Poprzedni temat :: Następny temat
Krótkie historyjki, teksty, testy i inne pierdółki
Autor Wiadomość
Bogda 



Wiek: 107
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2009-10-19, 01:07   

..

coś podobnego :rotfl: :rotfl:



.
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 107
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2009-10-19, 17:26   

..



..
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 107
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2009-10-19, 22:21   

..

HYDRO ZAGADKA



.........
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 107
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2009-10-20, 17:05   

...

szukasz pracy ???

zmień wyznanie !!!



...
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 107
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2009-10-24, 00:35   

..



.....
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 107
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2009-10-31, 01:21   

.
Chyba tutaj dobrze trafione :mysli:

Krótka historyjka - tak
Tekst - jest
Test - można uznać
Pierdółka - zależy co będzie oznaczało to słowo :mysli:

___________________

KROPLA WODY - PIĘKNE!

__________________

Jeszcze takie filmy z kapitalnymi zdjęciami

W ZWOLNIONYM TEMPIE

TRAFIONE OBIEKTY

________________

Mieliście chwilę grozy ???
Bo ja tak :szok2:

...............
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
GABRIELA51 
amatorka



Dołączyła: 01 Cze 2007
Posty: 785
Skąd: chorzow
Wysłany: 2009-11-04, 22:02   

Nietypowe wypadki

(HumorPage)




Autentyczne wyjątki z opisów wypadków samochodowych sporządzonych przez kierowców w protokołach zgłoszeniowych PZU S.A.:

Wracając do domu podjechałem do złego domu i zderzyłem się z drzewem którego nie mam.
Inny samochód zderzył się z moim nie ostrzegając o swoich zamiarach.
Myślałem, że mam opuszczone okno jednak okazało się, że jest podniesione kiedy wystawiłem przez nie rękę.
Zderzyłem się ze stojącą ciężarówką nadjeżdżającą z drugiej strony.
Ciężarówka cofnęła się przez szybę prosto w twarz mojej żony.
Odholowałem swój samochód z jezdni, spojrzałem na teściową i uderzyłem w nasyp.
Przechodzień uderzył we mnie i przeszedł pod moim samochodem.
Facet był na całej drodze i wiele razy próbowałem go wyminąć zanim uderzyłem w niego.
Budka telefoniczna zbliżała się, kiedy próbowałem zjechać jej z drogi uderzyła w mój przód.
Nie chcąc zabić muchy wjechałem w budkę telefoniczną.
Prowadziłem samochód już czterdzieści lat, kiedy zasnąłem za kółkiem i miałem wypadek.
Broniąc się przed uderzeniem zderzaka samochodu przede mną uderzyłem przechodnia.
Mój samochód był legalnie zaparkowany kiedy wjechał w inny pojazd.
Mój samochód był prawidłowo zaparkowany w tyle innego samochodu.
Nagle znikąd pojawił się niewidoczny samochód, uderzył w mój samochód, po czym zniknął.
Byłem pewien, że ten stary człowiek nie dotrze na drugą stronę ulicy kiedy go stuknąłem.
Przechodzień nie miał żadnego pomysłu którędy uciekać, więc go przejechałem.
Nie pamiętam dokładnie okoliczności wypadku, ponieważ byłem kompletnie pijany. W celu uzyskania dalszych szczegółów proszę zwracać się do policji.
Kiedy wróciłam do samochodu to okazało się, że on umyślnie albo nieumyślnie zniknął.
Jechałem do lekarza z chorym kręgosłupem, kiedy wypadł mi dysk, powodując wypadek.
Nie wiedziałem, że po północy też obowiązuje ograniczenie prędkości.
Dałem sygnał klaksonem, ale nie działał, ponieważ został skradziony.
Pośrednią przyczyną wypadku był mały człowieczek w małym samochodzie z dużą buzią.
Zdałem sobie sprawę, że może być nieciekawie. Golf jedzie nam w maskę. Spojrzałem na zegarek - była 7:05.
W pewnym momencie drzewo dostało się między kabinę ciężarówki i przyczepę.
Jechałem sobie spokojnie, a tu nagle zaatakowała mnie wysepka tramwajowa.
Cały dzień byłem na zakupach - kupowałem rośliny. Gdy wracałem do domu, to żywopłot wyrósł jak grzyb po deszczu, przysłaniając mi pole widzenia w taki sposób, że nie zobaczyłem nadjeżdżającego samochodu.
Mój samochód przeleciał przez barierkę i wylądował w kamieniołomie. Mam nadzieję, że spotka się to z państwa aprobatą.
Kiedy dojeżdżałem do skrzyżowania, nagle pojawił się znak drogowy w miejscu, gdzie nigdy przedtem się nie pojawiał i nie zdążyłem zahamować.
Wjeżdżając na parking, uderzyłem w ogromną, plastikową mysz.
Ubezpieczony nie zauważył końca mola i wjechał do morza.
Jechałem powoli, usiłując dosięgnąć szmatki, aby wytrzeć okno, która zaczepiła się o fotel. Kiedy ją pociągnąłem, uderzyłem się w twarz, straciłem kontrolę nad kierownicą i wjechałem do rowu. Gdy przyjechałem z powrotem z pomocą drogową, moje radio zniknęło.
Ostrożnie przyhamowałem, aby ta kobieta upadła jak najdelikatniej.
Zatrąbiłam na pieszego, ale on tylko się na mnie gapił, więc go przejechałam.
Ten pieszy strasznie latał po szosie, musiałem kilka razy wykręcać, zanim na niego wpadłem.
Źle osądziłem kobietę przechodzącą przez jezdnię.
Kierowca, który przejechał człowieka: "Podszedłem do leżącego pieszego i stwierdziłem, że jest bardziej pijany ode mnie".
Poszkodowany przeze mnie obywatel jest teraz w szpitalu i nie chowa urazy. Powiedział, że mogę korzystać z jego samochodu i wziąć jego żonę aż do czasu, kiedy wyjdzie ze szpitala.
Zobaczyłem wolno poruszającego się starszego pana o smutnej twarzy, jak odbił się od dachu mojego samochodu.
Motornicza tramwaju potrącona przez samochód podczas przestawiania zwrotnicy: "Zostałam uderzona w tył mojej osoby i wywróciłam się na jezdnię".
Świadek potrącenia pieszego: "Zobaczyłem, że w powietrzu na wysokości 2 do 3 metrów leci, znany mi osobiscie, mieszkaniec Orzechowa".
Piesza potrącona przez samochód: "Stwierdziłam, że nie mam butów na nogach. Okazało się, że jeden but jest za kioskiem Ruchu, a drugi na dachu kiosku".
Potrąciłam tego mężczyzne, który przyznał, że to jego wina, ponieważ już poprzednio był poszkodowany.
Świadek potrącenia pieszego: "Usłyszałem jak Przemek krzyknął do głuchoniemego Tokarczuka: STÓJ".
Samochód przede mną potrącił przechodnia, który jednak wstał, więc też na niego wjechałem.
Pytanie: "Czy próbował pan dać ostrzeżenie?"
Odpowiedź ubezpieczonego : "Tak, klaksonem"
Pytanie: "Czy druga strona próbowała dać ostrzeżenie?"
Odpowiedź ubezpieczonego: "Tak. Zrobiła muuuuuu"
Tego byka chyba ugryzła osa, bo rzucił się na moje auto.
Szczury rozmyślnie pożarły tapicerkę mojego wozu.
W moim samochodzie zaczęły się bić dwie osy i zostałem ukąszony, przez co wjechałem w auto przede mną.
Wyrzuciło mnie z samochodu, kiedy zjechał z szosy. Dopiero potem znalazły mnie w rowie dwie zabłąkane krowy.
Usiłując zabić muchę, wjechałem na słup telegraficzny.
Na samochód wpadła krowa. Później dowiedziałem się, że była trochę przygłupia.
Ubezpieczony zostawił auto na polu. Kiedy wrócił, samochód zaatakowały owce.
Wiedziałam, że pies jest zazdrosny o samochód, ale gdybym myślała, że coś się stanie, nie prosiłabym go, żeby prowadził.
Doberman zjadł wnętrze samachodu, kiedy byłem w sklepie.
Kiedy jechałem przez park safari, mój samochód otoczyły małe, brązowe, zezowate małpy. Gruba małpa zaczęła kręcić się na antenie mojego samochodu zgodnie z kierunkiem wskazówek zegara. Pomimo moich usilnych starań nie chciała zaprzestać i mniej więcej w trzy minuty później zniknęła w poszyciu leśnym z anteną w pysku.
Sprawca wypadku: "To jest niemożliwe, żebym jechał na piątym biegu. Jechałem na pewno na czwartym albo na piątym biegu".
Ten pan jest bezstronnym świadkiem na moją korzyść.
Jedynym świadkiem była pewna córa Koryntu, która tam stała w bramie, ale ona nie chciała podać swoich personaliów.
Dziewczyna w samochodzie obok wystawiła na widok swoje piersi i wtedy wjechałem w auto przede mną.
Powiedziałem policjantce, że nic mi nie jest, ale kiedy zdjąłem kapelusz, stwierdziła, że mam pękniętą czaszkę.
Co mogłem zrobić, aby zapobiec wypadkowi? Jechać autobusem?
_________________
Natura ludzka a szczególnie,kobieca jest
ciemna i pełna sprzeczności!
 
 
Bogda 



Wiek: 107
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2009-11-10, 01:21   

...

Jesień w pełni ............

SPOSOBY NOSZENIA BERETU



..........
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 107
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2009-11-16, 03:01   

_________________

Tytuł :
popłakałem się ..ze śmiechu D


...............

PROBLEM:

- Pomóżcie! Dzisiaj kupiłam samochód z komisu i nie wiem jakie paliwo mam wlać? Po czym poznać, czy to dizel czy benzyniak? Jeżdżę na oparach, a nie mogę zatankować, bo nie wiem co wlać.

POMOC:)

- Przysiwieć zapalniczką przy wlewie paliwa i zobacz sama! Potem wlej ropę. Bo jeśli benzyniak to nie doczekasz "potem".

- Nie ściemniaj koleżance. Słuchaj. Jeśli samochód jest koloru niebieskiego lub zielonego lejemy ropę. Jeśli żółty to na gaz. Do reszty lejemy benzynę. I od razu wymień powietrze w kołach na letnie. W tym roku modne jest górskie.

- Najlepiej nalej wody. Wtedy w serwisie udzielą ci wyczerpujących informacji.

- Jak samochód robi brum brum to jest benzyniak a jak kle kle to ropniak. A jeśli robi brum i kle - śmiało lej gaz.

..... Źródło

_______________________________________
_______________________________________

/

"Co zrobić jak złapią Cię na radar?

Odpowiedź poniżej



Bardzo grzecznie zachowujemy się w stosunku do policjantów ( zasada główna, warunek konieczny).

Prosimy o legalizację radaru i udajemy, że dokładnie czytamy, bo na 100% jest OK.

Zgłaszamy małą uwagę :: "Panie Poruczniku ( grzecznie - niezależnie od stopnia - policjanci to lubią), ta legalizacja jest jak najbardziej w porządku, dziękuję bardzo, ale prosiłbym jeszcze o pokazanie legalizacji na zasilanie przyrządu pomiarowego". Dostrzegamy wielkie oczy "Pana Porucznika". Mówimy dalej - "Widzi Pan - zgodnie z Ustawą o Miarach i Wagach art 63, legalizacji podlega cały przyrząd pomiarowy, łącznie z zasilaniem jeżeli nie pochodzi ono z sieci 230V. Proszę więc o pokazanie legalizacji na akumulator i instalację elektryczną pojazdu Panów Policjantów. Oczywiście taki dokument nie istnieje. Sprawia trafia więc do Sądu Grodzkiego a w międzyczasie piszemy do Głównego Urzędu Miar i Wag - pismo "zapytanie", w którym prosimy o opinię czy zasilanie przyrządu pomiarowego ( np: wagi ) ma wpływ na wynik pomiaru. Dostajemy odpowiedź "Oczywiście że tak" oraz pouczenie że: "jeżeli będziemy używali wagi elektronicznej (a więc urządzenia pomiarowego), które ma legalizacje, natomiast bateria lub akumulator legalizacji nie posiada, to nie tylko wynik pomiaru jest dotknięty wadliwością a więc niezgodny z prawem ale i użytkownik posługujący się nie legalizowanym urządzeniem pomiarowym popełnia wykroczenie i podlega karze.

...

Na naszej sprawie w Sądzie, pokazujemy odpowiedź z GUMiW i prosimy Wysoki Sąd by nie wymierzał kary grzywny "Panu Porucznikowi" za posługiwanie sie urządzeniem pomiarowym , które nie posiada legalizacji."

___________________
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
GABRIELA51 
amatorka



Dołączyła: 01 Cze 2007
Posty: 785
Skąd: chorzow
Wysłany: 2009-11-16, 21:20   

Tęsknota za zbliżeniem

Dwa przewody elektryczne pracowały od lat razem; zgodnie, sprawiedliwie, wytrwale, ze świadomością ważności swojej pracy. Całe życie trawiła je tęsknota za zbliżeniem do siebie: często marzyły o tym, aby się chociaż tylko dotknąć, czasami - gdy tęsknota była zbyt duża - zwracały się do jaskółek i wróbli z prośbą, aby służyły za łącznika i skacząc z drutu na drut przekazywały wzajemne wyznania i całusy.
Któregoś wieczoru zjawił się też stary kruk z okolicy. I jemu pożaliły się żyjące w separacji (oddzielone od siebie pięćdziesięciocentymetrową odległością) druty, opowiadały o swojej tęsknocie i pragnieniu. Mądry kruk tłumaczył, że to szczególna łaska, jeżeli się tak tęskni za sobą; że są one przecież cały czas razem i mogą sobie o wszystkim opowiadać; że ich przeznaczeniem nie jest połączenie, gdyż są zbyt podobne; że przy zwarciu stracą wszelkie napięcie i życzenia. Ale druty nie chciały mu wierzyć; były przekonane tylko o swojej racji.

Pewnego razu przeszedł przez te tereny sztorm: porwał mokrą gałąź, trochę się nią bawił, w końcu rzucił - akurat na nasze tęskniące do siebie druty. Powstało spięcie; syk, błyskawica - a potem długa cisza. Druty wisiały bezwładnie obok siebie, bez energii, bez napięcia, bez tęsknoty, nic nie mając sobie do powiedzenia.

_________________
Natura ludzka a szczególnie,kobieca jest
ciemna i pełna sprzeczności!
 
 
Anet 



Wiek: 48
Dołączyła: 18 Cze 2007
Posty: 13768
Skąd: Ostrowiec Św.
Wysłany: 2009-11-18, 16:28   

autentyczne :taak:

Na brytyjskiej wyspie Portland znajduje się pewne więzienie. W więzieniu tym zważywszy na obawy związane z epidemią świńskiej grypy zainstalowano w łazienkach żele do dezynfekcji rąk. Nie zwrócono jednak uwagi na fakt, iż w 70 procentach składają się one z alkoholu. Więźniowie natomiast wykazali się spostrzegawczością i wykorzystali alkohol do celów spożywczych, organizując liczne (oczywiście po kryjomu) zakrapiane imprezy. Sielanka trwałaby zapewne dłużej, gdyby nie bójki, które zaczęli wszczynać pijani więźniowie. Strażnicy w końcu zorientowali się, w czym rzecz i pojemniki z żelem zostały zlikwidowane. Jak się okazało – mydło było zbyt drogie, a alkoholowy żel miał być jego tańszą alternatywą
_________________
.
Miłości do gór nauczyć się nie można. Trzeba je pokochać z samego siebie
.
 
 
Bogda 



Wiek: 107
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2009-11-19, 13:08   

procentowo-promilowa alternatywa :rotfl: :rotfl: :rotfl:

______________

Najczęstsze zwroty z prac naukowych


od dawna wiadomo, że = nie chciało mi się szukać pracy źródłowej

...można dostrzec wyraźna tendencje = ...trudno wyciągnąć konkretne wnioski

...o wielkim znaczeniu teoretycznym i praktycznym = chu.. mnie to interesuje

znalezienie ostatecznej odpowiedzi na te pytania nie było na razie

możliwe = eksperyment się nie udał, ale może uda się kiedyś opublikować wyniki

trzy spośród zestawów danych wybrano do szczegółowej analizy = pozostałe się nie nadawały

przedstawione są typowe wyniki = są to najlepsze wyniki

najdokładniejsze wyniki otrzymał Maliniak = Maliniak to mój asystent

uznaje się, że = ja uznaję, że

powszechnie uznaje się, że = paru facetów tak uważa

jest jasne, że wiele dalszej pracy należy włożyć, zanim pełna odpowiedz stanie się możliwa = nic z tego nie rozumiem

...poprawne z dokładnością do rzędu wielkości = źle

oczekuje się, że niniejszy artykuł pobudzi zainteresowanie tą dziedzina = ten artykuł jest marny, ale inne w tej dziedzinie są podobne

staranna analiza otrzymanych wyników = trzy strony notatek zamazały się, gdy potrąciłem szklankę z piwem

... bardzo ważne pole odkrywczych badań = ...bezużyteczny temat zasugerowany przez zwierzchników

Składam podziękowania mgr Nowakowi za pomoc w pracy doświadczalnej, a dr Kowalskiemu za cenne dyskusje = Nowak odwalił czarna robotę, a Kowalski wyjaśnił mi, co oznaczają wyniki
...
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 107
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2009-11-20, 06:32   

..


Dieta cud

Nowa Dieta-Cud Zwana Dietą Przedszkolaków.
Prawdopodobnie zwróciłaś(-eś) uwagę na fakt, że większość dwulatków jest szczupła. Teraz przepis na ich sukces w tej dziedzinie staje się dostępny dla wszystkich w tej oto nowej diecie. Wskazana jest konsultacja z lekarzem przed jej rozpoczęciem, w przeciwnym przypadku będziesz się musiał(-a) z nim zobaczyć po jej zakończeniu. Tak czy inaczej - powodzenia!



DZIEŃ PIERWSZY:
śniadanie: Jajecznica z jednego jajka, jedna grzanka z dżemem z winogron. Zjedz dwa kęsy jajecznicy, przy pomocy palców, zrzuć resztę na podłogę. Jeden raz ugryź grzankę, następnie rozsmaruj dżem po swojej twarzy i obrusie. Drugie śniadanie: Cztery woskowe kredki (obojętnie jakiego koloru), garść ziemniaczanych czipsow, i szklanka mleka (3 łyki tylko, resztę rozlej) Obiad: Suchy patyk, dwie dwugroszówki i jednozłotówkę, cztery łyki rozgazowanego Sprite. Zagryzka przed snem: Rzuć grzankę na podłogę w kuchni.

DZIEŃ DRUGI
śniadanie: Podnieś z podłogi wczorajsza, grzankę i zjedz ja. Wypij pół butelki wyciągu z wanilii albo jedna buteleczkę farbki do kolorowania jedzenia. Drugie śniadanie: Polowe szminki w jaskrawym różowym kolorze i garść suchego psiego jedzenia, jedna kostkę lodu, jeśli masz na to ochotę. Popołudniową przekąska: Liż tak długo lizaka aż się zrobi klejący, zabierz na dwór, upuść do piasku. Podnieś i liż tak długo aż zrobi się czysty. Wtedy wnieś go z powrotem do domu i upuść na dywan. Obiad: Mały kamyk, albo nie ugotowane ziarnko grochu, wepchnij do lewej dziurki w nosie. Wylej sok z winogron na uklepane ziemniaki, zjedz łyżeczką.

DZIEŃ TRZECI
śniadanie: Dwa naleśniki z dużą ilością dżemu, zjedz jeden palcami, wetrzyj dżem we włosy. Szklanka mleka, wypij polowe, włóż drugiego naleśnika do reszty mleka w szklance. Po śniadaniu podnieś wczorajszego lizaka z dywanu i zliż włoski, połóż na siedzeniu najlepszego wyściełanego krzesła. Drugie śniadanie: 3 zapałki, kanapka z masłem orzechowym i dżemem. Wypluj kilka gryzów na podłogę. Wylej szklankę mleka na stół i wychłeptaj. Obiad: Miseczka lodów, garść czipsow, trochę czerwonego ponczu. Spróbuj wyśmiać trochę ponczu przez z nos, jeśli dasz rade.

OSTATNI DZIEŃ
śniadanie: Ćwierć tubki pasty do zębów (jakiegokolwiek smaku), kawałek mydła, oliwkę, szklankę mleka wrzuć do miseczki z płatkami kukurydzianymi, dodaj pół szklanki cukru. Gdy płatki zmiękną, wypij mleko, a reszta nakarm psa. Drugie śniadanie: Zjedz okruszki chleba z podłogi w kuchni i dywanu w pokoju gościnnym. Znajdź lizaka i zjedz go do końca. Obiad: Połóż spaghetti na grzbiecie psa, włóż klopsy mięsne do uszu. Włóż budyń do soku i wyssij przez słomkę.

POWTÓRZ DIETĘ JEŚLI POTRZEBA !

_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
madzik 



Wiek: 34
Dołączyła: 13 Kwi 2009
Posty: 236
Skąd: Czeladź
Wysłany: 2009-11-20, 10:05   

Na przykładzie Mai polecam jeszcze dołączyć do diety ziemię z doniczek, wszelkiego rodzaju gazety i książki, kawałki baloników i krem do twarzy :rotfl: :rotfl:
_________________
" Tam zmęczony wspinaczką
Człowiek staje się inny "
 
 
vaapu 
Srebrna Natalia



Wiek: 32
Dołączyła: 03 Sie 2007
Posty: 2747
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2009-11-20, 13:21   

madzik napisał/a:
Na przykładzie Mai polecam jeszcze dołączyć do diety ziemię z doniczek, wszelkiego rodzaju gazety i książki, kawałki baloników i krem do twarzy


Warto spróbować, bo Maja do grubasków nie należy :tak: znaczy się, działa :D
_________________
Dziękuję Ci Tato, że jestem Resoviakiem!
 
 
 
Ann 



Wiek: 38
Dołączyła: 30 Maj 2007
Posty: 3465
Skąd: Czeladź
Wysłany: 2009-11-20, 13:38   

:hihi: :rotfl: :rotfl:
Madzik zapomniałaś o chusteczkach higienicznych i nawilżanych (te należy jedynie wyssać :) )
_________________
Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidzialne dla oczu.
Antoine de Saint-Exupery
 
 
madzik 



Wiek: 34
Dołączyła: 13 Kwi 2009
Posty: 236
Skąd: Czeladź
Wysłany: 2009-11-22, 13:17   

Nowy pomysł Mai na dietę - zjeść skórkę z kiwi, a owoc wetrzeć w łóżko :rotfl:
_________________
" Tam zmęczony wspinaczką
Człowiek staje się inny "
 
 
Bogda 



Wiek: 107
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2009-11-23, 05:37   

.

Jabłuszka będzie zrywał ,

a w nich czasami bywają

-Kubusiu , co jesz?
-Mięśko !
-A skąd masz ?
-Przypełziało !

...............



..
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 107
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2009-12-01, 02:55   

.

Czasami Mikołaj może się spóźnić :rotfl: :rotfl: :rotfl:



Wszystko przez te renifery :szok2:


______________

amerykańskie Disco Polo :rotfl: :rotfl: :rotfl:
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

Ostatnio zmieniony przez Anet 2011-11-02, 23:38, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Bogda 



Wiek: 107
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2009-12-02, 05:45   

....



.......
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Anet 



Wiek: 48
Dołączyła: 18 Cze 2007
Posty: 13768
Skąd: Ostrowiec Św.
Wysłany: 2009-12-02, 12:44   

:rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:

mam podobnie :oczko: :hihi:
_________________
.
Miłości do gór nauczyć się nie można. Trzeba je pokochać z samego siebie
.
 
 
rafi1972 



Wiek: 48
Dołączył: 03 Cze 2007
Posty: 12078
Skąd: Katowice
Wysłany: 2009-12-03, 09:10   

--Pewna matka wraca wieczorem do domu i znajduje taki oto liścik :

Kochana mamusiu,
Przykro mi, że muszę ci powiedzieć, że wyprowadzam się z domu do mojego chłopaka.
To miłość mojego życia.
Powinnaś go poznać, jest taki cudny z tymi swoimi tatuażami, piercingiem, a w dodatku ma super motor.
Ale to jeszcze nie wszystko, kochana mamo.
Wreszcie udało mi się zajść w ciążę, a Abdoul mówi, że będziemy wieść cudowne życie w jego przyczepie pośrodku lasu.
Abdoul chce mieć ze mną dużo dzieci. Ja też o tym marzę.
Zdałam sobie wreszcie sprawę z tego, że marihuana jest zdrowa i uśmierza ból. Będziemy ją uprawiać i rozdawać naszym przyjaciołom, żeby nie cierpieli, gdy będą na głodzie
(jak im zabraknie heroiny, czy kokainy).
W międzyczasie, mam nadzieję, naukowcy wynajdą wreszcie jakieś lekarstwo na AIDS, żeby Abdoul poczuł się trochę lepiej. Wiesz, on naprawdę na to zasługuje.
Nie martw się o mnie, mamusiu, mam już 17 lat i mogę sama się o siebie zatroszczyć. A nawet, gdyby mi brakowało trochę doświadczenia, to rekompensuje to Abdoul, w końcu ma 44 lata
Mam nadzieję, że niedługo będę mogła cię odwiedzić, żebyś poznała swoje wnuki. Ale najpierw jadę przyczepą z Abdoulem do jego rodziców, żebyśmy mogli wziąć ślub. To mu się przyda, żeby dostał wreszcie kartę stałego pobytu.

Twoja kochająca córka

PS :
Plotę bzdury, mamusiu. Jestem u sąsiadów ! Chciałam po prostu ci powiedzieć, że w życiu zdarzają się gorsze rzeczy niż karteczka z ocenami, którą znajdziesz na nocnym stoliku

A oto odpowiedź tatusia :

Przekazałem list twojej matce. Czytając go dostała zawału sera i musieliśmy zawieźć ją do szpitala. W tej chwili leki jeszcze utrzymują ją przy życiu. Kiedy wyjaśniłem naszym adwokatom co się stało, polecili nam się ciebie wyrzec. Nie jesteś już więc naszą córką i wykreśliliśmy cię z naszych testamentów. Wyrzuciliśmy do śmieci wszystkie twoje rzeczy i zaadaptowaliśmy twój pokój na graciarnię. Zmieniliśmy również zamki w drzwiach. Będziesz musiała znaleźć sobie jakieś mieszkanie, ale nie próbuj nawet użyć naszej karty kredytowej. Anulowaliśmy ją. Zamknęliśmy też twoje konto w banku (pieniądze, które na nim były, pójdą na leczenie twojej matki). Nie próbuj do nas dzwonić i prosić o pieniądze, zresztą i tak rozwiązaliśmy umowę na twoją komórkę. Twoje stare zabawki, instrumenty muzyczne, kolekcję CD i zdjęcia sprzedaliśmy sąsiadowi (temu, co mówiłaś, że podgląda cię przez okno jak się ubierasz). Ach, oczywiście będziesz musiała znaleźć sobie jakąś pracę, bo nie będziemy dłużej płacić ani za ciebie, ani za twoją naukę, ani za lekcje muzyki. Gdybyś nie mogła znaleźć pracy i mieszkania, radzę ci skontaktować się z Paulo. To gość, którego poznałem w wojsku, nie wiem dokładnie czym się zajmuje ale wysłałem mu twoje zdjęcie i odpisał mi, że taka dziewczyna jak ty nie będzie miała żadnych problemów z utrzymaniem się w niektórych krajach afrykańskich, które on akurat dobrze zna. Zresztą mógłby ci pomóc.

Mam nadzieję, że będziesz bardzo szczęśliwa na twojej nowej drodze życia.

Człowiek, którego nazywałaś Tatusiem

PS :
Kochanie, to tylko żart. Oglądam właśnie telewizję z twoją matką, która czuje się świetnie. Chciałem tylko ci uświadomić, że w życiu zdarzają się gorsze rzeczy niż 8 tygodniowy szlaban na telewizję i wszystkie wyjścia z domu za fatalne oceny i za twój malutki żarcik.
_________________

 
 
Bogda 



Wiek: 107
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2009-12-12, 04:17   

..






___________________
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
rafi1972 



Wiek: 48
Dołączył: 03 Cze 2007
Posty: 12078
Skąd: Katowice
Wysłany: 2009-12-13, 09:42   

_________________

 
 
Bogda 



Wiek: 107
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2009-12-13, 14:39   

:szok2: :szok2: :rotfl: :rotfl: :rotfl:


___________________

Może więcej domowych czynności dałoby się podłączyć pod komputer ???



......
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 107
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2009-12-15, 01:07   

..

Dla przestrogi





>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

[ Dodano: 2009-12-15, 03:58 ]
.
.
.
.
..
DO POCZYTANIA

Pierwszą w świecie multimedialną papierową książkę, w pełni współpracującą z komputerem, zaprezentowało niemieckie wydawnictwo Fiz Chemie Berlin.

Podręcznik zawiera w treści odnośniki, zakodowane w kodzie kreskowym, które za pomocą specjalnego czytnika otwierają w internecie lub na płycie DVD dodatkowe prezentacje przygotowane przez wydawcę - informuje Chemistry World.

Debiut książki odbył się na międzynarodowej konferencji naukowej, organizowanej przez American Chemical Society, która odbyła się w San Francisco (USA).

Nowatorska książka zewnętrznie nie różni się niczym od normalnego podręcznika chemii. Ma twardą okładkę i ładne ilustracje, jednak w treści w wybranych miejscach zamieszczone są kody kreskowe.

Gdy przesuniemy po kodzie specjalnym laserowym czytnikiem, połączonym bezprzewodowo z komputerem, na ekranie pokaże się rozszerzona informacja, prezentacja multimedialna, która wzbogaci o dodatkowe treści czytany akapit.

Odsyłacz kreskowy może łączyć się za pomocą internetu ze stroną wydawnictwa, gdzie na bieżąco uaktualniane są informacje. W sytuacji pracy offline, gdy nie mamy połączenia z siecią, komputer automatycznie otworzy odpowiednią zakładkę z płyty DVD, dostarczonej przez wydawcę wraz z książką.

- To pierwsza publiczna prezentacja prototypowej, w pełni multimedialnej książki - wyjaśnił René Deplanque, dyrektor wydawnictwa naukowego Fiz Chemie Berlin (Niemcy).

Według przedstawiciela wydawnictwa, wiele osób już dawno przepowiadało śmierć drukowanej książki na rzecz komputerowych plików tekstowych. - Jednak ludzie nadal lubią pracować z książkami- zauważa René Deplanque.

Praca z multimedialną książką ułatwi naukę i skróci czas potrzebny do wyszukania dodatkowych informacji, a aktualizacja internetowych baz danych wydawnictwa, pozwoli na długoletnie używanie jednego podręcznika.

___________
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
rafi1972 



Wiek: 48
Dołączył: 03 Cze 2007
Posty: 12078
Skąd: Katowice
Wysłany: 2009-12-20, 09:18   

Wracam sobie wczoraj do domciu z pracy zły jak diabli - nie wziąłem ze sobą do roboty telefonu, a mieli dzwonić z banku. Zatem po przyjściu do domu natychmiast rzucam się na telefon - 15 nieodebranych, 12 SMS-ów. Zły jak licho sprawdzam kto, co itd. I nagle zauważam wśród SMS-ów wiadomość od mej żonki:
"Kochanie, wróć szybko, bo zapomniałeś telefonu."
Myślałem, że skonam, ale rozwalił mnie dopiero drugi SMS:
"W sumie mogłam zadzwonić, a nie pisać SMS-a, bo tak pewnie nie słyszałeś."
Trzeci mnie zmiażdżył:
"No tak, i tak byś nie usłyszał, BO NIE MASZ TELEFONU!, a ja mam jakąś zaćmę chyba."
Co ciekawe, w nieodebranych połączeniach też była... :mysli:

Miejsce akcji: parking pod WORD-em w Kaliszu, godzina ok. 9:30. Jak zwykle o tej porze, stoję sobie pod ośrodkiem i popijam poranną kawkę. Stoję na dworze, bo to i obudzić się łatwiej, i tłoczyć w maleńkim bufecie się nie trzeba. Na parkingu stoi mocno dojechane Audi 80, obok usiłuje zaparkować młode dziewczę, uczące się jeździć. Miejsca za dużo nie miała, a i umiejętności jeszcze niewielkie, więc ustawiła się cokolwiek krzywo, lewym tylnym błotnikiem prawie dotykając Audi. Instruktor wysiadł, machnął ręką i polazł coś załatwiać. Chwilę później z budynku wychodzi dwóch młodzieńców w eleganckich dresach (co oni pod tym noszą, że im nie zimno?) i rozpoczyna się awantura:
- Jak k**wa parkujesz? Poj**ało cię, k**wa? Ze wsi, k**wa, jesteś? Jak k**wa mam wyjechać? Itd, itp.
Widzę, że dziewczyna łzy już ma w oczach, więc podchodzę do sportowo ubranych dżentelmenów i delikatnie ujmując pod łokcie, pokazuję tabliczkę z napisem "Parking wyłącznie dla pojazdów nauki jazdy".
- Chłopaki, nie wiem czy was nauczyli czytać, ale jakoś nie widzę na waszej audicy ani elki na dachu, ani podwójnych lusterek, ani oznaczeń bocznych samochodu...
I tutaj zaskoczyła mnie wzięta w obronę dziewoja:
- Tylko dwa dodatkowe pedały się zgadzają... :gafa:
Dresików totalnie zatkało, a że dokoła zebrał się już spory tłumek chętnych do rozładowania przedegzaminowego stresu kursantów, grzecznie zapakowali się do Audi i odjechali. A dzielna kursantka zarobiła gratisową kawę i pączka.
_________________

 
 
Bogda 



Wiek: 107
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2009-12-21, 04:57   

:rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:

[ Dodano: 2009-12-23, 03:25 ]
.
.
.
.
.
_______________________________

Wstępne badania Brytyjskiej Fundacji Płuc wskazują, że marihuana zwiększa ryzyko zachorowań na nowotwory układu oddechowego dużo bardziej niż tytoń

Wcześniejsze badania z lat 60. i 70. nie doceniały powagi sytuacji.Być może dlatego, że obecnie marihuana jest znacznie mocniejsza od tej, którą palono dawniej.
Aktualnie w Wielkiej Brytanii marihuana została przeniesiona z narkotyków klasy B do narkotyków klasy C. Może to oznaczać, że za jej posiadanie będzie grozić jedynie ostrzeżenie, a nie aresztowanie.

//////////////////////

[ Dodano: 2009-12-27, 22:38 ]
_
_
_
_
_
_
_

_______

Coraz więcej ludzi źle ocenia wagę



Zgodnie z danymi opublikowanymi na łamach British Medical Journal, mimo ogólnoświatowej epidemii otyłości, ludzie nie potrafią prawidłowo ocenić swojej masy ciała.

Nie od dziś wiadomo, że kobiety przeważnie sądzą, że są za grube, a mężczyźni nie doceniają swojej wagi. Naukowcy z Centrum Badawczego Zachowań Zdrowotnych Uniwersyteckiego College'u Londyńskiego postanowili jednak sprawdzić, jak wzrost przeciętnej wagi w populacji wpływa na postrzeganie samych siebie.

W tym celu porównano dane uzyskane w ramach dwóch sondaży: z 1999 i 2007 roku. Każdego respondenta pytano o wzrost i wagę. Na tej podstawie wyliczano wskaźnik masy ciała. Osoba udzielająca odpowiedzi miała też samodzielnie zaliczyć się do którejś z 5 kategorii: 1) duża niedowaga, 2) niedowaga, 3) waga prawidłowa, 4) lekka nadwaga, 5) duża nadwaga (w 2007 roku dodano 6. kategorię: otyłość).

Zespół profesor Jane Wardle wyliczył, że w ciągu 8 lat liczba osób z kliniczną otyłością wzrosła o 8 procent (z 11 do 19%). Sami respondenci zupełnie inaczej postrzegali jednak swoją wagę. W 2007 roku mniej osób z nadwagą zaliczało się do odpowiedniej grupy.

Wg akademików, zaobserwowany rozdźwięk między wagą faktyczną a postrzeganą to skutek większego rozpowszechnienia nadwagi i otyłości w społeczeństwie. Z tego powodu lekka nadwaga zaczyna być uznawana za normę. Brytyjczycy sądzą też, że paradoksalnie media wzmacniają to przekonanie, pokazując zdjęcia skrajnie otyłych ludzi. Widzowie i czytelnicy wnioskują, że aby spełniać kryteria diagnostyczne nadwagi, trzeba być bardzo grubym. Niewykluczone, że błędy w percepcji wiążą się z negatywnymi etykietami przyczepianymi ludziom z nieprawidłową wagą.

Profesor Sara Bleich z John Hopkins Bloomberg School of Health, komentatorka artykułu, uważa, że ludzie z nadwagą, którzy nie doceniają swojego BMI, ignorują wiadomości dotyczące konieczności zmiany diety i trybu życia. Bleich podkreśla, że sposobem na skorygowanie błędnych przekonań nt. wagi jest potraktowanie otyłości jako wielopoziomowego problemu (zarówno społecznego, jak i jednostkowego). Tylko rozszerzona akcja jest w stanie czemuś zaradzić.
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 107
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2009-12-28, 14:57   

________________

bezgłowy... kurczak



W poniedziałek 10 września 1945, farmer Lloyd Olsen z miasta Fruita w stanie Kolorado miał przyjmować teściową na kolacji. Żona wysłała go do kurnika, żeby zabił kurczaka. Po chwilowych oględzinach stada, farmer wybrał pięcio i pół miesięcznego Mike'a. Ptak został przygotowany do egzekucji (zawiązane oczy, ostatni papieros itp ), Olsen wziął zamach i kurczak miał być już martwy ale... mimo braku prawie całej głowy jeszcze żył...

Jak się potem okazało Lloyd zbyt wysoko mierzył siekierą - większość pnia mózgu została w górnej, nie obciętej części kręgosłupa. Fakt Mike nie mógł już widzieć ani gdakać, jednak mógł słyszeć ponieważ zostało mu jeszcze jedno ucho.

Pomimo utraty tak ważnego organu a raczej jego części ( ktoś chętny aby sprawdzić jak ważny? ) kurczak nadal cieszył się trochę ograniczonym przez nieudaną egzekucję życiem. Ku jeszcze większemu zdziwieniu farmera kurczak po kilku dniach dalej żył. Lloyd postanowił więc nie poprawiać egzekucji i zaopiekować się nim. Karmił go drobnym ziarnem i płynami przez zakraplacz. Kurczak starał się uczestniczyć w życiu całego stada -pomimo braku wzroku chodził dość pewnie i spał na grzędzie wraz z innymi ''kolegami od jaj'' . Codziennie o świcie usiłował zapiać, co dzwiękiem przypominało bulgot. Dość często dusił się on swoim śluzem, który był usuwany za pomocą
strzykawki.



Co jest jeszcze bardziej szokujące, pomimo braku głowy, ptak rozwijał się niczym normalny kurczak. Przed ''egzakucją'' ważył 1,1 kg i przytył do 3,5 kg, zanim umarł.

Wkrótce kurczak (chciałem napisać ''został zauważany na ulicach'' ale brzmiało to strasznie banalnie) zaczął swoją karierę - stał się jedną z atrakcji w objazdowym muzeum dziwacznych zwierząt (znajdowało się tam min. dwugłowe cielę). Olsen miał natomiast sporo problemów z Obrońcami Praw Zwierząt. Uważali oni , że nie powinien zostawiać przy życiu tak okaleczonego ptaka.

Same pokazy muzeum były dość dochodowym przedsięwzięciem. Lloyf zarabiał miesięcznie do 4.500 dolarów (równowartość dzisiejszych 55.000 dolarów). Zakonserwowana głowa ptaka także była pokazywana, lecz nie była to oryginalna głowa Mike'a... oryginalna była porwana i zjedzona przez kota.

Mike umarł w marcu 1947 w motelu w Phoenix (pewno w swoim pokoju), podczas ''tournee''. Umarł poprzez zadławienie się śluzem (Olsen zapomniał wziąść strzykawki).

Mike przeżył 18 miesięcy bez głowy.



Przetłumaczone i opracowane przez Kaiochin (grupa tłumacze VPR)
Żródła:

http://www.miketheheadlesschicken.org/story.html
http://www.thisistrue.com/mike.html

///
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 107
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2010-01-01, 18:52   

...

Cudowny owoc


Pochodzący z Afryki Zachodniej synsepal słodki, synsepalum dulcificum, nie jest większy od winogrona i wygląda dość niepozornie. Ale owoc ten stał się przysmakiem kulinarnej elity. Ma bowiem niezwykłą zdolność: potrafi zmieniać działanie receptorów smaku – to, co kwaśne, nieoczekiwanie zaczyna smakować jak słodkie.

Owoc ten zawiera mirakulinę, która okresowo blokuje zdolność do odczuwania nut kwaśnych i gorzkich. Kiedy rozgryzie się jego miąższ i wyrzuci pestkę, cytryny zaczynają nagle smakować jak słodziutka lemoniada, ocet przypomina jakiś ulepek, a irlandzki porter staje się niepokojący podobny w smaku do koktajlu czekoladowego.

Na wieczornych imprezach w Nowym Jorku i San Francisco modne stało się ostatnio rozgryzanie pastylek z suszonego owocu, a następnie pochłanianie ogromnych ilości produktów spożywczych o zmienionym smaku.

W Wielkiej Brytanii popyt na te owoce zwiększył się tak bardzo, że dwóch głównych dostawców ostrzega klientów, iż na realizację zamówienia będą musieli czekać kilka tygodni. Chas Barr, były informatyk z południowego Londynu zaczął sprzedawać synsepale przez swoją stronę internetową miraclefruit.co.uk, po tym, jak osiem miesięcy wcześniej przeczytał o nich na jakimś botanicznym blogu. Twierdzi, że popyt rośnie gwałtownie. – Na początku byłem zadowolony, gdy zarobiłem pięć funtów dziennie. Ale w ostatnich tygodniach zaczęło się szaleństwo. Sprzedaję „cudowne owoce” za tysiące funtów, wiele kilogramów każdego dnia.

Jonathan Hobbs, który za pośrednictwem strony internetowej dostarcza świeże i suszone owoce synsepalu, potwierdza, że stają się one bardzo popularne. – To niezwykłe, jak wielu ludzi chce ich spróbować. Mamy do czynienia z jakimś internetowym fenomenem.

Wprawdzie działanie „cudownych owoców” muszą jeszcze potwierdzić badania naukowe, ale jego hodowcy twierdzą, że pomagają one pacjentom przechodzącym chemioterapię, ponieważ zmniejszają metaliczny posmak w ustach powstający na skutek tego leczenia. Inni twierdzą, że z synsepalu będzie można produkować kiedyś naturalną alternatywę dla cukru, odpowiednią dla diabetyków.

Jak go kupić?

Jest bardzo niewielu sprzedawców tego owocu i trudno im sprostać popytowi. W Wielkiej Brytanii oferują go strony miraclefruit.co.uk i miracleuk.info.

Z cytryną

Owoce cytrusowe są ulubionym przedmiotem degustacji ze względu na spektakularny efekt. Na mnie zrobiło to wielkie wrażenie. Mogłem zjeść całą cytrynę, nawet nie mrugnąwszy okiem. Kwaśny smak zniknął całkowicie, ustępując miejsca delikatnej słodyczy przypominającej sorbet lub lemoniadę domowego wyrobu.

Z octem

Kiedy wcześniej spróbowałem łyknąć octu, mało nie zwymiotowałem. Po zjedzeniu cudownego owocu nadal czułem, że jest to ocet, ale kwaśne nuty zniknęły i smak zrobił się bardzo słodki.

Z ananasem

Kawałki ananasa stały się wręcz nieznośnie słodkie, jeszcze bardziej niż kandyzowana postać tego owocu.

Więcej wiadomości o owocu SYNSEPAL


http://www.youtube.com/wa...player_embedded

Synsepal - zalety magiczego owocu - TV CBS (napisy PL)


http://www.youtube.com/wa...player_embedded


SYNSEPAL czyli cudowny owoc testowany przez Brainiac

http://www.youtube.com/wa...player_embedded

/////////////////////////////



____________________
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

Ostatnio zmieniony przez Anet 2011-11-02, 23:40, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Bogda 



Wiek: 107
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2010-01-01, 22:59   

....

Historia , która już się nie zdarzy :wacko:




...
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
rafi1972 



Wiek: 48
Dołączył: 03 Cze 2007
Posty: 12078
Skąd: Katowice
Wysłany: 2010-01-04, 10:49   

Język niemiecki jest stosunkowo łatwy. Osoba obznajomiona z łaciną oraz z przypadkami, przyzwyczajona do odmiany rzeczowników, opanowuje go bez większych trudności. Tak w każdym razie twierdzą wszyscy nauczyciele niemieckiego podczas pierwszej lekcji...
Na początek, kupujemy podręcznik do niemieckiego. To przepiękne wydanie, oprawne w płótno, zostało opublikowane w Dortmundzie i opowiada o obyczajach plemienia Hotentotów (auf Deutsch: Hottentotten). Ksiązka mówi o tym, iż kangury (Beutelratten) są chwytane i umieszczane w klatkach (Koffer) krytych plecionką (Lattengitter) po to by ich pilnować. Klatki te nazywają się po niemiecku "klatki z plecionki" (Lattengitterkoffer) zaś, jeśli zawierają kangura, całość nazywa się: Beutelrattenlattengitterkoffer.
Pewnego dnia, Hotentoci zatrzymują mordercę (Attentater), oskarżonego o zabójstwo jednej matki (Mutter) hotentockiej (Hottentottenmutter), matki głupka i jąkały (Stottertrottel). Taka matka po niemiecku zwie się: Hottentottenstottertrottelmutter, zaś jej zabójca nazywa się Hottentottenstottertrottelmutterattentater.
Policja chwyta mordercę i umieszcza go prowizorycznie w klatce na kangury (Beutelrattenlattengitterkoffer), lecz więźniowi udaje się uciec. Natychmiast rozpoczynają się poszukiwania. Nagle przybiega Hotentocki wojownik krzycząc:
- Złapałem zabójcę! (Attentater).
- Tak? Jakiego zabójcę? - pyta wódz.
- Beutelrattenlattengitterkofferattentater, - odpowiada wojownik.
- Jak to? Zabójcę, który jest w klatce na kangury z plecionki? - pyta Hotentocki wódz.
- To jest - odpowiada tubylec – Hottentottenstottertrottelmutterattentater (zabójca hotentockiej matki głupiego i jąkającego się syna).
- Ależ oczywiście - rzecze wódz Hotentotów - mogłeś od razu mówić, że schwytałeś Hottentottenstottertrottelmutterbeutelrattenlattengitterkofferattentater!
Jak sami widzicie, niemiecki jest łatwym i przyjemnym językiem. Wystarczy trochę się zainteresować tematem!
_________________

 
 
Bogda 



Wiek: 107
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2010-01-05, 03:49   

...

Turniej gwiazd i jak Waldemar Malicki podrywa zobaczyć możesz na KAWIE

...

[ Dodano: 2010-01-07, 21:04 ]
..

Aktualności

07.01.2010 | Świdnica wyposaży mieszkańców w komputery i Internet

Urząd Miasta Świdnicy sfinansuje zakup sprzętu komputerowego z dostępem do Internetu wszystkim mieszkańcom, których na to nie stać, a w szczególności rodzinom z niepełnosprawnymi uczniami- dowiaduje się Gazeta Wrocławska.

Miasto również oferuje obdarowanym konserwacje sprzętu i płacenie rachunków za Internet przez osiem lat. Wszystko dzięki unijnemu wsparciu, o które starała się Świdnica.

- Komputer dostępem do Internetu to niezwykła pomoc w rozwoju indywidualnym dziecka oraz jego zainteresowań - mówi Wojciech Murdzek, prezydent Świdnicy. - Nie chcemy, by przeszkodą w tym rozwoju była choroba czy kłopoty finansowe rodzin - dodaje.
Z inicjatywy skorzysta około 200 rodzin. Wstępnie zostali już wytypowani przez swoje szkoły. Komputery trafią do rodzin, w których jest uczeń szkoły podstawowej bądź gimnazjum z orzeczoną przez lekarza niepełnosprawnością lub dochodem w nie przekraczającym 351 zł na osobę.
Całe przedsięwzięcie potrwa osiem lat. Świdnica dostała na ten cel dofinansowanie w ramach unijnego projektu "Przeciwdziałanie wykluczeniu cyfrowemu eInclusion". W pierwszych trzech latach wartość projektu wyniesie 1,3 mln zł, z czego 1,1 mln zł będzie pochodziło z funduszy unijnych. Miasto ze swojego budżetu dołoży niespełna 200 tys. zł. Przez kolejne pięć lat utrzymanie sprzętu i dostęp do Internetu miasto sfinansuje z własnego budżetu, przekazując około 800 tys. zł.


....................
http://www.dostawcy-inter...i-Internet.html
......................
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 107
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2010-01-08, 03:56   

...



...
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 107
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2010-01-12, 18:33   

...

TROCHĘ DŁUGI , JAK NA - Krótkie historyjki, teksty, testy i inne pierdółki

ale może się pośmiajecie :rotfl:

.................

Opowieść o fajnym rowerze

Na samym początku musze przyznać, ze dałem się omamić specom od marketingu i szukałem ideału roweru zupełnie nie tam gdzie powinienem. Łamałem sobie głowę skąd wziąć straszna ilosc gotówki na wymarzonego GT XCR'a 1000. Oglupiony technikami manipulacji swiadomoscia imalem sie róznych upadlajacych zajec. Moje zycie spelzloby na bezustannym poszukiwaniu zródel finansowania mojej chorej pasji, gdyby nie pewne wydarzenie, które wyrwalo mnie z tego zakletego kregu. Wlasnie wracalem przygnebiony do domu mijajac znajomy "Makrokesz". Moja uwage przykula gigantyczna plansza reklamujaca promocyjna sprzedaz rowerów górskich. Postanowilem wyciszyc swój zal dokonujac pierwszego rowerowego zakupu tej wiosny.
Wtedy cos we mnie pękło. Stwierdziłem, ze pójde na calosc. Wysupłałem
oszalamiajaca kwote 454 zl i nabylem nowiutki i lsniacy rower rodem z
zaprzyjaznionego kraju azjatyckiego. Nawet nie przypuszczalem, ze to
poczatek wielkiej przygody, a moze nawet przyjazni. A bylo to tak...
********
Po przedarciu sie przez kolejke do kasy, niosac na jednym ramieniu
dusze, a na drugim swój nowy nabytek, udalem sie to strefy testów.
Chwile wczesniej z hukiem odpadl tylny blotnik. Nic to, przeciez i
tak jezdze bez "ochlapników", a istotne zmniejszenie masy jest nie
bez znaczenia. Nie zrazajac sie tym drobnym niepowodzeniem,
wyregulowalem wysokosc siodelka i przystapilem do gruntownych testów.
Maszyna sprawia wrazenie solidnej. Poczucie bezpieczenstwa zapewnia
niebagatelna masa 21kg. Ladny kolor tzw. "sliwka o poranku" swietnie
komponuje sie z napisem "Grand Hill Rider 500". Delikatna linia ramy i
smukla sylwetka amortyzatora kontrastuja z agresywna kwadratura
obreczy. Plastiki uzyte do wykonczenia korby, przerzutek i szczek
hamulcowych sa wysokiej jakosci. Nowatorstwem stylistycznym mozna
nazwac przykrecenie rogów pod katem 90 stopni. Natomiast
skomplikowany ksztalt tylnego widelca, przywoluje nostalgiczne
wspomnienia epoki kamienia lupanego.

Pierwszy test - uklad jezdny. Niewatpliwym sukcesem konstruktorów,
jest fakt, ze ten rower moze sie przemieszczac. Trzeba przyznac, ze
robi to z gracja. Jazde umila jednostajny zgrzyt tylnej przerzutki,
która wspaniale wspólpracuje z dwoma zebatkami z dostepnych siedmiu.
Dzieki temu pozostale piec sie nie zuzywa i bedzie sluzyc latami.
Korba ma dobrany uniwersalny zestaw zebatek: 84 - 36 - 16. Zapewnia
to niespotykane spektrum zastosowan. Na najmniejszej zebatce mozna wspinac sie nawet na najbardziej strome zbocza, a przy odrobinie wprawy najwiekszy blat mozna wykorzystac jako superwydajna pile tarczowa. Nienajlepsza przyczepnosc opon doskonale niweluje sie przy uzyciu obuwia jako stabilizatorów. Pewne watpliwosci wzbudzal wyciek jakiejs lepkiej substancji z okolic wkladu suportowego, ale to moze byc wada tylko tego jednego egzemplarza.

Amortyzacja jest co najmniej bardzo dobra. Elastyczne spawy swietnie tlumia drgania boczne. Przy szybszej jezdzie rower zapewnia mile dla ciala kolysanie. Przedni amortyzator to system sprezynowo - przeciwlotniczy. Podczas najazdu na mulde, rower zostaje wyrzucony w góre co umozliwia podziwianie widoków z zupelnie innej perspektywy.
Konstruktorzy zupelnie zrezygnowali z jakiegokolwiek systemu tlumienia, co znacznie obnizylo mase amortyzatora do 3,5 kg. Praktyczny sposób montowania widelca do ramy umozliwia wykorzystanie równiez amortyzatorów ze starszych modeli wywrotek typu "Kamaz".

Klamki hamulców zrobione z gustownego, szarego plastiku dawaly
poczucie bezpieczenstwa. Przynajmniej przez pierwsze 15 minut. Potem
lewa sie zlamala. No i dobrze, bo ja wole klamki dwupalcowe. Test
hamulców przeprowadzilem w warunkach ekstremalnych, praktycznie
nieosiagalnych przy normalnym uzytkowaniu roweru. Rozpedzilem maszyne do 20 km/h i zaczalem gwaltowne hamowanie. Przedni hamulec typu
V-break przepieknie wystrzelil do przodu wyrywajac piwoty z widelca.
Towarzyszacy temu dzwiek zadowoli nawet najwybredniejszego melomana.
Tylny hamulec, zanim urwala sie linka, skutecznie pomógl wytracic predkosc do 18 km/h. Te drobne usterki nie maja jednak wplywu na pozytywna ocene calego ukladu spowalniajacego. Producent zapewnia, ze do nastepnych modeli bedzie dodawal wyrzucana spod siodelka kotwice okretowa, która zdecydowanie skróci droge hamowania. Brzmi to obiecujaco.

Ciekawe rozwiazania zastosowano w podzespolach elektronicznych. Jesli
chodzi o oswietlenie roweru to widac wyrazny wplyw technologii
'stealth'. Intensywnosc swiatla emitowanego przez lampki, zapewnia
tej maszynie pozostawanie niewykryta nawet w najciemniejsza noc.
Lakier pochlaniajacy refleksy swietlne skutecznie chroni przed
przypadkowym oswietleniem silnym strumieniem z reflektora samochodowego. Komputer pokladowy wyswietla cale multum przydatnych rowerzyscie funkcji. Sa to: aktualna data, godzina i predkosc z dokladnoscia do 10 km/h. Naprawde imponujace mozliwosci.

Rower jest doskonale zabezpieczony przed kradzieza. Wszystkie podzespoly sa na trwale zwiazane z rama i wszelkie próby ich odkrecenia koncza sie nieodwracalnym zniszczeniem danej czesci.Gwinty, rozmiary srub i zastosowane czesci sa zupelnie niestandardowe. Wszystko to uniemozliwia kradziez i sprzedaz roweru "na czesci". Duza masa i ostre krawedzie spawów, groza powaznym uszkodzeniem ciala zlodzieja, który próbowalby ukrasc caly rower. Dodatkowo klamki hamulców sa przykrecone po przeciwnych stronach kierownicy (przedni z prawej) co napewno wprowadzi chaos w poczynania
zlodzieja i ulatwi jego schwytanie. W tej kategorii maksymalna ilosc punktów.

Na koniec nalezy wspomniec o dbalosci producenta roweru o jego
uzytkownika. Mamy mozliwosc serwisowania sprzetu we wszystkich dwóch autoryzowanych warsztatach na terenie RP. Producent zaleca przeglad w
serwisie po przejechaniu kazdych 100 km. Roczna gwarancja obejmuje
wszystkie podzespoly oprócz ramy, kól, ukladu napedowego, hamulców, oswietlenia, czesci metalowych i czesci niemetalowych. Do instrukcji obslugi roweru dostajemy gratis podreczniki "Nauka spawania w weekend" oraz "Zycie po utracie konczyny". Dodatkowa atrakcja jest mozliwosc wyboru koloru dzwonka z trzech dostepnych, oraz zestaw wszystkich 164 kluczy potrzebnych do obslugi roweru, w tym takze prasy hydraulicznej i dzwigu ulatwiajacego np. zakladanie roweru na bagaznik samochodowy. Wszystko to za symboliczna oplata dodatkowa.

Reasumujac "Grand Hill Rider 500" to swietny zakup, który za przyzwoita cene zapewni nam co najmniej dwa dni zabawy w prawdziwe kolarstwo górskie.

...........
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 107
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2010-01-14, 03:30   

..

To tak odnośnie tego rowerka :rotfl: :rotfl: :rotfl:

Trochę lata zimą - ŻEBY SIĘ ROZGRZAĆ TROSZKĘ

Just For Laughs - Sexy bicyclers

http://www.youtube.com/ve...player_embedded

Wiadomo - UKRYTA KAMERA

..
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

Ostatnio zmieniony przez Anet 2011-11-02, 23:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Bogda 



Wiek: 107
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2010-01-18, 01:37   

..........

Kapitalizm, krowy i rodzaje korporacji:


1.Tradycyjny kapitalizm:
Masz dwie krowy - sprzedajesz jedną i kupujesz byka, stado się powiększa, rozwijasz biznes, sprzedajesz pogłowie, mleko itp.

2. Korporacja amerykańska:
Masz dwie krowy, sprzedajesz jedną i zmuszasz drugą, żeby dawała mleko jak cztery krowy, jesteś wielce zdziwiony, jak krowa pada martwa.

3. Korporacja francuska:
Masz dwie krowy, strajkujesz, bo chcesz mieć trzy.

4. Korporacja japońska:
Masz dwie krowy, modyfikujesz je genetycznie, żeby były 10 razy mniejsze i dawały 20 razy więcej mleka, potem robisz o tym kreskówkę, nazywasz ją Krowkemon i sprzedajesz ją po świecie za chorą kasę.

5. Korporacja niemiecka:
Masz dwie krowy, ustawiasz je tak, że dają 100 razy więcej mleka i doją się same.

6. Korporacja angielska:
Masz dwie krowy, obydwie szalone.

7. Korporacja włoska:
Masz dwie krowy, nie wiesz, gdzie one są, robisz przerwę, żeby odpocząć i coś zjeść.

8. Korporacja rosyjska:
Masz dwie krowy, liczysz je i orientujesz się, że masz cztery, liczysz jeszcze raz i dochodzisz do wniosku, że masz ich 42, liczysz jeszcze raz i wychodzi, że masz 12, kończysz z liczeniem i otwierasz kolejną flaszkę.

9. Korporacja indyjska:
Masz dwie krowy - oddajesz im cześć i szacunek.

10. Korporacja chińska:
Masz dwie krowy i 300 osób, które je doi i hoduje, startujesz do konkursu na najlepsze gospodarstwo, największą wydajność i jakość, aresztujesz fotoreporterów, którzy chcą opublikować zdjęcia wszystkich krów

11. Korporacja izraelska:
Aj waj, Rebe, czemu ja tylko dwie krowy mam?

12. Korporacja polska:
Nie masz żadnej krowy, ale twierdzisz, że jesteś ekspertem w ich hodowli, zatrudniasz konsultanta, żeby napisał ci projekt rozwoju przedsiębiorstwa, składasz wnioski o przyznanie dwóch krów z PHARE i jednego cielaka z SAPARD, po trzech latach czekania dostajesz tylko dwie krowy, które natychmiast oddajesz konsultantowi w ramach zaległej wypłaty. Konsultant twierdzi, że jesteś mu winny jeszcze dwie krowy i cielaka - ciągacie się po sądach.


............
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 107
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2010-01-20, 09:14   

..

NAZWISKA








ludzie mają jednak przeróżne

:rotfl: :rotfl: :rotfl:
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 107
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2010-01-20, 23:08   

...

Są rzeczy na tym świecie, które potrafią wyjaśnić tylko kobiety. Dla facetów, to absolutna czarna magia. Poniżej kilka takich, które właśnie zaliczane są do tej grupy…

- Wyraz twarzy kota.
- Co tak ważnego jest w czekoladkach.
- Potrzebę posiadania jednakowych butów w różnych kolorach.
- Wyszczuplające ubrania.
- Wybieranie się na wycieczkę samochodową bez próby osiągania rekordu szybkości.
- Różnicę między ecrie, beżowym i kremowo-białym.
- Podcinanie włosów żeby urosły.
- Podkręcanie rzęs.
- Niedokładność każdej wagi osobowej kiedykolwiek powstałej.
- Inną kobietę…
- Jak to możliwe, że moczenie skóry powoduje jej wysuszenie
- Potrzebę posiadania na koncie permanentnego debetu.
- Mówienie przez 3 godziny bez powiedzenia o czym mówią.
- Potrafią wyjaśnić “dlaczego nie jeść pomadki choć jest o smaku owocowym”.
- Potrafią wyjaśnić “O co chodzi w M jak Miłość “.
- Dlaczego na łazienkę trzeba wydać 10 tys. PLN jak wystarczy 3800zl (o kuchni nie wspominając).
- Dlaczego Twoje rachunki (chodzi o faceta) za telefon komórkowy wynoszą aż 150 zł/miesiąc, a moje (kobieta) tylko 300.
- Różnicę pomiędzy piekielnymi ustrojstwami – “wkładka higieniczna – podpaska “.
- Różnicę pomiędzy jej wypadem z koleżankami, a twoim z kolegami.
- Tylko kobieta zna różnicę między podkładem i fluidem i wie po co pod to wszystko kłaść jeszcze bazę rozświetlającą…
- Wyjaśnią dlaczego naprawdę nie chcesz iść z kumplami na piwo.
- Tylko kobieta potrafi Ci wyjaśnić, że jedziesz za szybko, nawet jeśli nie odpaliłeś jeszcze auta.
- Dlaczego śmieci trzeba wyrzucać codziennie, a nie raz w tygodniu jak już się zapełni nimi wszystkie miejsca koło kosza…
- Dlaczego nakarmienie zwierzyńca i posprzątanie w domu jest ważniejsze od sprawdzenia maili jakie przyszły do nas w nocy.
- Dlaczego zmywa się zaraz po posiłku a nie tuż przed.
- Dlaczego deska sedesowa MUSI być opuszczona.
- Dlaczego “zaraz” jest pierwszym krokiem do awantury.
- Dlaczego sztućce muszą kolorystycznie pasować do zasłon?
- Dlaczego Karmi jest smaczne?
- Dlaczego do toalety w knajpie trzeba chodzić z koleżanką?
- Dlaczego masz nie pić tego trzeciego piwa?
- Czym różnią się dwie identyczne bluzki?
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 107
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2010-01-22, 01:58   

.
Temperatura
I zachowanie w różnych krajach.



+30°C Polacy śpią bez żadnego nakrycia. Amerykanie zakładają swetry. Mieszkańcy Miami włączają ogrzewanie.
+10°C Mieszkańcy domów komunalnych w Helsinkach zamykają okna. Lapończycy (nie mylić z Japończykami!) sadzą kwiatki w oknach.
+5°C Lapończycy opalają się na balkonie, jeżeli słonce jest jeszcze nad horyzontem...
+2°C Włoskie samochody nie zapalają.
0°C Woda zamarza.
-1°C Oddech staje się widoczny. Czas zaplanować urlop nad morzem śródziemnym. Lapończycy jedzą lody popijając zimnym piwem.
-4°C Kot wchodzi pod kołdrę.
-10°C Czas zaplanować urlop w Afryce.. Lapończycy idą popływać.
-12°C Zbyt zimno na śnieg.
-15°C Amerykańskie auta nie zapalają.
-18°C Właściciele domów w Helsinkach włączają ogrzewanie.
-20°C Oddech staje się słyszalny.
-22°C Francuskie auta nie zapalają. Za zimno na jazdę na łyżwach.
-23°C Politycy zaczynają współczuć bezdomnym.
-24°C Niemieckie auta nie zapalają.
-26°C Z oddechu uzyskuje się materiał na budowę iglo...
-29°C Kot wchodzi pod pidżamę.
-30°C Japońskie auta nie zapalają. Lapończyk klnie, kopie w koło swojej Toyoty i zapala Ładę.
-31°C Za zimno na pocałunki - usta przymarzają do siebie. Lapońska drużyna narodowa zaczyna przygotowania do sezonu wiosennego.
-35°C Czas zaplanować dwutygodniową kąpiel w gorących źródłach. Lapończycy odśnieżają dachy.
-39°C Rtęć zamarza. Za zimno by myśleć. Lapończycy zapinają ostatni guzik w koszuli.
-40°C Niemiec bierze samochód pod kołdrę. Lapończycy ubierają swetry.
-45°C Lapończycy zamykają okienko w wychodku.
-50°C Lwy morskie opuszczają Grenlandię. Lapończycy zamieniają rękawiczki z pięcioma palcami na jednopalcowe.
-70°C Niedźwiedzie polarne opuszczają biegun. Na uniwersytecie w Rovaniemi organizuje się bieg długodystansowy.
-75°C Św. Mikołaj opuszcza krąg polarny. Lapończycy opuszczają nauszniki z czapek na uszy.
-250°C Alkohol zamarza. Lapończycy są wkurzeni.
-268°C Hel staje się płynny.
-270°C Piekło zamarza.
-273,15°C Zero absolutne. Brak ruchu cząstek elementarnych... Lapończycy przyznają: "Tak, jest nieco chłodno, rozłupmy se flaszeczkę na rozgrzanie....

............
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template junglebook v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne
Blog Gry Escape The Room
Kopiowanie i rozpowszechnianie tekstów zamieszczonych na forum bez pisemnej zgody autorów
jest surowo zabronione, gdyż jest naruszeniem praw autorskich do solucji i poradników.
Strona wygenerowana w 0,22 sekundy. Zapytań do SQL: 15