Poprzedni temat :: Następny temat
Krótkie historyjki, teksty, testy i inne pierdółki
Autor Wiadomość
rafi1972 



Wiek: 49
Dołączył: 03 Cze 2007
Posty: 12078
Skąd: Katowice
Wysłany: 2010-01-30, 15:34   

:gafa:

Widzieliście film "Catwoman"? To całkowita bzdura. Przecież gdyby rzeczywiście skrzyżowano kota i kobietę, to stworzenie to byłoby potwornie leniwe, nieposłuszne, wredne i samolubne. A do tego doszłyby jeszcze cechy odziedziczone po kocie...
_________________

 
 
Bogda 



Wiek: 108
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2010-02-01, 12:41   

rafi1972, :zly:

czytałeś ??? http://anitkak.webd.pl/to...3997.htm#185392

.............

............
______________________________________



.....
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
rafi1972 



Wiek: 49
Dołączył: 03 Cze 2007
Posty: 12078
Skąd: Katowice
Wysłany: 2010-02-01, 13:08   

Oczywiście - dałem to jako żart :taak:
_________________

 
 
Bogda 



Wiek: 108
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2010-02-01, 23:10   

...

"Pewien znajomy opowiadał mi: Z moim ojcem kupiłem dom. Niedaleko nas mieszkała wdowa z pasierbicą. Z wdową ożeniłem się ja, a wkrótce po tym z jej pasierbicą ożenił się mój ojciec. Przez ten ożenek moja żona stała się synową, a zarazem teściową mojego ojca, a pasierbicą moją macocha, a ja ojczymem mej macochy i teściem mego ojca. Mojej macosze, która jest moją pasierbicą, urodził się syn. Jest moim przyrodnim bratem - jako syn mego ojca i mojej macochy - ale jako syn pasierbicy mojej żony jest jej wnukiem, a ona jego babką, ja zaś jestem dziadkiem mego przyrodniego brata. Wkrótce i mnie urodził się syn, więc moja macocha stała się przyrodnią siostrą mego syna, a zarazem jego babką, bo on jest synem jej pasierba, a ojciec mój jest szwagrem mego syna, więc mój syn jest moim wujem, a ja jestem jego bratem, jako że on jest synem mojej macochy. Moja żona jest ciotką mego syna, syn moim dziadkiem, mój ojciec jest moim zięciem, a ja jestem swoim własnym wnukiem.
Kto nie wierzy - niech sam sprawdzi."

....
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Ann 



Wiek: 39
Dołączyła: 30 Maj 2007
Posty: 3465
Skąd: Czeladź
Wysłany: 2010-02-18, 21:30   

Pamiętnik :oko: :D

10 października
Na korytarzu znów brudno. Wczoraj wywiesiłem tabliczkę - NIE PLUĆ!, dzisiaj ktoś zrezygnowany dopisał - A CO ROBIĆ?. Musiało mu życie dopiec. Wieczorem pod oknami chodzili. Nie śpiewali. Coś wisi w powietrzu, ale nie mogę zobaczyć dokładnie co, bo za daleko. Kończę żółte tabletki, zaczynam różowe.

17 października
Miałem anginę i gości. Zjedli babkę.

21 października
Trzeba przyznać, że nasza poczta działa bez zarzutu. Wczoraj wysłałem poleconym galaretę dla Józka, a dzisiaj ciotka już mi przyniosła kawałek keksu. Był wspaniały. Okruchy wysypałem na balkon Wróblom. U nich i tak brudno.

23 października
Znów czyjeś imieniny. Dzwoniłem do kilku znajomych, ale nikt się nie chciał przyznać. :mlotek: Pewnie coś mi się z tego wszystkiego pokręciło. Sprawdziłem - rzeczywiście, bardziej jestem kędzierzawy niż zwykle.

27 października

Fiuta podobno ma bliźniaki. Wczoraj się urodziły, ale jeszcze nie mówią. Szkoda, Fiuta by się cieszyła. A tak między nami, to babka jej zawsze wróżyła na dwoje. Mąż Fiuty był przedtem inżynierem, teraz dla odmiany jest szczęśliwy i pije z tej zgryzoty po babce. Nic nie rozumiem, muszę się położyć. Kończę różowe, zaczynam białe.

28 października
Wczoraj obchodziłem imieniny. Dzisiaj nogi mnie bolą. :zmeczony:

3 listopada
Ciotkę ugryzł pies na kobiety. Prawdziwy - a nie ten aktor. Teraz musi brać zastrzyki i chodzić do przychodni aż na Litewską, żeby się nie wściekła. Ja bym się wściekł, przecież to kawał drogi. :zly:
Ręce mi się trzęsą coraz gorzej. Mówią, że za dużo piję. Możliwe, chociaż więcej rozlewam.

5 listopada

Odwiedził mnie znajomy lekarz. Na sygnale. Podobno mam coś nie tak jak trzeba. Kazał zrobić zdjęcie. Zdjąłem. Co miałem robić? Ciotka mówi, że to już niedługo - o co jej chodzi? :mysli:

12 listopada
Miałem urodziny. Byli goście, dostałem Kwiaty, prezenty, upominki i szoku. Listonosz był dzisiaj wcześniej niż zwykle. Przyniósł ciotkę, bo skręciła nogę. Podpisałem gdzie trzeba i dałem mu słony paluszek. Podobno świetnie smakuje z napiwkiem. Skończyłem białe, zacząłem zielone.

16 listopada
Był zdun. Zapytał gdzie piec. Pokazałem mu. Upiekł sobie i poszedł. Wieczorem znowu pogotowie. Posiedzieli dłużej. Przymierzałem kaftan. Było miło.

19 listopada
Od kilku dni ciotka skarży się na woreczek. Jutro jej zaceruję. Zresztą na razie może chodzić z torbą. Bardziej elegancko i więcej się mieści. Na wycieraczce pod drzwiami tym razem był łupież. Ciekawe kto się tak nad nią wytrząsa? : Czuję się niezbyt dobrze. Dalej zielone.

25 listopada
Miałem koszmarną noc. Śniło mi się uroczyste wodowanie wielkiego kadłuba. Samego. Reszty nie było. Makabra. :szok2: Obudziłem się z krzykiem, zlany zimnym sosem. Koniecznie muszę kupić ciotce okulary, bo to już nie pierwszy raz.

29 listopada

Stłukłem talerz. Sam nie wiem za co. Robię się coraz bardziej nerwowy. Sąsiedzi zza ściany cały czas klepią biedę - uszy puchną, spać nie można. :mlotek: Skończyłem zielone, zaczynam niebieskie.

2 grudnia

Pogoda coraz paskudniejsza, deszcz ze śniegiem monotonnie dzwoni o parapety. Wszystkie ptaki już dawno odleciały na południe, tylko Bocian dzień w dzień przychodzi pijany i drze się na całą klatkę. :/

4 grudnia
Nic nie pamiętam.

6 grudnia
Był mikołaj. Po prośbie. Nie jest dobrze. :(

7 grudnia
Interesy wuja idą nieźle. Podobno znów ma coś ciekawego na oku. Tak jakby mu bielmo nie wystarczyło. :glupek: Zresztą zawsze był zachłanny. Po południu bawiłem się z ciotką w rządzenie. Wyrządziłem podobno wiele szkód. Ciotka mówi, że jak ktoś nie umie, to niech się nie pcha. Czego mnie to mówi? Skończyłem niebieskie, zacząłem znowu białe.

10 grudnia
Zaskakujące są sukcesy odnoszone przez ludzi w walce z pasożytami. Wczoraj na korytarzu dozorca wyłożył trutkę na szczury - dzisiaj się na tym wywalił Kalbarczyk. A wydawało się, że to taki porządny człowiek.

12 grudnia
Odwiedził nas Wąchała ze sprawą. Sprawę znałem, bo to znajomy ojca z czasów jak jeździli z rąbanką. Rąbankę też pamiętam, mordziasty był, czerwony i zajmował się szmuglem. A Szmugiel od dawna nie przychodzi, zresztą teraz nazywa się podobno inaczej.

17 grudnia
Idą święta. Ciotka intensywnie się odchudza i systematycznie spada z wagi. A ile wrzasku przy tym. Potrzebuję spokoju. Znów podjechał samochód. Słychać kroki. Ciekawe kto to??... :mysli:
_________________
Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidzialne dla oczu.
Antoine de Saint-Exupery
 
 
Bogda 



Wiek: 108
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2010-02-21, 06:24   

:rotfl: :szok2: :rotfl: :rotfl: :rotfl:


///////////

Z pamiętnika kinomana


Piątek
Byłem na Matriksie. Fajny film...

Sobota
Śniła mi się Trinity. Mogliby zbudować tę Matrycę. Już ja bym wiedział, do czego ją wykorzystać...

Niedziela
Och, Trinity...!!!

Poniedziałek
Poczułem się jak w Matriksie. Jechałem windą z agentem Smithem. To znaczy z panem Mietkiem spod 23, ale dopiero dziś zwróciłem uwagę na te ciemne okulary. Zawsze je nosi... Dziwna sprawa.

Wtorek
Spytałem go. Zdziwił się i powiedział, że przecież jest niewidomy. Akurat...

Środa
Dobrzy są! Do ostatniej chwili udawał, że nie widzi tej liny. Wolał stoczyć się aż pod drzwi Grzelakowej, niż dać się zdemaskować. To znaczy, że na razie jestem bezpieczny. Nie wiedzą, że ja już WIEM.

Czwartek
Pan Mietek zniknął. Grzelakowa mówi, że leży w szpitalu z połamanymi nogami. Udałem, że jej wierzę. Nie mogę jej ufać. Muszę znaleźć Morfeusza.

Piątek
Dałem ogłoszenie do wszystkich gazet codziennych:

Do Morfeusza

Wiem wszystko i jestem gotowy podążyć za białym królikiem. Jeśli chcesz się przekonać, że wybiorę właściwą pigułkę, czekam na Ciebie jutro w klubie 'Hades' w Warszawie. Będę miał na koszulce znaczek Playboya.

Sobota
Byłem w 'Hadesie'. Niewiele brakowało. Na szczęście w Polsce nawet agenci Matrixa to patałachy. Od razu ją poznałem. Miała na sobie identyczną czerwoną suknię. Udało mi się ją zaskoczyć i wystarczył prawy prosty w szczękę. Wolałem jednak nie czekać aż wstanie z podłogi i zmieni się w agenta. Zwiałem tylnym wyjściem. Kilku innych mnie goniło, ale byłem dla nich za szybki. Muszę zacząć ćwiczyć skoki.

Niedziela
Było w "Wiadomościach". 'Damski bokser' - też coś! Idioci nie wiedzą jaka jest stawka tej gry!!! Nie wiem, czy mnie nie namierzyli. Mam nadzieję, że zdążę skończyć montaż nadajnika i wejść na częstotliwość I programu.

Poniedziałek
Trzecia bezsenna noc. Nie mogę sobie pozwolić na przegapienie deja vu.

Wtorek
To już ostatni wpis. Jednak ich nie doceniłem. Właśnie wyważają drzwi. Jest z nimi trzech agentów. Co kraj to obyczaj. U nas nie noszą garniturów. Mają nienagannie skrojone białe fartuchy. Sprytne - kto uwierzy wariatowi?

A więc żegnajcie. The Matrix has me...


/////
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
rafi1972 



Wiek: 49
Dołączył: 03 Cze 2007
Posty: 12078
Skąd: Katowice
Wysłany: 2010-02-25, 09:38   

Nie wiem, jak Wam się spodoba, ale ja padłem :hahaha: :hahaha: :hahaha:


Z infolinii technicznej:


1. Mozarella Firefox

2. Antena do internetu

3. - Z jakiego windowsa pani korzysta?
- Z Windowsa Media Player

4. Lożę, lodżin, loging – login

5. Przeglądarka gadu-gadu

6. Teleskop, moduł, dekoder, modum – modem

7. Wi-fi w naszym modemie ma zasięg 2 km

8. Mozalia fioreks

9. Po lewej stronie ma pani taki pasek

- Nie mam lewej strony monitora


8. Mozalia fioreks

9. - Po lewej stronie ma pani taki pasek...
- Nie mam lewej strony monitora

10. To można tylko dwa telewizory podłączyć?

11. Nie mam wejścia i wyjścia na miasto

12. Nie umiem wybrać numeru

13. Umyłam przed chwilą telefon i teraz nie mogę wybrać numeru

14. Ja tutaj uważam, bo mam internet w kuchni

15. Ja u was zamawiał usługę internetu, miał być 1 metr a nie ma

16. Straszono mnie dwumetrowym komornikiem

17. Mój telefon warczy

18. Wracam do domu, łapię za słuchawkę, patrzę - a tu nie ma telefonu

19. Dzień dobry, nie mam telefonu

20. Numer urodzenia?

21. - W jakiej firmie posiada pani internet?
- W Biskupcu

22. Panie inspektorze, niech pan powie mi jak mam to zrobić

23. Chciałem zgłosić telefon do remontu

24. Mam zresetować modem? O żesz k**wa mać!

25. Naprawcie mi telefon! Dzwonię od sąsiada i nie chcę go naciągać! Do widzenia!

26. Proszę pana, telefon mi nie chodzi

27. Ja mam z 10 gniazdek telefonicznych, w jednym lodówkę, w drugim telewizor, w trzecim.. itd

28. Mam w domu puszkę, ostatnio technik pogrzebał pogrzebał i telefon się znalazł

29. Bo ja posiadam telefon sznurowy

30. Pani, mój telefon nie gada

31. Dzień dobry, nie mam wyjścia

32. Uciekł mi sygnał

33. - Jaki posiada pan system operacyjny?
- ...nielegalny

34. Wy****ło mi telefon

35. Dzień dobry, nie mogę się wydostać

36. - Przez jaki kabel modem jest podłączony do komputera?
- Okrągły

37. Nie mogę wyjść z telefonu

38. Mam nowy telefon Simsona

39. Mam w słuchawce sygnał wolności (przeciwieństwo zajętości)

40. Mój telefon jest martwy

41. Dostałam moduł, ale jestem daleko od kontenera

42. Podnoszę słuchawkę i patrzę, że nie ma telefonu

43. - Która lampka się świeci
- Druga od ściany

44. Vpi dobre, vci dobre i ejakulację też mam dobrą

45. - Które diody się świecą?
- Power, dsl i ethernal

46. Mam dwa telefony, jeden mały, drugi duży

47. Tu jest kapliczka telefoniczna

48. Bo przepiszę się do Netii!

49. Telefon przestał chodzić i całkowicie umarł

50. Tylko dioda SLD się świeci

51. Technik załadował mi telefon

52. Wyjechałem, przyjechałem, a telefon nadal nie wrócił

53. Telefon mi ogłuchł, obwąchałem wszystkie linie i nic

54. Tak, eter się świeci

55. - Co pani słyszy po podniesieniu słuchawki?
- Telewizor słyszę

56. Nie mam wyjścia na ulice

57. - Czy pani słyszy jakiś sygnał?
- Nie, telefon w ogóle jest ciemny

58. Wysyłacie jakichś heretyków, którzy chcą Polaków mordować

59. Ja mam czarny telefon (że nie działa)

60. Jestem mężem żony

61. - Jakie diody się świecą?
- Dsl pyłga

62. Wysyłacie do nas dilerów, którzy wciągają i później nie można się wydostać

63. Na drugim komputerze mam windowsa 89

64. Mam włączyć tego ekspoldera?

65. Telefon jest na chodzie, ale nadal jest głuchy

66. Ja mam blau konekt i nie potrzebny mi wasz internet

67. Wyskakuje mi komunikat, że pracuje w trybie Oriflame

68. Program instalatorski

69. W burdelu to są jakieś procedury, a u was to żadnych nie ma

70. Nie mogę wejść do Czech

71. Na mojego pindrajwera pobrałem sterowniki z waszej strony

72. Rezygnuje z usług! Właśnie wchodzę na słup i zrywam kabel, kupię se komórkę

73. Nie mam modemu, mam telekomunikację

74. - Jaki słyszy pani komunikat przy wykonywaniu połączenia?
- Cytuję: „twój przekaz na poczcie jest nieczytelny”

75. Internet nie chce mi wejść na komputer

76. Nie dostałam się do Netii, bo nie było studzienki

77. W czym mogę pani pomóc?

- nie wiem

78. Chciałam głosić telefon bo jest w nim głucha cisza

79. Macie bardzo złą remanent

80. Sterownik mam na pandriwie

81. - Proszę odinstalować sterowniki
- Już je odizolowałem

82. Córka odpala meduze firefox

83. Mamy problem z telefonem, bo zaniemówił

84. Chyba telefon się przestraszył bo brzęczy

85. - Chcę zrezygnować
- To przełączę pana do działu rezygnacji
- Niech mnie pan nie szantażuje!

86. Chcę zgłosić poszkodowanie telefonu

87. Zróbcie coś z tym bo podepnę ciągnik do tych słupów i wyrwę je w cholerę

88. Proszę mówić głośniej, bo ja dzwonię z Rzeszowa

89. - Czy ma pan drugie gniazdko telefoniczne?
- Nie, mam tylko komputer

90. Mam rotor w s.a. i mogę chodzić z komputerem po całym domu

91. Nie mogę się rozebrać w cenniku

92. Zamówiłem u was kodem

93. Kiedy byłam w tele p to wszystko było w porządku

94. Niech pan trzyma linię

95. - W jakich godzinach można do pani dzwonić?
- Zawsze, tylko nie dzwońcie jak mnie nie będzie w domu

96. - Czy próbował pan łączyć się przez żółty kabel?
- Przez żółty kabel nie mam podejścia

97. Jak wpisuję hasło to mi wyskakują gwiazdki, a nie to co wpisuję

98. - Proszę o datę urodzenia
- 62.
- Poproszę o pełną datę
- 1962.

99. - Proszę podać datę urodzenia
- A może być pesel?

100. Nie mogę się dodzwonić na Orange, ale na Nokię mogę...



Znalezione na
www.joemonster.org
_________________

 
 
Bogda 



Wiek: 108
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2010-02-26, 06:27   

.

Co jedna odzywka , to lepsza

:hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha:

.

[ Dodano: 2010-03-01, 22:39 ]
.
.
.
.

Żywcem z bloga

______________________________

04.12.2009 (ostatnia zmiana: 04.12.2009)
Historia pewnego szczura spacerującego ulicą Poznania…




Historia autentyczna, wydarzyła się przedwczoraj… szczur spacerował jedną z ulic Poznania i był naprawdę spory..;/ Ludzie na ulicy przerażeni… szczur pewnie wcale nie mniej jak oni… próbował znaleźć jakąś dziurę, żeby się schować, aż tu nagle otwierają się drzwi cukierni i wtedy on myk i już był w środku. Można sobie wyobrazić ten popłoch w sklepie, ludzie zrezygnowali z zakupów… nie wiedzieli co się dzieje. Próbowano złapać szczura, chyba z dziesięć osób i nic… na ulicy zrobiło się spore zamieszanie… każdy był przejęty akcją dziejącą się w cukierni…dopiero jak straż miejska przybyła, udało się im przydepnąć szczura i było po nim… słyszałam nawet wersje, że go zastrzelili.. cała ta sytuacja może i śmieszna nie była, wręcz obrzydliwa ( ja panicznie boję się mysz, szczurów…) ale i tak na śmiech mi się zbiera jak sobie wyobrażę tego szczura do którego celują z pistoletu… Tak oto śmiertelnie zakończyła się historia pewnego szczura…. Całe szczęście, że nie spacerowałam akurat tamtędy, ale znajoma tam była... i przestraszyła się okropnie, się nie dziwie..

__________________

I tak mi się przypomniał dowcip o szczurze:

Przychodzi szczur do sklepu i mówi:
-Chciałbym kupić telewizor
-A ile cali?
-To bez różnicy ważne żeby było dużo kanałów


____________________

To z Warszawskiego Fotobloga

Szczur
20.10.2007



No ja wiem że Warszawa czyściuteńka to nie jest, ale żeby aż się zalęgły takie szczury w samym centrum?

_______________________
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 108
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2010-03-02, 01:02   

Całe szczęście , że jej ze sobą nie zabrałaś w podróż :rotfl: :rotfl: :rotfl:

[ Dodano: 2010-03-02, 02:46 ]
..
Nie każdy obejrzy te filmiki do końca .
Może jednak warto .



SZCZUROŁAP

http://www.filmpolski.pl/fp/index.php/423015
Krótki metraż, dokument, animacja


Film dokumentalny
Produkcja: Polska
Rok produkcji: 1986
Dane techniczne: Barwny. 35 mm. 609 m. 20 min.

Opowieść o człowieku, który jako jedyny w Polsce zajmuje się niszczeniem szczurów na skalę przemysłową. "Szczurołap" - na przykładzie jednej ze swoich akcji - przedstawia metody swojej pracy. Muszą one być starannie opracowane, ponieważ szczury to zwierzęta o wysokim stopniu inteligencji, "niełatwo z nimi wygrać". Film jest utworem wieloznacznym i niesamowitym, wywołującym wrażenie nie tylko tematyką. Pogłębiają je - sceneria, w jakiej go zrealizowano (ogromna rzeźnia) i perfekcyjne zdjęcia.



Dokument o człowieku zawodowo zajmujący, się tępieniem szczurów. Przedstawia on nam swoje metody pracy. Musi starannie przygotować się do każdej akcji, ponieważ ma do czynienia z bardzo inteligentnym przeciwnikiem. Znajomość psychiki i zwyczajów szczurów pozwala mu na skuteczne działanie. a ich inteligencja wzbudza jego podziw a nawet sympatię.



...
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

Ostatnio zmieniony przez Anet 2011-11-02, 23:43, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
rafi1972 



Wiek: 49
Dołączył: 03 Cze 2007
Posty: 12078
Skąd: Katowice
Wysłany: 2010-03-03, 13:20   

_________________

 
 
rafi1972 



Wiek: 49
Dołączył: 03 Cze 2007
Posty: 12078
Skąd: Katowice
Wysłany: 2010-03-07, 09:51   

Opowiedziana po powrocie z rejsu po Zalewie Szczecińskim. Okolica niezbyt rozwinięta turystycznie, chłopaki zmęczone i głodne (no i oczywiście spragnione), więc przy okazji postoju w jakieś maluteńkiej wioseczce postanawiają zrobić zakupy. Niestety w pobliżu nie widać nic, co przypominałoby sklep, jedynie na horyzoncie majaczy sylwetka jakiejś poczciwej starowinki z siatkami. Jeden ochotnik wyrwał się do niej pędem, aby zasięgnąć języka, niestety nie dogonił jej, bo jak tylko zaczął biec, cała reszta załogi zaczęła krzyczeć:
NIECH PANI UCIEKA, TO WARIAT...



Kolo opowiadał taką oto historię:
Otóż po sesji (zdanej), radośnie chlał przez tydzień na umór. Ponieważ czasy były ciężkie, zdarzało mu się pić również mniej markowe trunki (nalewki, bełty itp.) w związku z czym przekalibrował sobie z lekka narządy trawienne.
Po tygodniu, w ramach odwyku, postanowił udać się kulturalnie do knajpki na małe jasne, w gronie znajomych. Pech chciał, że zaraz po wejściu do knajpy, przycisnęło go na "dłuższe posiedzenie". Udał się do właściwego pomieszczenia, spędził tam przepisowe dla kac-kupy 30 minut, no i wraca do towarzycha. Włazi do głównej sali, gdzie w przyćmionym świetle brać studencka przyciszonymi głosami dyskutuje o polityce, sztuce...
I w tym momencie zza jego pleców dobiega wrzask babci klozetowej, echem obijając się od ścian pubu:
- PANIEEE!!! COŚ PAN, TRUPY ŻARŁ??? JA TU PRACUJĘ!!!


Znaleziono na
www.joemonster.org
_________________

 
 
Bogda 



Wiek: 108
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2010-03-07, 16:22   

:szok2: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:



__________________________________________________

JAK NALEŻY DBAĆ O DYSKIETKI?

Nigdy nie pozostawiaj dyskietek w stacji dysków, jako że dane mogą wycieknąć z dyskietki powodując korozję mechanizmów stacji dysków. Dyskietki należy przechowywać zwinięte w pojemnikach na ołówki.
Dyskietki powinny być czyszczone i woskowane raz na tydzień. Mikroskopijne opiłki metalu (które mogły nagromadzić się na powierzchni dyskietki) można usunąć przesuwając silny magnes tuż nad powierzchnią dyskietki. Opiłki wbite w powierzchnie można usunąć proszkiem do czyszczenia i mydłem Przy woskowaniu dyskietek należy dbać, aby ich powierzchnia była gładka. Pozwoli to na szybsze obracanie sie dyskietki (mniejsze opory powietrza) i tym samym szybszy dostęp do danych.

Nie zaginaj dyskietek, chyba, że nie mieszczą się do stacji dysków. "Duże" dyskietki można zgiąć i używać w "małych" stacjach.

Nigdy nie wkładaj dyskietek ``do góry nogami'' do stacji. Dane mogą spać z powierzchni dyskietki i zablokować precyzyjne mechanizmy stacji dysków.

Nie można wykonać back-up'u dyskietki przy pomocy maszyny kserograficznej. Jeli potrzebujesz back-up'u (kopia bezpieczeństwa) swoich danych po prostu włóż dwie dyskietki do stacji. Ilekroć będziesz nagrywać swój dokument, zapisze się on na obu dyskietkach.

Nie należy wkładać bądź wyjmować dyskietek ze stacji kiedy mruga na niej czerwone wiatełko. Mogło by to spowodować rozmazanie tekstu, w skrajnych przypadkach czyniąc go nieczytelnym. Czasami czerwona lampka mruga pomimo, ze stacja nie pracuje. Jest to tak zwany stan "zawieszenia" lub prociej "zawieszenie". Jeli twój system się zawiesi, będziesz zapewne musiał wrzucić kilka monet zanim odzyskasz dostęp do niego.

Jeli twoja dyskietka jest pełna danych, a potrzebujesz więcej miejsca, to wyjmij ja ze stacji dysków i energicznie wstrząsaj przez około dwie minuty. Ubije to dane (kompresja danych) pozwalając na zapisanie większej ich iloci Nie zapomnij o zaklejeniu tama klejąca wszystkich otworów w dyskietce, aby dane nie wypadły nimi w trakcie kompresji.

Prędkoć dostępu do danych można wydatnie zwiększyć wycinając więcej otworów w koszulce dyskietki. Umożliwi to stacji dostęp do dysku w większej liczbie miejsc jednoczenie.

Dyskietek można używać jako podstawek pod szklanki z piwem (lub innymi napojami) o ile zostały poprawnie nawoskowane. Pamiętaj, aby potem wytrzeć dyskietkę do sucha.

Nigdy nie używaj nożyczek i kleju do ręcznej edycji tekstu na dyskietkach. Dane na dyskietkach są zbyt małe, aby można je było zobaczyć gołym okiem, i tak postępując możesz niechcący wkleić kawałek całkiem innego dokumentu w sam rodek twojego tekstu.
W takich przypadkach można używać żyletek i tamy klejącej, o ile jeste wyposażony w mikroskop elektronowy.

Okresowo należy spryskiwać dyskietki środkiem owadobójczym, aby zapobiec rozmnażaniu się wirusów.

Jeli składasz dyskietki do szafy i nie będą one używane przez dłuższy czas - nie zapomnij o przesypaniu ich naftaliną.


________________________________________________
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 108
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2010-03-10, 01:27   

..

AUTOMATYCZNA SEKRETARKA
*******************************

Po usłyszeniu wiadomości proszę zostawić krótki sygnał.
*
Tu numer 555-1234. Niestety soft twojego telefonu nie obsługuje ramek. Proszę zainstalować wersję 3.0 lub wyższą i zadzwonić ponownie.
*
Cześć Tato. Znowu mnie nie ma. Nie uważasz, że mógłbyś mi kupić telefon komórkowy? Niedługo mam urodziny. Na razie zostaw wiadomość.
*
Jeżeli masz złą wiadomość, nagraj ją teraz. Jeśli wiadomość jest dobra - zaczekaj na sygnał.
*
Cześć. Jestem sekretarką automatyczną Johna. A ty? Czym jesteś?
*
Cześć. Mówi John. Właśnie biję rekord Guinessa w ilości nieodebranych rozmów telefonicznych. Więc nie przejmuje się, nie jesteś sam. Ale jak już będą sławny, to pewnie oddzwonię.
*
Cześć, tu John. Oto odpowiedzi na nagrane w zeszłym tygodniu pytania. Podaje w kolejności ich napływania: Tak. Być może. O siódmej. Byłem. Podaj mi ten numer. Anna. Na pewno. Sam. Jeśli któraś z nich pasuje do twojego pytania, możesz ją śmiało wybrać. W razie wątpliwości zostaw kolejną wiadomość.
*
Moja żona i ja nie możemy podejść w tej chwili do telefonu. Zostaw wiadomość, a oddzwonimy zaraz jak tylko skończymy...
*
Dzień dobry. W związku z państwa licznymi sugestiami brzmiącymi najczęściej - "Czy nie można po prostu nagrać krótkiego - proszę zostawić wiadomość", postanowiliśmy dokonać daleko idących cięć w zapowiedzi zastosowanej na naszej sekretarce automatycznej. Obecnie nie żądamy już na przykład pozostawiania informacji o porze dokonywanego nagrania, tylko prosimy o nazwisko i numer telefonu. Pragniemy także zwrócić uwagę, że i sam BEEP uległ znacznemu skróceniu. Dziękujemy za zaszczycenie nas swoim telefonem. Zawsze staramy się poprawić jakość naszych usług. Do usłyszenia.
*
To NIE JEST sekretarka automatyczna. Tu telepatyczny rejestrator myśli. Po usłyszeniu sygnału proszę pomyśleć o swoim nazwisku, numerze telefonu i sprawie w jakiej dzwonicie, a my pomyślimy czy do was oddzwonić.
*
Dodzwoniliście się państwo do kwatery głównej NATO. Niestety jesteśmy wszyscy w Jugosławii i nie możemy w tej chwili podjąć rozmowy. Proszę nagrać na taśmie kraj, lub listę krajów, które chcecie państwo abyśmy zaatakowali, a uczynimy to najszybciej jak tylko możliwe.
*
Nazywam się Bond, James Bond. Jeśli chcesz bym wykonał dla ciebie jakąś misję, zostaw swoje nazwisko i numer telefonu.
*
Dzień dobry. Tu niebo. Mówi Pan Bóg. Zostaw swoje nazwisko, numer telefonu i prośbę. Odpowiadam na wszystkie prośby. Ale czasem odpowiedz brzmi - NIE.
Mówi Lucyfer. Czego chcesz do diabła?
*
Witamy w Centrum Zapobiegania Samobójstwom. Niestety, wszyscy konsultanci są w tej chwili zajęci. Proszę zostawić swoje nazwisko i adres, ktoś z nas później przyjedzie i cię odetnie.
*
Dzień dobry. Tu gorąca linia psychiatryczna. Jeśli twój problem to impulsywność, walnij w klawisz z cyfrą 1. Jeżeli masz kompleks niższości, niech ktoś lepszy wciśnie za ciebie klawisz 2. Jeżeli masz rozdwojenie jaźni, wciśnij klawisze 3 i 4 jednocześnie. Jeżeli cierpisz na manię prześladowczą, naciśnij 5, ale skąd wiesz co się wtedy stanie? Gdy twój problem to schizofrenia, Głosy same ci podpowiedzą, który klawisz należy przycisnąć. Jeśli zaś cierpisz na psychozę maniakalno-depresyjną to i tak nikt z tobą nie będzie gadał. W pozostałych przypadkach zostaw wiadomość na taśmie.
*
Witamy w serialu "Sekretarka Automatyczna". W dzisiejszym odcinku: John postanawia nie odbierać telefonów. W związku z tym, prosi wszystkich, którzy dzwonią, by zostawili nagraną wiadomość. Wie, że do jego prośby zastosują się znajomi, wszyscy - prócz Anny. Sponsorem serialu jest TP S.A.
*
Johna niestety nie ma w domu ponieważ został porwany. Proszę zostawić swoje nazwisko, numer telefonu i 100.000 $ w używanych banknotach.
*
*
*
źródło: ciapek.pl
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
GABRIELA51 
amatorka



Dołączyła: 01 Cze 2007
Posty: 785
Skąd: chorzow
Wysłany: 2010-03-10, 23:37   

RADIO

Schodzą się dwie fale radiowe - z Poznania jest nadawana gimnastyka poranna, a z Warszawy - "Co dziś będziemy jedli na obiad".

W: Tu mówi Warszawa, nadajemy audycję pt. "Co dziś będziemy jedli na obiad"
P: Poznań nadaje gimnastykę poranną.
W: Należy przygotować...
P: ...nogi w rozkroku, ręce na bok, po czym wykonujemy głęboki przysiad...
W: ...prosto do garnka, gdzie mięso należy wymoczyć, następnie zagotować, odstawić na bok i spróbować...
P: ...stanąć na lewej nodze, prawą podnosząc lekko w górę...
W: ...następnie należy ją dobrze opłukać, aż zniknie niemiły zapach, posolić, pokropić octem i powąchać, następnie przed garnkiem...
P: ...wykonać głęboki ukłon: raz, dwa, trzy. Dosyć. Teraz robimy głęboki przysiad...
W: ...na rozpaloną patelnię. Potem wlewamy odrobinę oleju...
P: ...do głowy sięgamy jednym kolanem, potem drugim przy ostatnim stuknięciu nabieramy rozpędu, wykonując skok w bok i jednym zamachem...
W: ...łamiemy kości na części, oddzielając je od mięsa, które należy złożyć na boku i przy pomocy ostrego...
P: ...skrętu walimy się na podłogę. Leżąc na podłodze należy przyjąć następującą pozycję: oczy podniesione w górę, rękoma wykonywać zamaszyste wymachy w przód, na dół i do tyłu, mięśnie nóg i rąk rozluźnić, po czym...
W: ...bić w nie mocniej tłuczkiem, aż zrobią się miękkie i płaskie. Maczać w białku, tartej bułce, po czym smażyć na wolnym ogniu przewracając...
P: ...w lewo raz! W prawo dwa! Do góry trzy! I na wznak!... Dość!...
W: Teraz jest dokładnie wysmażony. Przykrywamy więc pokrywką, po czym...
P: ...energicznie oddychamy, postawa swobodna, ręce na biodra, głowa do góry, usta szeroko otwarte, szerzej jeszcze szerzej...
W: Następnie wsypać szczyptę cukru, dwie garści soli, odrobinę pieprzu i dwie łyżeczki esencji octowej, po czym należy wrzucić dwie marchewki. Z główką kapusty...
P: ...stajemy na rękach, jedną nogą opieramy na otwartych drzwiach, a drugą zaczepiamy o żyrandol...
W: ...i czekamy około dwóch godzin, aż zupełnie wystygnie. Tak przygotowany obiad tanio, szybko i przyjemnie można podawać do stołu. Smacznego.
_________________
Natura ludzka a szczególnie,kobieca jest
ciemna i pełna sprzeczności!
 
 
GABRIELA51 
amatorka



Dołączyła: 01 Cze 2007
Posty: 785
Skąd: chorzow
Wysłany: 2010-03-10, 23:43   

20 dowodów na to, że żyjesz w XXI wieku 1.
Niechcący wprowadzasz hasło do mikrofalówki.

2.
Od lat nie układałeś pasjansa prawdziwymi kartami.

3.
Masz 15 numerów telefonów do swojej czteroosobowej rodziny.

4.
Wysyłasz e-maile do osoby przy sąsiednim biurku.

5.
Nie utrzymujesz kontaktu ze znajomymi, którzy nie mają e-maila.

6.
Po długim dniu pracy odbierasz telefon wypowiadając nazwę firmy.

7.
Kiedy dzwonisz do domu, wciskasz najpierw 0.

8.
Od czterech lat siedzisz przy tym samym biurku, a pracujesz już dla trzeciej z kolei firmy.

10.
Dowiadujesz się z wiadomości, że zostałeś zwolniony z pracy.

11.
Twój szef nie umiałby wykonywać Twojej pracy.

12.
Zatrzymujesz samochód pod domem i dzwonisz z komórki do domu, żeby ktoś zszedł i Ci pomógł wypakować zakupy.

13.
Każda reklama ma na dole adres www.

14.
Wychodząc bez telefonu komórkowego, którego przecież nie używałeś przez przynajmniej poprzednich 10 lat, wpadasz w panikę.

15.
Wstajesz rano i włączasz Internet, zanim wypijesz kawę.

16.
Przechylasz głowę na bok, żeby się uśmiechnąć.

17.
Czytasz to i śmiejesz się.

18.
Nawet gorzej, wiesz już dokładnie, że ten tekst zaraz skopiujesz i komuś go prześlesz.

19.
Jesteś zbyt zajęty, żeby zauważyć, że nie było punktu 9.

20.
Właśnie zerknąłeś, żeby sprawdzić, czy na pewno nie było punktu 9.
_________________
Natura ludzka a szczególnie,kobieca jest
ciemna i pełna sprzeczności!
 
 
GABRIELA51 
amatorka



Dołączyła: 01 Cze 2007
Posty: 785
Skąd: chorzow
Wysłany: 2010-03-10, 23:46   

23 oznaki, że pora na dietę 1. Zamiast kazać Ci ruszyć dupę dzwonią po dźwig.

2. Ty tańczysz, a orkiestra podskakuje.

3. Lekarz wykrywa u Ciebie wirusa pożerającego tkanki i daje Ci 35 lat życia.

4. Aspiryna najlepiej smakuje Ci z majonezem.

5. Kupiłeś talerzyk do zupy, a ponton i koło ratunkowe dorzucili gratis.

6. Słoń w ZOO rzuca Ci orzeszki.

7. Zdjęcie Twojej klasy na zakończenie roku robili z lotu ptaka.

8. W prawie jazdy masz adnotację: ciąg dalszy zdjęcia na stronie następnej.

9. Twój kark wygląda jak paczka bułek do Hot-Dog'ów.

10. Wszystkie restauracje w Twoim mieście mają wywieszki: "Możemy przyjąć 240 gości lub [Twoje nazwisko]".

11. Wsiadasz do windy i ona jedzie w dół.Nawet jeśli to parter.

12. Rzucane w Ciebie śnieżki wchodzą na Twoja orbitę.

13. W Kalifornii zarobiłbyś na luksusowe życie sprzedając cień.

14. Na przejściu dla pieszych to samochody uważają na Ciebie.

15. Ktoś dwukrotnie obszedł Cię dokoła... i zbłądził.

16. Poleciały Ci oczka w dżinsach.

17. Stwierdzono u Ciebie unikatową grupę krwi: gulaszową.

18. Kelner w restauracji nie podaje Ci karty lecz kosztorys.

19. Sprzedawcy w sklepie obuwniczym zmuszony jesteś wierzyć na słowo, że wychodzisz w starych butach.

20. Pasek zakładasz za pomocą bumerangu.

21. Odwracasz się.... a znajomi urządzają Ci przyjęcie powitalne.

22. Ostatnio w kinie siedziałeś obok wszystkich.

23. W pępku nie zbiera Ci się "puszek" lecz cały sweter
_________________
Natura ludzka a szczególnie,kobieca jest
ciemna i pełna sprzeczności!
 
 
Bogda 



Wiek: 108
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2010-03-11, 00:14   

:rotfl: :rotfl: :rotfl:

______________________________

10 Przykazań ucznia

1. Nie gryź ołówków - lasów coraz mniej.
2. Nie kuj na blachę - pamiętaj, że zawsze możesz wykorzystać tylko 10% swojego mózgu.
3. Nie zgrzytaj zębami - twój dentysta ma jeszcze innych pacjentów.
4. Nie bój się rozdawania kartkówek - módl się, żeby twoja zginęła.
5. Kiedy dostaniesz jedynkę, pożal się przyjaciółce, byle... nie za mocno.
6. Nie wpadaj w panikę przy nauczycielach - w końcu to też ludzie...
7. Nie traktuj odpowiedzi przy tablicy jak koniec świata - to dopiero początek.
8. Przerwa to krótkie święto, ciesz się - byle nie za głośno.
9. Nie obgryzaj paznokci na pierwszej lekcji - zostaw trochę na później.
10. Nie ucz się tyle - raz się żyje!



@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@


10 przykazań klawiatury

1.Jam jest klawiatura twoja, która pisanie e-maili ci umożliwia:
2.Nie będziesz klawiatur innych używał.
3.Nie będziesz w klawiaturę walił nadaremno.
4.Pamiętaj, abyś w weekend dużo maili napisał.
5.Czcij klawiaturę swoją i kompa swego.
6.Nie niszcz.
7.Nie krusz.
8.Nie zalewaj.
9.Nie pisz na mnie fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.
10.Nie pożądaj hardware'u bliźniego swego.
Ani żadnego softu, który jego jest.


Enter.




_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
GABRIELA51 
amatorka



Dołączyła: 01 Cze 2007
Posty: 785
Skąd: chorzow
Wysłany: 2010-03-12, 21:56   

PONIEDZIAŁEK
Mikołaj rozdawał prezenty u babci i dziadka. Dostałem tylko kredki. Fajna zabawka. Porozkładałem kredki na schodach. Nie wiem dlaczego dziadek stoczył się na dół i chyba z powodu starości przestał się ruszać. Żadna kredka się nie zepsuła. Dostałem klapsa. ZABAWA KREDKAMI JEST ZABRONIONA!

WTOREK
Wspaniały dzień, spotkałem Anię na pogrzebie dziadka. Po powrocie bawiliśmy się u babci w doktora. Było miło. Mama zła, tata zły, mama Ani zła, Ania zadowolona. Nie wolno bawić się w doktora. Dostałem lanie. ZABRONIONA JEST CICHA ZABAWA!

ŚRODA
Rozrzuciłem po podłodze czekoladowe ziarenka. Ojciec kupił pułapkę na myszy. Przy mamie zjadłem kilka ziarenek z podłogi. Mama zwymiotowała. Dostałem lanie. ZABRONIONE JEST JEDZENIE PYSZNEJ CZEKOLADY!

CZWARTEK
Zamieniłem w przedszkolu kredki od Mikołaja na piękną, białą myszkę. Włożyłem ją w kolorowe pudełeczko. Prezent dla mamy. Mama najpierw się ucieszyła, ale jak otworzyła pudełko, to zemdlała. Tata był zły. Dostałem lanie. DAWANIE PREZENTÓW ZABRONIONE!

PIĄTEK
Tata zamknął mnie w piwnicy, jest fajnie. Zrobiłem frytki z kartofli które tam były, by pomóc mamie. Ciężka praca, prawie 100 kilo. Dostałem lanie. POMOC MAMIE ZABRONIONA!

SOBOTA
Tata zamknął mnie na strychu. Też bardzo fajnie. By mu pomóc zacząłem czyścić rynny. Na ulicy stał tłum. Strażacy ściągnęli mnie z dachu. Tata wściekły. Dostałem lanie. POMOC TACIE ZABRONIONA!

NIEDZIELA
Tata zamknął mnie w altance. Było zimno, więc rozpaliłem ognisko. Znowu przyjechali strażacy. Fajni faceci, wszystko zalali wodą. Dostałem lanie. PRZEBYWANIE W CIEPLE ZABRONIONE!

PONIEDZIAŁEK
Postanowiłem jeszcze raz zobaczyć strażaków. Zadzwoniłem i przyjechali. Mama zła, strażacy jeszcze bardziej. Dostałem lanie. ZABRONIONE JEST ZAPRASZANIE STRAŻAKÓW!

WTOREK
Dzisiaj cichy dzień. Nic nie zrobiłem. Mama niespokojna i nerwowa. LENISTWO JEST NIEPRZYJEMNE I ZABRONIONE!

ŚRODA
Odwiedziny u babci. Na mój widok pojawiła jej się piana na twarzy. Mama zamknęła mnie w kuchni. Krzesła w babci kuchni są za wysokie. Ulepszyłem je piłą elektryczną dziadka. Teraz są w sam raz. Mama dostała piany na ustach. Ja dostałem lanie. ULEPSZANIE KRZESEŁ ZABRONIONE!

CZWARTEK
Z tatą w klinice u mamy i babci. Mają problemy z nerwami. Chyba jakaś dziedziczna choroba. Doktor chciał ukłuć mamę wielką igłą. W obronie mamy wbiłem mu inną w pupę. Doktor strasznie się darł. Od ojca dostałem lanie. BRONIĆ MAMY ZABRONIONE!
WSZYSTKO ZABRONIONE Z WYJĄTKIEM BICI
_________________
Natura ludzka a szczególnie,kobieca jest
ciemna i pełna sprzeczności!
 
 
Bogda 



Wiek: 108
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2010-03-15, 04:01   

....

Pewnego dnia, podczas pracy nad brzegiem rzeki drwalowi wypadła siekiera i wpadła do wody. Drwal usiadł i zaczął płakać. Nagle objawił mu się Bóg i zapytał:
- Dlaczego płaczesz?
Drwal odpowiedział, że siekiera mu wpadła do wody. Bóg zstąpił na ziemię, wszedł do wody i po chwili wyłonił się ze złotą siekierą.
- To Twoja siekiera? - zapytał
- Nie - odpowiedział drwal.
Bóg ponownie się zanurzył i po chwili trzymał srebrną siekierę pytając drwala, czy to jego.
- Ta również nie jest moja - odparł drwal.
Bóg po raz trzeci się zanurzył i wyjął z wody żelazną siekierę.
- A może ta?
- Tak, to moja siekiera - ucieszył się drwal.
Bóg był zadowolony, że taki uczciwy człowiek chodzi po ziemi i w nagrodę podarował mu wszystkie trzy siekiery. Drwal wrócił do domu szczęśliwy. Innego dnia drwal spacerował nad brzegiem tej samej rzeki wraz z żoną. Nagle żona potknęła się i wpadła do wody. Drwal usiadł na brzegu rzeki i zaczął płakać. Ponownie objawił mu się Bóg izapytał:
- Dlaczego płaczesz?
Drwal odpowiedział, że żona mu wpadła do wody.
Bóg jeszcze raz zstąpił na ziemię, wszedł do wody i po chwili wyłonił się wraz z Jennifer Lopez.
- To Twoja żona? - zapytał.
- Tak - odparł drwal.
Bóg się na poważnie zdenerwował:
- Ty kłamco! To nie jest prawda! To nie jest Twoja żona!
Drwal odparł:
- Boże wybacz mi, to nieporozumienie. Widzisz, jeśli powiedziałbym nie Jennifer Lopez, wróciłbyś i wyszedł z Cameron Diaz i jeśli znowu powiedziałbym nie, poszedłbyś trzeci raz i wrócił z moją żoną, której powiedziałbym tak, a wtedy otrzymałbym wszystkie trzy. Ale Panie, jestem tylko biednym drwalem, nie dałbym rady dbać o trzy żony, dlatego właśnie powiedziałem tak za pierwszym razem.

Jaki z tego morał? Jeśli już mężczyzna kłamie, to zawsze w pożytecznym i zaszczytnym celu!

...............
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 108
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2010-03-16, 04:54   

...




..
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Anet 



Wiek: 49
Dołączyła: 18 Cze 2007
Posty: 13768
Skąd: Ostrowiec Św.
Wysłany: 2010-03-18, 22:17   

_________________
.
Miłości do gór nauczyć się nie można. Trzeba je pokochać z samego siebie
.
 
 
Bogda 



Wiek: 108
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2010-04-09, 13:17   

..

Dlaczego jestesmy najbardziej zajebistyym narodem swiata?

1. Jeden z mieszkanców Katowic chcial w lombardzie zastawic swojego syna.

2. Jako pierwsza nacja na swiecie, opracowalismy sposób na picie denaturatu, plynu borygo, kwasu siarkowego i wody kolonskiej.

3. Grabarz z Krakowa mial we krwi 9,5 promila alkoholu i przezyl.

4. Mieszkaniec Wroclawia w 1995 r. osiagnal absolutny medyczny rekord swiata - 14,8 promila. Nasz bohaterski rodak przekroczyl trzykrotnie smiertelna dawke. Zmarl w wyniku obrazen poniesionych w wypadku samochodowym.

5. W zachodniej Europie pojawiaja sie alkohole z ostrzegawczym napisem: "Dawka smiertelna - 3,5 promila. Nie dotyczy Polaków!"

6. Tadeusz Kosciuszko tak sie spil pod Maciejowicami (1794), ze zapomnial wziac mapy i nie mógl dowodzic bitwa. Dlatego Polacy poniesli kleske w starciu z rosyjskimi wojskami.

7. Andrzej K. jest rekordzista swiata w szybkosci picia piwa. Pól litra piwa wypija w 3 sekundy.

8. Polska kupuje piasek i zwir w Republice Poludniowej Afryki.

9. Pewien mieszkaniec Warszawy w izbie wytrzezwien przebywal 335 razy, za kazdym razem przynajmniej 8 godzin. Jak wyliczyl, jego przymusowy areszt trwal minimum 2.680 godzin (prawie 112 dni).

10. Pewien reprezentant Polski w kulturystyce 500 razy przekroczyl medyczna norme testosteronu w organizmie zdrowego mezczyzny.

11. Wladyslaw Reymont, autor "Chlopów", nie pojechal w 1924 roku do Sztokholmu po odbiór nagrody Nobla, gdyz nie mógl wytrzezwiec. Pisarz zmarl rok pózniej z powodu alkoholizmu.

12. Polacy chorzy na raka krtani wymyslili sposób palenia papierosów przez rurke w tchawicy.

13. Jedna na 100 Polek przyznaje sie, ze uderzyla meza. I to wielokrotnie!

14. W marcu 2000 r. na ulicach Warszawy podczas polowania na tygrysa, który uciekl z cyrku, zastrzelono weterynarza.

15. Wsród honorowych obywateli Wroclawia wciaz figuruja: Adolf Hitler, Joseph Goebbels i Hermann Goering.

16. Mieszkaniec Nowego Miasta Lubawskiego dwa razy uciekl z prosektorium. Mezczyzna, bedac w stanie kompletnego upojenia alkoholowego, nie dawal zadnych oznak zycia. Lekarze, nie mogac wyczuc pulsu, stwierdzali zgon.

17. Anna K. z Piotrkowa Trybunalskiego zostala skazana na trzy lata wiezienia. Przez 10 lat unikala kary, zachodzac w kolejne ciaze.

18. W 1998 r. we Wroclawiu wykryto wytwórnie falszywych studolarówek. Amerykanscy specjalisci z Secret Service ocenili, ze sa to najlepiej podrobione pieniadze na swiecie. Zdaniem Amerykanów falszywe "zielone" wykonane zostaly staranniej niz autentyczne banknoty.

...
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Jolinek 



Wiek: 101
Dołączyła: 16 Lis 2008
Posty: 4251
Skąd: Polska
Wysłany: 2010-04-20, 19:17   

Nie wiedziałam gdzie napisać ten incydent , więc ...
To jest oparte na faktach.
Przed świętami byliśmy u spowiedzi świętej , kolejka oczywiście nie mała . Dziewczynka 3 letnia biegała tam i z powrotem , znudzona podeszła do konfesjonału , odchyliła zasłonę i do księdza krzyknęła
- stary nie śpij !!!
Ksiądz wychylił głowę z konfesjonału , żeby zobaczyć co sie dzieje.
a dziewczynka z uśmiechem na twarzy spytała sie
- kawę tobie zrobić ???

Ludzie dosłownie płakali ze śmiechu .... :rotfl:
_________________
Nie ufam nikomu,
ufam tylko tym,
którzy na to zasłużyli
 
 
Bogda 



Wiek: 108
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2010-04-22, 02:01   

..

:rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:




....
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 108
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2010-04-25, 01:01   

..



..
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 108
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2010-04-26, 03:55   

..




z pewnością niektórzy ten test znają :taak:

..
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
ola 
wiosenna :)



Dołączyła: 06 Lis 2007
Posty: 1638
Skąd: jeszcze Poznań...
Wysłany: 2010-04-26, 09:10   

Bogda napisał/a:

z pewnością niektórzy ten test znają :taak:


:taak: znam go :>

małe uściślenie:
prawa półkula - reaguje na kolor liter
lewa półkula - reaguje na litery

trudnosc wynika z "konfliktu" miedzy półkulami jeśli nazwa koloru i kolor liter są inne :)
nazywa sie to efekt Stroopa (czytaj stupa :hahaha: ).
_________________

 
 
 
Bogda 



Wiek: 108
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2010-04-26, 13:35   

...




..
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 108
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2010-05-07, 09:52   

..



..


[ Dodano: 2010-05-08, 00:25 ]
.

$$$$$$$$$$$$$





$$$$$$$$$$$$$$$
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
rafi1972 



Wiek: 49
Dołączył: 03 Cze 2007
Posty: 12078
Skąd: Katowice
Wysłany: 2010-05-12, 11:17   

Symulacja lotu na Marsa: 1,5 roku w zamknięciu

- Pytanie do fachowców. Dlaczego na Marsa lecieliby 250 dni, a wracaliby tylko 240 dni?


- Głupie pytanie, toż z powrotem z górki będzie.

- Bo znaliby już drogę.

- Nauka radziecka zna takie przypadki. Od czwartku do niedzieli jest 3 dni, a od niedzieli do czwartku 4.

- Bo z Ziemi do Marsa jest dalej, niż z Marsa do Ziemi.

- Bo na Marsie dłużej dzień trwa.

- Dlatego, że polecą na skróty.

- Bo zjedzom już wszystkie chipsy i wypijom wszystkom kolę więc rakieta będzie lżejsza.
_________________

 
 
Bogda 



Wiek: 108
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2010-05-20, 23:46   

...

Jaki jest szczyt sadyzmu?

Przestraszyć strusia na betonie.

...

Szczyt pecha:

wypadek samochodowy z agentem ubezpieczeniowym.

.......
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
rafi1972 



Wiek: 49
Dołączył: 03 Cze 2007
Posty: 12078
Skąd: Katowice
Wysłany: 2010-05-25, 09:17   

PRZEDSZKOLAKI O MAMACH :lol3: :>


Dlaczego Bóg stworzył mamy?

- Bo tylko ona wie, gdzie jest taśma klejąca.

- Jak się nad tym zastanowić, to był najlepszy sposób, żeby było więcej ludzi... Głównie do sprzątania w domu.


Jaka była twoja mama, kiedy była małą dziewczynką?

- Nie wiem, bo wtedy mnie jeszcze nie było na świecie, ale musiała chyba być przemądrzała.

- Podobno kiedyś była fajna.


Czego mama musiała dowiedzieć się o tacie, zanim za niego wyszła?

- Jak się nazywa.

- Musiała się na nim poznać. Znaczy czy jest złoczyńcą? Czy upija się piwkiem? Czy mówi "nie" narkotykom i "tak" pracom domowym?


Dlaczego twoja mama wyszła za twojego tatę?

- Mój tata robi najlepsze spaghetti na świecie. A moja mama... dużo je...

- Moja babcia mówi, że mamie chyba coś odbiło.


Po czym poznać prawdziwą kobietę?

- To znaczy, że trzeba umieć rządzić, ale tak, żeby nikt nie poznał, że rządzisz.


Kto rządzi u was w domu?

- Mama nie chce rządzić, ale musi, bo tata to taki ciapciak...

- Chyba mama, ale tylko dlatego, że ma znacznie więcej do roboty niż tata.


Jaka jest różnica między mamusiami i tatusiami?

- Mamusie pracują w pracy i pracują w domu, a tatusiowie pracują tylko w pracy..

- Mamusie wiedzą, jak rozmawiać z nauczycielami, żeby się nie przestraszyli...

- Tatusiowie są wyżsi i silniejsi, ale tak naprawdę to mamusie rządzą, bo to ich trzeba zapytać, kiedy chce się zostać na noc u kolegi.


Co twoja mama robi w wolnym czasie?

- Mamy nie mają wolnego czasu...

- Gdyby to powiedzieć jej słowami, to przez okrągły dzień płaci rachunki.


Jaka jest różnica między mamami a babciami?

- Jakieś 30 lat.


Jaka byłaby idealna mama?

- Sprawiłaby, żeby brokuły smakowały jak lody!

- Idealna mama nie kazałaby mi całować grubych ciotek!

- Zawsze by się uśmiechała, a swoje uwagi zachowałaby dla siebie.


Czy twoja mama ma coś doskonałego?

- Ma doskonałe zęby, ale kupiła je u dentysty...

- Przepisy na zapiekanki. Ale my ich nie cierpimy...

- Tylko dzieci.


Co trzeba by zrobić, żeby twoja mama stała się idealna?

- W środku już jest idealna. A z wierzchu to chyba jakąś operację plastyczną...

- Ściąć. Znaczy ściąć jej włosy. I ufarbować - może na niebiesko.


Gdybyś mógł coś zmienić w swojej mamie, co to by było?

- Ma takie dziwactwo, żebym sprzątał w pokoju. Pozbyłbym się tego...

- Zrobiłbym, żeby moja mama była mądrzejsza. Wtedy by wiedziała, że to moja siostra nabroiła, a nie ja.
_________________

 
 
Nacka 



Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 13073
Skąd: Polska
Wysłany: 2010-06-09, 12:06   

znalezione na joemonster:

Sprzedaję mieszkanie. Wystawiam się oczywiście na różnych portalach ale dzięki podobnym rozmowom oddałam to do biura nieruchomości bo nie mam zdrowia rozmawiać z tego typu ludźmi. Poniżej rozmowa po której podjęłam tę decyzję i odżałuję na prowizję dla biura:
- Dzień dobry, ja w sprawie mieszkania.- Odezwał się w słuchawce męski głos.
- Witam pana!!!
- Chciałabym dowiedzieć się czegoś więcej... no napisane że mieszkanie po generalnym remoncie ale wie pani... rozumiem że grzejniki wszędzie nowe?
- Tak proszę pana nowe...
W ogłoszeniu napisane jak wół, że remont był łącznie z wymianą instalacji wodnej, kanalizacyjnej, gazowej i elektrycznej.
- No a kable??? Nowe?
- Tak proszę pana nowe.
- I kuchnia zostaje?
- Tak proszę pana zostaje, zabieram tylko stół z krzesłami i łóżko oraz komodę z sypialni...
- Aha... no a proszę mi powiedzieć okna to tak jak widać plastikowe wszędzie?
- Tak proszę pana, chce pan obejrzeć mieszkanie na żywo?
- No tak, bardzo chętnie, tylko wie pani, ta cena... (no wiadomo że wystawiłam wyżej żeby mieć z czego targować) za tyle i tyle można kupić?- Podaje mi cenę ok. 40% wartości- za tyle "chodzą" u nas kawalerki a rozmowa dotyczy dwupoziomowego prawie osiemdziesięciometrowego mieszkania więc mnie poniosło:
- Tak proszę pana, oczywiście że można, zostawię panu jeszcze samochód i loda ktoś panu zrobi w łazience...
- Yyy... eee... no ale ja bym z żoną przyjechał to nie da rady ale rozumiem że cenę można by było jeszcze negocjować?
_________________

 
 
GABRIELA51 
amatorka



Dołączyła: 01 Cze 2007
Posty: 785
Skąd: chorzow
Wysłany: 2010-06-25, 23:04   

Piszę do Ciebie tych parę linijek, żebyś wiedział, że do Ciebie piszę. Jak ten list dostaniesz, to znaczy, że do Ciebie doszedł. Jak go nie dostaniesz, to mi daj znać, to go wyślę jeszcze raz. Piszę do Ciebie wolno, bo wiem, że nie potrafisz szybko czytać. Niedawno tata przeczytał w jakiejś gazecie, że najwięcej wypadków zdarza się kilometr od domu, więc przeprowadziliśmy się trochę dalej. Mieszkamy teraz w fajnej chałupce. Jest tu pralka, choć nie jestem pewna, czy się nie zepsuła. Wczoraj wrzuciłam do niej pranie, pociągnęłam za sznurek i pranie gdzieś wsiąkło. Ale przecież się z tego powodu nie powieszę... Pogoda nie jest najgorsza. W zeszłym tygodniu padało tylko dwa razy. Za pierwszym razem trzy dni, a za drugim cztery. Co do kurtki, którą chciałeś, to wujek Piotr powiedział, że jak Ci ją poślę z guzikami, to będzie dużo kosztować, bo guziki są ciężkie. Dlatego oderwałam guziki i włożyłam do kieszeni.
Tata dostał pracę. Jest dumny jak paw, bo ma pod sobą jakieś pięćset osób. Wysiewa trawę na cmentarzu. Twoja siostra, Julka, która wyszła za mąż, w końcu urodziła. Nie znamy jeszcze płci, więc Ci nie powiem, czy jesteś wujkiem czy ciotką. Jak to będzie dziewczynka, Twoja siostra chce ją nazwać po mnie. Ale to będzie dziwne - mówić na swoją córkę "mama". Gorzej jest z Twoim bratem, Jankiem. Zamknął samochód i zostawił w środku kluczyki. Musiał iść do domu po drugi komplet, żeby nas wyciągnąć ze środka. Jak się będziesz widział z Gosią, pozdrów ją ode mnie, a jeśli nie, to jej nic nie mów. Twoja mamusia Dusia.
PS. Chciałam Ci włożyć do listu parę złotych, ale już zakleiłam kopertę.
_________________
Natura ludzka a szczególnie,kobieca jest
ciemna i pełna sprzeczności!
 
 
Nacka 



Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 13073
Skąd: Polska
Wysłany: 2010-07-13, 09:01   

rozmowa z konsultantem sieci:

Ja: Proszę o uzbrojenie sie w cierpliwość(...)
kl: uzbrojony to ja bylem w czwartek i piatek.... W sobotę to ta zbroja mi z tyłka spadała, a dzis jest niedziela... I jestem kompletnie nagi z cierpliwosci!!!

KL: A to ten router musi być podpięty do gniazdka? Miał być bezprzewodowy!
JA: router jest brzprzewodowy, co oznacza że nie ma potrzeby podłączania komputerów kablem do niego,
natomiast sam router musi być podpięty do gniazdka.
KL: No ale co ja mam tak latać i przełączać po pokoju?
JA: router jest brzprzewodowy, co oznacza że nie ma potrzeby podłączania komputerów kablem do niego,
natomiast sam router musi być podpięty do gniazdka.
KL: Nie rozumiem.
JA: To że router jest bezprzewodowy, oznacza że nie trzeba podłączać do niego komputerów kablem,
natomiast sam router oczywiście musi być podłączony do gniazdka.
KL: Koleżanka ma w Erze i nie musi podłączac niczego do gniazdka.
JA: Era jest operatorem komórkowym, podobnie jak komórki nie podłącza się do gniazdka telefonicznego,
podobnie nie podłącza się do niego modemu ERY. My świadczymy usługi po kablu miedzianym, na tym
samym na którym ma Pani telefon i do tego samego gniazdka, za pomoca rozdzielacza nalezy podłączyć router.
Kl: (oddalajac się trochę od słuchawki).. Krzysieeeek! Choć tu do mnie bo ja ni mom siły na tego faceta!

kl proszę Pana bo mi wczoraj wyswietlał się komunikat,że nie zaplaciłam i grozi mi egzekucja.
_________________

 
 
Ama 
Czas na kawkę ;)



Wiek: 53
Dołączyła: 25 Kwi 2010
Posty: 2722
Skąd: Kraków i nie tylko
Wysłany: 2010-07-20, 17:39   

Autentyczne, nie żaden dowcip...

Przychodzi do pokoju nauczycielskiego na przerwie facet. Puka, panie wpuszczają go i pytają co go sprowadza. Facet mocno "wczorajszy", ale mimo zmęczenia raczej trzeźwy. I bardzo zakłopotany.
- No bo mnie kobita wysłała, żebym stopnie i nieobecności dzieciaka sprawdził... - duka.
Nauczycielka zbliża się do półki z dziennikami i pyta:
- A która klasa, jak nazwisko?
Facet drapię się w ciemię i po namyśle, stropiony odpowiada:
- Stępień. A która klasa to nie wiem...
- Stępień, Stępień... - głowią się nauczycielki, pytają o imię. Facet:
- Ryszard.
Panie konsternują, wicedyrektorka wezwana na pomoc mówi, że Ryszard to tu się nie uczy w tym gimnazjum. Na co gość robi się czerwony aż po uszy i mówi:
- no bo ja jestem Ryszard... a o dzieciaka miałem się zapytać...
- A jak imię dzieciaka? - pyta wicedyrektorka cierpliwie.
- Którego? - pyta facet. Kilku belfrów kryje się za stosem zeszytów, ktoś szuka czegoś na podłodze. Dyrektorka i facet brną dalej:
- Jak to którego??? - pyta wicedyrektorka.
- No bo... zaraz... najstarsze to Jacek, ale on już szkoły skończył, to nie... potem Jołaśka, ale ona maturę pisze, to też tu nie... Leszek, Marlenka, Krzysiu... te to młodsze, to pewnie w gimnazjum się uczą, no bo Basia i Kamilek to one w podstawówce, a Jola to kumunię ma w tym roku... - duma facet, coraz bardziej nerwowo drapiąc się w ciemię. Drzwi pokoju nauczycielskiego otwierają się i wchodzi matematyczka. Zapytana, czy ma w klasie jakiegoś Stępnia, przygląda się uważnie mężczyźnie i wolno wyjaśnia, jakby analizując zadanie z rachunku prawdopodobieństwa:
- W ubiegłym tygodniu poprosiłam Karola Stępniaka, by przyszedł do mnie rodzic w sprawie ocen i niechodzenia na lekcje... nawet dzwoniłam do matki, ale miała skręconą nogę, obiecała, że poprosi ojca Karola...
- Aaaa!!!! Karol!!! - ucieszył się wyraźnie facet i wyjaśnił jak gdyby nigdy nic:
- to mój średni z drugiej żony...

Sama przy tym byłam, pod stołem się skryłam, ze śmiechu sikałam i wam napisałam :wacko: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
_________________
Wszystko przemija prócz prawdziwej tęsknoty.

To nie czarny kot napotkany przynosi pecha, ale ciemny kmiot. A ludzie jak zwykle powtarzają tylko to co im wygodne!
 
 
Ama 
Czas na kawkę ;)



Wiek: 53
Dołączyła: 25 Kwi 2010
Posty: 2722
Skąd: Kraków i nie tylko
Wysłany: 2010-07-25, 19:31   

"Delfiny mają bardzo silny instynkt seksualny. Dlatego też nawet kilka razy w ciągu dnia uprawiają seks ze swoimi partnerami. Nie są to jednak długie stosunki – jeden trwa nie więcej niż 12 sekund. Co ciekawe, samce delfinów mają tak silny popęd, że potrafią nawet kopulować z… żółwiami – jeśli akurat znajdą jakiegoś w okolicy."


o zgrozo i wybierz się tu człowieku na nurkowanie... :szok2:
_________________
Wszystko przemija prócz prawdziwej tęsknoty.

To nie czarny kot napotkany przynosi pecha, ale ciemny kmiot. A ludzie jak zwykle powtarzają tylko to co im wygodne!
 
 
Ama 
Czas na kawkę ;)



Wiek: 53
Dołączyła: 25 Kwi 2010
Posty: 2722
Skąd: Kraków i nie tylko
Wysłany: 2010-07-26, 15:51   

Chyba na jakimś blogu znalazłam kiedyś, zarykiwałam się ze śmiechu i skopiowałam do swoich pierdółek...
Umieszczam ku uciesze powszechnej, co będę dla siebie trzymać...


Dlaczego kura przekroczyła ulicę?

PANI PRZEDSZKOLANKA: Żeby przejść na drugą stronę.
PLATON: Dla ważniejszego dobra.
ARYSTOTELES: Taka jest natura kur, że przekraczają ulicę.
KAROL MARKS: To było historycznie nie do uniknięcia.
FREUD: Fakt, że w ogóle się tą sprawą interesujecie, ujawnia waszą seksualną niepewność.
MACHIAVELLI: Decydujące jest to, że kura przekroczyła ulicę. Kogo interesują powody? Przekroczenie ulicy usprawiedliwia wszelkie motywy.
TUOMAS HOLOPAINEN: Uwiódł ją syreni śpiew.
EINSTEIN: Czy to kura przekroczyła ulicę, czy też to ulica się przesunęła pod kurą, zależy od waszego punktu odniesienia.
ADOLF HITLER: Aryjskich kur nie powstrzymają ulice wytyczone na mapie świata przez żydowską plutokrację.
BILL CLINTON: W żadnym momencie nie byłem z tą kurą sam na sam.
BOGUSŁAW LINDA: Bo to zła kura była.
RZECZNIK PRASOWY POLICJI: Trwają czynności zmierzające do ustalenia przebiegu zdarzenia. Ze względu na dobro sprawy na obecnym etapie śledztwa nie mogę nic więcej państwu powiedzieć.
MARCELO CABULI: Kogut jej tak kazał.
ALEKSANDER KWAŚNIEWSKI: Nic mi o tym nie wiadomo. W okresie pomiędzy pobytem kury na jednej i drugiej stronie ulicy byłem z żoną na Atlantydzie, przyjąłem w sejmie delegację z Grenlandii i odwiedziłem znajomego na Powązkach. I na to wszystko mam dowody w postaci biletów lotniczych, pamiątkowego kawałka lodowca i zeznań na piśmie od wyżej wymienionego znajomego.
MARIAN KRZAKLEWSKI: To nie jest pytanie do mnie, tylko do rzecznika interesu publicznego.
ALEKSANDER ŁUKASZENKO: Kura przeszła przez ulice, żeby zademonstrować całemu Światu potęgę białoruskiego rolnictwa. Od dziś wszystkie kołchozy mają zwiększyć normę przechodzących przez ulicę kur o 500%, za co czynię odpowiedzialnych urzędników wszystkich szczebli i czego sam dopilnuję.
BRACIA KACZYŃSCY: Kura przekroczyła ulicę wbrew regułom i prawu, a nawet wbrew kurowatości.
BORYS JELCYN: Dymisjonuję tę kurę!
SADDAM HUSAJN: To był niesprowokowany akt rebelii i mamy prawo zrzucić 50 ton gazu nerwowego na tę kurę.
SCENARZYSTA SERIALU "KLAN": Odcinek 23253 - kura przekracza ulicę. CDN.
ERNEST HEMINGWAY: Aby umrzeć w deszczu.
TARJA TURUNEN: Jestem w szoku. Myślałam, że znam tę kurę, ale się myliłam (szloch).
MAREK KAMIŃSKI: Zamierzam jako pierwszy Polak powtórzyć wyczyn kury. W warunkach zimowych, samotnie.
RICHARD M. NIXON: Kura nie przekroczyła ulicy. Powtarzam: kura NIE przekroczyła ulicy!
FRYDERYK NIETZSCHE: To była transformacja kury w nadkurę.
PREZYDENT WARSZAWY: Dlatego, że była to jedyna nie rozkopana ulica w mieście.
O.T.RYDZYK: Kura przekroczyła ulicę by lepiej słyszeć głoszoną przez Radio prawdę i umieć rozpoznać Żydokomunomasonów!
MARTIN LUTHER KING JR: Widzę świat, w którym wszystkie kury są wolne i mogą przekraczać ulice nie będąc pytanymi o motywy.
AGENT FOX MULDER: Zobaczyliście na własne oczy, że kura przekroczyła ulicę. Ile kur przekraczających ulicę musicie jeszcze zobaczyć, zanim w to uwierzycie?
AGENTKA DANA SCULLY: Musi istnieć logiczne, naukowe wyjaśnienie. Potrzebujemy więcej dowodów.
KURA: A co to was do cholery obchodzi?



:rotfl:
_________________
Wszystko przemija prócz prawdziwej tęsknoty.

To nie czarny kot napotkany przynosi pecha, ale ciemny kmiot. A ludzie jak zwykle powtarzają tylko to co im wygodne!
 
 
rafi1972 



Wiek: 49
Dołączył: 03 Cze 2007
Posty: 12078
Skąd: Katowice
Wysłany: 2010-08-21, 13:40   

Wróciłem późno z pracy. Na lodówce zastałem dużą kartkę z napisem wykonanym przez moja siedmioletnią córkę: "Proszę nie pij więcej. Bardzo martwię się o Twoje zdrowie." Miałem naprawdę ciężki dzień, stwierdziłem, że córka śpi i i tak się nie dowie. Otworzyłem więc lodówkę, a tam na półce z browarem kartka: "więc jednak postanowiłeś się napić?"


Poszliśmy z 4-letnim synkiem w odwiedziny do babci. Kiedy zaproponował, że chciałby jej opowiedzieć wierszyk, którego nauczył się w przedszkolu, babcia była zachwycona... Dopóki nie usłyszała: "Babciu, babciu, ależ stara, aż ci z dupy leci para..."

Więcej... http://www.yafud.pl
_________________

 
 
Ama 
Czas na kawkę ;)



Wiek: 53
Dołączyła: 25 Kwi 2010
Posty: 2722
Skąd: Kraków i nie tylko
Wysłany: 2010-08-23, 02:42   

Temat niejako nadal wstydliwie aktualny...
popykać każdy może:

http://www.giercownia.pl/.../bitwa_o_krzyz/


:rafi:
_________________
Wszystko przemija prócz prawdziwej tęsknoty.

To nie czarny kot napotkany przynosi pecha, ale ciemny kmiot. A ludzie jak zwykle powtarzają tylko to co im wygodne!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template junglebook v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne
Blog Gry Escape The Room
Kopiowanie i rozpowszechnianie tekstów zamieszczonych na forum bez pisemnej zgody autorów
jest surowo zabronione, gdyż jest naruszeniem praw autorskich do solucji i poradników.
Strona wygenerowana w 0,3 sekundy. Zapytań do SQL: 13