Poprzedni temat :: Następny temat
Krótkie historyjki, teksty, testy i inne pierdółki
Autor Wiadomość
ana555 



Wiek: 38
Dołączyła: 12 Lis 2008
Posty: 8607
Skąd: znad morza :)
Wysłany: 2009-05-27, 11:13   

CZEGO MOŻEMY NAUCZYC SIĘ OD DZIECI



-Jak polejesz lakierem do włosów, a potem będziesz po nich jeździć na wrotkach, mogą się zapalić.
-Głos czteroletniego dziecka jest donośniejszy niż głosy około stu dorosłych w zatłoczonej restauracji.
-Jeżeli zaczepisz smycz o wiatrak na suficie, silnik nie będzie miał siły obrócić trzydziestokilogramowego dziecka ubranego w psie szelki i ubranko Supermana. Jednak jest wystarczająco silny, aby tą samą smyczą zedrzeć farbę ze wszystkich ścian w pokoju 3,5 na 3,5 m.
-Piłki tenisowe zostawiają ślady na suficie.
-Nie powinieneś podrzucać piłek tenisowych, kiedy wiatrak jest włączony.
-Kiedy używasz wiatraka na suficie jako rakiety tenisowej, musisz podrzucić ją kilka razy, zanim zostanie odbita.
-Skrzydło wiatraka może odbić piłkę BARDZO MOCNO.
-Szyba w oknie (nawet potrójna) nie zatrzymuje piłki uderzonej skrzydłem wiatraka.
-Zmieszanie płynu hamulcowego z Cloroxem powoduje powstawanie dużych ilości dymu.
-Sześcioletnie dziecko potrafi rozpalić ogień nawet kamieniem, chociaż trzydziesto sześcioletni mężczyzna twierdzi, że jest to możliwe tylko na filmach.
-Szkło powiększające pozwala na rozpalenie ognia nawet w pochmurny dzień.
-Kiedy jesteś w butach z kolcami, łóżko wodne użyte jako boisko nie przecieka... ono po prostu wybucha.
-Duże łóżko wodne zawiera ilość wody wystarczającą do zalania dwustu metrów kwadratowych domu na głębokość ośmiu centymetrów.
-Klocki LEGO przechodzą przez przewód pokarmowy czteroletniego dziecka.
-Klocki Duplo nie.
-Zwroty "idź się pobawić" i "kuchenka mikrofalowa" nigdy nie powinny być używane w jednym zdaniu.
-Zawsze zajrzyj do piecyka, zanim go zaczniesz rozgrzewać.
-Plastikowe zabawki nie lubią kuchenek.
-Straż pożarna zjawia się po około piętnastu minutach od zgłoszenia.
-Klej SuperGlue jest na zawsze.
-McGyver uczy wielu rzeczy, których nie chcemy wiedzieć.
-Podobnie Tarzan.
-Niezależnie od tego, ile żelatyny wsypiesz do basenu, nie możesz chodzić po wodzie.
-Filtry basenowe nie lubią żelatyny.
-Wideo nie wyrzuca kanapek, nawet jeśli w reklamach pokazują, że tak.
-Torby na śmieci nie są dobrymi spadochronami.
-Kamyki w baku powodują dużo hałasu podczas jazdy.
-Cykl wirowania w pralce nie wywołuje choroby morskiej u dżdżownic.
-U kotów wywołuje.
-Koty wymiotują więcej, niż same ważą.
-Cisza niekoniecznie oznacza "nie ma się co niepokoić".
_________________
"Być może dla świata jesteś nikim , ale dla kogoś możesz być całym światem ."
 
 
Bogda 



Wiek: 107
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2009-06-04, 00:52   

.
Dla odmiany



.



.
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 107
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2009-06-05, 01:10   

.
.
??? CZY HISTORIA SIE POWTÓRZY ???



:rotfl: Przy takim stanie boisk z trybunami :rotfl:



.
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
etoile 
Asia :)



Wiek: 39
Dołączyła: 07 Lip 2007
Posty: 2492
Skąd: szczecin
Wysłany: 2009-06-05, 10:21   

Mężczyźni są jak...
• ślimaki - bo mają rogi, ślinią się, wloką a na dodatek myślą, że dom należy do nich.
• alarm samochodowy - bo robią dużo hałasu, a nikt tego nie słucha.
• delfiny - mówi się, że są inteligentni, ale nikt tego nigdy nie udowodnił.
• jabłka - bo są soczyści, ale niedojrzali.
• autobusy - jeden odjeżdża, drugi przyjeżdża.
• grzyby - bo jest wiele okazów, ale ani jednego prawdziwka.
• tusz do rzęs - bo spływają zaraz po okazaniu uczuć.
• reklamy w telewizji - bo ani jedno słowo z tego co mówią, nie jest prawdziwe.
• gazeta - bo są otwarci i bez zahamowań.
• wino - bo im starsi tym lepsi.
• zwierzęta - bo bałaganią, brak im wrażliwości i bywają agresywni, ale fajnie się ich "mizia".
• cukierki - trzeba ich spróbować

A prawdziwi mężczyźni są jak dinozaury - już nie istnieją ;)
_________________
W pospiechu gubiąc sny ...
 
 
 
etoile 
Asia :)



Wiek: 39
Dołączyła: 07 Lip 2007
Posty: 2492
Skąd: szczecin
Wysłany: 2009-06-05, 10:41   

Fragment książki "przygotowanie do życia w rodzinie" zaaprobowanej przez MEN:

"Jestem kobietą szczęśliwą. Rano wstaję razem z moim mężem i gdy on goli się w łazience, przygotowuję mu pożywne kanapki do pracy. Potem, gdy całuje mnie w czoło i wychodzi, budzę naszą piątkę dzieciaczków, jedno po drugim, robię im zdrowe śniadanie i głaszcząc po główkach żegnam w progu, gdy idą do szkoły. Zaczynam sprzątanie. Odkurzam, podlewam kwiatki, nucąc wesołe piosenki. Piorę skarpetki i gatki mojego męża w najlepszym proszku, na który stać nas dzięki pracy Mojego męża, i rozwieszam je na sznurku na balkonie. W międzyczasie dzwoni często mamusia mojego męża i pyta o zdrowie Swojego dziubdziusia. Teściowa jest kobietą pobożną i katoliczką, znalazłyśmy wiec wspólny punkt widzenia. Po miłej rozmowie, jeśli już skończyłam pranie i sprzątanie, które dają mi tyle radości i poczucie spełnienia się w obowiązkach, idę do kuchni i przygotowuję smaczny obiad dla naszego pracującego męża i ojca, który jest podporą naszej rodziny i dla naszych pięciu pociech. Kiedy już garnki wesoło pyrkoczą na gazie, a mieszkanie jest czyste, pozwalam sobie na chwile relaksu przy płycie z Ojcem Świętym i robię na drutach sweterki i śpioszki dla naszej szóstej pociechy, która jest już w drodze, a którą Pan Bóg pobłogosławił nas mimo przestrzeganego kalendarzyka, co jest jawnym znakiem Jego woli. Nie włączam telewizji, ponieważ płynący z niej jad i bezeceństwo mogłyby zatruć wspaniałą atmosferę naszej katolickiej rodziny. Czasami haftuję tak, jak nauczyłam się z kolorowego pisma dla katolickich pań domu, albowiem kobieta nie umiejąca haftować nie może się w pełni spełnić życiowo. Kiedy moje dzieci wracają ze szkoły radośnie świergocząc, wysłuchuję z uśmiechem, czego dziś nauczyły się w szkole. Opowiadają mi o lekcjach przygotowania do życia w rodzinie, których udziela im bardzo miła pani z przykościelnego kółka różańcowego. Córeczki proszą, abym nauczyła je szyć, ponieważ chcą być prawdziwymi kobietami, nie zaś wynaturzonymi grzesznicami z okładek magazynów, chłopcy natomiast szepczą na ucho, że na pewno nigdy nie popełnią tego strasznego grzechu, który polega na dotykaniu samych siebie, ani nie będą oglądać zdjęć podsuniętych przez samego Szatana. Karcę ich lekko za wspominanie o rzeczach obrzydliwych, lecz jestem szczęśliwa, że wczesne ostrzeżenie uchroni moich dzielnych chłopców przed zboczeniem i abominacją. Mój maż wraca z pracy po południu. Witamy go wszyscy w progu, poczym myje on ręce i zasiada do posiłku, a ja podsuwam mu najlepsze kąski, aby zachował siłę do pracy. Potem mój mąż włącza telewizor i zasiada przed nim w poszukiwaniu relaksu, a ja zmywam talerze i garnki i zabieram jego skarpetki do cerowania, słuchając z uśmiechem odgłosów meczu sportowego w telewizji. Wieczorem kąpię nasze pociechy i kładę je spać. Kiedy wykąpiemy się wszyscy, mój mąż szybko spełnia swój obowiązek małżeński, ja zaś przeczekuję to w milczeniu, ze spokojem i godnością prawdziwej katoliczki, modląc się w myśli o zbawienie tych nieszczęsnych istot, które urodziły się kobietami, ale którym lubieżność Szatana rzuciła się na mózgi, które w obowiązku szukają wstrętnych i grzesznych przyjemności. Zasypiam po długiej modlitwie i tak mija kolejny szczęśliwy dzień mojego życia"
_________________
W pospiechu gubiąc sny ...
 
 
 
etoile 
Asia :)



Wiek: 39
Dołączyła: 07 Lip 2007
Posty: 2492
Skąd: szczecin
Wysłany: 2009-06-05, 13:51   

Bogda napisał/a:
:szok2: :szok2: :szok2:

........

etoile napisał/a:
i tak mija kolejny szczęśliwy dzień mojego życia


do bani z taką szczęśliwością :zly:


Bogda :hihi:

i tu od razu przyszedł mi na myśl mój ulubiony dowcip:

"Za górami, za lasami żyła sobie piękna, niezależna, pewna siebie księżniczka. Pewnego razu natrafiła na żabę siedzącą na kamieniu i przyglądającą się brzegom nieskazitelnie czystego stawu w pobliżu jej zamku. Żaba wskoczyła księżniczce na kolana i powiedziała: - Piękna Pani, byłem przystojnym księciem, aż pewnego razu zła wiedźma rzuciła na mnie urok. Jednakże jeden Twój pocałunek wystarczy abym znów stał się młodym, żwawym księciem, jakim byłem przedtem. Wtedy, moja słodka, weźmiemy ślub i będziemy razem z moją matką gospodarować w tym zamku. Tam będziesz przygotowywać mi posiłki, prać moje ubranie, rodzić mi dzieci, i będziemy żyli długo i szczęśliwie...
Tego wieczoru, przygotowując kolację, przyprawiając ją białym winem i sosem śmietanowo-cebulowym, księżniczka chichocząc cichutko pomyślała:
- No k..wa, nie sądzę...
I dalej przewracała skwierczące na patelni żabie udka w panierce."
_________________
W pospiechu gubiąc sny ...
 
 
 
Bogda 



Wiek: 107
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2009-06-05, 18:47   

etoile napisał/a:
dalej przewracała skwierczące na patelni żabie udka w panierce



:oczko: co to za zemsta ???
- po śmierci mu dopiekła , a mogła jeszcze za życia jego :rotfl: :rotfl: :rotfl:

a DUCH ROPUCHA się śmieje , bo ONA go zjadła - a przecież był zaczarowany :rotfl: :rotfl: :rotfl:


Ucałowania od nowej ŻABY
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

Ostatnio zmieniony przez Bogda 2009-06-05, 19:05, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
pancia 
pancia



Wiek: 52
Dołączyła: 01 Cze 2007
Posty: 930
Skąd: Sandomierz
Wysłany: 2009-06-05, 19:39   

Przypomniała mi się "Bajeczka dla dużych dziewczynek "

:rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:



Była sobie raz mloda dziewczyna, ktora zapytała pewnego chlopca, czy
chciałby ją poślubić. Chłopiec odpowiedzial: Nie!!!.
I dziewczyna żyła szczęśliwie, bez prania, gotowania, prasowania...
Czesto spotykała sie z przyjaciółmi, spała z kim chciała, zarabiała na
siebie i wydawala pieniadze na co chciala....
_________________

 
 
 
Bogda 



Wiek: 107
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2009-06-06, 04:00   

..



.
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
rafi1972 



Wiek: 48
Dołączył: 03 Cze 2007
Posty: 12078
Skąd: Katowice
Wysłany: 2009-06-06, 06:47   

Wielki Mistrz stanął na czele wojsk. Za jego plecami stali bracia zakonni z Prus i Inflant. Razem z nimi kwiat rycerstwa zaciężnego z całej Europy: Brandenburgii, Nadrenii, Alzacji, Lotaryngii, Flandrii, Burgundii, Aragonii, Lombardii, Helwecji i innych regionów. Na przeciw nim stanęły chorągwie polskie, litewskie wspierane przez wojska ruskie, smoleńskie oraz tatarskie. Eurosceptycy - pomyślał Wielki Mistrz.
_________________

 
 
rafi1972 



Wiek: 48
Dołączył: 03 Cze 2007
Posty: 12078
Skąd: Katowice
Wysłany: 2009-06-07, 17:29   

Koleżanka często raczy się złocistym chmielowym napojem, co to go sprzedają w różnorakich opakowaniach. Wśród nich są aluminiowe puszki, a że koleżanka ekologię wspomagać postanowiła, zbierała wyżej wymienione puszki do wora w celu recyclingu. Gdy wór się napełnił postanowiła spieniężyć swoje ekologiczne wysiłki w pobliskim skupie metali kolorowych. Udała się tam więc i stanęła przed ladą za którą stała kolejna niewiasta, padło sakramentalne:
- Czego?
- Puszki mam do skupu - odpowiedziała koleżanka pełna entuzjazmu i oczekująca pochwały za swoje proekologiczne działania.
- Z czego te puszki? - padło zza lady
W tym momencie u koleżanki nastąpiła chwila konsternacji, na czole wyszła żyłka znamionująca próbę precyzyjniejszej analizy co też w tym worku się znajduje, po kilkunastu ułamkach sekundy padło:
- No... Z Warki... Lecha...
_________________

 
 
GABRIELA51 
amatorka



Dołączyła: 01 Cze 2007
Posty: 785
Skąd: chorzow
Wysłany: 2009-06-07, 20:42   

Przysłowia polskie i ich użyteczność w sporach małżeńskich ( włg. Stanisława Ligonia):
Ona - Mój mężulku, nie mam modnego płaszcza, a tu wiosna w całej pełni!
On - jedna jaskółka wiosny nie czyni.
Ona - Trudno żebym chodziła w jesiennym kostiumie.
On - Do świętego Ducha nie zdejmuj kożucha.
Ona - Co sobie ludzie pomyślą o mnie, a przede wszystkim o tobie?
On - Nie suknia zdobi człowieka.
Ona - Wszystkie moje przyjaciółki już są wystrojone według ostatniej mody.
On - Z prawdziwym przyjacielem zjesz beczkę soli.
Ona - Ale one będą mnie po prostu wytykały palcami.
On - Na pochyłe drzewo i kozy skaczą.
Ona - I cóż ja im powiem?
On - Mowa jest srebrem, a milczenie złotem.
Ona - Rękawiczki mam podarte, szczególnie tę z lewej ręki.
On - Niech nie wie prawica, co robi lewica.
Ona - Daj mężulku forsy, nie bądź sknerą.
On - Z pustego i Salomon nie naleje.
Ona - Przecież mieli wam podwyższyć?
On - Obiecanki cacanki, a głupiemu radość.
Ona - Mówiła mi wczoraj Zosia, że wszystkim podniosą.
On - Gdzie diabeł nie może, tam babę pośle.
0na - I kapelusik letni też by się przydał.
On - Potrzebny jak dziura w moście.
Ona - Pewno że potrzebny, wy się na tym nie znacie.
On - Każda liszka swój ogon chwali.
Ona - Buciki mi się zdarły.
On - Poznać pana po cholewach.
Ona - Więc odmawiasz stanowczo?
On - Słowo się rzekło, kobyłka u płota.
Ona - A jeśli wam dadzą podwyżkę?
On - Zanim słonko wejdzie, rosa oczy wyje.
Ona - O, ja nieszczęśliwa!
On - Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka.
Ona - Nie miałam wyobrażenia, że możesz być taki uparty.
On - Cicha woda brzegi rwie.
Ona - Słuchaj, a nie pożyczyłbyś od kogoś?
On - Nie urodzi sowa sokoła.
Ona - Skąpec obrzydliwy!
On - Kto grosza nie szanuje, ten szeląga niewart.
Ona - Czemu mnie los ukarał takim samolubem?!
On - Jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził.
Ona - Chyba się rozwiedziemy.
On - Strachy na lachy.
Ona - Przekonasz się, że potafię ci za to dokuczyć.
On - Kruk krukowi oka nie wykole.
Ona - Byłam dla ciebie zawsze dobrą żoną.
On - Wart pac pałaca, a pałac paca.
Ona - Kochałam cię, potworze!
On - Miłe złego początki, lecz koniec żałosny.
Ona - A co mam w zamian za to?
On - Lepszy rydz niż nic.
Ona - Teraz popamiętasz mnie potworze, tyranie!
On - Raz kozie śmierć.
_________________
Natura ludzka a szczególnie,kobieca jest
ciemna i pełna sprzeczności!
 
 
etoile 
Asia :)



Wiek: 39
Dołączyła: 07 Lip 2007
Posty: 2492
Skąd: szczecin
Wysłany: 2009-06-11, 14:14   

WYEMANCYPOWANA DIETA POSTMODERNISTYCZNA:

1. Jesli cos zjesz, a nikt tego nie widzial, to te kalorie sa niewidoczne i sie nie licza.
2. Tabliczka czekolady popita cola light popada w tzw. konflikt kaloryczny - traci co najmniej 80% swoich pierwotnych kalorii.
3. Gdy jesz w towarzystwie, licza sie tylko te kalorie, ktorych zjadlas wiecej niz inni.
4. Jedzenie lecznicze nigdy nie jest kaloryczne (np. czekolada na depresje, czerwone wino na serduszko, koniak na potencje, etc.).
5. Dbaj o sute posilki dla twej rodziny i przyjaciol - im grubsze twoje otoczenie, tym ty wydajesz sie chudsza.
6. Picie i jedzenie przed telewizorem sie nie liczy, bo to nie klasyczny posilek, tylko czesc rozrywki.
7. Dania z lodowki nie maja kalorii, bo - jak wiadomo - w lodowce jest zimno, a kaloria to jednostka ciepla.
8. Zalecam spozywanie posilkow na duzych plaskich talerzach - kalorie szybciej z nich paruja.
9. Produkty spozywcze o tym samym kolorze maja tyle samo kalorii (np. pomidory i dzem truskawkowy, pieczarki i biala czekolada, krwawa Mary i rzodkiewki
_________________
W pospiechu gubiąc sny ...
 
 
 
etoile 
Asia :)



Wiek: 39
Dołączyła: 07 Lip 2007
Posty: 2492
Skąd: szczecin
Wysłany: 2009-06-13, 19:11   

FEMINISTYCZNIE:

Facet jest jak linia telefoniczna: albo zajęty albo nie łaczy
Mężczyźni mają 2 wady - wszystko co robią i mówią, robią i mówią źle!!!
Faceci rozwijają się tylko do trzeciego roku życia. Potem już tylko rosną
Faceci są jak grzyby-wiele kozaków ale ani jednego prawdziwka
faceci są jak zielone jabłka-soczyści ale niedojrzali!!
Facet jest jak guma do żucia na początku słodki później do wyplucia
Są chłopcy na serial i na jeden odcinek
coz poradze ze wokol tylu facetow, a tak trudno o mężczyzne
Po co Bóg stworzył faceta?Bo wibrator nie ma funkcji koszenia trawnika
Faceci są jak wino: satysfakcjonują cię, ale na krotko
Facet jest jak mini spódniczka: jak nie uważasz, zaraz odsłoni ci majtki.
Facet jest jak kosiarka: jak go osobiście nie popchniesz, to nic z jego funkcji.
Facet jest jak horoskop: codziennie dyktuje ci co masz zrobić i zawsze się myli.
Facet jest jak torba turystyczna: zapakuj piwem i już możesz zabrać wszędzie.
Jak nazwac przystojnego i inteligentnego faceta w Polsce?- Turysta
Facet jest jak spadajaca gwiazda - niech spelni Twoje zyczenie, a potem spada.
Faceci są jak pogoda: trzeba zaakceptować, bo nic nie możesz zrobić aby zmienić.
Faceci są jak wakacje: Zwykle nie takiej długości jak byś chciała.
Mężczyzna przyjacielem człowieka...ale jakimś cholera ...interesownym.
Co Wyjdzie Jak Skrzyzujemy Mezczyzne i Snieg..............Wielki Bałwan
Żaden mężczyzna niczego by nie wymyslił gdyby nie wymagania kobiet
faceci są jak plemniki-tylko jeden na milion staje się człowiekiem'
Chłopak Jest Jak Kibel Zajety Albo Zalany
Chłopaki Są Jak Wypite Butelki...puści I Bezużyteczni...;]
faceci są jak wielkie Q , wielkie zero z małym ogonkiem :D

Zaraz Rafi będzie się szokował :)
_________________
W pospiechu gubiąc sny ...
 
 
 
GABRIELA51 
amatorka



Dołączyła: 01 Cze 2007
Posty: 785
Skąd: chorzow
Wysłany: 2009-06-13, 22:37   

Zgadnij co to za zawód, którego przedstawicielka...

Pracuje w bardzo dziwnych godzinach (często wieczorami i w nocy).

Ma wielu różnych klientów.

Pytana o zawód najczęściej wymyśla historie o tym, ze robi zupełnie coś innego.

Za usługi jej firmy trzeba dużo zapłacić.

Jest dobrze wynagradzana, ale jej szef zabiera większość pieniędzy.

Wynajmuje się ja na godziny, ale za dopłatą można ją wynająć na kolejne.

Nie jest dumna z tego co robi.

Musi spełniać najdziwniejsze zachcianki klientów.

Nawet jeśli ma rodzinę, to widzi się z nią rzadko, a jej dzieci najczęściej wychowuje babcia lub wynajęta niania.

Jej przełożony wcale nie jest mądrzejszy od niej, a jeździ najlepszymi samochodami jakie są na rynku.

Jeśli coś jest nie tak, szef może ją zwymyślać lub nawet wyrzucić z pracy.

Kontakty towarzyskie ogranicza praktycznie wyłącznie do przedstawicieli tego samego zwodu.

Czasami musi swoją pracę wykonywać w domu klienta, a czasem w hotelu, w którym tenże przebywa (ale wtedy klient płaci za hotel a czasami nawet stawia drinki).

Stosuje różne środki (np. Red Bulla czy nawet narkotyki), aby utrzymać się w formie.

Ma luksusowe mieszkanie, ale bywa w nim bardzo rzadko.

Wychodząc do klienta wygląda wspaniale, wracając jest co najmniej wymięta.

Nawet jeśli jest wściekła na klienta, musi się do niego uśmiechać i być dla niego mila.

Codziennie po kilka razy powtarza sobie: „muszę z tym wreszcie skończyć i zacząć normalne życie”.

Swoje wypowiedzi ubarwia słowami uznawanymi powszechnie za obraźliwe i jest zupełnie bezpruderyjna.

Po całym dniu roboty najczęściej upija się, aby o wszystkim zapomnieć.





I jak wiesz o kogo chodzi ??............oczywiście chodzi o pracowniczkę działu sprzedaży w firmie internetowej.
_________________
Natura ludzka a szczególnie,kobieca jest
ciemna i pełna sprzeczności!
 
 
etoile 
Asia :)



Wiek: 39
Dołączyła: 07 Lip 2007
Posty: 2492
Skąd: szczecin
Wysłany: 2009-06-14, 13:00   

Z forum Onetu. Ktoś założył wątek, a użytkownicy podrzucili pomysły :)

Czego nie chciałbyś usłyszeć leżąc na stole operacyjnym?

- O, a co to takiego?
- Siostro, które to miało być kolano?
- Odkad go zaszylismy nie moge znalezc mojego telefonu.
- Widzial ktos moj skalpel?
- Cholera, nie to, co trzeba...
- Kici kici kici, łap ......
- Kleszcze i trepan siostro. Trochę tu zaszalejemy.
- Uuuuuuuuu, niedobrze, bardzo niedobrze...
- To być mój pierwsza operacja w Polska.
- Cholera, znowu się sypie z sufitu...
- To pompujące czerwone coś mnie rozprasza.
_________________
W pospiechu gubiąc sny ...
 
 
 
rafi1972 



Wiek: 48
Dołączył: 03 Cze 2007
Posty: 12078
Skąd: Katowice
Wysłany: 2009-06-16, 07:24   

News z WSI24:
Cud na pierwszym koncercie Joli Rutowicz!
Sparaliżowany chłopiec wstał z wózka i wyszedł.

Zagadka.
Na łące leży facet, na plecach ma plecak, wokół latają muchy.
Pytanie: Co jest w plecaku?
Odpowiedź: Spadochron.

Uwaga! Zaginął ratlerek bez jednej łapy. Znaki szczególne: upada, kiedy
zaczyna sikać.

Gra wstępna jest bez sensu.To tak jakby trąbić przez 15 minut przed
wjazdem do garażu.

Nowa woda kolońska: dzięki aromatowi nawozu, połączonego z delikatnymi
nutami końskiego potu, zapewni ci wolne miejsce w dowolnym środku
transportu publicznego.

- Gienia! Jak to jest?! Ja ciągle piję i piję, a ty ciągle brzydka i
brzydka!

Na dobrym filmie w ciągu dwóch godzin główny bohater zdąży pannę poznać,
wyrwać, wyobracać i rzucić. W życiu tak nie jest... chyba, że na
wyjeździe integracyjnym z firmy.

Podawanie wysokości pensji w wartości brutto jest jak podawanie długości
członka razem z kręgosłupem...

Uczeni skrzyżowali buraka, marchew, groszek, ziemniaka i... świnię.
Wyszedł obiad.

Zbierz dziesięć nakrętek od Coca-Coli, piętnaście paczek po LM'ach, 3
opakowania od czekolady, puste butelki, plastikowe kubeczki i w ogóle
weź ty k*rwa posprzątaj w tym pokoju!

Kobieta jest przeciwieństwem psa.
Pies wszystko rozumie, ale nic nie może powiedzieć...

Zauważyłem, że jeśli światło w kiblu wyłącza się z dźwiękiem "Eeee" to
znaczy, że ktoś tam jest.

Opinia publiczna z satysfakcją przyjęła długoletni wyrok więzienia bez możliwości wcześniejszego wyjścia dla Złej Macochy za usiłowanie zabójstwa Śnieżki.
Nigdy nie wyszło na jaw, że śpiączka Śnieżki wywołana była spożytymi w kubku mleka siedmioma pigułkami gwałtu.

Pomyśleć, sąsiedzie, że wasz Artuś się dziś żeni! A jeszcze wczoraj raczkowało to na czworakach po podwórku, taplało się w kałużach, gaworzyło...
- Wieczór kawalerski wczoraj miał...
_________________

 
 
rafi1972 



Wiek: 48
Dołączył: 03 Cze 2007
Posty: 12078
Skąd: Katowice
Wysłany: 2009-06-20, 08:32   

Partnerstwo
_________________

 
 
rafi1972 



Wiek: 48
Dołączył: 03 Cze 2007
Posty: 12078
Skąd: Katowice
Wysłany: 2009-06-20, 09:49   

Wypadek w pracy
_________________

 
 
rafi1972 



Wiek: 48
Dołączył: 03 Cze 2007
Posty: 12078
Skąd: Katowice
Wysłany: 2009-06-21, 08:13   

NADBAGAŻ

Osobnik Zakontraktowany wracał z Belfastu aeroplanem. Skacowany był okrutnie, pomięty, sponiewierany i bez grosza. Teoretycznie wybrał się do Ire na koncert Bjork, praktycznie skończyło się to pokoncertowym chlaniem, takim do umarcia.
Więc stoi taki wywalony na lewą stronę i się odprawia na lotnisku, trzymając w rękach jak skarb największy litrową butelkę wody niemoralnej.
- Na pokład samolotu można wnieść maksymalnie 250 ml płynu- rzucili do Zakontraktowanego znudzony mundurowy odprawiacz.
Hasbi ocenił sytuację. Niewesoło. Ma kaca. Źle. Ma wodę. Dobrze. Ma za dużo wody wg przepisów. Źle, ale do naprawienia.
- To ja wypije teraz, ile trzeba- wymyślił.
Smętny pan kiwnął głową.
Mój spiął się ze wszystkich sił swoich, z całego serca swego.
Pomimo protestów żołądka, pił wodę dzielnie.
Pił.
Pił.
Pił.
Oczy z orbit mu już wychodziły, kiedy zorientował się, że zostało, tak na oko, właśnie jakieś 250.
- Teraz dobrze?- spytał jeszcze raz znudzonego.
Znudzony łypnął.
- Niedobrze.- odpowiedział. - Chodzi o pojemność butelki, a nie ilość płynu.


W CIEMNOŚCI

Koleżanka ma ostatnio problemy sercowo - pracowe. Ale traktuje to z humorem i jako stan przejściowy.
Jednakże ostatnio jej poczucie kobiecości uległo poważnemu nadwyrężeniu. Będąc ostatnio w miejscowości nadmorskiej udała się na plażę uprzednio zabrawszy ze sobą śpiwór, bo jak wiadomo lato mamy. No prawie. Udrapowawszy się wdzięcznie w pobliżu wydm zapadła w kontemplację - że w sumie życie jest piękne i jeszcze na pewno pozna jakiegoś fajnego faceta - bo przecież garbata nie jest ani z oka jej nie kapie...
Tymczasem zaczęło się zmierzchać i zrobiła się noc. Nagle usłyszała jakieś męskie głosy i za chwilę zaczęły się rysować kontury paru postaci, zbaczających z trasy i ewidentnie zbliżających się w jej kierunku. Zatrzymali się obok niej i wyjąkali:
- Najmocniej przepraszamy, myśleliśmy, że to śmietnik...
_________________

 
 
Anet 



Wiek: 48
Dołączyła: 18 Cze 2007
Posty: 13768
Skąd: Ostrowiec Św.
Wysłany: 2009-06-23, 18:03   

w zasadzie to nie wiedziałam gdzie to wstawić

jeśli nie wiecie jak powiedzieć dzieciom SKĄD SIĘ BIORA DZIECI to mozna dac książeczkę do poczytania

książka
_________________
.
Miłości do gór nauczyć się nie można. Trzeba je pokochać z samego siebie
.
 
 
etoile 
Asia :)



Wiek: 39
Dołączyła: 07 Lip 2007
Posty: 2492
Skąd: szczecin
Wysłany: 2009-06-23, 18:53   

- Najmocniej przepraszamy, myśleliśmy, że to śmietnik...

:rotfl: :rotfl: :rotfl:

_______________________________________________________

słuchając tego popłakałam się ...

KLIK
_________________
W pospiechu gubiąc sny ...
 
 
 
Bogda 



Wiek: 107
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2009-06-25, 03:38   

.
.
.
:oczko: :milczek: ........ZAKUP MĘŻA......... :milczek: :oczko:

.
.
.
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
rafi1972 



Wiek: 48
Dołączył: 03 Cze 2007
Posty: 12078
Skąd: Katowice
Wysłany: 2009-06-25, 09:02   

:rotfl: :rotfl: :rotfl:
-----------------------------

W DRODZE

Jedziesz do domu, spieszysz się bardzo, po prostu musisz być jak najszybciej na miejscu... Najczęściej jednak wtedy spotykają się dwie drogi: Twoja i policji, a co z tego wynika?...

- Jechałem do domu za potrzebą fizjologiczną. Zza krzaków wyszedł pewien pan w niebieskostalowym mundurze i białą czapeczką na głowie. W ręku dzierżył buławę policyjną charakterystyczną dla drogowego pionu Sz. Policji Państwowej czyli lizaczka.

Myślę sobie nie wytrzymam. Zaraz popuszczę. Ale żeby to tylko był problem natury ciekłej. Zbliżała się wielkimi krokami fala uderzeniowa związana z poważniejszym wydalaniem fizjologicznym. Zatrzymałem się na poboczu i myślę: Albo ten człowiek pospieszy się i powie mi kilka słów nt. przepisów drogowych i mojego przekroczenia prędkości o blisko 60 km/h albo będzie szedł bardzo wolno i nie świadom moich katuszy każe mi przejść się do radiowozu bynajmniej nie w celu zaprezentowania najnowszego filmu "Za szybcy za wściekli". Wreszcie po jakimś czasie, gdy w moim podbrzuszu zaczęła się rewolucja październikowa szanowny Pan Władza przedstawił się i powiedział "Dzień dobry panu. Dokumenty poproszę".
Po krótkiej wypowiedzi związanej z celem zatrzymania mojego pojazdu nie wytrzymałem. Wybiegłem jak głupi z samochodu. Odepchnąłem zdziwionego przedstawiciela władzy i jak głupi pognałem za nasyp ziemny (przecież nie będę mu tłumaczył, że mam parcie). Policjant był jednak cholernie szybki. Wyciągnął klamkę z kabury i zaczął się drzeć. Stać policja (jakbym nie wiedział, że to policja). Ale ja już byłem za nasypem.

Zanim dobiegł do mnie ja już miałem nachy ściągnięte na dół i wydalałem materiał niezbyt przyjemny dla organizmu. Gdy dobiegł drugi policjant ja kucałem jak kretyn przy śmiejącym się do rozpuku przedstawicielem władzy nr 1. Bo nie wiedział czy ma mi założyć kajdanki czy podetrzeć mi tylną część ciała. Ostatecznie napomknąłem, że mnie ta sytuacja irytuje i chciałbym pobyć troszeczkę czasu ze swoimi okolicami krocza aby doprowadzić je do jako takiego stanu higienicznego.

Policjanci widać, że jednostki myślące i współczujące odwrócili się, a ja mogłem w spokoju zająć się doprowadzaniem mojej tylnej części ciała do stanu przed wybuchem powstania bakterii nitryfikujących. Po dwóch minutach zlazłem ze skarpy nasypu wraz z policjantami. Widok mojej bladej ale za to zregenerowanej twarzy jeszcze bardziej ich rozśmieszył. Nie chcieli mnie widzieć w radiowozie a tym bardziej podawać mi ręki. Z mandatu zrezygnowali rozumiejąc mój pośpiech. Grzecznie przeprosiłem i wsiadłem do mojego ukochanego auta stojącego z otwartymi drzwiami. Pomyślałem sobie: Ale będą mieli ubaw na komisariacie jak to powiedzą kolegom. Nie jestem gorszy i opowiadam to wam. Bo lubię się śmiać z samego siebie...

Jak widzimy, policjanci, to także ludzie i mają ludzkie odruchy...
_________________

 
 
rafi1972 



Wiek: 48
Dołączył: 03 Cze 2007
Posty: 12078
Skąd: Katowice
Wysłany: 2009-07-06, 17:53   



Może już oglądałyście, ale ja padłem:

Prezydent
_________________

 
 
Bogda 



Wiek: 107
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2009-07-08, 12:33   

.
Jak banki dbają o dobre samopoczucie swoich klientów


› Audiotele wg. BZWBK

› Kliencie czy wiesz że kartą Visa Elektron można płacić ?

› Szanowny kliencie - nie używałeś karty, postanowiliśmy ją zablokować !

› Kalkulator wg. Gazety Wyborczej

› PKO BP wie lepiej od TP S.A. ile kosztuje linia 0801

› W jaki sposób BPH informuje o braku gotówki w bankomatach

› Powstrzymać przemoc sklepową

› Uważaj przy płatnościach kartą Citibanku !!

› Warto mieć BarclayCard [0,7 MB - film]

› Przypadki z POSem

› Jak się wydostać "z bankomatu" ?

› Wybór języka w afrykańskim ATM

› UWAGA ! Z tego terminala korzystać w ostateczności !

› POSy CKC Pekao nie autoryzują kart Pekao S.A.

› Sprawdź czy numer Twojej karty nie został przechwycony w internecie.

› Aktywacja winowsa w bankomacie

› Reklama KK Citibank - Maybe CitiCards can help :) [2,18 MB - film]

› Nowy wzór Raiffeisen'a - National Geographic

› Reklama VISY - z Piercem Brosnanem [1,04 MB - film]

› Bo karta była z chipem ...

› Reklama MasterCard - priceless :) [1,71 MB - film]

› Nie chciałbyś wyciągać pieniędzy z tego bankomatu - bloody ATM ;)

› Zabezpiecz się przed podglądaczami przy bankomacie!

› Mysz w bankomacie, problem może powrócić. Stej tjund ;-)

› Jak James Bond i blondynka korzystają z bankomatu

› Bank BPH po raz kolejny rozsyła łamigłówki swoim klientom :)

› Nie ma to jak w Tunezyjskim Banku

› Całkiem porządny Amen Bank (wyglądający jak więzienie:)

› Bankomat po ataku "bombowym"

› Karty płatnicze okiem satyryka

› Reklama VISY /banany/ [1,95 MB - film]

› Deutsche Bank - powrót do przyszłości

› Zakaz parkowania przy bankomacie

› Bytom - miasto górnicze ;-)

› Reklama MasterCard - priceless :) występuje: L.Kaczyński

› PolCard 4 sale, extremely cheap :)

› Wypłata z bankomatu - przy użyciu.... koparki

› Pytanie - w jakiej odległości od Polkowic jest stacja paliw, na której tankowano :-)

› Okrutnie męcząca wypłata z bankomatu

› Życie jest zbyt krótkie aby siedzieć w bankomacie !

› Windows Visa jest wszędzie :( nawet na stacji benzynowej

› Bankomat nieczynny... a szkoda !

› Reklama MasterCard - priceless :) występuje: O.Rydzyk ;) film - [2,9 MB]

› Nie wpychać karty.. nie wyciągać karty. Bankomat nowej generacji :)

› Jak zmylić klientów żeby wpisywali błędny PIN - uwaga na klawiaturę !

› Matka Boska (Kredytowa)

› Citek wydaje karty przepłacone !!!

› Wypłata z bankomatu eCard nieudana z powodu .... EEEEEE ?

› Wypłata z bankomatu eCard nieudana z powodu .... "Obisty numer PIN zosta| "

› Z tego bankomatu juz nikt pieniędzy nie ukradnie :)

› Rolka pieniędzy :)

› Bankomat czy pralka ?

.
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
hajja 



Wiek: 27
Dołączyła: 06 Sty 2008
Posty: 805
Skąd: z daleka
Wysłany: 2009-07-08, 23:21   

Z dedykacją dla any :P
http://www.joemonster.org...o_zaoszczedzic_
 
 
 
Bogda 



Wiek: 107
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2009-07-12, 04:04   

.

Aby godnie reprezentować nowoczesną Europę dawniej Polak, a dziś Europejczyk postanowił się uczyć od innych narodów:
-punktualności od Hiszpana,
-dokładności od Włocha,
-gościnności od Szweda,
-trzeźwości od Fina,
-tolerancji od Niemca,
-humoru od Anglika,
-języka angielskiego od Francuza,
-jęzka francuzkiego się nie uczy, bo po co?
Tańca od Czecha (to oni wymyślili nam Polkę),
-ekonomii od Rumuna,
-techniki od Greka
-równouprawnienia i humanitaryzmu od Turka (jeszce nie w Europie)
-Bardzo lubi kuchnie Babci ale od niej sie nie uczy bo Babcia jest starej daty, a pierogi ruskie nie są europejskie.
cdnn
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
vaapu 
Srebrna Natalia



Wiek: 32
Dołączyła: 03 Sie 2007
Posty: 2747
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2009-07-12, 22:52   

Bogda napisał/a:
-trzeźwości od Fina,

a'propos fińskiej trzeźwości - polecam film "helmia ja sikoja" - perły i wieprze. Tak głupi, że aż momentami śmieszny.
_________________
Dziękuję Ci Tato, że jestem Resoviakiem!
 
 
 
Bogda 



Wiek: 107
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2009-07-13, 01:03   

.
HURTOWO trochę pytań z odpowiedziami :rotfl:

1. Gdzie są rzeki bez wody?
- na mapie
2. Kiedy jesteś w mieszkaniu bez głowy?
- gdy wyglądasz przez okno
3. Dlaczego bocian stoi na jednej nodze?
- bo jak podniesie drugą to upadnie.
5. Dlaczego Chuck Norris nigdy nie przychodzi do domu pijany?
- bo go przynoszą
6. Jakie miasto leży pod Ziemią?
- zakopane
7. Jak nazywa się zastępca pilota?
- zalotnik
8. Jle to półtora i półtora?
- cały tor.
9. Czemu owca jest smutna?
- bo ma męża barana
10. Kto jest najweselszy?
- ksiądz, bo śpiewa na pogrzebie
11. Dlaczego prosięta są różowe?
- bo się wstydzą, że ich matka jest świnią
12. W którym miesiącu rodzą się murzyni?
- w dziewiątym
13. Po co ma żołnierz płaszcz?
- po kolana
14. Dlaczego sułtan nosi zielone szelki?
- zeby mu spodnie nie spadły
15. Jak uniknąć konfliktów z teściową?
- zostać kawalerem, panną
16. Jaki lekarz nie może poślubić swej pacjętki?
- weteryniarz
17. Jak nazywa się potomek krowy?
- pokrowiec
18.Po której stronie gęś ma więcej piór?
- po zewnętrznej
19. Dlaczego śmierć jest chuda?
- bo nie bierze napiwków
20. Kiedy boisko piłkarskie przypomina basen?
- kiedy Wisła gra z Odrą
21. Chodzi po ziemi, a głowe ma w chmurach?
- oficer
22. Co myśli żaba tuląc się do jerza?
- miłość jest cierpieniem
23. Jak nazywa się byk po kuracji odchudzającej?
- skurczybyk
24. Dlaczego bociany odlatują do ciepłych krajów?
- bo murzyni tez chcą mieć dzieci
25. Co jest dłuższe wąż czy żmija?
- żmija, bo ma pięć liter
26. Jle końców ma sznurek?
- jeden, bo drugi to początek
27. Co to jest pchła?
- owad który szedł na psy
28. Jakie jajka są podobne do roślin?
- sadzone
29.Co mówi murzyn przechodząc po zebrze?
- pojawiam się i znikam
30. Dlaczego Polacy smarują telewizor musztardą?
- bo chcą mieć lepszą ostrość
31. Cały dzień w ruchu, a nocą w szklance?
- zęby teściowej
32. Kto jest najmądrzejszy?
- ksiądz, bo wszystkim daje śluby, a sam się nie żeni
33. Dlaczego ryby nie mają głosu?
- Bo nabrały wody w usta i by się zachłysneły
34. Co robi dziewczyna w dziewiątym miesiący?
- idzie do szkoły, bo to już wrzesień
35. Dleczego ryby nie mają nóg i rąk?
- bo miałyby reumatyzm
36. Które koło nie zużywa się na zakręcie?
- zapasowe
37. Czym się różni ksiądz od policjanta?
- pierwszy mówi ,,Pan z Wami,, , a drugi ,,Pan z nami,,
38. Zielone- leży pod drzewem i chrapie?
- Gajowy po wypłacie
39. Organista w kościele prawosławnym?
- pop- muzyk
40. Dlaczego w Wąchocku jest świerze powietrze?
- bo nie otwierają okien
41. Rozrywka?
- zabawa z granatem

.............
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 107
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2009-07-24, 02:48   

..

Propozycja padła - IDZIEMY NA DRINKA ???

I jest problem




inne rozwiazanie - w co się ubrać



_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
ana555 



Wiek: 38
Dołączyła: 12 Lis 2008
Posty: 8607
Skąd: znad morza :)
Wysłany: 2009-07-24, 16:47   

to na górze bardziej pasuje do Jacka a nie do mnie :rotfl:

[ Dodano: 2009-08-05, 21:17 ]
23 OZNAKI, ŻE PORA NA DIETĘ


1. Zamiast kazać Ci ruszyć dupę dzwonią po dźwig.

2. Ty tańczysz, a orkiestra podskakuje.

3. Lekarz wykrywa u Ciebie wirusa pożerającego tkanki i daje Ci 35 lat życia.

4. Aspiryna najlepiej smakuje Ci z majonezem.

5. Kupiłeś talerzyk do zupy, a ponton i koło ratunkowe dorzucili gratis.

6. Słoń w ZOO rzuca Ci orzeszki.

7. Zdjęcie Twojej klasy na zakończenie roku robili z lotu ptaka.

8. W prawie jazdy masz adnotację: ciąg dalszy zdjęcia na stronie następnej.

9. Twój kark wygląda jak paczka bułek do Hot-Dog'ów.

10. Wszystkie restauracje w Twoim mieście mają wywieszki: "Możemy przyjąć 240 gości lub [Twoje nazwisko]".

11. Wsiadasz do windy i ona jedzie w dół.Nawet jeśli to parter.

12. Rzucane w Ciebie śnieżki wchodzą na Twoja orbitę.

13. W Kalifornii zarobiłbyś na luksusowe życie sprzedając cień.

14. Na przejściu dla pieszych to samochody uważają na Ciebie.

15. Ktoś dwukrotnie obszedł Cię dokoła... i zbłądził.

16. Poleciały Ci oczka w dżinsach.

17. Stwierdzono u Ciebie unikatową grupę krwi: gulaszową.

18. Kelner w restauracji nie podaje Ci karty lecz kosztorys.

19. Sprzedawcy w sklepie obuwniczym zmuszony jesteś wierzyć na słowo, że wychodzisz w starych butach.

20. Pasek zakładasz za pomocą bumerangu.

21. Odwracasz się.... a znajomi urządzają Ci przyjęcie powitalne.

22. Ostatnio w kinie siedziałeś obok wszystkich.

23. W pępku nie zbiera Ci się "puszek" lecz cały sweter
_________________
"Być może dla świata jesteś nikim , ale dla kogoś możesz być całym światem ."
 
 
etoile 
Asia :)



Wiek: 39
Dołączyła: 07 Lip 2007
Posty: 2492
Skąd: szczecin
Wysłany: 2009-08-06, 19:38   

Taka krótka historyjka z życia kobiety pracującej przy biurku ;)

Po ciężkim dniu w biurze, późnym wieczorem w końcu dotarła do ulubionego pubu... Usiadła przy barze i delektowała się pysznym drinkiem...

Tak... Tylko tutejszy barman potrafi zrobić go, tak jak ona lubi...

Rozejrzała się po sali i zobaczyła w drzwiach najwspanialszego mężczyznę w swoim życiu... Wysoki... umięśniony...przystojny...hmmm... Gęste ciemne włosy... Piękne, błyszczące brązowe oczy... Każdy jego ruch był tak męski i zmysłowy, że nie mogła od niego oderwać oczu...Mężczyzna szybko zorientował się, że jest obserwowany i z chytrym, seksownym uśmiechem podszedł do niej...

Zarumieniła się... Nachylił się nad nią i wyszeptał jej swoim głębokim, miękkim głosem do ucha:

- Zrobię dla Ciebie wszystko, czego pragniesz... Cokolwiek, o czym do tej pory mogłaś tylko marzyć... A zrobię to za jedyne 300zł ...

Jest jednak jeden warunek... Kobieta, drżącym z wrażenia głosem, Spytała: jaki ?

On odpowiedział: - Musisz powiedzieć czego pragniesz w trzech słowach.

Kobieta patrząc w jego hipnotyczne oczy rozważyła propozycję i sięgnęła do swojej torebki... Wyjęła banknot 300zł..

Na serwetce napisała swój adres i zwinięte razem wcisnęła w oczekującą na to silną męską dłoń, po czym nachyliła się w jego stronę i wyszeptała trzy słowa:















































- Posprzątaj ... moje ... mieszkanie ...
_________________
W pospiechu gubiąc sny ...
 
 
 
Nacka 



Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 13073
Skąd: Polska
Wysłany: 2009-08-06, 20:18   

hmmm sama nie wiem czy Ona mądra czy durna :mlotek: mogła uwieść i wykorzystać podwójnie a może nawet potrójnie :mlotek: do sprzątania, no wiecie ... :zawstydzony: no i oczywiście zarobić te 300zł :P :rafi: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
_________________

 
 
Bogda 



Wiek: 107
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2009-08-18, 04:00   

..






.
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
rafi1972 



Wiek: 48
Dołączył: 03 Cze 2007
Posty: 12078
Skąd: Katowice
Wysłany: 2009-09-11, 07:06   

Przeczytane na pewnej grupie dyskusyjnej...

Witam
Od 3 miesiecy mam cudowną dziewczynę i wczoraj wydawało mi się albo i nie, że pierdnęła. Mam pytanie. Czy to możliwe żeby kobieta pierdziała tak jak facet? Przecież ona jest taka piękna, czysta, inteligentna i miła. To jest chyba niemożliwe. Proszę Was rozwiejcie moje wątpliwosci.
--
Pozdrawiam serdecznie
Mirek

_________________

Kobiety nie pierdzą, tak samo jak nie jedzą, nie srają, nie pocą się, dlatego są takie piękne, czyste, inteligentne i miłe...
bosh...
--
roodee
_________________

Zanieś lalę do reklamacji - powietrze przez zatyczkę ucieka...
--
Pozdrawiam,
Gajowy Marucha
_________________

Nie. U kobiet objawia się to w formie delikatnego obłoku unoszącego się nad głową i mieniącego się wszystkimi kolorami tęczy.
Aha i zapomniałbym dodać, że zawsze przy tym słychać dźwięki wspaniałej, subtelnej muzyki...
--
Doktor.
_________________

Nie mówiąc o cudownym, iście nieziemskim zapachu...
--
pozdro
Tichy
_________________

No co ty! jasne ze pierdzimy! tylko hm.. widzisz, nasze pierdy tym się różnia od waszych, że pachną bardzo ładnie. wydawałybyśmy majątek na perfumy, gdybyśmy cały czas ich używały.
Tylko nikomu nie mów! To tajemnica!
--
Pozdrowienia,
@-- Kasia aka. EvilGirl -/-@
_________________

Nie, taka dziewczyna nie pierdzi. Ba, ona nawet nie robi kupki i siusiu. Posiłki spożywa tylko dla towarzystwa Brud się jej nie ima, a rano z ust pachnie jej różami. Zauważ, że ona nie dotyka stopami gruntu gdy chodzi.
--
Piotr
_________________

Dziekuję Wam serdecznie za odpowiedzi nawet te prześmiewcze. Potwierdziliście moje najgorsze przypuszczenia. Nie mogę w to uwierzyć ale widocznie tak jest. Ciekawe z czym jeszcze bedę się musiał pogodzić.
Czyżby ona nie była taka idealna jak ja do tej pory dostrzegałem?
--
Pozdrawiam Wszystkich
Mirek
_________________


No stary, Ty poważnie o to pytałeś?
--
Doktor.
_________________

 
 
Anka30 
Robi Rozeznanie


Wiek: 41
Dołączyła: 23 Cze 2009
Posty: 140
Skąd: Ślask
Wysłany: 2009-09-11, 12:42   

CYTATY Z BABSKIEGO FORUM

*****


Na początku było miło i kulturalnie... a teraz jesteśmy prawie dwa lata po ślubie i po czterech latach znajomości i mój mąż potrafi:
Pierdnąć bez żenady - niby niechcący ale wcześniej mu to się nie zdarzało a teraz bardzo często.
- Dłubie cały czas w nosie - to już bez krępacji - muszę się drzeć na niego żeby przestał i to na chwilę pomaga, a jak tylko się nie patrzę dłubie znowu.
- Miesza sobie w jajkach i drapie się po tyłku długo i namiętnie
- Rano wącha skarpetki czy się jeszcze nadają do włożenia.
- Nie myje zębów wieczorem tylko rano.
- Rzadko się kąpie (ostatnio 2-3 razy w tygodniu, ale bywało że tylko raz na tydzień). Nie wiem czy mój facet jest jakimś wyjątkiem czy wszyscy tak z czasem mają, że przestają dbać o siebie i o to czy są przyjemni dla otoczenia...



*****


Mój mąż:
1. Pierdzi cały czas, najbardziej wieczorem i w nocy pod kołdrą, fuuuuujjjj i ja musze spać w tym smrodzie.
2. W nosie dłubie też i potem te gile wyrzuca za łóżko (jak mu o tym mówię to się wypiera, aż raz mnie tak wkurwił że mu pokazałam jego suszki i kazałam je zamiatać, mimo, ze zaraz i tak miałam zamiar odkurzać).
3. Brudne skarpetki zostawia gdzie popadnie. I w ogóle mnie wkurwia od dłuższego czasu


*****



Udaje, że wyciera o mnie palec, którym wcześniej wydłubał sobie śpiochy z oczu, a poza tym pierdzi non stop, no chyba, że wali śmierdzące to wtedy wychodzi z pokoju. Jak się irytuję i krzyczę na niego, że jest śmierdzielem to jeszcze bardziej go cieszy moja reakcja i wachluje np. poduszką tak żeby do mnie doleciało


*****


Ja też mieszkałam ze śmierdzielem przed ślubem ale wtedy tak nie grzał pod kołdrą.


****


Mój facet jest zabawnym luzakiem. Kiedy jesteśmy na zakupach w dużym supermarkecie zdarza mu się takie zachowanie:
Nagle zrywa się z wózkiem i szepce do mnie:
- Zwiewamy stąd, pierdnąłem.


*****


Kolega mojego faceta ma manię puszczania bąków zawsze i wszędzie. Ostatnio wybraliśmy się do klubu z nim i jego dziewczyną, ale nie wpuścili nas, bo impreza była zamknięta, to na odchodnym ów kolega odwrócił się i puścił
ochroniarzowi na pożegnanie bąka, którego chyba słyszeli i poczuli wszyscy ludzie w promieniu 10 metrów.


*****


A moje Kochanie ostatnio pierdnęło w ubikacji jak robiło siusiu.
Że zrobił to bardzo głośno to się uśmiałam, a on na to:
-Prawdziwy facet jak sika to pierdzi.


*****


Mój mąż to już w ogóle niezły talent.
- Ślini się w nocy strasznie, wymieniałam już mu 3 poduszki.
- Zostawia pod poduszka zaschnięte kozy, fuuuuj!
- Śpi w koszulce, w której chodził cały dzień (rąbał drzewo, grzebał przy aucie itp) Rano go zrypałam o to, że się nie wykąpał i na dodatek poszedł spać w tej koszulce. Często mu się to zdarza.
- Jak ściąga skarpetki to wygrzebuje nimi bród między paluchami.
- Drapie się po głowie strzepując łupież z głowy.
- Zapomina do czego służy szczoteczka i pasta do zębów, często ma resztki jedzenia na zębach ten biały nalot.
- Na tyłku ma dziury na slipkach, dość często muszę kupować nowe, chociaż on woli te z dziurami.
- Jak już idzie się wykapać to zostawia po sobie dużo włosów i tych i tamtych.
Jak sobie jeszcze coś przypomnę to napiszę.


*****


Mój miał zwyczaj chować skarpetki pod fotel. Jak przychodzili znajomi, zawsze cosik im waniało. Nie dawał się zreformować, w końcu ułożyłam jego brudne skarpetki na klawiszach pianina i zamknęłam klapę.
Właśnie przyszli goście i poprosili o muzykę. Szybciej zamknął piano, niż je otwierał. Od tej pory miałam spokój - wrzucał skarpetki za lóżko.


*****


Ja jestem mężatka od roku ale jeszcze przed ślubem mój mąż zaczął sobie bekać.
Na jego brudne skarpetki porozrzucane po domu (na szczęście ich nie wącha) znalazłam fajny sposób:
Wrzucam mu je do aktówki i potem się musi wstydzić; zaczęło działać bo coraz rzadziej je zostawia.
Przyznam wam się, że mi też się czasem zdarza pierdnąć, tak jak jemu, ale tylko sporadycznie i zawsze obracamy to w żart.
A jak on nie umyje zębów to wtedy pozwalam mojemu psu wejść do łózka i do
niego się przytulam. Jak on tego nie lubi!!!
Zawsze wtedy wstaje i idzie umyć zęby, no a ja muszę wyrzucać psa z łóżka.


*****


E tam. Przesadzacie szanowne Panie. Ja pierdzę, żona pierdzi.
A od niedawna mamy psa Labradora - samca i tez wali zdrowo.
I nikt nie narzeka ani ja, ani żona ani pies. Więc dajcie spokój.
Swojski smrodek nie zaszkodzi. A nie bądźcie zbyt wymagające,
bo Enriqe Iglesias by nawet na was nie spojrzał.
Więc cieszcie się waszymi pierdziszami i módlcie się, żeby nie zamienili was na młodsze
egzemplarze, bo zabiorą ze sobą kasę i będzie płacz i zgrzytanie zębów.


*****


Ja przed każdym pierdem wsuwam sobie palec w okrężnice i sprawdzam czy jest pusto, ostatnio chciałem puścić pierdka a puściłem kupacza.


*****


Mój niedoszły narzeczony poczęstował mnie herbatą w słoiku po dżemie który właśnie się skończył (!!!)
Mamusia wyjechała i wszystkie naczynia były brudne w zlewie.
To mnie zmusiło do myślenia. A zaproponowałam że może fajniej by było jakby ją wlał do jednej z puszek po piwie stojących licznie na stoliku . Nic nie załapał.
Po chwili zastanowienia powiedział ze do puszki się kiepsko nalewa...


*****


Mój mąż chodzi po domu w bokserkach i kiedy siada, przynajmniej połowa klejnotów wypada mu z nogawki (bokserki są odpowiednio rozciągnięte).
Wieczorem ma rewolucję w żołądku i odgłosy z jego trzewi nie pozwalają mi zasnąć.
Godzinami zajmuje WCet, musi czytać siedząc na tronie, jak zabiorę z kibelka wszystkie gazety, to czyta naklejki na środkach czystości.
 
 
Anka30 
Robi Rozeznanie


Wiek: 41
Dołączyła: 23 Cze 2009
Posty: 140
Skąd: Ślask
Wysłany: 2009-09-11, 19:59   

Mam nadzieję że tego nie było

Z PAMIĘTNIKA POLICJANTA

Poniedziałek

Dzisiaj dostaliśmy nową broń służbową z centrali. Pułkownik Żelazny nakazał nam jej natychmiastowe wyczyszczenie. "Żeby mi lśniła jak..." nie dokończył i wyszedł do toalety. Próbowałem wielu papierów ściernych ale rdza z mojej nowej finki nie schodzi.

Wtorek

Dziś zgłosił się jakiś nieogolony młodzian z gitara mówiąc, że przybył tu na przesłuchanie. Dokonałem rutynowej roboty i całkiem przepisowo go przesłuchałem. Przyznał się do wszystkiego. Zdziwił się tylko, że nie kazaliśmy mu grać i śpiewać, bo według niego to właśnie się robi na przesłuchaniach w studiach nagrań. Wyprowadziliśmy go z błędu mówiąc mu, ze trafił na komisariat. Młodzian zemdlał. Kiedy leżał powalony niemocą, cała komenda wykonała brawurowo utwór "Besame Mucho". Kapral Klucha grał na grzebieniu.

Środa

Gramy w rosyjską ruletkę. Cudem przeżyłem. Posterunkowy Paproch, zamiast zostawić jedną kule, wyjął tylko jedną z magazynka. Wyszły nasze braki w wyszkoleniu. Nikt nie został nawet draśnięty. Jedynie Klucha przytrzasnął sobie palec. Cynglem.

Czwartek

Wyruszyliśmy w pościg za skradzioną furgonetką bankową. Tego jeszcze nie było. Wszystkie rowery w akcji.

Piątek

Dziś zawody strzeleckie. Byłem drugi. Tuż, tuż za pułkownikiem Żelaznym. Na następne zawody będę musiał przygotować nową tarczę, bo od trzech lat mam cały czas ten sam wynik i obecna tarcza już mi mocno wyblakła.

Sobota

Nareszcie weekend. Gram z posterunkowym Paprochem w szachy. Nawet nam szybko idzie , bo mamy tylko połowe pionków i to w tym samym kolorze.

Niedziela

Dzisiaj mam wolne. Nie mogę jednak zapomnieć o pracy. Wróg zawsze czuwa. Przeglądam interesującą książkę dotyczącą kryminalistyki. Ciekawie się zaczyna, cytuje "...nazywam się Żbik a na imię mam kapitan

Poniedziałek

Siedzę razem z kapralem Kluchą nad krzyżówką.

Wtorek

Nadal siedzimy nad krzyżówką.

Środa

Przyszedł pułk. Żelazny i powiedział żebyśmy odwrócili krzyżówkę, bo leży do góry nogami.

Czwartek

Odwróciliśmy. Ale i w tej pozycji jest trudna. Siedzimy.

Piątek

Zgłodniałem. Kapral Klucha chyba też, bo krzyżówka zniknęła.

Sobota

Ponieważ zabrakło krzyżówki z nudów zabraliśmy się do łapania bandytów. Ja złapałem jednego a kapral Klucha 38.

Niedziela

Pułkownik Żelazny, osobiście złożył przeprosiny na ręce attache ambasady Holandii za zatrzymanie autokaru z 38 pasażerami. A ja musiałem zwolnić kierowcę. Pech.

Poniedziałek

Kieruję ruchem na skrzyżowaniu. W radiowozie jechał pułk. Żelazny. Pomachałem mu ręką. Mam teraz niezły karambol.

Wtorek

Razem z kapralem Kluchą bierzemy udział w pościgu za skradzioną Toyotą. Musimy go jednak przerwać bo nogawka wkręciła mi się w łańcuch a kapralowi Klusze, pęd powietrza oderwał dzwonek.

Środa

Przesłuchuję zboczeńca złapanego w parku. Idzie w zaparte. Za to ja się cholera przyznałem.

Czwartek

Dostaliśmy wiadomość, że przy ulicy Sennej w mieszkaniu nr. 7 niejaka babcia Pelasia lewituje. Udaliśmy się na miejsce. Wiadomość się nie potwierdziła. Babcia Pelasia wcale nie lewitowała. Powiesiła się na żyrandolu.

Piątek

Gram z kapralem Kluchą w karty. Wygrałem. Pięć asów na karetę jokerów.

Sobota

Wczoraj wieczorem zauważyłem źle zaparkowanego "malucha". I do tego tuż pod moim oknem. Zapisałem sobie jego numer. Dzisiaj sprawdziłem go w kartotece. To mój "maluch". Chyba wezmę urlop.

Niedziela

Na spacerze pogryzłem wiewiórkę. Czuję też jakiś wstręt do wody. Może to angina?

Poniedziałek

Dostaliśmy zawiadomienie o zaginięciu kotka pana ministra. Pędzimy na sygnale. Tuż pod domem pana ministra, kapral Klucha na coś najechał. Sprawdzam co to było. Już nie szukamy kotka.

Wtorek

W parku pojawił się ekshibicjonista. Zastawiliśmy na niego pułapkę. Niestety. Wymknął się. Został mi w ręku tylko jego płaszcz. Fajnie wyglądał, jak goły przedzierał się przez krzaki. W samej tylko koloratce.

Środa

Remontuję mieszkanie. Wstrzeliłem kołek w ścianę. Umówiłem się z sąsiadem, że w dziurę po kołku wstawimy drzwi. Nie protestował. Był nieprzytomny.

Czwartek

W pracy same nudy. Przeglądam listy gończe. Jednego gościa jakbym skądś znal. Ale skąd?

Piątek

Dzisiaj pułk. Żelazny oddał mi moją ankietę personalną ze zdjęciem, która nie wiadomo czemu, zaplątała się między listy gończe. Teraz już wiem skąd znałem tego gościa!

Sobota

<br>Badania kontrolne. Oddałem mocz do analizy. Wiadro mi oddali.</br>

Niedziela

Cała komenda idzie do kina. To podobno smutna historia o miłości dwóch jamników. Tak mi powiedział kapral Klucha. Zapytałem się o tytuł. "Psy 2". Nawet się zgadza.
 
 
rafi1972 



Wiek: 48
Dołączył: 03 Cze 2007
Posty: 12078
Skąd: Katowice
Wysłany: 2009-09-15, 10:44   

:P

_________________

 
 
etoile 
Asia :)



Wiek: 39
Dołączyła: 07 Lip 2007
Posty: 2492
Skąd: szczecin
Wysłany: 2009-09-26, 20:48   

5 etapów upojenia alkoholowego
Stan pod wpływem alkoholu możemy podzielić na 5 etapów:

STADIUM PIERWSZE - MĄDRY - nagle stajesz się ekspertem z każdej dziedziny. Wiesz, że wiesz wszystko i chcesz przekazywać swą wiedzę każdemu, kto Cię wysłucha. W tym stadium MASZ zawsze RACJĘ. No i oczywiście osoba, z którą rozmawiasz, nigdy jej NIE MA. Rozmowa (kłótnia) jest bardziej interesująca, kiedy obie osoby są w stadium MĄDROŚCI.

STADIUM DRUGIE - PRZYSTOJNY - wtedy zdajesz sobie sprawę, że jesteś najprzystojniejszą osobą w barze, wszystkim się podobasz i każdy chciałby z Tobą porozmawiać. Pamiętaj, że jesteś już MĄDRY, a więc możesz porozmawiać z każdym na każdy temat.

STADIUM TRZECIE - BOGATY - nagle stajesz się najbogatszą osobą na świecie. Stawiasz drinki wszystkim w barze, ponieważ pod barem stoi twoja ciężarówka - pełna kasy. Na tym etapie również robisz zakłady, a ponieważ ciągle jesteś MĄDRY, to wygrywasz. Nieważne il e obstawiasz, ponieważ jesteś BOGATY... No i stawiasz drinki wszystkim, którym się podobasz - w końcu jesteś NAJPRZYSTOJNIEJSZĄ osobą na świecie.

STADIUM CZWARTE - KULOODPORNY - w tym stadium jesteś gotów bić się z kimkolwiek, zwłaszcza z osobami, z którymi się zakładałeś lub kłóciłeś. A to dlatego, że nic nie może Cię zranić. No i nie boisz się przegranej, ponieważ jesteś MĄDRY, BOGATY no i PIĘKNIEJSZY niż cała ta hołota kiedykolwiek była!

STADIUM PIĄTE - NIEWIDZIALNY - jest to ostatnie stadium pijaństwa. Możesz wtedy robić wszystko, ponieważ NIKT, CIĘ NIE WIDZI. Tańczysz na stole, żeby zaimponować tym, którzy Ci się podobają, no a pozostali tego nie widzą. Jesteś też niewidzialny dla tych, którzy chcieliby się z Tobą bić. Możesz iść przez ulicę śpiewając ile sił, ponieważ NIKT cię NIE WIDZI i nie słyszy, a ty jesteś ciągle NAJMĄDRZEJSZY
_________________
W pospiechu gubiąc sny ...
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template junglebook v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne
Blog Gry Escape The Room
Kopiowanie i rozpowszechnianie tekstów zamieszczonych na forum bez pisemnej zgody autorów
jest surowo zabronione, gdyż jest naruszeniem praw autorskich do solucji i poradników.
Strona wygenerowana w 0,21 sekundy. Zapytań do SQL: 11