To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Escape The Room
Solucje do Gier Typu Escaperoom, Click and Point, Puzzle i przygodowych.

Nasze Zwierzakowo - T Ę C Z O W Y ~ M O S T ... memento...

Ama - 2011-08-22, 23:32
Temat postu: T Ę C Z O W Y ~ M O S T ... memento...
Kochamy je, opiekujemy się nimi. I pewnego dnia musimy je pożegnać. Ale zostają w naszej pamięci, w albumach i opowieściach. Odchodzą za Tęczowy Most, ale nigdy nie są w 100% zastąpione. Bo każde jest inne, każde ma swoje własne miejsce w naszych sercach...
Anonymous - 2011-08-22, 23:52

mnie się coś wydaje :mysli: , że jakbym poszperała w archiwum, to gdzieś mam zdjęcie mojego rudaska Kichusia
Ama - 2011-08-23, 14:26

A mnie serce boli kolejny rok...
Kupę lat temu, gdy jeszcze mieszkałam na Wybrzeżu, do ogrodu rodziców przyfrunął podstarzały papug. Goniły go wróble i nie miał już sił by uciekać. Zamieszkał z nami. Tak sprytnego ptaka długo by szukać, a można snuć o nim wiele opowieści. Kupiłam mu wolierę, ale rzadko w niej przebywał, tylko gdy wietrzyłam dom, albo gdy jadł lub spał. Normalnie zaś egzystował w pokoju gościnnym (nigdy tam nie brudził!). Zdarzało mu się z nudów pogonić kota lotem nurkującym, popruć firankę czy dłubać w doniczkach, ale nie były to jakieś wielkie hultajstwa. Pewnego zimowego dnia przechodziłam koło likwidowanego sklepu zoologicznego; to było podłe miejsce w suterenie, gdzie zwierzaki żyły w brudnych, ciasnych klatkach. Sklep był nieogrzewany, tyle co przy ladzie, TOZ i policja doprowadziły do zamknięcia tego handlarstwa, ale dla części zwierząt było za późno. Zabrałam stamtąd na wpół zamarzniętą papużkę, nawet jeszcze nie umiała latać. Okazała się ciekawą towarzyszką dla Ignacego i nazwaliśmy ją Mała (nigdy nie wyrosła na dorodną papuzicę). Zielony Ignac opiekował się nią, uczył latać. I miał do niej anielską cierpliwość, bo była złośliwa: znosił wyrywanie mu ogona, kupkanie do baseniku kąpielowego, z którego nigdy nie korzystała, on zaś parę razy dziennie o ile była czyściutka woda...
A potem musiałam jechać do Krakowa. A rodzice planowali przeprowadzkę na Mazury. Nie mogłam ptaków zabrać z sobą, do wynajmowanego pokoju. Znalazłam im dobry dom u ludzi, których świetnie znały. Ignacy z Małą fruwają nad Tęczowym Mostem, zielony filozof odszedł rok po moim wyjeździe, a Mała podobno zaraz za nim, na płuca...
Więc jeśli są tam, gdzie myślę, że są, to kiedyś usłyszę ich ćwierkot i przekomarzania, stary wyciągnie zdeformowaną ptasim gośćcem łapkę na manicure, a Mała zażąda pęku naci nasączonej wodą, żeby się w niej wykąpać. I będzie jak dawniej.


Anita - 2011-08-26, 19:24

biedne papużki
tygrys - 2011-08-27, 09:21

:lol: ;-/
Ama - 2011-10-01, 01:50


Miśka była naszą psią przylepą i wielką dumą. Pracowała dzielnie w krakowskim WOPR i uczestniczyła w operacjach policyjnych. Wspaniała, kochana nowofunlandka przeszła niedawno na zasłużoną psią emeryturę i zamieszkała ze swoim przewodnikiem. Niestety, wczoraj przyjęliśmy ją w ciężkim stanie, do dzisiejszego wieczoru walczyliśmy o jej życie, ale nie udało się. Odeszła na Wieczną Służbę...
Strasznie nam żal :too sad:

Anonymous - 2011-10-01, 01:54

:( :( :(
tygrys - 2011-10-01, 06:20

:( :( :( :( :( :(
rafi1972 - 2011-10-01, 07:37

:(
ana555 - 2011-10-01, 11:53

:(
Jolinek - 2011-10-02, 04:55

:( :(
Bogda - 2011-10-02, 19:48

Taka kolej rzeczy niestety :(
Ama - 2011-10-03, 00:56

Ratowała ludzi, a niestety - ludzie zawinili. I to boli najmocniej...
Bogda - 2011-10-04, 01:54

..



..

tygrys - 2011-10-04, 07:54

nie mogę przeczytać nic nawet jak powiększę.... :dontgetit:
rafi1972 - 2011-10-04, 08:38

jak powiększysz, kliknij jeszcze raz :)
Ama - 2011-10-04, 11:21

Dygresja w kwestii fotek powyżej -
Napoleon Bonaparte miał 20 kotów i kilkanaście psów, jamników. Miał też nieszkodliwą manię - wykupywał lub konfiskował skatowane i zagłodzone konie, które znajdowały miejsce w stajniach porządnych ludzi. Zwykł mawiać: "Im bardziej obcuję z ludźmi, tym bardziej wolę towarzystwo zwierząt". Królowa Eżbieta I otaczała się kotami i bardzo lubiła ptaki. Wydała edykt, iż każdy człowiek złapany na niegodziwym traktowaniu zwierząt będzie musiał zapłacić grzywnę. A kto tego nie zrobi, bez względu na swój stan i koligacje, tak długo będzie zbierał datki u wrót swojego kościoła, ile kosztuje dobry koń dla królewskiego żołdaka".
Ludzie to wyjątkowy gatunek zwierzęcia - znęcającego się i zabijającego inne istoty bez ważnego powodu. Jesteśmy swoistą hańbą ewolucji, bo chociaż mamy postęp, naukę i latamy w kosmos, wciąż wyłazi z nas głupota i prymitywizm. Nie ma pojęcia "ważniejszego życia", jest po prostu "życie". A my, ludzie cały czas udajemy, że nie rozumiemy tego. Bo tak jest zwyczajnie wygodniej...
:[
Nie wiem, czy o tym pisałam, ale skoro mnie naszło...
Często przed leczeniem lekarze wet. robią rtg zwierzakom. Kilka razy w roku widzą na zdjęciach śrut. Nie wolno strzelać do zwierząt, prawda? A jednak...
W niedzielę Małż robił cesarkę jamniczce, która nigdy nie była na polowaniu, miejski blokowy pies. Pies, który ma śrut 3 mm od kręgosłupa.
:/
Podrzucanie zwierzakom mięsa ze szkłem potłuczonych żarówek, oblewanie piwnicznych kotów kwasem akumulatorowym - codzienność ratowania takich pacjentów uświadamia, że żyjemy w potwornej cywilizacji.
:mlotek:

Anonymous - 2011-10-05, 12:09


Ama - 2011-10-05, 17:10

Znam to. Także z praktyki... :(
Anet - 2011-10-05, 18:18

znam to, strasznie smutne :(
jednorogini - 2011-12-16, 09:20

nie wiem, czy tu pasuje, ale temat wydał mi się najodpowiedniejszy

http://www.pudelek.pl/art...odpisz_petycje/

Anet - 2011-12-16, 09:39

:szok2: :szok2: :szok2: :szok2: :szok2:
Anonymous - 2011-12-16, 10:28

:zly: :zly: :zly: :zly: :zly: aż oplułam monitor, takie soczyste przekleństwa mi wylewały :mlotek: :mlotek: :mlotek: :mlotek:
tygrys - 2011-12-16, 10:31

:szok2: :szok2: :szok2: :szok2: :szok2: :szok2: :szok2: :szok2: :szok2: :szok2: :mlotek: :mlotek: :mlotek: :mlotek: :mlotek: :zly: :zly: :zly: :zly: :zly: :zly: :zly: :zly: :zly: :zly:
jednorogini - 2011-12-16, 11:27

w kontekście tego psa


tygrys - 2011-12-16, 12:29

:\ :\ :\ :\ :\ :\ :\
Anet - 2011-12-16, 13:49

:\ :\ :\
Ama - 2011-12-16, 16:10

Mordercy zwierząt...
W Polsce przedstawicielką nurtu "artystycznego" jest niejaka Nieznalska. Jak zobaczyłam jej instalację z martwymi zwierzętami, byłam w szoku... Martwe wypchane zwierzaki - na koniu pies, kot i kogut, taka piramida ciał. Dla mnie - bezczeszczenie zwłok i epatowanie śmiercią, ale nie sztuka.
Co innego plastynacja ludzi, którzy wyrazili zgodę. Tu zwierzę zgody nie wyraża. I to jest podłe.
:szok2: :zly:

Anonymous - 2011-12-16, 18:55

Ta kompozycja z wypchanych zwierząt to Katarzyna Kozyra Piramida ze zwierząt , oberwało się artystce za to "dzieło".
Kopnięta D. Nieznalska zszokowała opinie publiczną swoją instalacją Pasja . Za zdjęcie męskich genitaliów na krzyżu (obrazę uczuć religijnych) Sąd pierwszej instancji skazał ją na karę 6 miesięcy wykonywania pracy na cele społeczne. Po apelacjach ciągnących się przez lata w tym roku Sąd wyższej instancji uznał ją za niewinną.

[ Dodano: 2011-12-16, 18:57 ]
polecam książkę Ireneusza Iredyńskiego "Manipulacja" o powstawaniu mechanizmów twórczości takich artystów :\

Ama - 2011-12-16, 19:17

Racja, Kozyra. Obie nieźle pozują na artystki, ale gdyby tak im dać proste zadanie: paniusiu, zapraszam na plener, proszę ładnie naszkicować, namalować czy wyrzeźbić co pani tu widzi, z pewnością miałyby kłopot.
Normalny człek takich rzeczy nie robi i nie nazywa sztuką. Skończyłam szkołę plast. w 86 roku bodajże, ale słowo daję - dobrze zrobiłam nie pchając się na ASP... i wybierając inny fach, ja nie pasuję do takich "wizjoneruff".
Muszę przywieźć od mamy obraz mojej suni, namalowałam go gdy jeszcze żyła, z jej ulubioną piłeczką. Obiecuję trzasnąć fotę i pochwalić się na forum.
Tylko kiedy ja znowu do mamy pojadę... :wacko:

Anonymous - 2011-12-16, 19:22

Ama, to pochwal się jakimiś innymi pracami :cwaniak:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group