Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Anita
2008-09-24, 15:17
Wiersze na Wesoło :)))))
Autor Wiadomość
GABRIELA51 
amatorka



Dołączyła: 01 Cze 2007
Posty: 785
Skąd: chorzow
Wysłany: 2008-10-16, 19:59   

Jan BRZECHWA



Chciałbym mieć żonę z drewna
żeby nie była gniewna
i ze mną nieszczęśliwa.
Siedziałbym przy tym drewnie
i śpiewał sobie rzewnie
o tym ,czego nie bywa.
_________________
Natura ludzka a szczególnie,kobieca jest
ciemna i pełna sprzeczności!
 
 
Bogda 



Wiek: 106
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2008-10-17, 05:08   

***

~ rzeczy i właściwości ~

rzeczą trudną jest umieć odróżnić:
nie dobro od zła
lecz ważne od nieważnego.

rzeczą istotną jest umieć wybrać:
nie ważne lub nieważne
lecz dobro lub zło.

rzeczą dobrą jest aby iść:
nie w prawo lub w lewo
lecz stale

rzeczą prostą jest być.

rzeczą trudną jest być:
we właściwym miejscu,
we właściwym czasie,
z właściwym człowiekiem.

te "właściwości" decydują o szczęściu.


Henryk Szumielski
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 106
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2008-10-20, 04:41   

~ Poczwarka ~

Na parzącej pokrzywie, co wśród chaszczy rosła,
Mieszkała gąsienica i odrazę niosła.
Nikt się nie chciał przybliżyć do jej skromnej chaty,
Omijali ją wszyscy, biedny i bogaty.

Była szara, obrzydła, do tego kosmata.
I jak ona, tak brzydka była też jej chata
Żyła więc w samotności, a wszyscy powszechnie
Czekali do jesieni, kiedy bestia zdechnie.

Kiedy sił jej zabrakło, by nadal wieść żywot,
Zmieniła się w poczwarkę, również obrzydliwą.
I dla wielu ta bajka tutaj się urywa.
Była bestia, zginęła, jak to w bajkach bywa.

Lecz poczwarkę tę dostrzegł obdarty kaleka.
Taki co też bez szansy i na śmierć swą czeka.
Pochylił się więc nad nią i zabrał do domu,
By o swoim nieszczęściu miał powiedzieć komu.

Przyszła wiosna i cud się zwyczajny wydarzył.
Cud o jakim codziennie wielu tylko marzy.
Bo z poczwarki wyfrunął motyl urodziwy,
A każdy kto nań spojrzał, stawał się szczęśliwy.

I kaleka swe szczęście odszukał w motylu,
Bo nie zaznał, jak dotąd, naraz wrażeń tylu.
Tak przyroda wskazuje naukę głęboką,
Szczęścia szukaj pod szarą, zwyczajną powłoką.

Gdyś poczwarką jest teraz, nie czuj się przegrany.
Los poczwarki jest dzisiaj wielu zapisany.
Gdy porzucisz swą postać, co cierpienie dała,
Wnet się zmienisz w motyla i spotka cię chwała.

Jacek Paryła
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 106
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2008-10-21, 03:11   

***

~ Przebudzenie ~

Życie na ziemi to jest sen krótki,
Wiecznego życia senna jawa,
To lekcja bólu i pokory,
Gdzie złudnym szczęściem pieniądz, sława.

Życie na ziemi to cierpienie,
Niegodziwości, fałsz, obłuda,
Szczęście jest wtedy, gdy wśród tłumu
Człowieka znaleźć tu się uda.

Wokoło zmory, hieny, szakale,
Gotowe zagryźć dla mamony,
Dlatego czuwać trzeba stale,
By się nie dostać w ostre szpony.

Trzeba na ziemi nosić ciało,
Ubranie duszy, brzydkie, niezdrowe,
W dodatku nie ma tutaj krawca,
Który uszyje modne, nowe.

Lecz to jest worek nasz pokutny,
Co los zgotował nam na próbę,
Gdy ciało duszę ci przesłoni,
To działasz już na swoja zgubę.

Lecz kiedy przyjdzie przebudzenie,
Zrzucimy jarzmo swego ciała.
Kto przetrwa trudy ziemskiej próby,
Na tego czeka wieczna chwała.

Jacek Paryła
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 106
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2008-10-23, 05:42   

Nie wiem czyj to wiersz , bo znalazłam tylko tyle

Tutaj jest Polska tu cuda się dzieją

Kiedy przyjdą przeszukać dom
Ten w którym mieszkasz chłopie.
Kiedy sprawdza twój cd-rom.
I na płytach nagrane kopie.

Gdy pod drzwiami staną i nocą
Nakazem w dłoni w drzwi załomocą

Wiesz o jaka im chodzi zbrodnie?
Ściągałeś pliki przez dwa tygodnie
Juz przed twym domem setki są glin,
dokąd uciekać? Chyba do Chin

A wszystko przez to ze owe dane
wprost z Ameryki były pobrane.
Co czyni z ciebie kogoś gorszego
Niźli mordercę wielokrotnego.

Kiedyś przyjdą na pewno pogrzebać Ci w kompie
Może się zlitują w co szczerze wątpię.
Jak GROM w nocy przez dach się wkują?
Płyty połamią, save'y skasują.

Pójdzie się j.....c w fifie kariera
znów w nfs'a startujesz od zera.
Choć w call of duty wojnę wygrałeś
choć wiele nocy przez to zarwałeś
brak u nich skrupułów , litości nie maja
za dyskutowanie zarobisz pałą.

Nie pomogą płacze ani lamenty
cały Twój hardware w folie zapięty,
juz biurko puste juz wiatrak nie huczy,
może mnie w końcu to cos nauczy.

Mijają godziny mijają dni
chyba oszaleje
wciąż komp mi się śni
dzwonie na pały może cos da się załatwić
jakiś glina mówi: musze pana zmartwić

tutaj jest Polska tu cuda się dzieją
kompa pan oddał przebranym złodziejom
jaki jest moral mojej definicji
profilaktycznie nie wpuszczaj policji.
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 106
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2008-10-25, 04:26   

rafi1972 napisał/a:
Słowa Panci są bardzo ważne



Zapowiedziana i zaplanowana wizyta to z pewnością już inna historia :okok: :lol:

:lol: PUKAJCIE A BĘDZIECIE WPUSZCZENI :okok: :tak:

[ Dodano: 2008-10-31, 09:28 ]
Żaba



Pewna, zbyt zielona żaba,
Na kamieniu nagle siada.

Nie chcę dłużej być zielona,
Dajcie mi już inne stroje.
Dłużej tego nie wytrzymam,
Pragnę zmienić ciuchy moje.

Nagle coś zagrzmiało w niebie,
Błysło, prysło, zahuczało.
Żaba patrzy wnet na siebie,
Nic z zieleni nie zostało

Cała jest uszczęśliwiona.
W swej czerwieni w trawie skacze.
W końcu jestem odmieniona,
W końcu inni mnie zobaczą.

Aż tu nagle ; co za dziwo?!
Jakiś cień nad żabą krąży.
Z długim dziobem i nogami,
Czy się żaba schować zdąży?

Już ją bociek w dziobie trzyma,
Już unosi dziób do góry.
Żaba ; błagam, nie wytrzymam.
I litośnie patrzy w chmury.

Żaba w płacz ; oddajcie stroje,
Przezielone ciuchy moje.
Bociek krótko się zadumał ;
Co natura mądrze dała ;
Żeby żaba doceniała ;
- połknął żabę, już nie płacze.


A moze pospiewacie KARAOKE - ŻABA


[ Dodano: 2008-11-03, 04:37 ]


Żaba

Spójrz na pierwsze"zet" w tym słowie
- wygląda jak żabka - każdy to powie.
A ta kropka nad nią? To lecąca mucha,
co w żabim pyszczku wyzionie wnet ducha...




Żaba


Pewna żaba
Była słaba
Więc przychodzi do doktora
I powiada, że jest chora.

Doktor włożył okulary,
Bo już był cokolwiek stary,
Potem ją dokładnie zbadał,
No, i wreszcie tak powiada:

"Pani zanadto się poci,
Niech pani unika wilgoci,
Niech pani się czasem nie kąpie,
Niech pani nie siada przy pompie,
Niech pani deszczu unika,
Niech pani nie pływa w strumykach,
Niech pani wody nie pija,
Niech pani kałuże omija,
Niech pani nie myje sie z rana,
Niech pani, pani kochana,
Na siebie chucha i dmucha,
Bo pani musi być sucha!"

Wraca żaba od doktora,
Myśli sobie: "Jestem chora,
A doktora chora słucha,
Mam być sucha - będę sucha!"

Leczyła się żaba, leczyła,
Suszyła się długo, suszyła,
Aż wyschła tak, że po troszku
Została z niej garstka proszku.

A doktor drapie się w ucho:
"Nie uszło jej to na sucho!"

Jan Brzechwa



[ Dodano: 2008-11-06, 11:31 ]
Czarodziejski pies

Przed laty
Żył pies kudłaty.
Nie pokojowy, nie podwórzowy,
Nie miejski, nie wiejski,
Ale od ogona do głowy
Całkowicie czarodziejski.

Był mistrzem Polski w dominie,
I to nie są bynajmniej przechwałki,
Grał na pianinie,
Chodził po linie
I sam zapalał zapałki.

Powiecie pewnie, że to żadna sztuka,
Że tego uczy dowolna psia szkółka,
Ale zważcie, że pies ten nie szczekał,
Lecz kukał -
Jak rodowita kukułka.

A grał w ping-ponga? Grał!
A znał arytmetykę? Znał!
Rozumiał po czesku? Rozumiał!
I tylko szczekać nie umiał.

Miał pies swego pana,
Nazywał się Kołodziejski.
Raz w poniedziałek z rana
Powiedział pan: - Panie dziejski,
Po diabła mi pies czarodziejski?
Potrzeba mi kundla, co szczeka,
A taki pies - to kaleka.

I żeby dłużej nie zwlekać,
Oddał psa do pewnego maga,
Który nauczył go szczekać -
Bo się więcej od psa nie wymaga.


Jan Brzechwa
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Anet 



Wiek: 47
Dołączyła: 18 Cze 2007
Posty: 13768
Skąd: Ostrowiec Św.
Wysłany: 2008-11-06, 12:10   

natchnienie z dowcipów :)

TEŚCIOWA 1

Mama żony to skarb w domu
chociaż troszkę w nocy chrapie.
I na palcach po kryjomu
sprawdza kto śpi na kanapie.

Często zrzędzi i narzeka
kiedy goście i są tańce.
No bo musi wtedy chować
to co trzyma zawsze w szklance.

Dyryguje i poucza
myślę wtedy - brak ci klepki.
Niedowidzi ale czuje
że rzuciłem w kąt skarpetki.

Czasem kiedy nie ma żony
spotka mnie przy małej kawce.
Muszę gęsto się tłumaczyć
co ja widzę w tej sąsiadce.

Chcąc się pozbyć mówię mamo
idź po Marka do przedszkola.
Poszła, przyszła a ja jeszcze
nie zdążyłem strzelić gola.

Spotkała nas w krępującej
niedwuznacznej sytuacji.
No tak - czekaj przyjdzie Anka
powiem wszystko przy kolacji.

Mówi do mnie drogi zięciu
masz Anusię - po co dziwy?
Wtedy cmokam ją po rączkach
mówiąc majtki nie pokrzywy.

Często w duchu drżę ze strachu
a nuż żonce coś tam chlapnie.
Będę musiał odbyć karę
spać pod kocem na kanapie.

Mam nauczkę no bo kiedyś
takie coś się przydarzyło.
Poszły w ruch talerze miski
spuchło moje słodkie ryło.

Mimo wszystko bardzo lubię
kiedy w domu jest teściowa.
Gdy mam czasem lekko w czubie
w tajemnicy to zachowa.

.............

TEŚCIOWA 2

córka twoja a ma żona
będzie też zadowolona
teraz siedzi nasłuchuje
o czym z tobą dyskutuję

bo ona się bardzo cieszy
i do słuchawki już śpieszy
żeby z tobą porozmawiać
jakąś sprawę znów ugadać

trochę głupio się poczułem
od kłamstwa aż sie poplułem
ale dość rozmowy miałem
więc się ładnie pożegnałem

słuchawkę oddałem żonie
porozmawiaj kotku sobie
z mą teściową a twą mamą
zostawiam cię tu z nią samą

lecz rozmowy nie przeciągaj
i na licznik wciąż zaglądaj
bo mama dzwoni z komórki
a z niej duże ma rachunki

ja psychicznie się nastawię
bo mamy twojej nie trawię
Nervosan zażyję zaraz
dwie pełne łyżeczki naraz
Autor: Robsan


...............

TEŚCIOWA 3

Powiew zła, nożyk w dłoni,
Cóż za diabeł ją wciąż chroni?!
Zawsze tęga i surowa,
Kto? Własna ma teściowa!

................

TEŚCIOWA I STEREOTYPY

Teściowa - to musi być zła
Najlepiej trzymać się z daleka
A może ona z sercem czeka
I chętnie ci je w darze da

Stereotypy rządzą światem
I nie umiemy im zaradzić
W niczym nie warto aż przesadzić
Warto wyrażać aprobatę

Teściowych nie kochamy z góry
Na pewno gorsza jest od mamy
Nawet gdy bliżej jej nie znamy
Już doprawiamy jej pazury

Spróbuj zrozumieć trudną rolę
Kiedyś ci w życiu też przypadnie
Nie mów że wredna - to nieładnie
Usiądź z nią przy okrągłym stole

Twój młody umysł ci pomoże
Stereotypów zwalczyć trudy
Pierz w swoim domu swoje brudy
Choć spotksz wredną - nie daj Boże

Poznasz swój sukces w krótkim czasie
I będziesz z tego bardzo dumna
Że młodość umie być rozumna
Teściowa kocha też - głuptasie

no więc diabeł czy anioł
_________________
.
Miłości do gór nauczyć się nie można. Trzeba je pokochać z samego siebie
.
 
 
Bogda 



Wiek: 106
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2008-11-08, 05:02   

Dwie gaduły

Ponoć dotąd ziemski padół
Nie znał jeszcze takich gaduł,
Jak dwie panie: Madalińska
Z Gadalińską z miasta Młyńska.

W domu, w sklepie czy na rynku
Językami, tak jak w młynku,
Mielą wciąż bez odpoczynku;
Każda gada - byle długo,
Jedna z drugą i przez drugą,
A gdy zasną, nawet we śnie
Rozmawiają jednocześnie:
O tym, co się z wiatrem dzieje,
Wtedy, kiedy wiatr nie wieje,
Że na poczcie wybuchł pożar,
Że się mydlarz z praczką pożarł,
Że aptekarz dostał pryszczy,
Że sędzinie nos się błyszczy,
Że kokoszka od sąsiadki
Zniosła cztery jajka w kratki,
Że cioteczna spod Piaseczna
Okazała się stryjeczna,
Bo kuzynka z Ciechocinka
Zamiast córki miała synka,
Po czym właśnie znikła z Młyńska
Ciechocińska Madalińska.

Madalińska rada gada,
Gadalińskiej opowiada:
Kto, dlaczego, jak i kogo.
A sąsiedzi spać nie mogą.

Krzyczy piekarz: "Moje panie,
Czas już skończyć to gadanie!"
Doktor także lubi ciszę,
Do milicji skargę pisze.

Przyszła władza, jak to władza,
Upomina i doradza:
"Dość już, pani Madalińska,
Dość już, pani Gadalińska,
Bo wyjadą panie z Młyńska!"

Lecz to dla nich rzecz nienowa,
Niechaj wobec nich się schowa
Cała Rada Narodowa.

Gadalińska rada gada,
Madalińskiej opowiada:
"Mówią w maglu, moja pani,
Że na wiosnę będzie taniej,
A po drugie, że już w lecie
Będzie wojna, a po trzecie,
Że się wszystko jeszcze zmieni,
Jak śnieg spadnie na jesieni."

Tak już siedem lat bez przerwy
Wszystkim w mieście szarpią nerwy
Dwie plotkarki: Gadalińska
Z Madalińską z miasta Młyńska.

Inna wersja

Krzyczy rejent: "Moje panie,
Czas już skończyć to gadanie!"
Doktor także lubi ciszę,
Do starostwa skargę pisze.

Przyszła władza starościńska:
"Dość już, pani Madalińska,
Dość już, pani Gadalińska,
Bo wysiedlę panie z Młyńska."

Ale nawet pan starosta
Dwóm gadułom tym nie sprosta.

Gadalińska rada gada,
Madalińskiej opowiada:
"Jak się skończy wojna chińska,
Moja pani Madalińska,
Wojna chińska, moja pani,
Może wreszcie będzie taniej!"

Już po jednej tej rozmowie
Pan starosta stracił zdrowie
I jak stał, tak właśnie z rynku
Przeszedł prosto w stan spoczynku.


Jan Brzechwa
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 106
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2008-11-28, 14:30   

####

Jan Brzechwa

~ Kultura przede wszystkim ~


Ja nie jestem głupim chłystkiem,
Wiem - kultura przede wszystkim,
Upowszechniać trza kulturę!
Sursum corda! Morda w górę!

Jest Klub Książki. Jestem w Klubie.
Czasopisma? Owszem. Lubię.
Czytam dużo w myśl przepisów:
Dwóch Brandysów, "Trzech Budrysów",
Nie przepuszczam wprost przecinka
Od Rusinka do Morcinka.
Ja nie jestem głupim chłystkiem,
Wiem - kultura przede wszystkim!

Bywam w kinie i w teatrze,
Jeśli nie śpię, to się patrzę,
Zwiedzam wszystkie festiwale,
Polskie filmy zawsze chwalę,
Upowszechniać trza kulturę.
Sursum cordą! Forda w górę!

Na teatrze znam się lepiej,
Moje motto: "Teatr krzepi".
Axer Erwin tudzież Otto
Piją właśnie pod to motto.

Lubię rzeźbę, bo to sztuka,
Znam Karnego, wolę Wnuka,
Tessayre mnie za serce chwyta,
Chociaż nie wiem, jak się czyta.
Mówię "Julek" o Tuwimie,
Wiem, jak Czeszko ma na imię,
Znam Dygata z fotografii -
Inny tego me potrafi.

Jestem taki, co to nie zje,
A poczytać chce poezje:
Coś o kwiatkach, coś o deszczu,
Ja nie jestem głupi mieszczuch,
Do Lewina mówię: "Wieszczu!"

Lubię muzykę niezmiernie,
Grywam w ternie i kwaternie
Na gitarze, młodzieżowo,
I sam śpiewam. Daję słowo!
Słucham radia, chociaż trzeszczy,
Gdy mi gra - dostaję dreszczy,
Toteż mimo różnych szykan
Radia nigdy nie zamykam.
Trudno - jestem radiosmakosz.
Nie ja jeden. Żona takoż.

Obserwuję wszystkie święta,
Czytam pilnie transparenta,
Znam na pamięć każdy slogan,
Wiem, co pisze Wiech, co Pogan,
Nie gram w karty, zbieram znaczki,
Pluję tylko do spluwaczki,
Pierwszy kłaniam się Zarubie,
Choć on pije. Ja - nie lubię.

Ja "Problemy" raczej chwytam,
Nie rozumiem, ale czytam.
Tacy są, co sztuką gardzą,
A ja owszem, a ja bardzo!
Ja nie jestem głupim chłystkiem,
Wiem - kultura przede wszystkim!

$$$$



.
.
.
.
.
.

Kobieta w średnim wieku.


* * *

Kobieta w srednim wieku
powinna zapamietać:
hasło dostępu do plików, do poczty internetowej
( i innych skrzynek)
i to, że już prawie wszyscy jesteśmy małpami
numery i hasło Gadu - Gadu, numer komórki,
bankomatu, NIP-u, PESEL-u,
butów, kołnierzyka męża,
datę urodzin swoich
dzieci i dzieci
siostry,
dobrze zapamiętać
datę urodzin (niekoniecznie) mężą
i numer swojego domu
na wszelki wypadek.

Kobieta w średnim wieku
czytając "Panią Domu"
wieczorem
przypomina sobie, że nią jest
a kremy przeciwzmarszczkowe
dokonują cudu
z jej twarzą
tytoń pomaga kwiatom
zabijając mszyce
pani domu przypomina sobie, że to nie ona
podnieca męża ale jej bielizna.

Kobieta w średnim wieku zapomina być sobą...


(Krystyna Mazur)
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 106
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2009-02-14, 01:49   




Psie Smutki


Na brzegu błękitnej rzeczki
Mieszkają małe smuteczki.

Ten pierwszy jest z tego powodu,
Że nie wolno wchodzić do ogrodu,
Drugi - że woda nie chce być sucha,
Trzeci - że mucha wleciała do ucha,
A jeszcze, że kot musi drapać,
Że kura nie daje się złapać,
Że nie można gryźć w nogę sąsiada
I że z nieba kiełbasa nie spada,
A ostatni smuteczek jest o to,
Że człowiek jedzie, a piesek musi iść piechotą.

Lecz wystarczy pieskowi dać mleczko
I już nie ma smuteczków nad rzeczką.

Jan Brzechwa

_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
GABRIELA51 
amatorka



Dołączyła: 01 Cze 2007
Posty: 785
Skąd: chorzow
Wysłany: 2009-02-15, 18:50   

Poprzez wicher i słotę,przez bezkresną dal śnieżną
Poprzez żar i spiekotę,przez pustynie bezbrzezną.
Poprzez kry,poprzez lody,przez odwieczne zmarzliny.
Poprzez bagna i wody,nie przebyte gęstwiny.
Poprzez leśne dąbrowy,poprzez stepy i knieje.
Poprzez wąskie parowy,w których nigdy nie dnieje.
I gdzie płoszą się sowy,gdy złe jęknie,lub strzyga.
A dzwięk słysząc takowy,serce w trwodze zastyga.
Nie zrażony ciemności,który mrozi głusz dzika.
Sam na sam z samotności,co do szpiku przenika.
Pełen hartu i woli,podpierając sam siebie.
Mając zamiast busoli,krzyż południa na niebie.
Pokonując złe żądze,wietrząc wrogów w krąg wielu.
Ufny iż nie zabłądzę,idącnaprzód,do celu.
Drogi tej nie wytyczyły,ni głos werbla,ni cytra.
Idę póki sił starczy
Idę po pół litra.......

_________________
Natura ludzka a szczególnie,kobieca jest
ciemna i pełna sprzeczności!
 
 
Bogda 



Wiek: 106
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2009-02-15, 19:18   

:okok: GABRIELA51, :rotfl: :rotfl: :rotfl:

wytrwały i jaki musi być spragniony :lol: :lol: :lol:





******

PCHŁA, LEW I JESZCZE JEDNO ZWIERZĘ

Siadam, zapalam fajkę,
chciałbym napisać bajkę.
Ja bajki tak lubię ogromnie...
Lecz muza nie przyszła do mnie.

Ja bajki tak lubię niezmiernie...
Lecz o czym pisać, mój Kernie?

O lwie? To nie brzmi źle.
Już wiem: o lwie i pchle.


Lew rządził bardzo szczęśliwie,
Pchła mu siedziała na grzywie.

Rejwach okropny czyni
I puszy się krwiopijczyni.

Raz pewne zwierzę tam szło,
Stanęło i mówi: „Pchło!

Z dostojnej czupryny lwiej
Czym prędzej, insekcie, wiej!”

Spojrzała z odrazą pchła
I tak odezwała się zła:

„Pan zapomina, że pchła
Jest częścią składową lwa,

I plwając na mnie, pan plwa
Na władzę naszą – na lwa!”

Lecz zwierzę, jak zwykle zwierzę,
Sceptycznie rzekło: „Nie wierzę!

Mam przecież oczy i wiem,
Co pchłą jest, a co lwem.”


Antoni Marianowicz






****
A tak przy okazji . Wiecie ,że : Maleńkie pchły, mierzące zaledwie 1-8 milimetrów długości, potrafią skoczyć na wysokość 30 cm, a w dal nawet 60 cm.
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 106
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2009-02-28, 23:47   

.


DEKLARACJA

Nazywam się Stenia,
jestem żoną Henia.
Dla mnie liczy się tylko
jedna rzecz: wolność.
Wolność ponad wszystko.
Jak wyjdę z więzienia,
to uduszę Henia.


:rotfl: :rotfl: :rotfl:


.
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
GABRIELA51 
amatorka



Dołączyła: 01 Cze 2007
Posty: 785
Skąd: chorzow
Wysłany: 2009-05-02, 23:24   

Gdzieś w Wenecji na gondoli
jedna para się... kołysze
i zakłóca nocną ciszę.

Na kamieniu siedzi glizda
mówi, że ją boli... głowa
bo to strefa atomowe.

Przez las idą dwa zbóje,
wiszą im do kolan... miecze
bo to było średniowiecze.

Przed bocianem leci mucha,
bocian zaraz ją... wyprzedzi
bo ją 3 godziny śledzi.

Leci bocian borem lasem,
wymachuje swym... ogonem
przywołując swoją żonę.

Ja nie wiem, o czym ty myślałaś jak to czytałaś;)
_________________
Natura ludzka a szczególnie,kobieca jest
ciemna i pełna sprzeczności!
 
 
Bogda 



Wiek: 106
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2009-05-03, 05:42   

:rotfl: :rotfl: :rotfl: głodnemu chleb na myśli :rotfl: :rotfl: :rotfl:


...............

Kobieta za kierownicą

Dziś rano jechałem sobie do pracy
jak dnia każdego, A3 autostradą,
spokojnie, bez nerwów, 150 na godzinę,
jak niedzielny rowerzysta promenadą.

Nagle, obok mnie, na lewym pasie,
jak grzmot i piorun z błyskawicą,
pojawił się nowy BMW sportowy,
z szaloną kobietą za kierownicą.

Twarz tej kobiety, nie powiem ładna,
choć dotykała prawie lusterka,
jedna rączusia na kierownicy,
a druga na trzonku pędzelka.

Make-up robiła za kierownicą!
przy tej pojazdów pędzącej masie,
zanim zdążyłem zareagować,
już była prawie na moim pasie.

Choć jestem facetem niezwykle spokojnym,
tak przestraszyłem się tej panienki,
że z ust wypadła mi kanapka,
a maszynka do golenia z ręki.

Do tego wszystkiego moja komórka
w czasie manewru kolanami,
wpadła do kubka z gorącą kawą,
który trzymałem między nogami.

Kawa chlapnęła mi na "Filipka",
i oparzyła ptaszkowi głowę,
a ja musiałem do tego wszystkiego,
przerwać tak ważną rozmowę!

Kto czytał już kiedyś moje wiersze,
wie, że przychylny jestem "Spódnicom",
ale tym razem, to już za wiele, to skandal,
by "make-up" robić za kierownicą
.




...........................................

inne jeszcze wiersze trafiły do .... +18 . do Fredry i inni ...
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 106
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2009-05-04, 02:48   

No to nastepny WIERSZ o KOBIETACH




Bajka o kobietach

Witam serdecznie Drogie Panie
Ja, amator wierszokleta
I dedykuję Wam tą bajkę,
Bajkę o kobietach

Prowadząc badania naukowe
Nad całą płcią niewieścią
Doszedłem do wniosku takiego,
Że bajki są życia treścią

Bajkę chce
Kiedy leży w łóżku
Mała siedmiolatka;
Chce bajkę
Zanim znajdzie się w łóżku
Siedemnastolatka;
Jest jak bajka w łóżku
Dwudziestosiedmiolatka;
"Wiem, że to bajki,
Ale mów do mnie jeszcze"
Szepcze do uszka w łóżku
Trzydziestosiedmiolatka

Z rozprawy tej naukowej
Bezsprzecznie wynika,
Że łóżko bez bajeczki
To jak słonko bez promyka

I proszę się nie gniewać,
Bo jasno napisał poeta,
Że wiersz ten jest "bajką",
A nie "prawdą" o kobietach


_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 106
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2009-05-04, 18:10   

Fraszka o Filipku

Nie płacz drogi Filipku
Nie toń w łzach kochanie
Bo Cię utuli mamusia
I da słodkiego całusia
Przytuli do cycusia
Żebyś się tylko nie zsiusiał

Potem Cię włoży w kołyskę
Kołysać będziesz się pysznie
Wetknięty w ciepłą kołderkę
Jak ślimak w muszelkę

Nie płacz drogi Filipku
Nie toń w łzach kochanie
Możesz mi wierzyć robaczku
Że to się na pewno stanie.


....................................

BALLADA O DWÓCH

Byli raz Pierwszy Drugi,
Nieźle im się żyło,
Póki Pierwszy Drugiemu
Nie zrobił,co mu niemiło.

Niebawem Drugi Pierwszego
Przydybał nocą ciemną
Mówiąc-Uczynię z tobą
To samo,co ty ze mną!

Na to rzekł Pierwszy Drugiemu:
-Zrobię ci to,co tyś mnie!-
I znowu mu niemiło
Uczynił naumyślnie.

Następnie Drugi Pierwszemu
Również uczynił niemile,
Ale się Pierwszy Drugiemu
Odwzajemnił za chwilę.

I żyją tak od lat tylu,
Że to wiecznością się zdaje,
Ciągle coraz niemilej
Czyniąc sobie nawzajem.

Nie ma co dla nich sympatii
Uczucia w sercu niecić:
Po prostu niemiłe typy,
Antypatyczni faceci.

Lecz przytaczając ich dzieje,
Myślę w tej samej minucie,
Czy to przypadkiem nie jest
Historia Ludzkości w skrócie.


/Andrzej Nowicki/
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 106
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2009-05-11, 04:41   

...

Mężczyźni

mężczyźni utulą w ramionach
mężczyźni są ostoją
mężczyźni płaczą w ukryciu
mężczyźni się nie boją

łatwo się czują zranieni,
są na świecie niezastąpieni
kiedy mężczyzna jest mężczyzną?
oh ... , kiedy jest mężczyzną?

mężczyźni kupują miłość
mężczyźni nie mają pamięci
mężczyźni podrywają jak głupi
mężczyźni kłamią jak najęci

zawsze mogą i są w gotowości,
kombinują z lekkomyślności
kiedy mężczyzna jest mężczyzną?
oh ... , kiedy jest mężczyzną?

mężczyźni biorą życie lekko
mężczyźni nie mają lekko
mężczyźni są na zewnątrz twardzi
mężczyźni mają w środku miękko

są upartymi zatwardzielcami,
przebijają mury głowami
kiedy mężczyzna jest mężczyzną?
oh ... , kiedy jest mężczyzną?

mężczyźni mają mięśnie
mężczyźni nie lubią banałów
mężczyźni potrafią wszystko
mężczyźni dostają zawałów

mężczyźni ...

mężczyźni zajmują się wojnami
mężczyźni świecą łysinami
mężczyźni chcą być uwielbiani
mężczyźni są od małego na bani
mężczyźni budują rakiety
mężczyźni przypalają kotlety
mężczyźni nie umieją rodzić dzieci
mężczyźni są sami jak dzieci
mężczyźni przeżyją i w brudzie
mężczyźni to także są ludzie

mężczyźni ...

łatwo się czują zranieni,
są na świecie niezastąpieni
kiedy mężczyzna jest mężczyzną?
oh ... , kiedy jest mężczyzną?



(Wiersz powstał pod wpływem tekstu piosenki "Maenner"
Herberta Groenemeyera)
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 106
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2009-05-31, 02:07   

..

Jak baca ubił smoka
(humoreska)

Siedział baca nad Dunajcem
Moczył kalesony, ściere,
Między nimi moczył kota;
Baco, kota się nie piere!

Wiec wyciągnął baca kota
I po pysku go okłada
"To ni kot, to jakie dziwo;
Ceka tukej go zagłada!

Pudź panocku i sam spoźryj
Ni miaucy to i ni śpiwo
Bo to ni jezd wcale kot
To je smok, lub jakie dziwo!"

I ja patrzę – rzeczywiście!
I tak mówię :"Gospodarzu,
Spraliście, to go wykręćcie,
Stawiam litra dla kurażu"

I tak dzionek się zakończył
Smok na brzegu legł zabity
My zaś beczki pół do rana
Wypiliśmy okowity.......!


....
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 106
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2009-06-04, 04:38   

ale się udało taki wysłać :hihi: :hihi: :hihi:

Wyjeżdzałam i nie zdążyłam wysłać - za wcześnie pozamykałam strony :rotfl:

Za to macie co czytać teraz !!!
Inny , bo tamten w obłokach wywija

...............



KWOKA

Proszę pana, pewna kwoka
Traktowała świat z wysoka
I mówiła z przekonaniem:
"Grunt to dobre wychowanie!"
Zaprosiła raz więc gości,
By nauczyć ich grzeczności.



Pierwszy osioł wszedł, lecz przy tym
W progu garnek stłukł kopytem.
Kwoka wielki krzyk podniosła:
"Widział kto takiego osła?!"



Przyszła krowa. Tuż za progiem
Zbiła szybę lewym rogiem.
Kwoka gniewna i surowa
Zawołała: "A to krowa!"



Przyszła świnia prosto z błota.
Kwoka złości się i miota:
"Co też pani tu wyczynia?
Tak nabłocić! A to świnia!"



Przyszedł baran. Chciał na grzędzie
Siąść cichutko w drugim rzędzie,
Grzęda pękła. Kwoka wściekła
Coś o łbie baranim rzekła



I dodała: "Próżne słowa,
Takich nikt już nie wychowa,
Trudno... Wszyscy się wynoście!"
No i poszli sobie goście.



Czy ta kwoka, proszę pana,
Była dobrze wychowana?

Jan Brzechwa



_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
rafi1972 



Wiek: 47
Dołączył: 03 Cze 2007
Posty: 12078
Skąd: Katowice
Wysłany: 2009-06-04, 08:02   

:rotfl: :rotfl:
_________________

 
 
ana555 



Wiek: 37
Dołączyła: 12 Lis 2008
Posty: 8607
Skąd: znad morza :)
Wysłany: 2009-06-04, 09:46   

:ok: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
_________________
"Być może dla świata jesteś nikim , ale dla kogoś możesz być całym światem ."
 
 
Anet 



Wiek: 47
Dołączyła: 18 Cze 2007
Posty: 13768
Skąd: Ostrowiec Św.
Wysłany: 2009-06-04, 15:04   

znane i jakie prawdziwe :ok:
_________________
.
Miłości do gór nauczyć się nie można. Trzeba je pokochać z samego siebie
.
 
 
Bogda 



Wiek: 106
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2009-06-24, 02:54   

Pamiętacie ???
Andrzej Waligórski

Cysorz

Cysorz to ma klawe życie
Oraz wyżywienie klawe!
Przede wszystkim już o świcie
Dają mu do łóżka kawę,
A do kawy jajecznicę,
A jak już podeżre zdrowo,
To przynoszą mu w lektyce
Bardzo fajną cysorzową.
Słychać bębny i fanfary,
Prezentują broń ułani:
- Posuń no się trochę, stary!
Mówi Najjaśniejsza Pani.
Potem ruch się robi w izbach,
Cysorz z łóżka wstaje letko,
Siada sobie w złoty zycbad,
Złotą goli się żyletką
I świeżutki, ogolony,
Rześko czując się i zdrowo
Wkłada ciepłe kalesony
I koszulkę flanelową.
A tu przyjemności same
Oraz niespodzianek wiele:
Przynoszą mu "Panoramę",
"WTK" i "Karuzelę",
"Filipinkę" i "Sportowca"
I skrapiają perfumami
I może grać w salonowca
z Marszałkiem i Ministrami.
Salonowiec sport to miły,
Lecz cesarska pupa - tabu!
On ich może z całej siły,
A oni go muszą słabo...
Po obiedzie złota cytra
Gra prześliczną melodyjkę,
Cysorz bierze z szafy litra
I odbija berłem szyjkę.
Sam popije - starej niańce
Da pociągnąć dla ochoty.
A kiedy już jest na bańce,
To wymyśla różne psoty
Potem ciotkę otruć każe
Albo cichcem zakłuć stryjca...
...dobrze, dobrze być cysorzem,
Choć to świnia i krwiopijca!


................................
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
rafi1972 



Wiek: 47
Dołączył: 03 Cze 2007
Posty: 12078
Skąd: Katowice
Wysłany: 2009-06-24, 07:20   

:rotfl:
_________________

 
 
Nacka 



Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 13073
Skąd: Polska
Wysłany: 2009-06-24, 08:55   

:ok: :lol3:

[ Dodano: 2009-06-24, 09:12 ]
jakby ktoś chciał poczytać więcej cudownych, śmiesznych i lirycznych wierszy pana Andrzeja Waligórskiego to bardzo zachęcam:
http://www.waligorski.art.pl/
_________________

 
 
Bogda 



Wiek: 106
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2009-06-24, 23:37   

Nacka, bardzo ciekawa strona :ok:

[ Dodano: 2010-03-01, 19:40 ]
..

Dawno nikt wiersza nie wstawiał

____________________

Warszawskie Słońce
Stasiek Wielanek

W Warszawie wszystko mam co najlepsze:
Kiełbasa, jajko na twardo
Świeży pomidor z solą i z pieprzem,
Wędzona szynka z musztardą.
Niewąski widok, fajne powietrze,
Piach złoty, gęsta wiklina,
Kędziory, loki, suknie na wietrze,
Każda dziewczyna, jak z kina!
Piosenka tutaj daleko leci,
Maleńkie stają się smutki.
Warszawskie Słońce wesoło świeci
I dzień jest ciut, ciut za krótki
Najlepiej u nas tutaj smakuje
Szlachetny, a mocny trunek,
Wtedy najsilniej do głowy bije
Papieros i pocałunek
Może barwniejszy jest brzeg daleki,
Lecz za to Wisła jest taka,
Że nie masz od niej piękniejszej rzeki
Dla warszawskiego rodaka.
Czas tę piosenkę kończyć po mału,
A w sens jej uwierz, w myśl ścisłą:
Wiosną i latem, jedz, pij i całuj!
Na wietrze, w Słońcu, nad Wisłą!

............................................

[ Dodano: 2010-04-09, 15:03 ]
.
.
.
.
.
.

.
.
.
.

____________________________________

Julian Tuwim

"Całujcie mnie wszyscy w dupę"

Absztyfikanci grubej Berty
i katowickie węglokopy,
i borysławskie naftowierty,
i lodzermensche, bycze chłopy,
warszawskie bubki, żygolaki
z bandą wytwornych pind na kupę,
rębajły, franty, zabijaki,
całujcie mnie wszyscy w dupę.

Socjały nudne i ponure,
pedeki, neokatoliki,
podskakiwacze pod kulturę,
czciciele radia i fizyki,
uczone małpy, ścisłowiedzy,
co oglądacie świat przez lupę
i wszystko wiecie: co, jak, kiedy,
całujcie mnie wszyscy w dupę.

I ty, fortuny %#@#,
gówniarzu uperfumowany,
co splendor oraz spleen Londynu
nosisz na mordzie zakazanej,
i ty co mieszkasz dziś w pałacu,
a srać chodziłeś za chałupę,
ty wypasiony na Ikacu,
całujcie mnie wszyscy w dupę.

I tem ów belfer szkoły żeńskiej,
co dużo chciałby, a nie może,
i tem profesor Cy… wileński
/Pan wie już za co, profesorze!/
I ty za młodu nie dorżnięta
Megiero, co masz taki tupet,
że szczujesz na mnie swe szczenięta;
całujcie mnie wszyscy w dupę.

I tem Syjontki palestyńskie,
Hulace, co lejecie tkliwe
starozakonne łzy kretyńskie,
że „ szumią jodły w Tel - Avivie”,
i wszechsłowiańscy marzyciele,
zebrani w malowniczą trupę
z byle mistycznym kpem na czele,
całujcie mnie wszyscy w dupę.

I tem aryjskie rzeczoznawce,
wypierdy germańskiego ducha
/gdy swoją krew i waszą sprawdzę,
wierzcie mi, jedna będzie jucha/,
Karne pętaki i szturmowcy,
zuchy z Makabi czy Owupe,
i rekordziści i sportowcy,
całujcie mnie wszyscy w dupę.

Izraeliccy doktorkowie,
Widnia, żydowskiej Mekki, flance,
co w Bochni, Stryju i Krakowie
szerzycie kulturalną francę!
którzy chlipiecie z „ Naje Fraje”
swą intelektualną zupę,
mądrale, oczytane faje,
całujcie mnie wszyscy w dupę.

I tem ględziarze i bajdury,
ciągnący z nieba grubą rentę,
o, łapiduchy z Jasnej Góry,
z Góry Kalwarii parchy święte,
i ty księżuniu, co kutasa
zawiązanego masz na supeł,
żeby ci czasem nie pohasał,
całujcie mnie wszyscy w dupę.

I wy, o których zapomniałem,
lub pominąłem was przez litość,
albo dlatego, że się bałem,
albo, że taka was obfitość,
i ty cenzorze, co za wiersz ten
zapewne skażesz mnie na ciupę,
I żem się stał świntuchów hersztem,
Całujcie mnie wszyscy w dupę !…

...
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
edi 



Wiek: 98
Dołączyła: 25 Sty 2009
Posty: 780
Skąd: Polska
Wysłany: 2010-04-11, 02:05   

:wow: Bogda, :uklon: :brawo:
_________________

 
 
Bogda 



Wiek: 106
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2010-04-11, 02:24   

..



Życie Anioła

Ciężki ma wzrok, czerwone oczy
Właśnie dzieli nas krok, by zabić kroczy.
Wysówa ostre szpony, w powietrzu lewituje
Woła inne demony, twarzy swej nie maskuje.
Strach mnie ogarnia, nadziei nie ma już
Poświata wszystko poczarnia, czuję wbijający nóż.
Zadaje ból wzrokiem, ciemne skrzydła trzepoczą
Podchodzi jeszcze krokiem, a za nią diabły kroczą.
Wystawiła rękę jedną, ogniem we mnie powiało
Dostałem w nogę biedną, i wtedy zagrzmiało.
Oczy otworzyłem, skrzydła rozłożyłem
Miecz wydobyłem, co go zawze nosiłem.
Ogień szybko zwalczyłem, wiatrem z rąk moich
Teraz się nie kryłem, użyłem skrzydeł swoich.
Wzleciałem powyżej, mocy nieba zaznałem
Później coraz niżej - kilka demonów rozszarpałem.
Miecz pełen krwi, serce bez strachu
Jeszcze nie było dni, o niebiańskiej mocy zapachu.
Moja dłoń paliła ich - te szatańskie stworzenia
Wstrętniejsze od lich, przynoszącce poparzenia.
Poszczułem światłem najjaśniejszym - co ludzi by uzdrowiło
Lecz dla demonów najstraszniejszym, bo je roztopiło.
Na kawałki porozrzucane, żaden żywy nie pozostał
Jak robaki pozgniatane, nikt mocy mej nie sprostał.
Gdy się głębiej wejdzie, to smutek przykrywa
I łatwo nie odejdzie, uśmiech z twarzy zmywa.
Czyż to nie sen straszny? - Tysiące morderców czycha
(A każdy rubaszny, jak taka jedna Krycha).
Czy taki już mój los? - Mierzyć sie ze złem muszę?
"Walcz!" - mówi głos, znajdziesz do niebios klucze.
Więc podejmuję trud, by demony niszczyć
Czy poznam tak swój grób? - I tak będę przeznaczenie iścić.
Taka moja dola, że mogą torturować kołem
Lecz taka już wola, bo jestem aniołem...





Przemiana

Jestem już duży, mogę robić co chcę
C dziecinne mnie nuży, mogę grać w każdą grę.
Umiem wiązać buty, cały alfabet recytuję
Znam niektórenuty i sam wodę gotuję.
Wolno mi jak chcę myśleć, a także samemu karbić ryby
Nie uciekam gdy woda wrze, i mogę sam chodzić na grzyby.
Jestem odważny - nie boję się horrorów
Jestem poważny - nie kradnę już torów.
Jestem mądry - wiem, że ogień nie cacy
Jestem jak kry - ogromny jak ludzie taaacy.
Jestem inteligentny - rozróżniam cyferki
Jestem elokwentny - poznałem wszystkie literki.
Jestem niezniszczalny - nic mi krzywdy nie zrobi
Jestem niepalny - nic mnie z sił nie wypłowi.
Jestem cudowny - same och'y i ach'y
Jestem namowny - czy kiedyś dałem fochy?

W jeden dzień stałem się najlepszy na świecie
Czemu? Tego z pewnością nie wiecie.
Minęła magiczna godzina - aureolka się zaświeciła
Miejmy nadzieję, żeby się nie zgasiła.
Skąd ta magia we mnie? - zapytacie
Bo z pewnością sięnie domyślacie.
Gdy wybił dzwon razy dwanaście.
Skończyłem lat szesnaście.
Poczułem w sobie tajemna moc
W tą niezwykłą noc.
Życzono mi szczęścia, zdrowia, pomyślności
I bym zawsze pamiętał o radości.
Pięć minut po północy poczułem ból
Jakby strzelono we mnie tysiąc kul.
Prawie już mdlałem bo plecy coś rozrywało
Nie macie opjęcia jak to bolało.
Popatrzyłem w lustro - co ujrzałem?
Postać, którą myślałem, że znałem.
Lecz teraz śnieżne skrzydła posiadłem
Początkowo ze zdziwienia zbladłem.
Mogłem latać jak zawsze marzyłem
Jak posłaniec Boży byłem.
Mogłem poczuć wiatr wysoko
Lub lecieć w kierunku Maroko.
Mogłem nieść nadzieję gdzie sie pojawię
Mieć wrażenie, że wszystkoch zbawię.
To dar ale i obowiązek
Z niebiańskością to ma związek.
Odkąd magiczną liczbę lat skończyłemMoc latania zdobyłem.
Nie będzie jużjak rok temu
Gdy nie mogąc latać pytałem "Czemu?"
Niebiańskość we mnie, niebiańskość wokół mnie
Nigdy się nie zdżemnie, nawet gdy ja śpię.
Przy mądrych ludziach wszędzie, czułem się kiedyś gryzmołem
Tak już nie będzie, gdyż jestem aniołem...






_____________________
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Ama 
Czas na kawkę ;)



Wiek: 51
Dołączyła: 25 Kwi 2010
Posty: 2722
Skąd: Kraków i nie tylko
Wysłany: 2010-07-16, 18:54   

Kocham teksty Brassensa, a zwłaszcza w tłumaczeniu F. Łobodzińskiego. Rubaszny humor z klasą :D czyli

Dzielna Margot

G. Brassens, tłum. F. Łobodziński

W naszej wsi bezbronnego kotka znalazła w trawie raz Margot
A że sama była sierotką, wzięła go
Był malutki jeszcze, więc chciała jakąś poduszkę zdobyć mu
A jedyną, jaką znalazła, był jej biust
Kotek wziął ją za swoją mamę i ssać zaczął dzielną Margot
Ona zaś ze wzruszenia nagle straciła głos
Syn sołtysa właśnie przechodził, ujrzał rzadki obrazek ten
I poleciał z nowiną do wsi - a na drugi dzień

Gdy Margot stanik swój rozpinała
By miał kotek, biedactwo, co ssać
Biegła nas, biegła nas cała zgraja
By popatrzeć...
A niewinna Margot przypuszczała
Że do kotka, co z jej piersi ssał
Biegła nas, biegła nas cała zgraja
By popatrzeć...

Nauczyciel lekcje porzucił, kowal podkowy, pole kmieć
I pognali prędko na skróty na tę wieść
Nasz listonosz, taki uczciwy, na tę wieść listy ciepnął w mig
Których czytać i tak w tej chwili nie chciał nikt
Na tę wieść, zaufawszy Bogu, że odpuści im grzeszną myśl
Ministranci w lot dali nogę w środku mszy
Nawet gliniarz, postrach ludności, tak z natury tępy jak słup
Stał opodal oszołomiony sceną jak ze snu

Gdy Margot...

Ale w pozostałych niewiastach - wszak każdej zwiał i gach, i mąż
Powolutku jęła narastać dzika złość
Wreszcie przyszedł do wsi dzień gniewu, każda chwyciła tęgi kij
I zatłukły biedne maleństwo z żądzy krwi
A Margot po roku lamentów by się pocieszyć, wzięła ślub
I już tylko się mąż z jej wdzięków cieszyć mógł
Z czasem o tym pozapominano, oprócz starców już mało kto
Mówi dzieciom dziś na dobranoc o dzielnej Margot

A co?

Gdy Margot stanik swój rozpinała...
_________________
Wszystko przemija prócz prawdziwej tęsknoty.

To nie czarny kot napotkany przynosi pecha, ale ciemny kmiot. A ludzie jak zwykle powtarzają tylko to co im wygodne!
 
 
Bogda 



Wiek: 106
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2010-12-03, 23:51   

.

.........Etoile dodała Demotywator

http://anitkak.webd.pl/to...,720.htm#240228

Pełne przysłowie brzmi :

Powiedziały jaskółki, że niedobre są spółki, powiedziały bociany, że niedobre są zmiany.


....

Jest taki wiersz

...........

Powiedziały jaskółki, że niedobre są spółki
.

Maja i Kaja żyły w wielkiej zgodzie,
Więc po wspólnej ugodzie,
Kupiły na spółkę,
Zabawkową kurkę.
Kaja chciała pierwsza,
Zabawkę do domu,
Ale Maja myśli:
"Nie dam jej nikomu!"
I tak przyjaciółce rzekła:
"U mnie zabawka bezpieczna!".
A Kaja uwierzyła,
Ufność sobie ceniła,
I odeszła do siebie,
A Maja:
"Pobawię się bez ciebie!".
Mijały dni, tygodnie,
Gdy Maja leżała spokojnie,
Ktoś zapukał do drzwi,
A tam Kaja ze złości kipi,
I tak Majce krzyczy:
"Kupiłyśmy ją we dwójkę,
Zabawa nią na spółkę,
Chcę dojrzeć kurki swej,
Czy nic nie stało się jej!"
A Maja odpowiada:
"Mówiłam, że u mnie bezpieczna,
Opieka moja jest konieczna,
Nie jest jej u mnie źle,
Nie zobaczysz dziś jej!"
I kurka się odezwała:
"Ja mam już dość!
A idź, Maju, precz!
Wracam do sklepu,
Bo nie dzielisz się!
I tobie mówię Kaju,
To co jaskółki,
Dobrze się zastanów,
Nim wejdziesz w złe spółki!"


.....................
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
rafi1972 



Wiek: 47
Dołączył: 03 Cze 2007
Posty: 12078
Skąd: Katowice
Wysłany: 2010-12-03, 23:58   

:taak:
_________________

 
 
edi 



Wiek: 98
Dołączyła: 25 Sty 2009
Posty: 780
Skąd: Polska
Wysłany: 2010-12-04, 11:42   

:>
_________________

 
 
Anet 



Wiek: 47
Dołączyła: 18 Cze 2007
Posty: 13768
Skąd: Ostrowiec Św.
Wysłany: 2010-12-04, 18:24   

:taak: :taak: :taak:
_________________
.
Miłości do gór nauczyć się nie można. Trzeba je pokochać z samego siebie
.
 
 
Bogda 



Wiek: 106
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2011-05-05, 18:59   

.

W SB i pod dowcipami było na temat TULIPANÓW


Na pewno pośmiać się można :rotfl: :rotfl: :rotfl:

__________________

Wstawię kilka fraszek Jana Izydora Sztaudyngera

"Piórka"


****

'??'
Któż równa
Do gówna?

***
(Czy hrabina...)
Czy hrabina czy kucharka,
Byle była w kroku szparka.

***
(Darmo się...)
Darmo się pocę.
Aby dotrzymać kroku epoce.

***
(I kobieta...)
I kobieta ,i kwiat
Mają dni swoje. Nie mają lat.

***
(I po co rzucać...)
I po co rzucać perły przed wieprze,
Pomyje dla nich o wiele lepsze.

*** (Jest w każdej...)
Jest w każdej rzeczy jakieś skryte "ale",
Ja go nie szukam, wszystko w czambuł chwałę.

***
(Kochać ludzi...)
Kochać ludzi, wszystkich ludzi?
O, jak to trudzi!

***
(Krzyż na miłości)
Krzyż na miłości postawiłem,
Sądziłem że to koniec, szlus.
I z zadziwieniem to odkryłem,
Że znak ten znaczy - "Więcej","plus".

***
(Miłość to...)
Miłość to potrawa jarska
A nie sztuka kominiarska.

***
(Miły czytelniku...)
Miły czytelniku, upraszam cię wielce,
Nie pij fraszek haustem - sącz je po kropelce.

***
(Mimo najszybszych...)
Mimo najszybszych samolotów,
Do wczoraj nie ma już powrotu...

***
(Naga...)
Naga - to ona nie była wcale,
Miała pończochy i korale!

***
(Nawet mnisi...)
Nawet mnisi
Śnią o skromnisi.

***
(Nic tak...)
Nic tak serca nie studzi,
Jak poznawanie ludzi.

***
(Nie zna...)
Nie zna imienia pana,
A już randka rozbierana.

***
(O czem...)
O czem
To mówić z warkoczem?

***
(Od męża...)
Od męża do żony
Wiedzie most zwodzony.

***
(Polska A...)
Polska A Polsce B
Każe się całować w D.

***
(Powiedziało a kuku...)
Powiedziało a kuku śliwie:
- Spadnij, ja cię uszczęśliwię...

***
(Prawda...)
Prawda kole
W aureolę.

***
(Ramiona czasem)
Ramiona czasem
Też są nawiasem.

***
(Rozbierz się...)
Rozbierz się, blago,
Prawda jest nagą.

***
(Rzekła lilia...)
Rzekła lilia do motyla :
- Nikt nie patrzy, niech pan zapyla !

***
(Są ludzie...)
Są ludzie z dusza zrzędną,
Przy takich kwiaty więdną.

***
(Tak wszyscy...)
Tak wszyscy ganią porubstwo i ruję,
Nazwa okropna - ale jak smakuje...

***
(Tęcza...)
Tęcza
Wszystko bieli zawdzięcza.

***
(Wpierw...)
Wpierw była w dąsach,
W pąsach,
A potem w jego wąsach.

***
(Wsi spokojna...)
Wsi spokojna, wsi wesoła,
Głoszę twoją chwałę,
I do miasta sobie jadę,
Mieszkać w nim na stałe.

***
(Z grama...)
Z grama korzyści
Kilo zawiści.

***
(Za mnie...)
Za mnie myśli polska mowa,
Ja tylko notuję słowa.

***
100% - kociak
Na widok spodni
Gotowa do zbrodni.

***
Ach Boże , Boże
Ach Boże, Boże , czemu tak się dzieje,
Że tylko glupi ma matkę nadzieję?

***
Agitatorzy
Wilki wśród baranów
Głoszą równość stanów.

***
Agnes
Twoim imieniem się pieszczę,
Gdyby tak tobą jeszcze?

***
Agnieszka
Rysowałem jej imię na piasku,
Trwało chwilę, ale chwilę blasku.

***
Alea iacta est
Rzekł ktoś rzucając chudą żonę:
- Kości zostały rzucone!

***
Alimenta
Tarapaty
Taty.

***
Antenaty i potomki
Coż że wzniosłe antenaty,
Gdy potomków giętkie gnaty.

***
Apel
Myjcie się, dziewczyny,
Nie znacie dnia ani godziny.

***
Apetyt rośnie
Dopiero syty
Ma apetyty.

***
Astronomom i kochankom
Niebo i miłą
Bierze się siłą.

***
Atak i obrona
Atakował ją młodzieniec,
A bronił jej rumieniec.

***
Atrapa
Nie taki diabeł ogoniasty,
Jak by tego chciały niewiasty.

***
Awans
Po jednej, drugiej, trzeciej wódce
Każdy ma się za dowodcę.

***

Pytacie, co ze mną? Pytacie, jak żyłem?
Wciąż sobie dogadzałem. Aż sobie dogodziłem!

***
Babie lato
Zdobi nitka siwizny głowę szpakowatą,
A żona się usmiecha mowiąc: "Babie lato..."

***
Bądź wola Twoja
Już czeka na to Bóg,
Bym pył otrzepał z nóg,
Lecz kusi tyle dróg...
Jakżebym ustać mogł?

***
Bajka o cyniku
Mistyk
Wystygł.
Wynik:
Cynik.

***
Bawidamek
Im bardziej żonę własną nudzę,
Tym lepiej bawię cudze.

***
Bez złudzeń
Niech nas statystyka nie łudzi,
Niewielu jest prawdziwych ludzi.

***
Bezpieczna
Z taką nogą, z takim pyskiem
Stu cnot mogła być siedliskiem.

***
Bezsenne noce
I znow się wlokła noc bez końca,
Darmo czekałem snu lub słońca.

***
Biuro Porad
Sam sobie w życiu jakoś nie radzę,
Więc Biuro Porad dla innych prowadzę.

***
Blizni
Jedni na drugich warczym-
Sposobem gospodarczym.

***
Boska komedia obywatela Dante
Wiódł ją do czyśćca, wiódł ją do nieba,
A nie do lóżka, tam gdzie potrzeba.

***
Brak świadków
Cnotliwa nie ma świadków
Na gładkość swych pośładków.

***
Brak trzech O
Brak okazji, odwagi, ochoty -
Powody niejednej cnoty.

***
Brak wymagań
Nic od kobiety człowiek nie wymaga -
Może być naga...

***
Bunt i przegrana
Stanąłem ci do oczu -
I utonąłem w twym warkoczu...

***
Był raz
Był raz jeden taki mistyk,
Lubił baby i z nimi styk.

***
Cacy
Zadaję sobie wiele pracy,
By ciągle mówić: Cacy , cacy.

***
Całując krakowiankę
Spuść, miła, powieki,
Patrzą na nas wieki.

***
Cel uświęca środki
W pogoni za ideałem
Wszystkie świństwa popełniałem.

***
Cena świętości
Była piekna, dobra, święta,
Do dziś płacę alimenta.

***
Chorągiewka
Wiatr przyganiał chorągiewce,
Że się zdeklarować nie chce.
- Ależ moje przekonania
Zależą od kierunku wiania!

***
Charakterystyka pewnej głowy
W tej głowie...
Pustkowie

***
Chętny podział
Chętnie się dzielę winą
Z ładną dziewczyną.


**********************

Nie wiem , czemu nic jego tutaj nie było ???
Inne jego fraszki sami sobie znajdziecie tutaj

http://polonista.w.interia.pl/lec/piorka.htm

Warto !!!
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
rafi1972 



Wiek: 47
Dołączył: 03 Cze 2007
Posty: 12078
Skąd: Katowice
Wysłany: 2011-05-05, 20:40   

:rafi: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
_________________

 
 
tygrys 



Wiek: 40
Dołączyła: 22 Lut 2009
Posty: 13904
Skąd: podkarpacie
Wysłany: 2011-05-05, 20:56   

:rotfl: :rotfl: :rotfl:
_________________
.

"Określ, co sprawia że dobrze się czujesz i zacznij robić tego więcej "


.
 
 
Anet 



Wiek: 47
Dołączyła: 18 Cze 2007
Posty: 13768
Skąd: Ostrowiec Św.
Wysłany: 2011-05-05, 20:58   

:rafi: niektóre super :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
_________________
.
Miłości do gór nauczyć się nie można. Trzeba je pokochać z samego siebie
.
 
 
Bogda 



Wiek: 106
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13497
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2011-05-05, 22:51   

..


Brzechwa Jan

Tulipan i róża


W jednym stali wazonie tulipan i róża.
Rzekł tulipan:
"Dalipan,
Że to mnie oburza,
Pokoju nikt nie wietrzy, duszno niesłychanie,
W takiej temperaturze żyć nie jestem w stanie.
Lufcik niech gospodyni przynajmniej otworzy,
Już wczoraj źle się czułem, a dziś - jeszcze gorzej!"

Odrzecze na to róża: "Panie
Tulipanie,
Proszę, niech pan nie nudzi i kwękać przestanie.
Egoista i sobek z pana! Jak pan może
Domagać się wietrzenia, gdy chłód jest na dworze?
Jeśli pan nie zamilknie - język panu przytnę!
Zdrowie mam takie kruche, płatki aksamitne,
Łodyżki delikatne, przeciągów się boję,
Zaraz dreszczy dostaję, gdy wietrzą pokoje,
Woń, barwę mogę stracić przy lada chorobie,
A pana to nie wzrusza. Pan myśli o sobie!"

Rzekł tulipan:
"Dalipan,
Sądzi pani błędnie,
Wiadomo, że kwiat każdy bez powietrza więdnie,
Lecz jeśli pani każe - chętnie się poświęcę,
Dla pięknej róży - wszystko! I nie mówmy więcej!
Okna pozamykane niech będą. Pokoje
Nieprzewietrzane. Trudno!"
I zwiędli oboje.

Nazajutrz gospodyni, żałując tej straty,
Wyrzuciła na śmietnik dwa zwiędnięte kwiaty.



_______________


Wiersz jak to niektóre - do przemyślenia , z morałem ....
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
rafi1972 



Wiek: 47
Dołączył: 03 Cze 2007
Posty: 12078
Skąd: Katowice
Wysłany: 2011-05-06, 07:13   

:bezradny: :hihi:
_________________

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template junglebook v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne
Blog Gry Escape The Room
Kopiowanie i rozpowszechnianie tekstów zamieszczonych na forum bez pisemnej zgody autorów
jest surowo zabronione, gdyż jest naruszeniem praw autorskich do solucji i poradników.
Strona wygenerowana w 0,18 sekundy. Zapytań do SQL: 12