kilku kandydatów: matematyka, filozofa, ekonomistę i prawnika. Pierwszy na rozmowę kwalifikacyjną do prezesa wchodzi ekonomista:
- Mam tylko jedno pytanie. Ile jest dwa plus dwa? - pyta prezes.
- No, jeżeli spojrzymy na to pod kątem matematyki to 4, ale jeżeli weźmiemy pod uwagę zasadę zysków korporacyjnych... itp. itd.
- Dziekuję, skontaktujemy się z panem.
Następnie wchodzi filozof:
- Mam tylko jedno pytanie. Ile jest dwa plus dwa? - pyta znowu prezes.
- Hmmmm, to trzeba by się zastanowić nad symboliką liczby dwa... można by zacząć od kultury antycznej albo nawet hinduizmu... trzeba by też pomysleć o aspektach znaczenia połączenia obu dwójek... itd. itd.
Kolejny wchodzi matematyk i słyszy to samo pytanie.
- Cztery - odpowiada bez zastanowienia.
Ostatni wchodzi prawnik i na zadane pytanie powoli wstaje, podchodzi do okna, zaciąga żaluzje, zamyka drzwi na klucz, wraca na swoje miejsce, siada, spogląda prezesowi prosto w oczy i pyta:
- A ile ma być?

Trzy katolickie matki chwalą sie swoimi synami.
- Mój syn jest biskupem i wszyscy mówią do niego "eminencjo" - chwali się pierwsza matka.
- Och, a mój syn został niedawno kardynałem. Teraz wszyscy zwracaja się do niego "ekscelencjo" - mówi druga.
Trzecia z matek zamyśla się na chwilę i wreszcie mówi:
- A mój syn ma 185 cm wzrostu i jest striptizerem. Kiedy wychodzi na scenę i zaczyna tanczyć, to wszystkie kobiety wolaja "Mój Boże!"

Do restauracji przychodzi 3 głuchych i ślepych facetów. Wołają kelnera. Na palcach pokazują liczbe 10 - chcą zamówić 10 piw. Kelner spelnia więc ich życzenie. Po 2 godzinach zauważa, ze głuchoniemi patrzą się w sufit i maja cały czas otwarte usta. Postanawia więc zadzwonić do związku głuchoniemych by zapytać o co chodzi.
- Dzień dobry. Dzwonię z restauracji, ponieważ przyszło do nas 3 głuchoniemych. Wypili 10 piw, a teraz siedzą z otwartymi ustami i gapią się w sufit. O co im chodzi?!
- Niech sie pan nię martwi. Jeszcze godzinę pospiewają i pójda.

Teściowa po 10 latach kłótni postanawia pogodzić się ze swoim zięciem. Zaprasza jego i córke na obiad. Podaje kotleta, surówkę, ale zapomniała o ziemniakach. Wraca do kuchni. Przezorny zięć postanawia sprawdzić, czy kotlet nie jest zatruty. Kroi kawałek i daje kotu. Ten gryzie i nagle pada martwy na ziemię. Zięć wstaje, idzie do kuchni, bierze patelnię i zabija tesciową. Wraca do pokoju i mówi do żony:
- Kochanie, wyobraz sobie, że ta stara rura chciała mnie otruć. Wziąłem patelnię i ją zabiłem!
Na co kot wstaje, otrzepuje się i krzyczy:
- Jest!!!

Do psychiatry przychodzi elegancko ubrany mężczyzna.
- Co panu dolega? - pyta sie lekarz.
- W zasadzie nic, tylko ciągle chodza po mnie krasnoludki - odpowiedział, otrzepując się nerwowo.
- Tylko nie na biurko! - krzyczy oburzony lekarz.

Astronom, fizyk, informatyk i matematyk przejeżdzali pociągiem przez Anglię. Pierwszym widoczkiem, na który zwrócili uwagę było duże pole, na którym pasła się czarna krowa. Każdy z nich zrobił o tym uwagę w swoim kapowniczku:
Astronom napisał: "Wszystkie obserwowane w Anglii krowy są czarne."
Fizyk napisał: "Hipoteza robocza: krowy w Anglii są czarne."
Informatyk napisał: "Anglia.krowy[1]:=czarna;"
Matematyk napisał: "Istnieje w Anglii co najmniej jedno pole, na którym co najmniej jedna krowa z co najmniej jednej strony jest czarna."

Mama przychodzi po synka do przedszkola ale widzi, ze synek siedzi i jest strasznie smutny:
- Co się stało syneczku? - pyta matka.
- No bo pani powiedziala, że mamy usiąśc na nocniczki i zrobic grzecznie kupkę. A kto nie zrobi, to nie wyjdzie na podwórko się bawić. - odpowiada synek.
- Ojej, syneczku i co? Nie mogłeś zrobić kupki?
- Nie, mamusiu, ja zrobiłem, ale Marek mi ją ukradł.

Do firmy przyszedł hydraulik naprawić WC. Wszedł do sekretariatu i pyta:
- No to gdzie jest ten sracz?
Sekretarka nieśmiało odpowiada:
- Szef jest właśnie na obiedzie.
- Ale pani mnie źle zrozumiała - mam na myśli te dwa zera.
- Zastępcy mają naradę.
- Ale pani złota, ja się pytam, gdzie tu się a kuku robi?
- Aha, ... rachunkowość jest piętro wyżej...

Mały Jas siedzi i płacze. Do pokoju wchodzi jego siostra.
- Czemu płaczesz?
- Bo mam zadaną pracę domową i nie wiem co napisać!
- Pokaż mi, to ci pomoęg - proponuje siostra i czyta temat zadania: "Napisać zdanie z wyrazem podżegacze".
- To napisz tak: "Na balkonie wiszą gacze, pod balkonem piesek skacze, jak doskacze podrze gacze".

Mężczyzna spacerujacy w Kalifornii po plaży znalazł lampę. Po potarciu wyskoczył zdenerwowany dżin:
- O.K., O.K. Uwolniłeś mnie z lampy. To jest już czwarty raz w tym miesiacu! Mam tego spełniania życzeń powyżej uszu! Zapomnij o 3 życzeniach. Masz tylko jedno!
Mężczyzna:
- Zawsze chciałem pojechać na Hawaje, ale bardzo boje się latać samolotami. Czy nie mógłbyś zbudować mostu aż do Hawajów? Mógłbym wówczas pojechać tam samochodem.
Dzin się zaśmiał.
- To jest niemożliwe. Pomyśl logicznie! Przecież nośniki mostu nie siegną dna Pacyfiku! Pomyśl ile betonu, ile stali. NIE! Wymyśl jakieś inne życzenie!
Mężczyzna:
- Byłem żonaty 4 razy. Moje żony zawsze mi mówiły, że nie dbam o nie, że nie jestem wrażliwy. A zatem spełnij moje życzenie, żebym zawsze rozumiał kobiety, wiedział co czują, co myślą, dlaczego placzą; żebym wiedział co naprawdę chcą, żebym wiedział co zrobić, żeby były zawsze szczęśliwe.
Dżin:
- Chcesz ten most z dwoma pasami ruchu czy z czterema?

W wagonie tramwajowym mężczyzna przyciska się do mlodej dziewczyny, która odwraca się i mówi:
- Niech pan przestanie pocierać go sobie o mój tyłek!
- Pani się myli - odpowiada facet. - To po prostu koperta z moja pensją.
- Ach tak? Gratuluję. Musi pan solidnie pracować skoro w ciągu ostatnich pięciu minut trzy razy dostał pan podwyzkę.

Z czego sklada sie pies policyjny? - Z policjanta, smyczy i psa właściwego.

Zalany facet wraca do domu, dobija się, ale żona nie chce mu otworzyć. Facet mówi:
- M... mam... mam tu bb... bbukiet naj... naj... najppiękniejszych róóóż na świec-ci-cie... dla na-na... najpiękniej-j-jj... jsze-eej k-kk...kkobiet-ty...
żona otwiera a facet od razu lezie do sypialni. żona pyta go:
- A gdzie róże?
- A gdzie nnnajpiękniejsza kobieta?



:hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha:
_________________
Nie ufam nikomu,
ufam tylko tym,
którzy na to zasłużyli
 
 
tygrys 



Wiek: 42
Dołączyła: 22 Lut 2009
Posty: 13904
Skąd: podkarpacie
Wysłany: 2010-07-05, 07:30   

:hahaha: :hahaha: :hahaha: :hihi: :hihi: :hihi: :okok: :okok: :okok: :okok:

[ Dodano: 2010-07-07, 21:50 ]
Autobus z wycieczką zbliża się do granicy.
– Piwo! Siku! – po raz któryś z rzędu rozweseleni pasażerowie zmuszają kierowcę do zatrzymania.
Po dłuższej chwili, gdy już z powrotem zajęli miejsca w autokarze, kierowca pyta głośno:
– Czy kogoś wam nie brakuje?
Cisza. Po przekroczeniu granicy do kierowcy podchodzi mężczyzna i lekko bełkocząc mówi:
– Nie ma mojej żony...
– No przecież – wścieka się kierowca – przed odjazdem pytałem, czy kogoś wam nie brakuje!
Na to facet:
– Ale mnie jej nie brakuje, tylko mówię, że jej nie ma...





- Tato co to jest?
- To są czarne jagody synku.
- A dlaczego są czerwone?
- Bo są jeszcze zielone.



Ewa w raju nie usłuchała zakazu Stwórcy i za namową węża zerwała jabłko z drzewa. Za ten czyn została wraz z Adamem wyrzucona za bramę raju. Na odchodne Ewa usłyszała głos z góry:
- Za ten czyn zapłacisz krwią!
Po kilku dniach Ewa natknęła się na tego samego węża, który ją namówił do zerwania jabłka i mówi:
- Przez Ciebie teraz będę musiała płacić krwią!
- Oj, nie marudź! - mówi wąż. - Wynegocjowałem Ci to w dogodnych miesięcznych ratach.
_________________
.

"Określ, co sprawia że dobrze się czujesz i zacznij robić tego więcej "


.
 
 
Ama 
Czas na kawkę ;)



Wiek: 52
Dołączyła: 25 Kwi 2010
Posty: 2722
Skąd: Kraków i nie tylko
Wysłany: 2010-07-12, 12:53   

Grupa absolwentów planuje spotkanie jubileuszowe, naradzają się gdzie. Jak to gdzie?! W "Mozaice", tam można dużo wypić i są fajne dupeczki, z którymi można potem...
Za 10 lat następny jubileusz - gdzie? Oczywiście, w "Mozaice", tam można dużo wypić i popatrzeć na ładne tyłeczki...
W następnym jubileuszu - spotkanie, ale gdzie? No tradycyjnie, w "Mozaice", tam można wypić kawę i pogadać.
Na kolejny jubileusz - gdzie chłopaki pójdziemy? No jak gdzie, do "Mozaiki" Tam jeszcze nie byliśmy...

:rotfl: :rotfl: :rotfl:
_________________
Wszystko przemija prócz prawdziwej tęsknoty.

To nie czarny kot napotkany przynosi pecha, ale ciemny kmiot. A ludzie jak zwykle powtarzają tylko to co im wygodne!
 
 
Nacka 



Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 13073
Skąd: Polska
Wysłany: 2010-07-13, 08:06   

I. Kosmiczny

Zderzyły się amerykański i rosyjski satelity. Amerykanie łżą, że ich satelita nie był szpiegowski. Rosjanie łżą, że nad swoim stracili kontrolę.

II. Ludzki

Ludzie dzielą się na dwie grupy. Na jednych można polegać, na drugich - położyć się.

III. Lekarski

- Doktorze, zerknijcie na chorego...
- Co ja, chorego człowieka nie widziałem, czy jak?!

IV. Romantyczny

Romantyk...hm... Nie ma ładniejszego określenia na durnia.

V. Argumentowy

Skromne milczenie - najlepszy dowód w sporze z przełożonym.

VI. Piłkarski

Mistrzami świata na mundialu w RPA zostali:
Hiszpania - w piłce nożnej
Urugwaj - w siatkówce
Holandia - w sztukach walki.

VII. Antykoncepcyjny

Wiem już, skąd się biorą dzieci. Ale nie wiem, gdzie je podziać.

VIII. Przysłowiowy

- Jakie jest estońskie przysłowie narodowe?
- Co nagle, to po diable.

IX. Prędkościowy

- Z jaką prędkością pływają białe niedźwiedzie?
- Około dwóch węzłów. Lub ponad trzydzieści, jak mają na ogonie rosyjski okręt podwodny.

X. Urlopowy

Nie lubię jeździć po świecie. Może dlatego, że w dzieciństwie ojciec bił mnie globusem.

XI. Netowy

- Hej, udostępnisz mi Internet?
- No nie wiem, my mamy tylko w pakietach...

XII. Kwiatowy

- A dokąd to idziesz z tymi kwiatami?
- Babie swojej podaruję.
- Ale przecież te kwiaty są sztuczne!
- A baba nadmuchiwana.
_________________

 
 
Ama 
Czas na kawkę ;)



Wiek: 52
Dołączyła: 25 Kwi 2010
Posty: 2722
Skąd: Kraków i nie tylko
Wysłany: 2010-07-20, 15:52   

Było sobie dwóch kumpli, prawdziwych przyjaciół. Jeden z nich miał słaby wzrok, grube okulary na nosie nie czyniły mu świata wyraźniejszym; drugi bardzo się jąkał, ale nie miało to znaczenia międzykumpelskiego. Nie miało?...
Pewnego dnia obaj szli przez park, jąkała nagle zakrzyknął do przyjaciela:
- Ja! Jajaja!!! Jajajanek... uuuu!!! uwaaa... uważaj, g! ggg! G... óóó...ufff... a jednak wlazłeś...

:oko: :wacko: :lol:


W hotelu zgasło światło. Co tu robić, na spanie za wcześnie. Obsługa przyniosła świece. TRzech mężczyzn, wyjąwszy talię kart rozpoczęło grę. Ale jakoś im się kiepsko grało, bo brakowało czwartego do stolika. Zwłaszcza, że panowie robili się bardziej rozrywkowi w miarę popijania kolejnych drinków. Zaprosili do gry posługaczkę hotelową; starsza babcia szybko i sprawnie ograła ich parę razy. Na stole została pula forsy, niemała. Ale na karty przeszła ochota. Mężczyźni zaproponowali, że pieniądze weźmie ta osoba, która jednym strzałem puści bąka i zgasi nim świecę stojącą na stole. Bezskutecznie próbowali i nic, tylko trzeba było pokój przewietrzyć. Babcia posługaczka widząc to wszystko westchnęła, zadarła kieckę i płomień po chwili zniknął zdmuchnięty bez problemu. Już miała brać zwitek pieniędzy, gdy panowie podnieśli krzyk oburzenia:
- to się nie liczy!!!! Pani strzelała z dwururki!!!

:lol: :lol: :lol:
_________________
Wszystko przemija prócz prawdziwej tęsknoty.

To nie czarny kot napotkany przynosi pecha, ale ciemny kmiot. A ludzie jak zwykle powtarzają tylko to co im wygodne!
 
 
rafi1972 



Wiek: 48
Dołączył: 03 Cze 2007
Posty: 12078
Skąd: Katowice
Wysłany: 2010-07-31, 07:46   

Żona mówi zalotnie do męża:
- Tak dawno nie mówiłeś mi tych dwóch słów, które sprawiają, że cała drżę...
- Jakich?
- "Kupię ci...." :D

- Ech, ten mój dzieciak... Ma już prawie trzy lata, a tylko żre, sra i drze mordę!
- Chłopak czy dziewczyna?
- Chłopak.
- No to wszystko w porządku, tak już będzie na zawsze. :luzik:

- Krycha! Zobacz jakie ciacho!
- Nic z tego, ma simlocka na palcu...
- E tam, simlocka zawsze można ściągnąć... :brwi:
_________________

 
 
Nacka 



Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 13073
Skąd: Polska
Wysłany: 2010-08-02, 12:09   

Religijny

Mała wioska gdzieś na Kaukazie, zamieszkana i przez prawosławnych, i przez muzułman. W czasie modlitwy wchodzi pop do meczetu. Pop cały zakrwawiony, ledwo się na nogach trzyma, ale mówi:
- Jest jakiś odważny muzułmanin?
Muzułmanie patrzą się po sobie, po dłuższej chwili wychodzi jeden chwacko zbudowany. Wychodzą z popem przed meczet. Tam pop tłumaczy:
- Wczoraj u nas było święto i myśmy sobie troszkę popili. Dzisiaj żona mówi: "Zarżnij barana". Próbowałem, ale tylko go naciąłem. Krwią wszystko zachlapał, wyrwał się, biega po wybiegu. Sam go nie złapię. Żona poradziła, żebym muzułmanina do pomocy poszukał, bo wy nie pijecie.
Poszli razem. Biega wielki baran po obejściu, próbują go to tak, to siak złapać. Parę razy było już prawie-prawie, ale się nie udało, tylko ich obu juchą pobrudził jeszcze bardziej. W końcu muzułmanin mówi do popa:
- Sami nie damy rady. Trzeba jeszcze kogoś do pomocy. Idź do meczetu.
Pop poszedł. Wchodzi do meczetu. Jeszcze bardziej okrwawiony, jeszcze bardziej zdyszany...i sam. I pyta:
- Jest jakiś odważny muzułmanin?
Muzułmanie patrzą się po sobie, po dłuższej chwili wychodzi najstarszy z nich, klęka przed popem i mówi:
- Ty żeś ostatniego zarezał. Myśmy tu wszyscy na chrzest już gotowi.
_________________

 
 
Ama 
Czas na kawkę ;)



Wiek: 52
Dołączyła: 25 Kwi 2010
Posty: 2722
Skąd: Kraków i nie tylko
Wysłany: 2010-08-02, 17:10   

Przychodzi staruszka do lekarza:
- panie doktorze, ja mam taki kłopot... bąki puszczam często. Ale w sumie to nie problem, bo ani nie są głośne, ani nie śmierdzą.
Doktor zbadał pacjentkę, przepisał leki i wyznaczył następną wizytę. W określonym dniu wchodzi do niego ta sama babcia i mówi:
Oj, panie doktorze, bąki puszczam jak puszczałam, ale teraz to choć ciche nadal, to smrodliwe okropnie.
Na to lekarz:
- A to dobra wiadomość. Jelitka pracują, węch ma pani odzyskany a teraz zajmiemy się pani słuchem...

:lol:
_________________
Wszystko przemija prócz prawdziwej tęsknoty.

To nie czarny kot napotkany przynosi pecha, ale ciemny kmiot. A ludzie jak zwykle powtarzają tylko to co im wygodne!
 
 
Nacka 



Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 13073
Skąd: Polska
Wysłany: 2010-08-05, 13:29   

GG
a: Jak leci?
b: +
a: Byłeś dziś na uczelni?
b: -
a: To przepuszczą cię na następny semestr?
b: =
a: K*RWA!!! Ty co, z kalkulatora piszesz!?


Dziewczyna do chłopaka:
- Jesteś taki fajny, jak wypijesz!
- Jak wypiję, to i ty jesteś niczego sobie...


- Czy to prawda, że system Windows był skopiowany z komputera statku kosmicznego, który rozbił się pod Roswell w 1947 roku?
- Z całą pewnością można jedynie powiedzieć, że na komputerach nierozbitych statków kosmicznych zainstalowane są inne systemy...


I zobaczył Bóg, że to jest piękne!
I nazwał to "cycki".
_________________

 
 
Ama 
Czas na kawkę ;)



Wiek: 52
Dołączyła: 25 Kwi 2010
Posty: 2722
Skąd: Kraków i nie tylko
Wysłany: 2010-08-05, 13:58   

Spotyka się trzech staruszków na ławce przed blokiem. Pogadują od niechcenia. Jeden mówi:
- Ja to całkiem spać długo nie mogę, świtem się budzę, o szóstej. Robię siku, a z godzinkę potem jak się rozruszam, to kupę...
- A ja - mówi drugi - to budzę się o siódmej i siku, o ósmej kupa.
Trzeci staruszek mówi beztrosko:
- A ja o siódmej robię siku, o ósmej kupę a o dziewiątej się budzę...

:szok2: :lol:
_________________
Wszystko przemija prócz prawdziwej tęsknoty.

To nie czarny kot napotkany przynosi pecha, ale ciemny kmiot. A ludzie jak zwykle powtarzają tylko to co im wygodne!
 
 
Nacka 



Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 13073
Skąd: Polska
Wysłany: 2010-08-06, 09:48   

Internetowy

Klient dzwoni na helpdesk dostawcy internetu:
- Możecie coś zrobić, żebym od północy do dziewiątej rano nie miał dostępu?
- Możemy. A co, spać się chce? :sly:

:gafa:
- Patrz jakie to proste: podnosisz łapę, obsikujesz i teren jest twój - mówi jeden pies do drugiego.
- W każdym razie jest nam dużo łatwiej niż ludziom - oni muszą ustawić jakiś ciężki krzyż.
_________________

 
 
Jolinek 



Wiek: 100
Dołączyła: 16 Lis 2008
Posty: 4251
Skąd: Polska
Wysłany: 2010-08-07, 16:31   

.

















pomysl liczbe od 1 do 10















!!!













pomnoz przez 9














!!!















dodaj te dwie liczby




















!!!






















od wyniku odejmij 5
teraz podporzadkuj alfabet do cyfr np. 1-a , 2-b ,3-c, 4-d , 5- e

























!!!


















no i ta liczba ktora Ci wyszla to...a litera do niej to...
masz juz ta litere i wymysl państwo na nia




















!!!






















na trzecia litere panstwa wymysl kolor



















!!!





























na druga litere koloru pomysl kwiat






















CZY NIEBIESKIE IRYSY ROSNA W DANI ???




:rotfl: :rotfl: :rotfl:
_________________
Nie ufam nikomu,
ufam tylko tym,
którzy na to zasłużyli
 
 
Ama 
Czas na kawkę ;)



Wiek: 52
Dołączyła: 25 Kwi 2010
Posty: 2722
Skąd: Kraków i nie tylko
Wysłany: 2010-08-08, 02:45   

Wchodzi kościelny do kościoła na godzinę przed sumą i widzi jakąś kobiecinę klęczacą przed figurką i modlącą się. Ale nic tam, przygotował kościół do mszy i poszedł do zakrystii. Po mszy pogasił świece i wychodzi, ale widzi tę samą babcię, jak dalej się modli. Podszedł i pyta:
- A co wy tu starowinko tak długo się modlicie?
- A bo mi ksiądz kazał 50 zdrowasiek do św. Piotra zmówić,bo strasznie przeklinam...
- Ale to jest św. Antoni...
Na to babcia pod nosem:
- Ku... mać, 47 zdrowasiek psu w d..pę!
:szok2: :wacko: :lol:
_________________
Wszystko przemija prócz prawdziwej tęsknoty.

To nie czarny kot napotkany przynosi pecha, ale ciemny kmiot. A ludzie jak zwykle powtarzają tylko to co im wygodne!
 
 
rafi1972 



Wiek: 48
Dołączył: 03 Cze 2007
Posty: 12078
Skąd: Katowice
Wysłany: 2010-08-10, 07:29   

Spotyka się dwóch nowych Ruskich. Pierwszy opowiada:
- Słuchaj, kupiłem sobie nową brykę. Full wypas, najlepsze bajery, dwa telewizory, pozłacane części.... :cwaniak:
Na to drugi:
- Ja sobie kupiłem Wołgę..... :luzik:
- A po cholerę ci Wołga ??? :szok:
- Jachtem sobie po niej będę pływał :D
_________________

 
 
Nacka 



Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 13073
Skąd: Polska
Wysłany: 2010-08-10, 13:56   

_________________

 
 
Jolinek 



Wiek: 100
Dołączyła: 16 Lis 2008
Posty: 4251
Skąd: Polska
Wysłany: 2010-08-11, 14:45   

.



Jedzie blondynka samochodem i jak to w życiu bywa - w aucie zatrzeszczało i stanęło na środku drogi. Panienka wysiadła z pojazdu , nie namyślając się długo zaczęła zatrzymywać inne auta z myślą iż któryś z kierowców jej pomoże. Macha réká , macha i jak na zlosc nadjechaø wóz policyjny . Wysiada z rdiowozu policjant , podchodzi do blondynki i pyta sié :
- a gdzie trójkácij
Dziewczyna speszona odpowiada
- zgoliøam rano....

:wacko:
_________________
Nie ufam nikomu,
ufam tylko tym,
którzy na to zasłużyli
 
 
Ama 
Czas na kawkę ;)



Wiek: 52
Dołączyła: 25 Kwi 2010
Posty: 2722
Skąd: Kraków i nie tylko
Wysłany: 2010-08-11, 15:12   

Cóż... :lol: :lol: :lol:

Pewien redaktor telewizyjny bał się starości i wciąż latał do chirurga plastycznego podciągać zmarszczki. Kolejny raz wylądował w gabinecie lekarza i pyta, czy można jeszcze coś podciągnąć, bo na szyi wypatrzył zmarchę i pod oczami. Chirurg go ogląda po czym mówi ostrożnie:
- no... wie pan... niby można, ale będzie pan musiał częściej się golić rano, bo te włosy z klaty wejdą akurat na policzki.
- To nie problem, działajmy - odparł redaktor.
Za jakiś czas znowu ląduje u chirurga, żeby podciągnąć skórę wyżej, bo coś tam znowu się zmarszczyło. Lekarz ogląda go i uprzedza:
- no wie pan, ale potem trzeba będzie coś zrobić z pana przyrodzeniem, bo będzie zbyt wysoko żeby bileizna przykryła...
- to nie problem, działajmy! - woła redaktor. Za jakiś czas po operacji pojawia się na kontroli u chirurga. Ten pyta go, co na co dzień robi ze swym przyrodzeniem. Redaktor uśmiecha się szatańsko i mówi:
- ano, niech się doktor pilnie przyjrzy na koszulę pod moją marynarką. Nieźle wygląda z tym węzłem w roli krawata, no nie?
:szok2: :rotfl:
_________________
Wszystko przemija prócz prawdziwej tęsknoty.

To nie czarny kot napotkany przynosi pecha, ale ciemny kmiot. A ludzie jak zwykle powtarzają tylko to co im wygodne!
 
 
ola 
wiosenna :)



Dołączyła: 06 Lis 2007
Posty: 1638
Skąd: jeszcze Poznań...
Wysłany: 2010-08-11, 21:34   

Ama napisał/a:
Hmmm... Ibisz? :lol:


tez o nim pomysłałam :lol:

[ Dodano: 2010-08-12, 20:59 ]
_________________

 
 
 
Bogda 



Wiek: 107
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2010-08-15, 12:59   

..



.
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Ama 
Czas na kawkę ;)



Wiek: 52
Dołączyła: 25 Kwi 2010
Posty: 2722
Skąd: Kraków i nie tylko
Wysłany: 2010-08-15, 21:54   

Był sobie baca, co umiał różne trudne choroby uzdrawiać. Ludzie chcieli sprawdzić, czy nie jest jakimś hochsztaplerem, no i rzeczywiście czy ma takie umiejętności jak wieść niesie. Zebrało się trochę luda w knajpie i radzą. Postanowili wysłać do bacy najlepszego łgarza i do tego hipochondryka; poszedł i rzecze do bacy:
- Ja to mam choroby, nawet doktory już nie chcą mnie nikaj leczyć...
- A co wom to? - pyta baca.
- Ano bacoszku, nie dość, że ni mam smaku, to jeszcze ani powonienia, ani też prawdy nie powiem...
Baca obejrzał chorego, wyszedłna chwilę, a jak wrócił, podał pacjentowi coś na dłoni:
- Macie tu, o, takie pastylecki i je sobie pojadajcie - rzecze.
Chłop wziął jedną do ust, jak nie splunie:
- Baco!!! Co wy!!! Toć to są bobki owcze!!!
- No widzicie - i jużeście zdrowi! I smak macie, i powonienie, i prawdę gadacie.

:lol:
_________________
Wszystko przemija prócz prawdziwej tęsknoty.

To nie czarny kot napotkany przynosi pecha, ale ciemny kmiot. A ludzie jak zwykle powtarzają tylko to co im wygodne!
 
 
Ama 
Czas na kawkę ;)



Wiek: 52
Dołączyła: 25 Kwi 2010
Posty: 2722
Skąd: Kraków i nie tylko
Wysłany: 2010-08-16, 23:36   

Pewna Gaździna, spowiadając się mówi do księdza:
- Proszę księdza, siedem razy zdradziłam swego męża..
- Oj, piekło, córko, piekło!- odpowiada poruszony, srogi ksiądz.
- Nie piekło, ino swędziało...

:lol:
_________________
Wszystko przemija prócz prawdziwej tęsknoty.

To nie czarny kot napotkany przynosi pecha, ale ciemny kmiot. A ludzie jak zwykle powtarzają tylko to co im wygodne!
 
 
Bogda 



Wiek: 107
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2010-08-17, 12:06   

:rotfl: :rotfl: :rotfl:


...............

Jasio przychodzi do taty i pyta: tato co to jest polityka? Tato mówi:polityka synku to: -kapitalizm, ja jestem kapitalizm bo ja zarabiam -twoja mama to rząd bo rządzi pieniędzmi -dziadek to związki zawodowe bo nic nie robi -pokojówka to klasa robocza bo sprząta i pracuje - ty synku jesteś ludem bo tworzysz społęczeństwo -a twój mały braciszek to przyszłość Jasio mówi: tato ja się z tym prześpie i może zrozumie Jasio poszedł spać.w nocy budzi go płacz małego brata który zrobił w pieluszkę.Jasio poszedł do pokoju po mamę, ale nie mógł jej obudzić więc poszedł do pokoju pokojówki. Wchodzi a pokojówka zajęta z tatą,a przez okno zagląda dziadek, Jasia nikt nie zauważył bo szybko wyszedł, wrócił do swojego pokoju uspokoił braciszka i poszedł spać.Rano Jasio wstał i zszedł na dół tato mówi do niego: -no i co jasiu już wiesz co to jest polityka ? -tak tatusiu wiem -Kapitalizm wykorzystuje klasę roboczą, związki zawodowe się temu przyglądają podczas gdy rząd śpi, lud jest ignorowany, a przyszłość leży w gównie. To jest polityka tatusiu.

....
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template junglebook v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne
Blog Gry Escape The Room
Kopiowanie i rozpowszechnianie tekstów zamieszczonych na forum bez pisemnej zgody autorów
jest surowo zabronione, gdyż jest naruszeniem praw autorskich do solucji i poradników.
Strona wygenerowana w 0,23 sekundy. Zapytań do SQL: 11