Poprzedni temat :: Następny temat
Cieczka/ sterylizacja
Autor Wiadomość
Ilona71 
Robi Rozeznanie
Ilek


Dołączyła: 29 Sie 2008
Posty: 245
Skąd: małopolska
Wysłany: 2011-01-26, 18:16   

No to mam pytanie:
mam 10 - miesięczną suczkę shih-tzu, w grudniu przed świętami miała pierwszą cieczkę a teraz ma lekko powiększone gruczoły sutkowe i od jakiegoś czasu wymiotuje śliną z pianą tak co drugi dzień, co to może być?
_________________
Po co pić i jechać?
Lepiej zapalić i odlecieć...
 
 
Ama 
Czas na kawkę ;)



Wiek: 49
Dołączyła: 25 Kwi 2010
Posty: 2722
Skąd: Kraków i nie tylko
Wysłany: 2011-01-26, 19:34   

Wygląda wstępnie na to, że są to dwie sprawy.
Po cieczce może być tzw. ciąża urojona (nie musi być w sutkach mleko, może być sam obrzęk). Co do wymiotów - ważne jakie są te wymioty no i konkretnie kiedy występują. Bo mogą być z powodu gardła, żołądka, czy tzw. lizawkowe (gdy sierść podczas lizania zostaje gdzieś w gardle i drażni). Dlatego pytam o kolor, śluzowatość itp.
Kiedy było odrobaczanie? Jakim preparatem?
_________________
Wszystko przemija prócz prawdziwej tęsknoty.

To nie czarny kot napotkany przynosi pecha, ale ciemny kmiot. A ludzie jak zwykle powtarzają tylko to co im wygodne!
 
 
Ilona71 
Robi Rozeznanie
Ilek


Dołączyła: 29 Sie 2008
Posty: 245
Skąd: małopolska
Wysłany: 2011-01-26, 19:53   

Ama, wymiotuje w dzień, nie ma w tym treści pokarmowej, wcześniej była to żółć a np, dziś takie przeźroczyste z pianką, ale to tak w zasadzie mniej więcej od dwóch tygodni, raz dziennie tak co drugi trzeci dzień, a odrobaczana była na przełomie sierpnia i września tabletką, nie mogę odczytać, ale pierwsze litery to chyba Prztal, czy coś podobnego.
DziękiAma, za pomoc :kwiatek:

[ Dodano: 2011-01-26, 19:54 ]
aha, czyli te sutki mogą takie być?
_________________
Po co pić i jechać?
Lepiej zapalić i odlecieć...
 
 
Ama 
Czas na kawkę ;)



Wiek: 49
Dołączyła: 25 Kwi 2010
Posty: 2722
Skąd: Kraków i nie tylko
Wysłany: 2011-01-26, 20:05   

Na początek odrobacz psiaka (jak robale siedzą w pustym brzuchu, to bardzo podrażniają układ pokarmowy; po burzy hormonalnej wewnętrzne środowisko mogło pobudzić je do szybszego wzrostu, a sunia mogła te robale mieć jeszcze od mamy) Pratel czy Paratex niestety to starsza generacja leków przeciwrobaczych i niektóre typy glist czy tasiemców bywają po prostu na to odporne, nie wszystkie giną. Zatem pomaszeruj do weta i kup MILBEMAX, DRONTAL, DEHINEL PLUS albo DOLPAK - nowe, dobrze tolerowane tabletki, które wybiją wszystko co w psie siedzi. I od tego zacznij. Jeśli mimo odrobaczenia pies dalej będzie wymiotować, musi się tym zająć dobry lekarz, nie można tego bagatelizować, bo raczej samo nie przejdzie. Zwłaszcza gdyby były to np. anomalie w budowie anatomicznej czy problemy wydzielnicze gruczołów.
Co do urojonej ciąży, jeśli nie będziesz rozmnażać suni, a jak widać jest silnie zhormonizowana i z tendencją do obrzęków sutków, radzę sunię wysterylizować, bo niewysterylizowanej będzie bardziej niż innym sukom grozić nowotworzenie gruczołów mlekowych.
_________________
Wszystko przemija prócz prawdziwej tęsknoty.

To nie czarny kot napotkany przynosi pecha, ale ciemny kmiot. A ludzie jak zwykle powtarzają tylko to co im wygodne!
 
 
Ilona71 
Robi Rozeznanie
Ilek


Dołączyła: 29 Sie 2008
Posty: 245
Skąd: małopolska
Wysłany: 2011-01-26, 20:18   

tak, z tą sterylizacją to wiem, czekałam na pierwszą cieczkę, a jeszcze mi napisz bo wiem że podobno nasz weterynarz przy zabiegu zostawia kawałek jajnika, i to podobno może działać na niektóre suczki tak że normalnie mają cieczkę i wydzielają feromony,napisz swoje zdanie
a co do tabletki to pojadę jutro i kupię mam nadzieję że są u nas takie jak podałaś
_________________
Po co pić i jechać?
Lepiej zapalić i odlecieć...
 
 
Ama 
Czas na kawkę ;)



Wiek: 49
Dołączyła: 25 Kwi 2010
Posty: 2722
Skąd: Kraków i nie tylko
Wysłany: 2011-01-26, 22:07   

Podczas sterylizacji powinno się wyciąć wszystko, ale czasem jeśli budowa na to nie pozwala, jakiś fragment jajnika może zostać. Zazwyczaj prawego. Może wówczas "przysuszyć się" i już, a może wpływać na na występowanie cieczki czy samiczego zapachu. Jednak najlepiej jest tak zrobić sterylizację, by takich sytuacji uniknąć, gdyż każdy fragment aktywnego hormonalnie niewyciętego narządu hormonalnego może z czasem nowotworzyć. Żeby tak nie było, trzeba pozostawiony jajnik czy jego fragment przysuszyć. Robi się to tak, że podaje się serię hormonów - tych samych co na blokadę rui, zazwyczaj dwa razy w odstępie trzech miesięcy. Oczywiście, jeśli fragment jajnika daje objawy cieczkowe. Jeśli nie daje, to nie ma powodu do zmartwienia.

[ Dodano: 2011-02-14, 01:59 ]
:czytaj:
Za jakiś miesiąc poczujemy wiosnę. I nasi podopieczni czworonożni też... Zatem dziś o psiokociej antykoncepcji.

Dla piesków, poza kastracją operacyjną jest wreszcie możliwość chemokastracji - za pomocą wszczepu; substancję wszczepia się co 3 lub co 6 miesięcy (zależy od preparatu) i jest to dobre, jeśli pies ma za jakiś czas dochować się potomstwa, bo po przerwaniu stosowania preparatu powraca płodność.
Dla kocurków takiego leku brak, więc kastruje się poprzez zabieg.

U suk można podawać leki hormonalne, w tabletkach lub w zastrzykach. Jednak pierwsza cieczka musi przejść bez takiej antykoncepcji!
Mało skuteczne są majtki cieczkowe (sprytne samce umieją sobie z tym poradzić) czy spraye odstraszające, tłumiące cieczkowe wonie. Są tak samo skuteczne jak wiara w to, że suki można zawsze upilnować...
Jeśli już się zdarzy, że pies dopadnie suczki NIE WOLNO ich rozdzielać aż do końca aktu! Krwotok z rozerwanych dróg rodnych lub złamanie kości psiego przyrodzenia (tak, tak - one mają tam kość) jest często tragiczne w skutkach; suce można podać bezpieczny lek wczesnoporonny Alizin do 40 dnia po kryciu.
Nie jestem zwolenniczką antykoncepcji hormonalnej u suk i kotek. Badania i obserwacje w lecznicach dowodzą, że sterylizacja chroni nie tylko przed ciążą, ale przed ropomaciczem (30% suk i 23% kotek niesterylizowanych umiera z tego powodu niestety, wliczając pozapalne powikłania nerkowe). Sterylizacja zmniejsza ryzyko nowotworów, w tym gruczołu mlekowego, u samców zaś kastracja wyklucza nowotwór prostaty. No i - ograniczanie rozrodu to mniej zwierzaków porzuconych, bezdomnych.
Zwierzaki sterylizowane żyją dłużej, bardziej trzymają się domu. Nie mają ostrych zapędów dominacyjnych, ciąż urojonych. Sam zabieg sterylizacji przy dzisiejszej farmakologii to tzw, zabieg prosty, po 2 tygodniach zwierzak ma zdjęte szwy, jest zdrów i wesoły. Można poszukać weta, który sterylizację robi metodą haczykową, ranka jest wówczas niewielka; ale nie u każdej suczki czy kotki da się ją zastosować. Wiosną w całej Polsce odbywają się akcje i promocje sterylizacyjne, warto zatem poszukać informacji. Porównujcie ceny, ale ostrzegam - podejrzanie niskie powinny raczej odstraszyć: zabieg robiony na tym samym stoliku co czyszczenie uszu, czy pacjent niezabezpieczony dobrymi szwami i antybiotykiem - to niestety przypadki mi znane. Tak więc sprawdźcie czy lekarz ma osobny pokój zabiegowy lub salkę operacyjną, dopytajcie się o opinię właścicieli zwierzaków. Koniecznie.

[ Dodano: 2011-02-16, 15:37 ]
Poniższe filmy edukacyjne są dla ludzi mniej wrażliwych. Bardziej wrażliwi proszeni są o wcześniejsze zaopatrzenie się w chustki, krople walerianowe czy co tam potrzebują... problemy zwierzaków i schroniska miłe nie są, ale jak zamkniemy oczy, to i tak nie znikną z reala

http://www.youtube.com/watch?v=nNxImwFJDUc

http://www.youtube.com/wa...player_embedded

http://www.youtube.com/watch?v=lhX7eDssdsw
_________________
Wszystko przemija prócz prawdziwej tęsknoty.

To nie czarny kot napotkany przynosi pecha, ale ciemny kmiot. A ludzie jak zwykle powtarzają tylko to co im wygodne!
Ostatnio zmieniony przez Ama 2011-02-16, 17:18, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Ama 
Czas na kawkę ;)



Wiek: 49
Dołączyła: 25 Kwi 2010
Posty: 2722
Skąd: Kraków i nie tylko
Wysłany: 2011-02-16, 17:21   

A kto lubi...
W sumie filmiki są a propos tegorocznej ogólnopolskiej akcji sterylizacji zwierząt Kochaj, nie rozmnażaj i nie porzucaj, Stowarzyszenia Arka.
_________________
Wszystko przemija prócz prawdziwej tęsknoty.

To nie czarny kot napotkany przynosi pecha, ale ciemny kmiot. A ludzie jak zwykle powtarzają tylko to co im wygodne!
 
 
tygrys 



Wiek: 39
Dołączyła: 22 Lut 2009
Posty: 13904
Skąd: podkarpacie
Wysłany: 2011-10-06, 18:31   

Ama mam pytanie......jak wiesz okociła się moja kotka Tajga 25 sierpnia.......kotki oddam jeszcze dwa teściowej jeden zostanie one jedzą same ale jeszcze ciągną mleko od matki a ja chce wysterylizować Tajgę i wiem że muszę poczekać aż przestanie karmić żeby jej się zmniejszyły gruczoły mlekowe ....... to niewiem jak ten jeden zostanie kotek będzie jeszcze ciągnął....... kiedy mogę zrobić ten zabieg? czy mam go jakoś odseparować od niej czy czekać? czy Tajga sama go odepchnie? niewiem...... poradź :unsure:
_________________
.

"Określ, co sprawia że dobrze się czujesz i zacznij robić tego więcej "


.
 
 
Ama 
Czas na kawkę ;)



Wiek: 49
Dołączyła: 25 Kwi 2010
Posty: 2722
Skąd: Kraków i nie tylko
Wysłany: 2011-10-07, 01:14   

Cóż... na pewno nie może wychodzić z domu, bo ciąża i karmienie nie chronią przed rujką i zapłodnieniem! Jak mały będzie normalnie jadł karmę suchą (kotka może go mimo to karmić bo jej miło z pustymi cycami) to go trzeba odseparować i trzymać na karmie dla kociąt. Wtedy ona się zasuszy i jak zaniknie mleko, możesz ją sterylizować. Można pomóc przysuszyć pokarm niekarmiącej już kotce - smarując sutki wokół jodyną. Ale raczej samo się zasuszy bez ingerencji jako takiej, nie wolno ściągać mleka. Jak się boisz kolejnej wpadki bo kocica wychodząca, można jej do czasu sterylizacji podać antykoncepcję w tabletkach. Ona zresztą natychmiast przerywa laktację, więc możesz tym sposobem skrócić czas dokarmiania kotka, który sam już je coś poza mlekiem matki.
_________________
Wszystko przemija prócz prawdziwej tęsknoty.

To nie czarny kot napotkany przynosi pecha, ale ciemny kmiot. A ludzie jak zwykle powtarzają tylko to co im wygodne!
 
 
tygrys 



Wiek: 39
Dołączyła: 22 Lut 2009
Posty: 13904
Skąd: podkarpacie
Wysłany: 2011-10-07, 08:15   

ja jej nie wypuszczam na podwórko a jak już to wszyscy idą na trochę i do domu..... czyli mam ich rozdzielić......hmmm jak to wykombinować..... :hmmm: ale jak ona będzie osobno sama pewnie będzie smutna i kotek też.... :dontgetit:
_________________
.

"Określ, co sprawia że dobrze się czujesz i zacznij robić tego więcej "


.
 
 
Ama 
Czas na kawkę ;)



Wiek: 49
Dołączyła: 25 Kwi 2010
Posty: 2722
Skąd: Kraków i nie tylko
Wysłany: 2011-10-07, 17:13   

Jest sposób. Weź stare futerko, np. kawałek króliczego, czy baranka, nie musi być duży. Trzymaj je z kotami w ich wyrku, żeby przeszło zapachem. Zamykając kota w innym pomieszczeniu, połóż mu w koszyku czy pudle właśnie to futerko. Możesz kociej mamie zrobić podobnie.
_________________
Wszystko przemija prócz prawdziwej tęsknoty.

To nie czarny kot napotkany przynosi pecha, ale ciemny kmiot. A ludzie jak zwykle powtarzają tylko to co im wygodne!
 
 
tygrys 



Wiek: 39
Dołączyła: 22 Lut 2009
Posty: 13904
Skąd: podkarpacie
Wysłany: 2011-10-07, 19:50   

ok spróbuje ..... dziękuję.... :rotfl:
_________________
.

"Określ, co sprawia że dobrze się czujesz i zacznij robić tego więcej "


.
Ostatnio zmieniony przez tygrys 2011-10-19, 07:59, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
rafi1972 



Wiek: 45
Dołączył: 03 Cze 2007
Posty: 12078
Skąd: Katowice
Wysłany: 2011-10-19, 07:58   

Rozdzielacz :lol3:
_________________

 
 
tygrys 



Wiek: 39
Dołączyła: 22 Lut 2009
Posty: 13904
Skąd: podkarpacie
Wysłany: 2011-10-19, 08:00   

Ama, ile czasu potrzeba od odsunięcia kotka od ssania matki????? żeby już można było wysterylizować....??????
_________________
.

"Określ, co sprawia że dobrze się czujesz i zacznij robić tego więcej "


.
 
 
Ama 
Czas na kawkę ;)



Wiek: 49
Dołączyła: 25 Kwi 2010
Posty: 2722
Skąd: Kraków i nie tylko
Wysłany: 2011-10-19, 11:20   

Jeśli jest możliwość, to czekaj aż się zasuszy mleko, czyli z tydzień. Jednak jeśli kocia jest wychodząca, to mleko nie ochroni przed zaciążeniem ;) więc zaraz po odstawieniu młodych powinnaś wysterylizować i już :) leki przeciwzapalne zastosowane podczas sterylizacji wpłyną też nieźle na gruczoły mlekowe, które powinny się zasuszyć i nie przejść w stan zapalny.
_________________
Wszystko przemija prócz prawdziwej tęsknoty.

To nie czarny kot napotkany przynosi pecha, ale ciemny kmiot. A ludzie jak zwykle powtarzają tylko to co im wygodne!
 
 
tygrys 



Wiek: 39
Dołączyła: 22 Lut 2009
Posty: 13904
Skąd: podkarpacie
Wysłany: 2011-10-19, 11:28   

nie wychodzi właśnie ........ chce ją wysterylizować i wypuścić.... małego też nie wypuszczałam jeszcze myślisz że jak potem razem wyjdą to mały chyba się nie zagubi wróci co nie????
_________________
.

"Określ, co sprawia że dobrze się czujesz i zacznij robić tego więcej "


.
 
 
Nacka 



Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 13073
Skąd: Polska
Wysłany: 2011-10-19, 14:24   

tygrys, małe zanim się oddali to bardzo ostrożnie bada otoczenie. Zanim odejdzie na kilka metrów to mu zejdzie :D na pewno się nie zgubi :luzik:
_________________

 
 
tygrys 



Wiek: 39
Dołączyła: 22 Lut 2009
Posty: 13904
Skąd: podkarpacie
Wysłany: 2011-10-19, 20:40   

mówisz wróci razem z Tajgą.???????????? :unsure:
_________________
.

"Określ, co sprawia że dobrze się czujesz i zacznij robić tego więcej "


.
 
 
Ama 
Czas na kawkę ;)



Wiek: 49
Dołączyła: 25 Kwi 2010
Posty: 2722
Skąd: Kraków i nie tylko
Wysłany: 2011-10-20, 00:15   

Powinien. Aczkolwiek zdarza się, że kotka daleko i szybko pójdzie swoimi ścieżkami a mały się gdzieś skutecznie schowa w terenie. Wtedy ludzie znajdują właśnie "zabłąkane" kotki.
;)
_________________
Wszystko przemija prócz prawdziwej tęsknoty.

To nie czarny kot napotkany przynosi pecha, ale ciemny kmiot. A ludzie jak zwykle powtarzają tylko to co im wygodne!
 
 
tygrys 



Wiek: 39
Dołączyła: 22 Lut 2009
Posty: 13904
Skąd: podkarpacie
Wysłany: 2011-10-20, 08:33   

to narazie chyba Natala będzie na podwórku patrzeć zresztą sama się boi o niego to napewno go będzie mieć na oku...... :rotfl: :rotfl:
_________________
.

"Określ, co sprawia że dobrze się czujesz i zacznij robić tego więcej "


.
 
 
Nacka 



Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 13073
Skąd: Polska
Wysłany: 2011-10-20, 11:05   

Zaobserwowałam różne zachowania kotek. Zdarza się że świadomie wyprowadza malca gdy dochodzi do wniosku że czas na samodzielność.
Mały się darł a mamusia bez reakcji :
Kotki z reguły są bardzo dobrymi i czułymi matkami i targają w pyszczku nawet całkiem duże kociaki ale od każdej reguły są wyjątki.
Ja miałam taką kotkę która umiała tylko urodzić :
_________________

 
 
Ama 
Czas na kawkę ;)



Wiek: 49
Dołączyła: 25 Kwi 2010
Posty: 2722
Skąd: Kraków i nie tylko
Wysłany: 2011-10-20, 11:58   

Jak u ludzi - są dobre i złe matki. U kotów przejmują opiekę nad kociakami starsze siostry i ciotki... gorzej z końmi: klacz raczej nigdy nie opiekuje się i nie karmi obcego źrebaka, a jak ma swojego, to może okaleczyć podrzutka a nawet go zabić!

Koty często szybko usamodzielniają potomstwo, zwłaszcza gdy nadchodzi kolejna ciąża.
_________________
Wszystko przemija prócz prawdziwej tęsknoty.

To nie czarny kot napotkany przynosi pecha, ale ciemny kmiot. A ludzie jak zwykle powtarzają tylko to co im wygodne!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template junglebook v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne
Blog Gry Escape The Room
Kopiowanie i rozpowszechnianie tekstów zamieszczonych na forum bez pisemnej zgody autorów
jest surowo zabronione, gdyż jest naruszeniem praw autorskich do solucji i poradników.
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 11