Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Ann
2008-09-24, 15:40
Dziś będzie nostalgicznie ...
Autor Wiadomość
Gorka 
Starsza Siostra :)



Wiek: 40
Dołączyła: 02 Maj 2007
Posty: 2642
Skąd: Pabianice
Wysłany: 2007-06-20, 14:39   Dziś będzie nostalgicznie ...

A to kolejna bajeczka z mojego archiwum:

Była to wigilia Nowego Roku,
na dworze już ciemniało i padał śnieg,
ruch na ulicy kwitł po mimo zmroku,
ludzie się spieszyli, a czas szybko biegł.

W tym chłodzie i ciemności szła dzieweczka
na bosaka, w fartuszku z zapałkami.
Już całkiem zmarzły jej śliczne usteczka,
a jasne włosy okryło śnieżkami.

Do domu wtedy mogłaby powrócić,
gdyby sprzedała choć jedna zapałkę.
A tak nie chciała swej rodziny smucić,
że nie ma grosza nawet na podpałkę.

A w domu zimno prawie jak na dworze.
Więc siadła sobie pomiędzy ścianami,
skuliła nóżki i rączki niebożę
i chciała ogrzać członki zapałkami.

Gdy pierwsza z wiązki jasno zapłonęła,
była jak świeca dłońmi otoczona,
niby piec wielki kaflowy goręła
i tylko dla niej była przeznaczona.

Chciała się ogrzać, wyciągnęła nóżki.
Lecz próżne były małej poczynania,
gdyż zgasł płomyczek parząc jej paluszki,
a wraz z nim zniknął piecyk do ogrzania.

Wyjęła drugą, potarła o ścianę.
Zapłoną ogień, cienie w krąg rzucając.
Tam, gdzie padały, ujrzeć było dane,
co kryli ludzie, ścianą zasłaniając.

Z wielkiego stołu, krytego obrysem
gęś upieczona, nadziana śliwkami
zrywa się nagle i zasuwa kłusem
do małej dziewczynki, dziecka z zapałkami.

Lecz czar kolejny, gdy zgasł promień jasny,
prysnął tak szybko, jako się pojawił.
Wyjęła trzecią, łapiąc w uścisk ciasny
I nowy obraz przed nią znów się stawił.

Wielka choinka, strojna i błyszcząca,
jeszcze wspanialsza niż ta u księżniczki,
mnóstwo ozdób na niej, a każda nęcąca,
a pod gałązkami nowiutkie trzewiczki.

Wyciągnęła rączki zmarznięta dziewczynka,
pragnąc je przymierzyć na swe bose stopki.
Lecz zniknęła nagle prześliczna choinka,
a z nią całe piękno tej cudownej szopki.

Wnet wszystkie świeczki w górę uleciały.
Hen gdzieś na niebie stały się gwiazdami.
I tych, które śmierć bliskich ogłaszają
spadając na dół, stały się siostrami.

Potarła znowu siarnikiem o ścianę,
Aż dookoła wszędzie pojaśniało.
Ujrzała wszystkie osoby kochane,
Więc serce z radości jej zakołatało.

I przyszła babcia, co zmarła przed rokiem,
taka łagodna, jasna i kochana.
Aż zachwycała niebiańskim urokiem
i tym, że przyszła zabrać ją do Pana.

Dziewczynka bojąc się, by nie zniknęła
jak piec i gąska czy piękna choinka,
wszystko co miała w wiązce wnet wyjęła
i buchnął płomień wielki jak z kominka.

I w takiej cudnej niebiańskiej jasności
odeszła z babcią, gdzie aniołków grono,
śpiewając z nimi o życiu w wieczności.
I gdzie ją wreszcie godnie ugoszczono.

A kiedy nastał nowy mroźny ranek,
ludzie ujrzeli między budynkami
zmarznięte ciało, bielsze od firanek
małej dziewczynki, dziecka z zapałkami.
_________________
 
 
 
senait 


Dołączyła: 06 Maj 2007
Posty: 1423
Skąd: Poznań
Wysłany: 2007-06-20, 20:51   

moje drogie znieczulica istnieje
jak karaluch przetrwała dzieje
i dziś dziewczynki są i zapałki
choć inne niż z Andersena bajki
ale tak samo przytula je ulica
nikt się martwi ...to znieczulica
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template junglebook v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne
Blog Gry Escape The Room
Kopiowanie i rozpowszechnianie tekstów zamieszczonych na forum bez pisemnej zgody autorów
jest surowo zabronione, gdyż jest naruszeniem praw autorskich do solucji i poradników.
Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 14