Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: rafi1972
2008-11-06, 07:26
Humor w mundurze
Autor Wiadomość
rafi1972 



Wiek: 46
Dołączył: 03 Cze 2007
Posty: 12078
Skąd: Katowice
Wysłany: 2008-10-20, 15:47   Humor w mundurze

Humor w wojsku
Ostatnio zmieniony przez rafi1972 2009-03-28, 06:33, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Bogda 



Wiek: 105
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2008-10-22, 01:52   

DOWCIPY Z WOJSKA i O WOJSKU



P:PYTANIE
O:ODPOWIEDZ


P: Co je żołnierz?
O: żołnierz je obrońca ojczyzny...

P: Co ma żołnierz?
O: żołnierz ma stać na straży obrony....

P: Co powinien zrobić żołnierz, będąc w składzie amunicji, kiedy wybuchnie pożar?
O: Powinien wylecieć w powietrze!

P: Co ma żołnierz pod łóżkiem?
O: żołnierz pod łóżkiem ma utrzymywać porządek...

P: Co ma żołnierz w plecaku?
O: żołnierz w plecaku ma nosić swoje rzeczy...

P: Co ma żołnierz w spodniach?
O: żołnierz w spodniach ma chodzić długo i oszczędnie...

P: Ile żołnierz ma par butów i z czego?
O: żołnierz ma dwie pary butów, z czego jedna w magazynie.

P: Jaki ma żołnierz płaszcz i po co?
O: żołnierz ma płaszcz długi po kolana...

P: Do czego służy żołnierzowi chlebak?
O: Do noszenia granatów (żeby się nie chlebotały).

P: Kiedy żołnierz może używać broni?
O: Kiedy Bronia skończy 16 lat.

P: Co to jest: zielone, ogolone i skacze?
O: Żołnierz na dyskotece



Z SALI WYKŁADOWEJ

Major: Woda wrze w 90 stopni. Cisza na sali. Po chwili student:
- Mnie uczyli że w 100 stopni.
Major: W 90 stopni!
Inni studenci zaczynają się śmiać. Major sprawdza w notatkach.
- Przepraszam, 90 stopni to kat prosty.

- Z jakiego materiału zrobiona jest lufa?
- Ze stali.
- Dwa. W książce pisze wyraźnie: Zamek zrobiony jest ze stali a lufa z analogicznego materiału.

- Na Zachodzie mają: bombę atomową, artylerię atomową, rakiety atomowe, granaty atomowe,..
Śmiech na sali.
- Z czego się śmiejecie! Rzuca się zza przeszkody stałej

Kałuża to akwen wodny o bliżej nieokreślonych własnościach strategicznych, do przebycia którego wojsko nie potrzebuje sprzętu zmechanizowanego.

////////////////////////////
Wojsko w łaźni...

W łaźni kąpie się wojsko po ćwiczeniach. W pewnym momencie wchodzi kapral do łazni i zobaczył, że mydło leży na posadzce.
- No !! Szeregowy Kowalski, dlaczego nie podnosicie tego mydła z posadzki?
- Obywatelu kapralu Franek tylko na to czeka..




****** :lol: ** :lol: ******
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 105
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2008-10-25, 08:08   

Baczność! Temat zero osiem łamane na piętnaście - Człowiek, jego wzór i przeznaczenie. Spocznij!

Na wyposażeniu Ludowego Wojska Polskiego znajdują się dwa rodzaje człowieka - człowiek wzór czterdzieści siedem i człowiek wzór czterdzieści osiem.

W agolności człowiek składa się z części zasadniczych i pomacniczych.
Do części zasadniczych zaliczamy głowicę, niesłusznie w cywilu nazywaną głową, tuleję łączącą zwaną szyją, korpus ze śledzioną i wantrobą, kończyny górne tudzież dolne.

W górnej, przedniej części glawicy znachodzom sie dwa oka, oko liewe i assymetrycznie prawe. Oko liewe sluży do wykrywania przełożonych w celu addania regulaminawego hanoru wojskowego, assymetrycznie oko prawe sluży do wykrywania czwartej piersi na komendę "Równaj w prawa!"

Paniżej znachodzi się występ przedni zaopatrzony dwiema dziurkami. Dziurka liewa sluży do wykrywania zapachu strawy agólnowajskowej, assymetrycznie dziurka prawa sluży da wykrywania zapachów zwanych kaszarawymi.

Paniżej znachodzi siem otwór gembny zaopatrzony w jenzyk i zemby.
Zęby służą do przeżuwania strawy agólnowajskowej natomiast o jenzykach w wojskowości możemy powiedzieć, że wyróżniamy jenzyki nastempujonce:
wyżej wzmiankawany, dwa jenzyki w kaloszach agólnowojskowych, i bardzo rzadko jeden obcy. W ogólności otwor gembny sluży do załadawania i zaryglawania strawy agólnowojskowej.

Pa obu stronach gławicy znachodzom się dwa wystempy płaskie zwane uchami służonce do padtrzymywania hełmu bojowego.

W ogólności o glawicy można powiedzieć tyle, że od kaprala wzwyż wienkszego zastosowania nie pasiada.
Cala glawica osadzona jest na tuleji łonczoncej, slużoncej do nadawania jej obrotów w prawa tudzież w liewo oraz do zawieszania pasa wojskowego kiedy żolnierz znachodzi sie w latrynie.

W przedniej czensci karpusa znachodzom sie dwie piersi. Pierś liewa sluży do zawieszania adznaczeń krajowych i zagranicznych, assymetrycznie pierś prawa sluży do przyjmawania kul ze strony enpla.

Paniżej znachodzi sie brzuch który pawinien być zawsze wciongnienty, a po przeciwleglej stronie znachodzom się pliecy. Pliecy w wojskowości majom: artyści, spartowcy i dowodcy wszelakiego stopnia.

Paniżej plieców znajdujom się dwa zgrubienia tylne slużonce do ksztaltowania świadomej dyscypliny agólnowojskowej.

Po przeciwlieglej stronie znajduje siem wystemp przedni, który w wojskowości winkszego zastosowania nie posiada poza przepustkom.
Paniżej znachodzom się dwie kańczyny dolne, które pomagajom w podnoszeniu dyscypliny, i które zaopatrzone som w dwa kalosze agólnowojskowe, przy czym ich wlaściwości som takie, że kalosz liewy pasuje na noge prawom i assymetrycznie.

W caly korpus wmontowany jest przewod pokarmowy od wlotu do wylotu. Przewód pokarmowy sluży, do zaladowania, zaryglowania i ODPALENIA strawy wajskowej.
O czenściach paminientych w niniejszym wykladzie i o uzbrajeniu powiemy w wykladzie nastempnym.

Przerwa.

Comment:
Wykład należy wygłaszać z należytą powagą w dialekcie oficerów kadrowych Dywizji im. Tadeusza Kosciuszki. Tekst powyższego wykładu zapamietano (nie wiem kto) na Rajdzie Świętokrzyskim przy ognisku w Świętej Katarzynie w r. 1963.
Wygłoszony był przez studenta z Gdańska. Autornie znany. Był to szczyt rozwoju wykładow o dzidzie bojowej, szmacie ogólnowojskowej itd.
Koledzy z Uiwersytetu Warszawskiego twierdzili, że ich ulubieńcem był major Kuźma.
Pewnego razu studenci na nowej teczce majora napisali coś obraźliwego. Na następnych zajęciach pada komenda:
Wyciągnąć kartki i długopisy! Napisać imię i nazwisko.
Pod nazwiskiem napisać "Major Kuźma Dupa". Studenci jedni z radością, inni z ociąganiem spełniają polecenie. Major energicznie zbiera kartki i oznajmia:
- A teraz ja te wszystkie kartki zaniosę do GRAFOMANA i on mi powie kto mi napisał na teczce "Major Kuźma Dupa". Opowieść autentyczna. W Studium wojskowym UJ w jednej z sal wisiała na ścianie wielka plansza przedstawiająca algorytm udzielania pierwszej pomocy poszkodowanym. Całość była przedstawiona za pomocą diagramów pudełkowych, ktorych niestety nie moge narysować, ale postaram się oddać sens.


- W wojsku niemożliwe są tylko dwie rzeczy!
- Okopać sie w wodzie i przewrócić hełm na lewą stronę!

Jeden zolniez tylem wjezdza jakas machina wojenna do garazu. Jakis mlody wojak mu w tym pomaga informujac ile moze jeszcze cofnac: - Ciofaj, ciofaj... ciofaj... juz nie ciofaj - juzes pierdolnal.

Okulista zasiadajacy w komisji wojskowej pyta poborowego:
- Czy widzicie tam jakies litery?
- Nie widze.
- A widzicie w ogole tablice?
- Nie widze.
- I bardzo dobrze, bo tam nic nie ma! Zdolny!

- Nowak, kim jestes w cywilu?
- W cywilu - panie sierzancie - to ja jestem PAN NOWAK.

Dwoch komandosow tuz przed akcja:
- Ok. Zsynchronizujmy zegarki! Ja mam 12:00.
- Ja mam za dwie 12.
- No dobra... Poczekamy te dwie minuty...

Wrocil zolnierz z tygodniowej przepustki. General pyta go:
- No i jak tam na przepustce?
- Wspaniale, panie Generale. Przez caly tydzien się kochalem.
- No siadajcie i opowiadajcie.
- Niestety nie moge, panie Generale...

- Tato, pokaz jak biegaja sloniki!
- Ale juz pokazywalem ci dzisiaj trzy razy...
- Tato, ja chce jeszcze...
- No dobrze, ale to juz ostatni raz. Pluton!!! Maski p-gaz. wloz i jeszcze dwa okrazenia!!!

Szeregowemu Kowalskiemu zmarla matka. Kapitan zleca kapralowi, by w jakis delikatny sposob przekazal smutna wiesc zolnierzowi. Kapral robi zbiorke plutonu.
- Szeregowi, ktorym zmarla matka... trzy kroki wystap!
Wystapilo kilu.
- Szeregowy Kowalski, dwa dni paki za niewykonanie rozkazu!

- Czemu ten pluton tak krzywo stoi?!? - pieni się kapral.
- Bo ziemia jest okragla - mowi jeden z zolnierzy.
- Kto to powiedzial?!?!
- Kopernik.
- Kopernik wystap!
- Przeciez umarl.
- Czemu nikt mi o tym nie zameldowal?

Spadajacy jak kamien spadochroniarz krzyczy do mijanego w powietrzu kolegi:
- Moj się nie otworzyl! Szczescie, ze to tylko cwiczenia!

Pamietajcie zolnierze, bitwa pod Lenino, to byla najwieksza bitwa w dziejach oreza polskiego.
- Obywatelu majorze, ale fama glosi, ze pod Monte Casino byla wieksza bitwa.
- Fama? Fama, wystap!

Na zajeciach z balistyki major oblicza wartosc sinusa kata nachylenia dziala, otrzymujac 2.5. Zaintrygowany szeregowy protestuje - major po krotkim namysle odpowiada:
- Sinus kata w warunkach bojowych osiaga wyzsze wartosci!

Na jednym z wielu egzaminow plk. Matuszczyk pyta zolnierza:
- Podchorazy, ilolita jest lufa?
Podchorazy:
- Jednolita.
Plk.:
- Zaliczone.

-Co żołnierz je?
-Żołnierz je obrońca ojczyzny.

-Od kiedy żołnierz może używać broni?
-Od wtedy, gdy Bronia skończy 16 lat

-Po co żołnierz ma płaszcz?
-Po kolana

-Co ma żołnierz pod łóżkiem?
-Posprzatać

-A co ma żołnierz w szafce?
-Porzadek

-Do czego sluży chlebak?
-Chlebak, jak sama nazwa wskazuje, sluży do noszenia granatów, bo się
w nim chleboca...

- Co żołnierz ma w spodniach?
- Żołnierz ma w spodniach chodzić.

Kapral mowi do szeregowca:
- Masz zetony telefoniczne?
- Jasne, stary!
- Masz mowic: Tak jest panie kapralu! A wiec masz zetony telefoniczne?
- Nie panie kapralu!

Na komisji wojskowej pytaja poborowego:
- Do you speak English?
- Hee???
Pytaja nastepnego:
- Do you speak English?
- Hee???
I nastepnego:
- Do you speak Eglish?
- Yes, I do.
- Hee???

Szedl pijany general z adiutantem przez las. Cos zaszelescilo w krzakach. General niewiele myslac strzelil. Adiutant pobiegl zobaczyc co. Po chwili wraca:
- Melduje poslusznie, ze zastrzeliliscie zwykla krowe!
- To nie mogla byc zwykla krowa - zwykle krowy nie walesaja się po lasach! To musiala byc dzika krowa!
Ida dalej. Znowu cos zaszelescilo. General strzelil i adiutant polecial sprawdzic. Wraca:
- Melduje poslusznie, ze zastrzeliliscie dzika babe.

Jednym z ulubionych akcentow kapitana Stelmacha w studium wojskowym Politechniki Warszawskiej bylo powiedzenie: " A buty to się wam maja swiecic jak psu co?" na co kompania zgodnie i z entuzjazmem odkrzykiwala "Jaja". Raz kapitan z duma popatrzyl w dol i ku ogromnej radosci kompanii dodal "Albo jak moje".

- Panie kapitanie, czy pan wie, ze szeregowy Ecik skoczyl bez spadachronu?
- Oszalal. To juz dzisiaj trzeci raz...

Na studium wojskowym Politechniki Warszawskiej byl major Aksamit. Pewnego dnia jakis dowcipnis napisal na tablicy w czasie przerwy zlota mysl: "Major Aksamit ma w dupie dynamit". Po dzwonku do sali wszedl wspomniany major, przeczytal co bylo napisane na tablicy, zrobil się czerwony i pobiegl po kierownika (dowodce?) studium wojskowego. W tym czasie studenci wytarli tablice. Major przybiegl do sali, aby zaczekac na kierownika i oniemial po raz drugi. Tablica byla czysta! Niewiele myslac wzial krede i wlasnorecznie napisal wspomniana wyzej sentencje. W chwile potem przyszrdl dowodca, popatrzyl na tablice i groznie zapytal:
- Kto to napisal?!
- Pan major - odpowiedzieli studenci.

W wojsku kapral tlumaczy nowa gre zrecznosciowa:
- Ustawiamy się wszyscy w kole, odbezpieczamy granat i rzucamy go nawzajem do siebie.
- A co dzieje się z tym, u ktorego granat eksploduje?
- Ten wypada z gry.

Odbywa się musztra. Zolnierze stoja w szeregu. Kapral daje komende:
- Prawa noge do goooory podniesc!
Kowalskiemu się pomylilo i podniosl do gory lewa noge. Kapral patrzy się wdluz szeregu i krzyczy:
- Co za duren podniosl obie nogi?!

Po zakonczeniu zimnej wojny jednostki specjalne USA i Rosji przeprowadzaja wspolne manewry. Do sali, w ktorej zgromadzili się zolnierze obu nacji wchodzi amerykanski sierzant i mowi:
- Dzisiaj cwiczymy skoki z malych wysokosci - pulap 200 metrow.
Na to Rosjanie wpadaja w panike. Po naradzie jeden z nich wystepuje i pyta czy nie mogliby skakac ze 100 metrow. Zdziwiony sierzant odpowiada:
- Ale na 100 metrach lotu nie rozwina się nam spadochrony!
Na to wszyscy Rosjanie zgodnie:
- Ooo!? To dzisiaj skaczemy ze spadochronami?

Na ktoryms wykladzie na srodku sali, w sposob tajemniczy i niewyjasniony, znalazl się pet. Do sali wchodzi pan major, zauwaza pet i się pyta:
"Czyj to pet?"
Odpowiada mu grobowa cisza, wiec pyta się znowu :
"Czyj to pet?"
Znowu odpowiada mu grobowa cisza, pan major nie daje za wygrana i pyta się po raz trzeci :
"Po raz ostatni pytam się, czyj to pet?"
Tym razem otrzymuje odpowiedz :
"Niczyj, mozna wziac!"

W armii rosyjskiej postanowiono wprowadzic zmiany:
- Teraz bedziecie - mowi dowodca - zmieniac codziennie koszule. Tak jak w armii amerykanskiej.
- No to trzeba bedzie ustalac kto z kim...

Kapral pyta szeregowca:
- Z czego zrobiona jest lufa karabinu?
- Ze stali.
- Dobrze.A z czego zrobiony jest zamek karabinu?
- Tez ze stali
- Zle.
- Dlaczego zle?
- Spojrzcie sami, szeregowy, co tu w ksiazce napisali: "Zamek zrobiony jest z tego samego materialu"

Sierzant wyjasnia zolnierzom prawo ciazenia:
- Jesli rzucimy kamien do gory, to musi spasc z powrotem, zrozumiano?
- A co bedzie, obywatelu sierzanie, jesli kamien spadnie do wody?
- Nie zadawajcie glupich pytan, szeregowy Kowalski. Jestescie w artylerii, a nie w marynarce!

Odbywa się szkolenie. Kaprala daje komende:
- Maski zalozyc
- Maski zdjac
- Maski zalozyc
- Maski zdjac
- Kowalski, dlaczego nie zdjales maski?
- Zdjalem, obywatelu kapralu!
- Ale morda...

Czasoprzestrzen w wojsku jest wtedy,gdy kapral powie :
- Sprzataj korytarz od tego miejsca az do obiadu.

Co powinien zrobic zolnierz, bedac w skladzie amunicji, kiedy wybuchnie pozar?
- Powinien wyleciec w powietrze!

- Ile razy smieje się z kawalu podoficer?
- Trzy. Raz jak mu opowiedza, drugi jak mu wytlumacza, a trzeci jak zrozumie.
- A ile razy smieje się oficer?
- Dwa. Jak mu opowiedza i jak wytlumacza.
- A general?
- Raz, bo on sobie nie da wytlumaczyc.

Podczas zbiorki kompanii kapral mowi do zolnierzy:
- Ci, co znaja się na muzyce - wystap!
Z szeregu wystepuje czterech.
- Pojdziecie do kapitana. Trzeba mu wniesc pianino na osme pietro.

Z pamietnika zolnierza:
- Poniedzialek. Idziemy na cwiczenia. Spotkalismy dziewczyne, to ja w krzaki! To byl dobry dzien...
- Wtorek. Idziemy na cwiczenia. Spotkalismy chlopaka, to go w krzaki! To byl dobry dzien...
- Sroda. Dostalem przepustke, ide na piwo. Spotkali mnie zolnierze idacy na cwiczenia. To byl zly dzien...

General wizytuje dywizje Czerwonych Beretow.Przechadza się przed najlepszym batalionem, wymachujac szpicruta. Widzac u jednego z zolnierzy niedopiety guzik, uderza go w brzuch i pyta:
- Bolalo?
- Nie.
- Dlaczego?
- Bo jestem komandosem!
Zadowolony z odpowiedzi general daje zolnierzowi tydzien urlopu. Idac dalej zauwaza zolnierza z rozwiazanym butem. Uderza go w brzuch i pyta: - Bolalo?
- Nie.
- Dlaczego?
- Bo jestem komandosem!
- Dac mu odznake wzorowego zolnierza! - rozkazuje general.
Dochodzac do konca szeregu general spostrzega w rozporku zolnierza wystajacego chu*a. Uderza w niego szpicruta i pyta:
- Bolalo?
- Nie.
- Dlaczego?
- Bo to nie moj, tylko kolegi z drugiego szeregu!

- Kowalski! Powiedzcie, co bedzie, jesli kula odstrzeli wam ucho?
- Bede gorzej slyszal, obywatelu sierzancie!
- Dobrze. A co bedzie, jesli kula odstrzeli wam drugie ucho?
- Nie bede nic widzial, bo mi helm na oczy spadnie!

Sierzant uczy zolnierzy mlodego rocznika topografii:
- Rozrozniamy cztery czesci swiata: wschod, zachod, polnoc i poludnie.
- To nie czesci a strony! - protestuje jeden z zolnierzy.
- Glupstwa gadacie! Strony sa w gitarze!

Kapral szkoli szeregowcow:
- Woda wrze w temperaturze 90 stopni.
- A nas uczono w szkole, ze woda wrze w temperaturze 100 stopni!
- Niemozliwe! - mowi kapral sprzwdzajac cos w swoim notesie.
- Tak, macie racje. Woda wrze w temperaturze 100 stopni, a 90 stopni to kat prosty!

Wyskoczyl spadochroniarz z samolotu i z wrazenia zapomnial, jak uruchomic spadochron. Szarpie się przez chwile, ale widzi, ze nic z tego. Nagle widzi zolnierza, ktory leci obok niego do gory.
- Hej bracie! Jak otworzyc ten cholerny spadochron?
- Sorry,ja z saperow...

Pulkownik do majora:
Jutro o 9:00 nastapi zacmienie Slonca, co nie zdarza się kazdego dnia. Niech wszyscy zolnierze wyjda na plac cwiczen, bede im udzielal wyjasnien. W razie deszczu, poniewaz i tak nic nic nie bedzie widac, prosze zebrac ludzi w sali gimnastycznej.
Major do kapitana:
Na rozkaz pulkownika jutro o godzinie 9:00 rano odbedzie się uroczyste zacmienie Slonca. Jesli zajdzie koniecznosc deszczu, pan pulkownik wyda w sali gimnastucznej oddzielny rozkaz, co nie zdarza się kazdego dnia.
Kapitan do porucznika:
Na rozkaz pulkownika jutro o 9:00 nastapi zacmienie Slonca. W razie deszczu zacmienie odbedzie się w sali gimnastycznej, co niezdarz się kazdego dnia.
Porucznik do sierzanta:
Jotro o 9:00 pulkownik zacmi Slonce na sali gimnastycznej, co nie zdarza się kazdego dnia.
Sierzant do kaprala:
Jutro o 9:00 nastapi zacmienie pulkownika z powodu Slonca. Jezeli na sali gimnastycznej bedzie padal deszcz, co nie zdarza się kazdego dnia, zebrac wszystkich na plac cwiczen.
Dwaj szeregowi pomiendzy soba:
Zdaje się, ze jutro bedzie padal deszcz. Slonce zacmi pulkownika na sali gimnastycznej. Niewiadomo dlaczego nie zdarza się to kazdego dnia...

Zolnierz pisze z koszar list do ojca, ze dostal syfilisa. Ojciec odpisuje mu:
"ja się tam synu nie znam na tych waszych wojskowych odznaczeniach, ale nos to z honorem".

Wlasciwie to saper myli się dwa razy w zyciu.
Pierwszy raz wtedy gdy zostaje saperem. :-)

Ciemna noc, amerykański bombowiec leci na akcję. Cel: zrzucić spadochroniarzy na wyznaczony obszar na terytorium wroga. Samolot zatoczył krag, zapala się czerwona lampka, następnie zielona, grupa komandosów wyskoczyła nad celem. Z wyjatkiem jednego...
Dowódca: Skacz...
Tchórzliwy komandos: Nnnie...
Dowódca: Dlaczego nie?
Komandos: Bbbo się bbboje...
Dowódca: Skacz, bo pójde po pilota!!!
Komandos: Ttto idź...
Po chwili dowódca wraca z pilotem, a ciemno jest jak w d*.*ie.
Skacz - mówi pilot - bo cię wyrzucimy siła...
Komandos nadal odmawia opuszczenia samolotu: Nnnie, bbbo się bbboje...
W ciemności słychać kotłowaninę, w końcu udaje im się wypchnać go z samolotu.
Zdyszani siedza w ciemnym wnętrzu:
- Silny był - mówi dowódca.
- Nnno, chhhyba ccoś tttrenował...

Z pamietnika partyzanta:
"...poniedzialek - goniliśmy Niemców po lesie.
...wtorek - Niemcy gonili nas po lesie.
...środa - przyszedł leśniczy i wygonił nas z lasu..."

Czym zolnierz myje zęby?
Zolnierz myje zęby czym predzej.

Pewnego razu do wojska stacjonujacego na pustyni przyjechal general, no i pyta zolnierza jak tam jego zycie seksualne, a on mowi:
- No, niby do miasta daleko, ale mamy taka stara wielbladzice, wiec nie ma problemu.
Pyta drugiego, a on też odpowiada mu to samo, pyta trzeciego a ten znowu odpowiada mu to samo, w koncu general kazal się zaprowadzic do tej wielbladzicy. Wychodzi od niej po pol godziny i mowi: - No, ta wasza wielbladzica jest stara, ale jeszcze moze byc.
- Jasne, że moze byc - do miasta zawsze mozna dojechac.

Jak wiadomo, sluzacy w brytyjskim wojsku zolnierze Gurkha slyna z szalenczej
Odwagi i wykonuja wrecz nieprawdopodobne zadania. Pewnego razu oddzial Gurkhow
Mial odprawe przed akcja- dowodca omawia sytuacje:
-...kiedy samolot znajdzie się tuz przed celem, bedziemy skakal z wysokosci
Ok. 200 metrow. Jakies pytania?
Z ociaganiem, niesmialo, jeden zolnierz podnosi dwa palce i pyta, czy jednak
Nie mozna by skakal z nieco nizszej wysokosci.
- Z nizszej nie mozna, bo się spadochron nie otworzy- odpowiada dowodca.
- A, to bedziemy skakal że spadochronem? Dziekuje, nie mam wiecej pytan

Wyklad z fizyki na Akademii Wojskowej.
- Wszystkie ciala rzucone do gory spadaja z powrotem na ziemie. To jest wlasnie
Prawo ciezkosci...
- A jesli spadna do wody?- pyta jeden z kadetow.
- To juz nie wasza sprawa. Tym zajmie się juz Marynarka Wojenna.

Szeregowy Masztalski zdaje egzamin na kaprala.
- Ile mamy stron swiata?- pyta egzaminujacy go sięrzant.
- Mamy cztery strony swiata- odpowiada Masztalski
- Blad, szeregowy, blad. Mamy szesc stron swiata.
- Alez nie, panie Sięrzancie, mamy cztery strony swiata.
- Wy mi się tutaj nie wymadrzajcie, zaraz wam zreszta udowodnie,
Co mowi podrecznik na stronie 324?
"Mamy cztery strony swiata."
Oj, faktycznie, w takim razie pomylilem sobie z gitara.

- Szeregowy Oferma! Juz po raz trzeci w tym miesiacu prosicie o przepustke z powodu naglej choroby dziadka.
- Tak jest panie sierzancie. Sam juz się nawet zastanawialem, czy dziadek nie symuluje.

Komisja poborowa. Chlopak z trudem odczytuje z tablicy najwieksza litere. Lekarz decyduje:
- Zdolny do walki z czolgami.

Kapral wchodzi wieczorem do sypialni rekrutow i pyta:
- Ktory z was byl w cywilu elektrykiem?
- Ja! - zglasza się jeden z zolnierzy.
- W porzadku. Jestes odpowiedzialny za to, żeby co wieczor o dziesiatej swiatlo w sali bylo zgaszone.

Podczas przerwy w zajeciach mlody zolnierz wyciaga gazete i zaczyna cos czytać. Po chwili mowi:
- Chlopaki, czy wiecie, że na biegunie jeden dzień trwa pol roku?!
- Ech, żeby tak dostal przepustke na taki caly dzień! - wzdychaja pozostali zolnierze.

Na ćwiczenia wojskowe rezerwistow powolano znanego profesora. W kancelarii sierzant pyta:
- Czy chodzil pan do szkoly?
- Tak. Skopczylem podstawowke, potem liceum, nastepnie dwa fakultety na studiach, potem doktorat...
- Dosć! - przerywa sierzant. - Zapiszcie, kapralu, że umie czytać.

Franek bedac na przepustce odwiedza dziewczyne. Rozmawiaja. W pewnej chwili zolnierz proponuje:
- A moze bym ci powiedzial jakis dobry dowcip?!
- Dobrze. Ale obiecaj, że jesli bedzie jakies brzydkie slowo, to zamiast niego powiesz: "bum".
Żołnierz:
- Bum, bum, bum, bum, bum...

Chlopak zostal powolany do wojska, do jednostki lotniczej. Przy pozegnaniu matka prosi:
- Uwazaj synku na siebie, lataj nisko i powoli!

Sierzant wypytuje szeregowego podczas szkolenia:
- Macie rozkaz pilnowal skladu amunicji, a tam nagle wybucha pozar.
Co robicie?
- Wylatuje w powietrze z calym skladem!

Chlopak z kompanii lacznosci na randce z dziewczyna poszedl do parku. Usiedli na lawce i nic do siebie nie mowia. W pewnym momencie on mowi:
- Kochanie.
- Slucham.
- Nic, sprawdzenie slyszalnosci.

Pamietnik partyzanta:
Poniedzialek: Gonilismy Niemcow po lesie.
Wtorek: Niemcy gonili nas po lesie.
Sroda: Gonilismy Niemcow po lesie.
Czwartek: Niemcy gonili nas po lesie.
Piatek: Gonilismy Niemcow po lesie.
Sobota: Niemcy gonili nas po lesie.
Niedziela: Gajowy wypieprzyl nas wszystkich z lasu.

General podczas lustracji pyta szeregowca:
- Czy jestescie szczesliwi, że sluzycie w wojsku?
- Tak jest, panie generale.
- A co bedziecie robic w cywilu?
- Bede jeszcze bardziej szczesliwy...

Manewry USA - ZSRR. Zolnierze obu armii spotykaja się przed manewrami i nawiazuja znajomosci. Dochodzi do wymian roznych fantow. Misza chce amerykanska gume do zucia, George chce w zamian kalasznikowa.
M: Przeciez jutro manewry nie moge ci oddac karabinu!
G: Przeciez to tylko manewry i tak strzela się slepakami, wezmiesz jakis kij i bedziesz krzyczal pa..pa..pa.. i wyjdzie na to samo.
M: Masz racje, zgoda.
W dniu manewrow biegnie Misza, zujac gume z kijem w dloniach i strzela:
- Tratach... Tratach...
Patrzy a z tylu nadbiega Wania, pilot Mig-a w nowych Jinsach z rekami rozlozonymi jak skrzydla i krzyczy:
- BUM!.. BUM! - jak bomby przeciw piechocie. - TRATATATACH - jak dzialka pokladowe Mig-a.

Kowalski poszedł na komisję poborową. Po badaniach, wziął go na rozmowę seksuolog.
Narysował mu kółko:
- Kowalski, co to jest ?
- Goła baba...
Narysował mu kwadrat:
- A to?
- He, he, goła baba...
Na koniec, narysował mu trójkat:
- No a to, przyjrzyjćie się dobrze.
- Też goła baba...
- Kowalski, wy jesteście zboczeni!!!
- Jaaa??? A kto mi te gołe baby rysował?!

Porucznik pyta szeregowca:
- Fąfara, jesteście w wojsku szczęśliwi?
- Tak jest, obywatelu poruczniku!
- A co robiliście wcześniej?
- Byłem znacznie szczęśliwszy!

- Co zrobicie, gdy zobaczycie czlowieka za burta? - pyta oficer majtka podczas inspekcji.
- Rzuce mu kolo ratunkowe i oglosze alarm: "Czlowiek za burta!".
- Dobrze! A jesli rozpoznacie w tym tonacym waszego oficera?
- Ktorego?...

Pan pulkownik wyklada balistyke. Narysowal armate, cel i pocisk lecacy po krzywej balistycznej. Tlumaczy, że tor pocisku dlatego się zakrzywia, poniewaz gazy prochowe wyrzucaja go do gory a ziemia sciaga w dol. Na to jakis zlosliwy student zapytuje:
- Obywatelu pulkowniku, a jezeli dzialo bedzie na okrecie, to nie bedzie tam ziemi tylko woda. Jak to bedzie wtedy?
Pulkownik myslal dlugo, w koncu zakrzyknal z oburzeniem:
- My tu jestesmy wojska LADOWE!

Dwaj zolnierze fasuja w kuchni sniadanie. Po skosztowaniu porcji zaczynaja miedzy soba sprzeczke. Jeden twierdzi, że to kawa, drugi, że herbata. Kiedy się tak w najlepsze sprzeczaja, wychyla kucharz przez okienko kuchni swoja lepetyne i pyta:
- Hej! Chlopcy! Czy chce tam kiery z wos jeszce troszka kakao?

Gdy swiat przestanie się zbroic,
A w wojsku zabraknie etatow,
Bron oddamy do hut,
A trepow do domu wariatow.

Był rok 1943. Spory konwój przemierzał wody północnego Atlantyku w drodze do Murmańska. Była jasna, księżycowa noc. Na mostku polskiego statku, kapitan wzywa bosmana i rzecze:
- Widzicie, bosmanie, ten ląd trzy mile na prawej burcie? Właśnie U-boot strzelił torpedę. Idziemy w ciasnym szyku bez możliwości manewru. Według moich obliczeń, torpeda ta trafi nas za pięć minut. Zejdźcie do załogi i przygotujcie marynarzy do opuszczenia statku. Nie ma dla nas ratunku.
Bosman, nie dyskutując, czym prędzej ruszył w głąb parowca by wykonać rozkaz. Ale że był osobnikiem nie pozbawionym humoru, a przy tym chłop jak niedźwiedź, postanowił obrócić całą sprawę w żart. Wszedł do pomieszczeń załogi, zebrał marynarzy i rzecze:
- Widzicie, chłopcy, ten stołek tutaj? Jak zaraz pier*.*nę w niego członkiem, to cały statek w drebiezgi pójdzie.
Marynarze, acz doskonale wiedzieli o mitycznej wręcz sile bosmana, tym razem wybuchnęli śmiechem, kiwając głowami z niedowierzaniem. Rozeźlił się bosman okrutnie i jak nie wrzaśnie:
- To się załóżcie, gnojki jedne, jak żeście tacy pewni, a w międzyczasie zakładać kamizelki ratunkowe.
Rozweseleni marynarze zaczęli zbierać pulę zakładu, zakładając przy okazji kapoki. Bosman odczekał chwilę, spojrzał na zegarek, nonszalanckim ruchem wyciągnął "narzędzie", spojrzał pogardliwie wokoło i WHAAAAAAM!
Statek poszedł w drzazgi! Poród rozbitków, którzy uszli z życiem, byli bosman i kapitan. W pewnym momencie podpływa do bosmana kapitan, cały szary z przerażenia.
- Na Boga, bosmanie, co się stało? Torpeda minęła statek za rufą!!!

Car Mikolaj II dokonuje przegladu jednego z pulkow.
- Twoje nazwisko?
- Stojkow.
- Kochasz cara?
- Tak jest, Wasza Cesarska Mosc.
- Moglbys mnie zabic?
- Nie, Wasza Cesarska Mosc.
Podchodzi do dobosza:
- Twoje nazwisko?
- Srulek Zoltko.
- Kochasz cara?
- Dlaczego nie?
- Moglbys mnie zabic?
- Czym? Bebnem?

Ostatni spadochroniarz wraca do stanow z wojny w zatoce. Na lotnisku reporter pyta go o to, jaka bedzie pierwsza rzecz, ktora zrobi, gdy znajdzie się juz w domu.
- Jest to bardzo osobiste pytanie - mowi zolnierz - Mam piekna, mloda zone, ktorej nie widzialem od osmiu miesiecy.
- No tak rozumiem - odpowiada reporter - W takim razie jaka bedzie druga rzecz, ktora zrobisz?
- Cóż, myślę że zdejmę spadochron.



*****
SCIAGNELAM CALE /http://klub.chip.pl/arti10/pliki/humor/wojsko.html/-nie dalo sie podzielić :lol: :lol:
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 105
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2008-10-29, 01:19   

TO TERAZ TYLKO JEDEN :lol:

Pamiętnik partyzanta:
Poniedziałek:
Goniliśmy Niemców po lesie.
Wtorek:
Niemcy gonili nas po lesie.
Środa:
Goniliśmy Niemców po lesie.
Czwartek:
Niemcy gonili nas po lesie.
Piątek:
Goniliśmy Niemców po lesie.
Sobota:
Niemcy gonili nas po lesie.
Niedziela:
Gajowy wyp...przył wszystkich z lasu.

:lol:
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 105
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2008-11-03, 17:29   

SPADOCHRONiarze



****

Dowódca jednostki komandosów wręcza żołnierzom spadochrony. Któryś z żołnierzy pyta:
- A co będzie, jeśli mój spadochron się nie otworzy?
- Nie martwcie się, szeregowy. Zgodnie z gwarancją, firma wymieni go na nowy.

****


Komandosi i spadochrony

Komandosi lecą samolotem na akcję. Nad miejscem zrzutu kapitan przypomina:
- Panowie, za chwilę wyskakujecie. Oczywiście zaraz po opuszczeniu samolotu proszę pociągnąć za prawy uchwyt, wówczas otworzy się spadochron. Gdyby się nie otworzył, proszę pociągnąć za lewy, otworzy się zapasowy. Po wylądowaniu będą na was czekały rowery, którymi udacie się do kwadratu D-7.

Pierwszy komandos wyskakuje. Leci, pociągnął za prawy uchwyt - nic, pociągnął za lewy uchwyt - nic! Spada dalej i myśli:
- No k...a, pięknie! Tych rowerów na dole pewnie też nie będzie.

****

Awaria spadochronu i św.Antoni

Samolot ulagł awarii. Wyskakuje pilot, ciagnie za rączkę spadochronu... Nic. Szarpie za ręczkę zapasowego spadochronu... Nic. W panice wykrzykuje:
- Święty Antoni, ratuj!
W tym momencie jakaś niewidzialna siła, jakby jakaś silna dłoń, zatrzymuje go w powietrzu. Pilot słyszy głos:
- Który święty Antoni? Jest nas kilku.
- Antoni... Antoni... - zastanawia się pilot. - Padewski?
- To nie ja - słychać głos i pilot znów zaczyna spadać ku swemu przeznaczeniu...


****
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 105
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2008-11-04, 03:43   

******

Jaka ksiązka odmieniła życie największej ilości ludzi?
- Książeczka wojskowa


******
Czołgista




Jednostka wojsk pancernych. Młodzi żołnierze stoja przy człgu, podchodzi do nich dowódca.
- Nazywam się kapitan Dyszel. Od dzisiaj jestem waszym dowódcą.
- Tak jest panie kapitanie!
- Żeby nie było niejasności - co jest najważniejsze w czołgu?
- Działo - mówi jeden.
- Nie, najważniejszy jest pancerz - rzuca drugi.
- Radiostacja jest najważniejsza - krzyczy trzeci.
- Bzdura,głupoty gadacie! Zapamiętajcie! Najważniejsze w czołgu, to nie pierdzieć!
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 105
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2008-11-05, 11:45   

Od penisa do jąder

Amerykańska administracja postanowiła nagrodzić najbardziej zasłużonych weteranów wojny w Iraku w dość specyficzny sposób. Każdemu mieli zmierzyć wybraną odległość na ciele i ile wyszło centymetrów, tyle tysięcy dolarów miał dostać.
Przychodzi pierwszy weteran i mówi:
- Zmierzcie mi wzrost.
Odszedł z kwotą 180.000 $. Przychodzi drugi weteran i mówi:
- Zmierzcie mi wzrost z rękami w górze.
Odszedł z kwotą 280.000 $. Przychodzi trzeci i mówi:
- Zmierzcie mi odległość od końca penisa do jąder.
Komisja na to:
- Dobra, jak chcesz. Ale zbyt dużo pieniędzy nie dostaniesz.
W chwilę później do weterana podchodzi lekarz i każe mu się rozebrać. Po chwili ze zdziwieniem pyta:
- Żołnierzu, gdzie ty masz jaja?
- Zostawiłem w Iraku.
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
etoile 
Asia :)



Wiek: 36
Dołączyła: 07 Lip 2007
Posty: 2492
Skąd: szczecin
Wysłany: 2008-11-05, 19:54   

Czterech żołnierzy na papierosku w jednostce. Jeden proponuje, żeby
pójść do dowódcy i poprosić o przepustkę. Przygasili, poszli.
Wchodzi do gabinetu pierwszy i prosi o zgodę na przepustkę. Dowódca mówi:
- Jeśli podsuniesz mi jakiś pomysł racjonalizatorski, to dostaniesz przepustkę.
- Proste! O tam szeregowy Malinowski kosi trawę. Macha kosą w dwie strony, ale kosi tylko w jedą. A jakby mu drugą kosę w drugą stronę przyczepić, to od razu by w dwie strony kosił!
Dostał przepustkę. Wchodzi drugi - tak samo prosi o przepustkę i też słyszy warunek - podać pomysł racjonalizatorski.
- Proste! Tam szeregowy Malinowski trawę kosi. Macha kosą tam i z powrotem, kosi, ale jakby mu jeszcze widły doczepić, to mógłby od razu to siano w kopki składać!
Ten również przepustkę dostał. Wchodzi trzeci, to samo pytanie, ta sama odpowiedź.
- Proste! Tam szeregowy Malinowski kosi trawę i składa siano w kopki. A jakby mu tak taczkę doczepić jeszcze, to i by zbierał od razu!
I ten dostał przepustkę. Wchodzi czwarty. Dialog ten sam.
- Yyyy... nie wiem...
- Wobec tego idź, pomyśl, a jak coś ci przyjdzie racjonalizatorskiego, to przychodź.
Wyszedł wojak, stanął koło drzewa i drapie się w głowę... Nagle podchodzi do niego szeregowy Malinowski z całym dziwacznym ustrojstwem - dwiema połączonymi kosami i doczepionymi widłami oraz z dowiązaną taczką - i uśmiechając się ironicznie mówi:
- Co, na przepustkę chce się iść?
- Taa...
- K*wa i trzeba pomysł racjonalizatorski wymyślić?
- Taa...
- Tak!? K*wa, latarkę mi do łba przymocuj! LATARKĘ!! To i, k*wa, w nocy będę mógł kosić!!
_________________
W pospiechu gubiąc sny ...
 
 
 
Bogda 



Wiek: 105
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2008-11-06, 02:53   

Kopernik wystąp

Zbiórka w wojsku.
- Czemu ten pluton tak krzywo stoi?! - piekli się kapral.
- Bo ziemia jest okrągła - mówi jeden z żołnierzy.
- Kto to powiedział?!
- Kopernik.
- Kopernik wystąp!
- Przecież umarł.
- Czemu nikt mi o tym nie zameldował?!

****
Słoniki


Synek prosi tatusia, który jest sierżantem w wojsku:
- Tatusiu, zrób żeby słoniki jeszcze pobiegały.
- Ależ synku, słoniki są bardzo zmęczone.
- Ale ja cię proszę tatusiu.
- Ale synku słoniki już ledwo żyją!
- Ale ja cię na prawdę mocno proszę. Już ostatni raz. Niech słoniki znowu zaczną biegać.
- No dobra ale ostatni raz. Kompania! Baczność! Maski włóż! Dodatkowe cztery okrążenia!

****
FAMA
Pamiętajcie żołnierze, bitwa pod Lenino, to była największa bitwa w dziejach oręża polskiego.
- Ależ majorze, ale fama głosi, że pod Monte Casino była większa bitwa.
- Fama? Fama, wystąp!

****
Młody człowiek staje przed komisją wojskową.
– Nie mogę iść do wojska ze względu na swoje przekonania.
– A jakież to przekonania?
– Jestem przekonany, że mi się tam nie spodoba.

****
Pewnego razu do wojska stacjonującego na pustyni przyjechał generał, no i pyta żołnierza, jak tam jego życie seksualne, a on mówi:
- No niby do miasta daleko, ale mamy taką starą wielbłądzicę, więc nie ma problemu.
Pyta drugiego, a on też odpowiada mu to samo, pyta trzeciego, a ten znowu odpowiada mu to samo. W końcu generał kazał się zaprowadzić do tej wielbłądzicy.
Wychodzi od niej po półgodziny i mówi:
- No, ta wasza wielbłądzica jest stara, ale jeszcze może być.
- Jasne, że może być - odpowiadają żołnierze - do miasta zawsze można dojechać.
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 105
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2008-11-08, 05:19   

Wizytacja w jednostce 2367. Dowódca, pułkownik Szpara, zdaje relacje wizytującemu obiekt generałowi:
- Największym moim osiągnięciem, jest wprowadzenie bezwzględnej dyscypliny...
W tym momencie otwierają się drzwi, wsuwa się głowa kaprala Maruszaka i mówi (ta głowa):
- Ej, ty stary biorę gazik bo jedziemy z plutonem na d...ki. Dobra?
Głowa się wycofuje, drzwi trzaskają a pułkownik widząc zdziwienie w oczach generała wyjaśnia :
- Widzi pan, jeszcze rok temu żaden by się nawet nie zapytał.

****



****
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 105
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2008-11-10, 11:27   

Najnowsze wyposazenie czołgistów

_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 105
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2008-11-26, 02:31   

TAKIE ZDJĘCIE TO TEŻ HUMOR



:P Fajny most :okok: ,ale dla tego,który po nim idzie :lol: :okok:
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 105
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2008-11-27, 01:19   

.
Następne ćwiczenia - hartujące
:lol: śnieg już mamy , to może ktoś na ochotnika :lol:

_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 105
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2008-11-28, 04:39   

rafi1972, :okok: dobrze , że nie trafiłes na taka pogodę jak powyżej :rotfl:

....
....





...
...

DUŻO CZYTANIA

Definicje wojskowe - Humor


Bateria – autonomiczny element zaopatrzenia energetycznego żołnierza o małym znaczeniu strategicznym
Bikini – rodzaj kamuflażu plażowego powstały w latach 50-tych, nie znalazł jednak zastosowania taktycznego
Cal – angielska i amerykańska jednostka metryczna odpowiadająca w przybliżeniu podwojonej średnicy pocisku 12.7 mm do WKM
Chmura - przeszkoda pochłaniająca część światła słonecznego wywołująca opady atmosferyczne
Chodnik - płaski odcinek terenu ułatwiający poruszanie się, wykonany z utwardzonych, gotowych elementów zapewnionych przez odpowiednie placówki cywilne
Cywil – nieumundurowana ludność cywilna zamieszkująca wydzielone obszary znajdujące się poza terenem jednostki wojskowej
Czołg - samobieżny element działań naziemnych, często zamaskowany, występujący stadnie bądź osobniczo
Długopis (ołówek) – element wspomagający dokumentację i czynności raportowe żołnierza
Drzewo – zazwyczaj pionowy, widoczny, palny element krajobrazu o własnościach maskujących (w 2 i 3 kwartale)
Drzwi – ruchoma gródź działowa o małej sztywności elektryczność - bliżej nie rozpoznane zjawisko przez nasze źródła, powodujące świecenie żarówki
Gazeta - duże fragmenty papieru konieczne do utrzymania higieny przy załatwianiu potrzeb fizjologicznych (o ile takowe posiada się)
Góra - autonomiczna część krajobrazu, umożliwiająca schowanie się za nią z większą lub mniejsza ilością wyposażenia w zależności od wielkości góry
a kuku – uboczny produkt chemiczny metabolizmu żołnierza nie przeznaczony do badania organoleptycznego
Guzik z orzełkiem – ozdobny element mocujący wyposażenia mundurowego żołnierza
Gwóźdź – niekierowany, samodzielny element mocujący o charakterze rozporowym
Horyzont – poziomy element orientacyjny dalekiego zasięgu humanitaryzm - hasło wciąż w opracowaniu
Kalesony - elastyczne kawałki materiału podwyższające temperaturę ciała poprzez ścisłe przyleganie
Kałuża – akwen wodny bez większego znaczenia strategicznego
Kontrast – czynnik optyczny niwelujący znaczenie maskowania
Kosmos - przestrzeń przeznaczona do działań niemożliwych do zrealizowania ze środków budżetowych
Krzak, krzaki – niski element pola walki o podwyższonych własnościach maskujących
Krzesło – konstrukcja rurowa o charakterze podporowym dolnej części ciała żołnierza
Kultura osobista – całokształt zachowań żołnierza wobec starszych stopniem
Linijka – plastikowy element wyposażony w krawędź skalującą
Literatura (sztuka) – prostopadłościenne elementy drukowane wykonane z papieru
Logistyka – całokształt czynności zabezpieczenia potrzeb na danym froncie
Lotniskowiec - lotnisko posadowione mobilnie, oddzielone od powierzchni ziemi warstwą wody
Lustro – element symulujący żołnierza
Łyżka – indywidualny element wspomagający realizację żywieniowego zapotrzebowania żołnierza
Kamikadze – konstrukcja lotnicza nieprzystosowana do lądowania
Kasza - osobisty nośnik energii o zasięgu ograniczonym menażką
Michael Jackson - niezdecydowany pod względem ubarwienia osobnik niestanowiący celu działań taktycznych oraz ćwiczebnych
Medycyna – dziedzina naukowo-techniczna niwelująca efekty działań taktycznych żołnierza
Mróz - zjawisko fizyczne powodujące twardnienie wody
Niebo - płaszczyzna poruszania się wsparcia lotniczego, stykająca się z ziemią na linii horyzontu
Noc – okresowe zmniejszenie jasności ośrodka na skutek ruchu obrotowego ziemi
Odmrożenia – zmiany chorobowe powstałe na skutek przebywania czapek uszanek i kurtek w magazynie
Ogień - zjawisko fizyczne polegające na termicznym psuciu napotkanych przedmiotów oraz personelu
Okno – otwór wzierny budowli przeznaczony do prowadzenia wsparcia ogniowego z RKM-u
Opady atmosferyczne - dzielimy na ciekłe (deszcz), stałe (śnieg) oraz stałe silnie skonsolidowane (grad)
Plan miasta – taktyczny układ rozmieszczenia i alokacji rejonów zabudowy
Płot, ogrodzenie – przeszkoda terenowa, element podstawowego alpinistycznego szkolenia żołnierza
Poczta - instytucja cywilna, której celem jest zabezpieczenie korespondencji pisemnej
Powietrze - ośrodek gazowy konieczny przy prowadzeniu działań naziemnych
Pół człowieka - skutek prowadzenia działań na terenie zaminowanym
Ręcznik – prostokątny obszar materiału służący do redukcji poziomu wilgotności powierzchni żołnierza
Rzeka – przeszkoda terenowa o wilgotności 100%
Rynna – niegwintowana konstrukcja odprowadzająca wodę z poziomu x0+h do poziomu x0 o przekroju pierścieniowym, gdzie: h - długość rynny, x0+h - poziom wlotowy płynu do rynny, x0 - poziom wylotowy płynu z rynny
Satelita – element wyposażenia przestrzeni kosmicznej o przeznaczeniu „ściśle tajne”
Skarpety – broń chemiczna średniego zasięgu niezakazana Konwencją Genewską
Słońce - źródło światła konieczne do prowadzenia działań taktycznych dziennych
Sok - efekt naciskania owocu, wypływający z niego w sposób nieskoordynowany
Sufit - horyzontalna przegroda powodująca niespadanie personelu oraz ich ekwipunku z wyższej kondygnacji budynku do niższej
Szklanka - przezroczysta rura cienkościenna zakończona dnem uniemożliwalącym swobodne wydostawanie się płynów na zewnątrz
Sznurówki – element wyposażenia indywidualnego żołnierza mający na celu umocnienie obuwia na żołnierzu (no i do czyszczenia tłoka w akaemie)
Szpilka – małogabarytowa broń biała bez znaczenia strategicznego
Tapeta - podłużne paski tworzywa przyklejane na ściany celem zamaskowania grzyba i pleśni
Trawa - przedstawiciel roślinności niskopiennej, ułatwiającej działania taktyczne, ułatwia maskowanie ponieważ w sezonie wiosenno-letnim jest identycznej barwy jak kamuflaż
Walkman – osobisty przenośny odtwarzacz audio, dotychczas nie znalazł zastosowania w technice wojskowej
Wizjer drzwiowy – optyczny element rozpoznania pierwszej linii
Własność – ... no, że nie można zaje..
Woda - towar deficytowy, wbrew doniesieniom źródeł cywilnych nie służy do mycia się. Według naszych źródeł do mycia służy mydło
Zegarek – urządzenie koordynujące działania taktyczne w czasie (koordynacja w przestrzeni patrz: kompas, mapa)


TO TYLE .................
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 105
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2008-12-01, 02:09   

Pies na POLIGON

_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 105
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2008-12-07, 23:51   

Był PIES - to teraz kolej na KOTA :okok:

:okok: :lol: tatuaż dla "KOTA" :lol: :okok:

_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 105
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2008-12-10, 03:51   

..

Przy takim POLETKU - WESOŁO musi być !



[ Dodano: 2008-12-12, 00:32 ]
..............

Rysunkowy HUMOR




[ Dodano: 2008-12-12, 22:43 ]
***********

**********

z okresu PRL-u



&&&&&&&&&


[ Dodano: 2009-01-01, 22:33 ]
*********








*********


NA WARCIE


_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Ulisses20 
Robi Rozeznanie


Wiek: 66
Dołączył: 03 Sty 2009
Posty: 95
Skąd: ho!ho!
Wysłany: 2009-01-20, 02:46   

Szedł pijany generał z adiutantem przez las. Coś zaszeleściło w krzakach. Generał niewiele myśląc strzelił. Adiutant pobiegł zobaczyć co. Po chwili wraca:
- Melduję posłusznie, że zastrzeliliście zwykłą krowę!
- To nie mogła być zwykła krowa - zwykłe krowy nie wałęsają się po lasach! To musiała być dzika krowa!
Idą dalej. Znowu coś zaszeleściło. Generał strzelił i adiutant poleciał sprawdzić. Wraca:
- Melduję posłusznie, że zastrzeliliście dziką babę :)
 
 
Bogda 



Wiek: 105
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2009-01-21, 01:53   

Wojskowi i zwierzaki



_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Ulisses20 
Robi Rozeznanie


Wiek: 66
Dołączył: 03 Sty 2009
Posty: 95
Skąd: ho!ho!
Wysłany: 2009-01-21, 16:48   

Taki duży i taki mały taki groźny i taki bezbronny. :kot:

[ Dodano: 2009-01-21, 19:10 ]
Wnusio wysyła babci paczkę z wojska. Babcia otwiera paczkę, patrzy- granat, a obok list...
- Kochana babciu, jak pociągniesz za kółeczko, dostanę trzy dni przepustki. :okok:
 
 
Bogda 



Wiek: 105
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2009-01-21, 21:57   

.
.
Kapral pyta szeregowca:
- Z czego zrobiona jest lufa karabinu?
- Ze stali.
- Dobrze z czego zrobiony jest zamek karabinu?
- Też ze stali
- Źle.
- Dlaczego źle?
- Spójrzcie sami, szeregowy, co tu w książce napisali: "Zamek zrobiony jest z tego samego materiału"


.
Wykład z fizyki na Akademii Wojskowej.
- Wszystkie ciała rzucone do góry spadają z powrotem na ziemie. To jest właśnie
Prawo ciężkości...
- A jeśli spadną do wody?- pyta jeden z kadetów.
- To już nie wasza sprawa. Tym zajmie się już Marynarka Wojenna.

.
Żołnierz pisze z koszar list do ojca, ze dostał syfilis. Ojciec odpisuje mu:
"Ja się tam synu nie znam na tych waszych wojskowych odznaczeniach, ale noś to z honorem".


.
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 105
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2009-01-27, 04:22   

%%%%

DEFILADY







_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 105
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2009-01-28, 18:47   







_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 105
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2009-01-30, 02:29   

...
w czasie lotu trzeba poczytac instrukcje jak ladowace



moze podac Pleyboy'a


.
.
.


mały przyjaciel



..
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 105
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2009-03-25, 05:07   

.

,
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 105
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2009-03-26, 14:43   

.




/////////////////////////////////////////////////////////////////

W WOJSKU ................. jak , to w WOJSKU

. .Wojsko bez cenzury .

cytując artykuł:

" Oto krzepiące serce nagranie z porannego apelu, po tym jak kompania trochę poimprezowała. Panie kapitanie, trzymamy kciuki. Dobra robota:)

Przy okazji scenarzyści ambitnego "kina polskiego" dostali kopalnię potencjalnie kultowych cytatów."

.
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 105
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2009-04-04, 04:20   

rafi1972, :okok:

Temat poszerzony , więc skorzystam :rotfl:














STRAŻACY





Przed akcją



- konieczne odpowiednie zabezpieczenie



- umiejętność poruszania się na rurze



- gotowość środków transportu



- nienaganny wygląd pojazdów



- wyjeżdżac szybko na akcję





w czasie akcji






- nie wprowadzać paniki wśród ludzi



- pozować fotoreporterom do kroniki rodzinnej



- dbać o swoje bezpieczeństwo i rozplanować swoje siły na całą akcję



- gasić dokładnie



- wynosic zagrozonych



- podstawiac drabinę do odpowiednich okien



:lol: juz wiecie ...... :lol:

-przestrzegać przerw w pracy na posiłki



- skutecznie udzielać pierwszej pomocy



- stosować odpowiednie zabezpieczenia





Po akcji



- wyprać swój ubiór służbowy



- odjechać po strażacku do remizy










_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 105
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2009-04-08, 04:26   

To jeszcze jedna fotka pamiątkowa do albumu rodzinnego z akcji

_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
rafi1972 



Wiek: 46
Dołączył: 03 Cze 2007
Posty: 12078
Skąd: Katowice
Wysłany: 2009-04-10, 16:49   

_________________

 
 
pancia 
pancia



Wiek: 50
Dołączyła: 01 Cze 2007
Posty: 930
Skąd: Sandomierz
Wysłany: 2009-06-04, 22:43   

Śmieszne, nietypowe, dziwne i BARDZO dziwne problemy mieli nasi sąsiedzi zza Odry w mijającym roku. Niemiecka policja dzielnie stawia czoła nawet najbardziej niezwykłym wyzwaniom, a niektóre z nich opisuje agencja dpa. Oto subiektywny wybór!






1. Wśród kierowców utrzymuje się bezgraniczne zaufanie do wszechwiedzących urządzeń nawigacji satelitarnej. W Dolnej Saksonii policjanci przyszli z pomocą taksówkarzowi, który ugrzązł w błocie, ponieważ zaprogramował sobie trasę ... dla pieszego.



2. W policyjnych aktach jest też raport na temat pewnego 19-latka, który - posłuszny instrukcjom satelitarnej nawigacji - wjechał do Wezery nie czekając, aż do nabrzeża przybije prom. Ech, ten GPS...



3. W pobliżu Hanoweru policję w stan pogotowia postawił... telefonujący pies. Czworonóg "pożyczył sobie" komórkę swoich właścicieli i przypadkowo wybrał numer pewnej pani, mieszkającej koło Hamburga. Kobieta tak się wystraszyła, słysząc w słuchawce dyszenie i popiskiwanie, że zaalarmowała policję.



4. Policjanci w Hesji przecierali oczy ze zdumienia, widząc pędzące ulicami miasteczka Gross-Zimmern... obrotowe krzesło biurowe, na którym siedział 17-latek. Okazało się, że młody majsterkowicz wyposażył to krzesło w silnik od kosiarki i rowerowe hamulce.



5. Także w Hesji pewien przedsiębiorczy 5-latek, który bardzo pragnie zostać policjantem, postanowił poćwiczyć i założył mamie ... kajdanki. Niestety, nie potrafił ich potem zdjąć. Nie podano, skąd wziął kajdanki, wiadomo natomiast, że skuta nimi mama musiała poprosić prawdziwych policjantów, żeby ją uwolnili.



6. W Buesum w Szlezwiku-Holsztynie grupa uczennic tak intensywnie korzystała z dezodorantów w schronisku młodzieżowym, że wywołała ... alarm przeciwpożarowy. Dziewczęta były nieco zdziwione, gdy pod schronisko zajechały z rykiem syren trzy wozy strażackie i trzy samochody policyjne.



7. Sporo kłopotu miała bawarska policja z pewnym skłóconym małżeństwem. Na początku roku żona wyrzuciła z domu na mróz męża, podejrzewając go o zdradę. Mężczyzna był bosy i rozebrany do pasa. Przemarznięty, poprosił policję o pomoc. Jeden z funkcjonariuszy pożyczył mu podkoszulek, sweter i kurtkę.



Mężczyzna wrócił do domu, ale małżonka nie dała za wygraną. Wyrzuciła męża z powrotem na dwór, tym razem w skarpetkach. Policjanci znów okazali pomoc, pożyczając pechowcowi buty.



8. Widok dwóch panów z wózkiem dziecinnym o czwartej nad ranem wzbudził podejrzenia policjantów z Saksonii. Okazało się, że w środku wózka nie było na szczęście dziecka - był on za to wyładowany sprzętem elektronicznym, skradzionym z kilku przedszkoli. Wózek też był zresztą kradziony.
_________________

 
 
 
Bogda 



Wiek: 105
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2009-06-09, 01:26   

.



.
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 105
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2009-06-14, 06:42   

.


.
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 105
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2009-06-15, 22:56   

.


http://img20.imageshack.us/img20/8703/policjad.jpg



Przeczytajcie Dlaczego warto poznać potęgę programów graficznych VII

No niby normalna informacja o ujęciu przestępców, ale kiedy powiększymy zdjęcie...

http://img20.imageshack.us/img20/2774/policja3.jpg


Nasuwa się tylko jedno pytanie...

Kto wyjarał jedną torebeczkę marihuany, że były potrzebne takie zabiegi graficzne?

.
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

Ostatnio zmieniony przez Nacka 2013-11-21, 08:40, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Bogda 



Wiek: 105
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2009-06-19, 00:55   

.
Na POLIGONIE

.
no to : PADNIJ !!!



.
Wyborowy żołnierz



.
Tor przeszkód



.
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
rafi1972 



Wiek: 46
Dołączył: 03 Cze 2007
Posty: 12078
Skąd: Katowice
Wysłany: 2009-07-02, 12:19   

Dwa pokazy policyjnej musztry paradnej - prawie takie same :hihi:

Musztra
_________________

 
 
Bogda 



Wiek: 105
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2009-07-10, 19:35   

:rotfl: :rotfl: :rotfl: prawie :lol:



...
Dwóch na Dwóch

http://img7.imageshack.us...wochnadwoch.jpg


.
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

Ostatnio zmieniony przez Nacka 2013-11-21, 08:42, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Nacka 



Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 13073
Skąd: Polska
Wysłany: 2009-07-11, 09:13   

i do tego wyraźnie słabszych :cwaniak: :hihi:
_________________

 
 
Anet 



Wiek: 46
Dołączyła: 18 Cze 2007
Posty: 13755
Skąd: Ostrowiec Św.
Wysłany: 2009-07-11, 13:56   

to już na laweczce posiedzieć nie można :szok2: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
_________________
.
Miłości do gór nauczyć się nie można. Trzeba je pokochać z samego siebie
.
 
 
Bogda 



Wiek: 105
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2009-07-12, 04:45   

.

.
Mysliwy to też mundurowy




.
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 105
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2009-07-14, 01:04   

.
TU PRAWDZIWY WOJAK :rotfl: :rotfl:



.
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template junglebook v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne
Blog Gry Escape The Room
Kopiowanie i rozpowszechnianie tekstów zamieszczonych na forum bez pisemnej zgody autorów
jest surowo zabronione, gdyż jest naruszeniem praw autorskich do solucji i poradników.
Strona wygenerowana w 0,17 sekundy. Zapytań do SQL: 15