Poprzedni temat :: Następny temat
Krótkie OPOWIADANIA
Autor Wiadomość
Bogda 



Wiek: 104
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13499
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2009-05-12, 16:55   Krótkie OPOWIADANIA

Bardzo krótkie OPOWIADANIA ,które coś w sobie mają :taak:
jakieś uczucia w nas wywołują



...........................................................................................................




Kimkolwiek jesteś, kocham Cię!


Po cichej uliczce wielkiego miasta szedł sobie drobny staruszek,
Powłócząc nogami w jesienne popołudnie.
Zeschłe liście przypominały mu każde przeszłe lato.
Przed sobą miał długą, samotną noc w oczekiwaniu na kolejny czerwiec.

Aż nagle w stercie liści w pobliżu sierocińca, mała kartka papieru zwabiła jego wzrok.
Zatrzymał się więc i podniósł ją trzęsącymi się dłońmi.
Czytając dziecinne literki, starzec wybuchnął płaczem,
Bo słowa paliły jego wnętrze niczym piętno.

"Kimkolwiek jest ten, kto to znalazł, niech wie, że go kocham.
Kimkolwiek jest ten, kto to znalazł, niech wie, że go potrzebuję.
Nie mam nawet z kim zamienić słowa,
Więc ten, kto to znajdzie, niech wie, że go kocham!"

Oczy staruszka spoczęły na budynku sierocińca i dostrzegły małą dziewczynkę
Z nosem smętnie przyklejonym do szyby.
I wiedział już, że wreszcie znalazł przyjaciółkę,
Więc pomachał do niej i posłał jej jasny uśmiech.
Oboje wiedzieli też, że spędzą zimę razem, naśmiewając się z deszczu.

Naprawdę spędzili zimę, śmiejąc się z niepogody,
Rozmawiając przez płot i obsypując się drobnymi podarkami, które dla siebie zrobili.
Staruszek rzeźbił dla niej przepiękne zabawki,
Dziewczynka zaś rysowała mu obrazki, na których piękne panie
Spacerowały w słońcu i zieleni drzew, i oboje dużo się śmiali.

Lecz dnia pierwszego czerwca dziewczynka podbiegła do płotu,
By pokazać starcowi swój nowy rysunek, a jego tam nie było.
Przeczuwała jakoś, że on już nie wróci,
Pobiegła więc do pokoju, wzięła kredki i papier i napisała...

"Kimkolwiek jest ten, kto to znalazł, niech wie, że go kocham.
Kimkolwiek jest ten, kto to znalazł, niech wie, że go potrzebuję.
Nie mam nawet z kim zamienić słowa,
Więc ten, kto to znajdzie, niech wie, że go kocham!"



............................................................................................autor nieznany


_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Bogda 



Wiek: 104
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13499
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2009-06-25, 04:40   

.
.
.
. :taak: :mysli: .... 13 RAD .... :taak: :mysli:

.
.
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Anet 



Wiek: 45
Dołączyła: 18 Cze 2007
Posty: 13585
Skąd: Ostrowiec Św.
Wysłany: 2009-06-25, 21:27   

piękne rady :ok:
_________________
.
Miłości do gór nauczyć się nie można. Trzeba je pokochać z samego siebie
.
 
 
Bogda 



Wiek: 104
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13499
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2009-07-24, 03:44   

..





.
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
ana555 



Wiek: 34
Dołączyła: 12 Lis 2008
Posty: 8604
Skąd: znad morza :)
Wysłany: 2009-07-24, 17:42   

znane i bardzo ładne :taak: :ok:
_________________
"Być może dla świata jesteś nikim , ale dla kogoś możesz być całym światem ."
 
 
Bogda 



Wiek: 104
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13499
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2013-03-22, 01:24   

..



..
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
tygrys 



Wiek: 38
Dołączyła: 22 Lut 2009
Posty: 13882
Skąd: podkarpacie
Wysłany: 2013-03-22, 05:35   

:dontgetit: :tongue:
_________________
.

"Określ, co sprawia że dobrze się czujesz i zacznij robić tego więcej "


.
 
 
Anet 



Wiek: 45
Dołączyła: 18 Cze 2007
Posty: 13585
Skąd: Ostrowiec Św.
Wysłany: 2013-03-24, 12:20   

:) :tongue:
_________________
.
Miłości do gór nauczyć się nie można. Trzeba je pokochać z samego siebie
.
 
 
Ama 
Czas na kawkę ;)



Wiek: 49
Dołączyła: 25 Kwi 2010
Posty: 2722
Skąd: Kraków i nie tylko
  Wysłany: 2013-06-28, 17:26   Jak to na weselu było i jak ogniście się skończyło...



Ech, moda... przywędrowały do kraju chińskie lampiony. Badziewie owo, wykonane byle jak, z paskudną podpałką staje się atrakcją festynów, zabaw - w tym wesel.
Mój kuzyn postanowił wziąć ślub w malowniczej miejscowości mazurskiej, tam też przygotowano weselisko. Ośrodek nad wodą, wokół piękne lasy. O północy weselnicy zostali poproszeni przez wodzireja Zbycha o wyjście przed dom weselny. Zgromadzono się na wielkim trawniku. Hostessy rozdawały zapalniczki, lampiony i instruowały jak prawidłowo poradzić sobie z rozłożeniem sprzętu by spokojnie uniósł się w górę. I pogoda wymarzona! Ani krzty wiatru czy deszczu, więc lampiony szczęścia z pewnością poszybują hen - daleko...

Pierwsze fruwacze uniosły się spokojnie w górę, potem kolejne. I kiedy już niebo rozkwitlo na żółto, pomarańczowo - od jeziora powiał niespokojnie wiatr. Jeden z lampionów - zamiast unieść się wysoko, ukosem zniżył lot, minął zdziwioną matkę Pana Młodego, po czym osiadł na masce nowego mitsubishi - cudnie nawoskowanego czymś, co pozwoliło lampionowi przykleić się i po kilku sekundach płomyki zaczęły energicznie pełgać po masce auta; drużba Jarek rozpoczął skuteczne gaszenie marynarką... Ciotka Krysia nadpaliła sobie bolerko przypalając knot lampionu, a wuj Wiesiek chcąc wystraszyć Panią Jolę zamiast pstryknąć jej zapalniczką koło ucha, zachwiał się i podpalił jej włosy.
Kilkanaście niepokornych lampionów popłynęło wysoko i szybko nad mazurskie lasy. Pozostałe - z różnym skutkiem znikały we mgle i oparach jeziora, w niebie, nad horyzontem. Ludzie klaskali i wzruszeni patrzyli za ostatnimi ognikami...

Nazajutrz nie było się dane nikomu wyspać i zdążyć na poprawiny. Do ośrodka zawitała policja, służba leśna oraz straż pożarna. Długo i burzliwie rozmawiano z kierownictwem, a także rodziną Państwa Młodych. Jedno jest pewne - nici wyszły z podróży poślubnej, albowiem Młodzi wsparli finansowo rodziców w płaceniu licznych kosztów. Jakich? Cóż, nie liczę lakieru na mitsubishi, ale nadpalony zagajnik, a także gaszenie kilku lampionów, które przylgnęły do daszku pobliskiej stacji paliw. I jakieś mandaty i kary wynikające z kodeksu wykroczeń czy innego. Ale w sumie zabawa była fest, rzeczywiście lampiony były w niej niezapomnianą atrakcją!
_________________
Wszystko przemija prócz prawdziwej tęsknoty.

To nie czarny kot napotkany przynosi pecha, ale ciemny kmiot. A ludzie jak zwykle powtarzają tylko to co im wygodne!
 
 
Bogda 



Wiek: 104
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13499
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2013-06-28, 17:38   

.

na lata wspomnienia zostały ....

atrakcje , atrakcje :mlotek:

..

Tak jak na "WIANKACH" w Poznaniu i innych miastach :
Co te lampiony mają wspólnego z "Wiankami" ....
Nic !!!
Papugowanie durne i chmurne ...

.
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Anet 



Wiek: 45
Dołączyła: 18 Cze 2007
Posty: 13585
Skąd: Ostrowiec Św.
Wysłany: 2013-06-28, 18:50   

u mnie w mieście też niestety widac modę na lampiony, czasem w sobotnie wieczory lataja sobie po niebie , zawsze sie zastanawiam co będzie jak spadnie na suchy las albo inne zapalne miejsca :
_________________
.
Miłości do gór nauczyć się nie można. Trzeba je pokochać z samego siebie
.
 
 
Bogda 



Wiek: 104
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13499
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2013-09-09, 19:46   

..

O świerszczu, który zgubił skrzypce.
(bajka)


Było gorące, letnie popołudnie. Świerszcz siedział na rozgrzanym przez słońce kamieniu i stroił skrzypce. Wkrótce miał zacząć swój wieczorny koncert.
Nagle niebo pociemniało i zasnuło się ciężkimi, szarymi chmurami. Zerwał się gwałtowny, porywisty wiatr.
"Idzie burza" - pomyślał świerszcz. Położył skrzypce na kamieniu i jednym susem wskoczył na wysokie źdźbło trawy, by lepiej się rozejrzeć. Zauważył, że wszystkie owady biegają w pośpiechu szukając sobie kryjówek.



"Chyba i ja powinienem się gdzieś schronić, zanim zacznie padać".
Ledwie to pomyślał, nagle zagrzmiało, a z nieba lunął rzęsisty deszcz.
Świerszcz w ostatniej chwili zdążył się schować pod dużym liściem łopianu.
Deszcz przemienił się w prawdziwą ulewę. Cała łąka dosłownie tonęła w strugach wody. Na szczęście nie trwało to długo. Burza skończyła się równie szybko, jak się zaczęła. Wkrótce padać przestało, a słońce, które wyjrzało zza chmur, namalowało na niebie piękną, kolorową tęczę.



Owady odetchnęły z ulgą i powoli, zadowolone, zaczęły wychodzić ze swoich kryjówek. Jedynie świerszcz nie cieszył się wcale.
- Czemu jesteś taki smutny, świerszczyku? - spytała biedronka strzepując kropelki wody ze swojej czerwonej sukienki - Idzie wieczór. Już czas na twój koncert. Co nam dziś zagrasz?



- Obawiam się, że nie nic - westchnął smutno świerszcz - Przez tę nagłą ulewę zgubiłem gdzieś swoje skrzypce i nie mogę ich znaleźć.
- Może poszukamy ich razem z tobą? - wtrąciła stonoga przysłuchująca się rozmowie.
Wieść o zaginionych skrzypcach świerszcza rozeszła się po całej łące. Wkrótce wszystkie owady pomagały w poszukiwaniach, ale skrzypiec nigdzie nie było.
- Zostawiłem je tu, na tym kamieniu. Dobrze pamiętam. Szukałem już tyle razy, zaglądałem chyba wszędzie. Może zabrała je woda? Może porwał je wiatr? Może już nigdy nie zagram swojego wieczornego koncertu? - zamartwiał się świerszcz i z minuty na minutę stawał się coraz smutniejszy.
Gdy zapadł zmierzch, zrobiło się ciemno i trzeba było przerwać poszukiwania.
- Wrócimy tu jutro i dalej będziemy szukać. Zobaczysz, one na pewno gdzieś tutaj są - pocieszała świerszcza biedronka.
Następnego ranka, gdy tylko słonko wspięło się na czyste, bezchmurne niebo, świerszcz usiadł na tym samym kamieniu co zwykle i zrezygnowany spuścił głowę.
Wtedy nagle coś przykuło jego wzrok. Zeskoczył z kamienia i wykrzyknął z radością - Są! Są moje skrzypce! Znalazły się!




W jednej chwili zbiegły się wokół niego zaciekawione owady.
- Nic dziwnego, że wczoraj nie mogłem ich znaleźć. Leżały tu, w kałuży. Zauważyłem je dopiero teraz, gdy woda obeschła.
Świerszcz obejrzał uważnie swój instrument.
- Są całe. Nie zniszczyły się ani trochę. Znów będę mógł grać! - zawołał szczęśliwy, a potem uroczyście zaprosił wszystkie zwierzęta na swój wieczorny koncert.
Ponoć ze wszystkich koncertów, jakie świerszcz kiedykolwiek zagrał, ten był najpiękniejszy.




DOBREJ NOCY ;)
..
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
Anet 



Wiek: 45
Dołączyła: 18 Cze 2007
Posty: 13585
Skąd: Ostrowiec Św.
Wysłany: 2013-09-09, 20:34   

opowiem ta bajkę Gabi :) :ok:
_________________
.
Miłości do gór nauczyć się nie można. Trzeba je pokochać z samego siebie
.
 
 
tygrys 



Wiek: 38
Dołączyła: 22 Lut 2009
Posty: 13882
Skąd: podkarpacie
Wysłany: 2013-09-10, 07:55   

:tongue: :tongue: :tongue: :tongue:
_________________
.

"Określ, co sprawia że dobrze się czujesz i zacznij robić tego więcej "


.
 
 
Bogda 



Wiek: 104
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13499
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2013-09-27, 01:14   

..





...

Dwaj grzybiarze

Późną jesienią, w lesie, spotkali się dwaj grzybiarze.
- Poszczęściło ci się w tym roku, - powiedział pierwszy. – Widzę, że się wzbogaciłeś – dom wyremontowałeś, szopę nową postawiłeś, córkę wydałeś za mąż… A ja mam ciągle pecha – co wyjdę do lasu, to z pustym koszykiem wracam…
- Tak, w tym roku grzyby nie dopisały, - odparł drugi. – No to wyszedłem do lasu, patrzę, a tam zatrzęsienie jagód. Zmieniłem koszyk na wiadro i stałem się jagodziarzem.
- Jak mogłeś!!! – oburzył się pierwszy. – Przecież nie jesteśmy jakimiś tam jagodziarzami! Jesteśmy grzybiarzami z dziada pradziada!
- No to co? – zdziwił się pierwszy. – W następnym roku szykuje się urodzaj na orzechy. Może pójdziemy razem zbierać?
Ale uparty grzybiarz już się oddalał, nerwowo machając pustym koszykiem.





...
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
tygrys 



Wiek: 38
Dołączyła: 22 Lut 2009
Posty: 13882
Skąd: podkarpacie
Wysłany: 2013-09-27, 06:23   

:rotfl: :rotfl:
_________________
.

"Określ, co sprawia że dobrze się czujesz i zacznij robić tego więcej "


.
 
 
Anet 



Wiek: 45
Dołączyła: 18 Cze 2007
Posty: 13585
Skąd: Ostrowiec Św.
Wysłany: 2013-09-27, 17:20   

chciał być tylko grzybiarzem, dobrze że nie starym grzybem :rotfl:
_________________
.
Miłości do gór nauczyć się nie można. Trzeba je pokochać z samego siebie
.
 
 
Cama 
Gaduła
camawruk


Dołączyła: 15 Gru 2012
Posty: 1558
Skąd: Łódź
Wysłany: 2013-09-27, 19:33   

Anet, właściwie to został starym, niereformowalnym grzybem :bezradny:
 
 
Ama 
Czas na kawkę ;)



Wiek: 49
Dołączyła: 25 Kwi 2010
Posty: 2722
Skąd: Kraków i nie tylko
Wysłany: 2014-01-24, 19:06   



Żył sobie bardzo biedny Chińczyk, naprawiacz sandałów. W mieście było wielu biednych jak on ludzi, którzy nie wydawali pieniędzy na szewca, gdy rozpadły im się buty - chodzili boso. Tak więc Chińczyk Take Traj przymierał głodem. Stać go było na jedną przyjemność dziennie - popołudniu kupował małe ryżowe ciasteczko i przemykał się do ogrodu czcigodnego mandaryna Sao Mianga, namiestnika cesarza. W porze obiadu stawał Take Traj cichutko pod oknem jadalni mandaryna i wdychając cudowne aromaty wnoszonych i jedzonych potraw zjadał swoje ciasteczko, wyobrażając sobie smak uczty, której zapachy tak go zachwycały. Wracał do domu szczęśliwy, choć nie mniej głodny. A jednak obcowanie z pięknymi zapachami pozwalało mu na ulotną chwilę prawdziwej rozkoszy...
Któregoś dnia jednak straże przyłapały biedaka pod oknem mandaryna i zaprowadziły go pod szacowne oblicze, jako potencjalnego złoczyńcę. Mandaryn uważnie przyjrzał się Take Trajowi i zapytał, co ten robił pod oknem jadalni. Biedaczyna przyznał się do swojego małego rytuału. Mandaryn roześmiał sie i kazał uwolnić Take Traja, mianował go swoim doradcą. Albowiem mądry mandaryn docenił to, że ubogi szewc umie cieszyć się drobiazgami, jest uczciwy i odważny a nade wszystko - umie być szczęśliwy i radzi sobie w biedzie, więc zaiste jest mędrcem.


* baśń pochodzi ze zbioru opowieści orientalnych "Dar rzeki Fly".
_________________
Wszystko przemija prócz prawdziwej tęsknoty.

To nie czarny kot napotkany przynosi pecha, ale ciemny kmiot. A ludzie jak zwykle powtarzają tylko to co im wygodne!
 
 
Lulka
[Usunięty]

Wysłany: 2014-01-24, 22:19   

piękna przypowieść :)

stara przypowieść, a czasy się zmieniają; potrzeby, reakcje, wrażliwość.....
i każdy z nas ma swoje indywidualne potrzeby i wykładnik szczęścia :bezradny:

dziś np. rozmawiałam ze swoją PRZYJACIÓŁKĄ :)
i po rozmowie pomyślałam sobie, jak niewiele mi trzeba do radości :) do tego rzutu serotoniny, aby z poczucia czyjegoś zadowolenia też poczuć radość w sobie ze szczęścia bliźniego :)

a w życiu tak naprawdę jest potrzebny ktoś do kochania i przytulania :) i dodatkowo jedna neutralna osoba, z którą można porozmawiać o tym co nas wzruszy w naszej "osobistej przytulance" i co nas w niej wkurzy też :rotfl:
 
 
rafi1972 



Wiek: 45
Dołączył: 03 Cze 2007
Posty: 12080
Skąd: Katowice
Wysłany: 2014-01-24, 22:24   

i przypowieść i komentarz bardzo mądre są :ok: :)
_________________

 
 
tygrys 



Wiek: 38
Dołączyła: 22 Lut 2009
Posty: 13882
Skąd: podkarpacie
Wysłany: 2014-01-25, 10:12   

gdybyśmy tak cieszyli sie małych rzeczy tak jak czasem martwimy się o duperele .......
_________________
.

"Określ, co sprawia że dobrze się czujesz i zacznij robić tego więcej "


.
 
 
Lulka
[Usunięty]

Wysłany: 2014-01-25, 13:44   

tygrys, trafne stwierdzenie :

potrafimy często robić z igły - widły, marnujemy energię na rzeczy błahe i mało istotne, a przechodzimy obojętnie obok radosnych momentów i nie potrafimy dostrzegać światełka małych rzeczy :(

"Kto potrafi cieszyć się z małych rzeczy, mieszka w ogrodzie pełnym szczęśliwości" :)
 
 
tygrys 



Wiek: 38
Dołączyła: 22 Lut 2009
Posty: 13882
Skąd: podkarpacie
Wysłany: 2014-01-25, 17:08   

Lulka, :taak: prawda :( i czasem ja sie na tym przyłapie
_________________
.

"Określ, co sprawia że dobrze się czujesz i zacznij robić tego więcej "


.
 
 
Nacka 



Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 13080
Skąd: Polska
Wysłany: 2014-01-25, 21:40   

Czasy są takie że człowiek musi gnać by zdobywać, zresztą tak jest od pradziejów. Nie są to rzeczy błahe - to jest nasz byt, nasze być lub nie być. Ważne jest by się nie zapamiętać w tej gonitwie, zastanowić się czy na pewno musimy i zerkać na boki czy aby pędząc nie rozgniatamy jakiegoś motylka (czytaj: coś pięknego, dobrego, wesołego czy po prostu bezbronnego).

Życie pod presją powoduje nieustanny stres i są ludzie którym to szkodzi, nie tylko fizycznie ale również psychicznie. Stają się zgorzkniali, kłótliwi, złośliwi lub zobojętniali : Fakt że niektórzy tacy się już rodzą : ale tych jest zdecydowanie mniej :D

A naprawdę nie trzeba dużo, czasami wystarczy ciepły uśmiech a odwzajemniony to dodatkowy promyk słońca :)
_________________

 
 
Bogda 



Wiek: 104
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13499
Skąd: woj.śląskie
Wysłany: 2014-01-26, 02:07   

..



..
_________________
"Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale ..."
"Życie jest tym, co nam się przydarza,
kiedy jesteśmy zajęci snuciem innych planów"

 
 
tygrys 



Wiek: 38
Dołączyła: 22 Lut 2009
Posty: 13882
Skąd: podkarpacie
Wysłany: 2014-01-26, 06:11   

Nacka, Bogda, :okok: :okok: :okok:
_________________
.

"Określ, co sprawia że dobrze się czujesz i zacznij robić tego więcej "


.
 
 
Lulka
[Usunięty]

Wysłany: 2014-01-26, 14:06   

Nacka, właśnie ten uśmiech :) potrafi nastrajać pozytywnie :)

jedno z chińskich przysłów mówi Człowiek, który nie potrafi się uśmiechać nie powinien otwierać sklepu....

a ja się dużo śmieję i uśmiecham :tongue: :rotfl: :rotfl:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template junglebook v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne
Blog Gry Escape The Room
Kopiowanie i rozpowszechnianie tekstów zamieszczonych na forum bez pisemnej zgody autorów
jest surowo zabronione, gdyż jest naruszeniem praw autorskich do solucji i poradników.
Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 11