To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Escape The Room
Solucje do Gier Typu Escaperoom, Click and Point, Puzzle i przygodowych.

Nasze Hobby - Babski kącik

Anonymous - 2011-05-31, 09:56
Temat postu: Babski kącik
Zapodaję temat, który możliwe, że jest już w tematach na forum, ale z racji, że jestem tu krótko i dogłębnie nie przeglądnęłam wszystkich „zakamarków”, to może nie będzie czymś nowym.
Ale gdyby jednak był to nowy temat - to tym ciekawiej – taki „BABSKI KĄCIK”
Na forum w większości to jednak kobitki, jest co prawda paru mężczyzn (ale tak rzeczywiście aktywny to chyba rodzynek – rafi), ale i dla nich/ dla niego w temacie zawsze coś się znajdzie.
Mam na myśli jakiś „kącik pielęgnacyjny”, sprawdzone produkty kosmetyczne, może własnej roboty jakieś maseczki –cudeczki, po prostu porady na „zmęczony czas i wymięty dzień”.

Anet - 2011-05-31, 16:48

myślę że najwiecej będzie miała tu do powiedzenia Etoile :oko:
Nacka - 2011-05-31, 19:12

wychodzi na to że reszta to abnegatki :o :rotfl: :rotfl: :rotfl:
Anonymous - 2011-05-31, 21:32

no co jest dziewczyny? nie lubicie dbać o siebie? ???
Kajamira - 2011-05-31, 21:54

lubimy ))) i to bardzo )))))
tygrys - 2011-06-01, 05:08

tak lubimy.........tylko ja nei za bardzo sie znam na tych kosmetykach.......bo nie za czesto uzywam.......... :bezradny: bardziej czekam az wy cos napiszecie zebym ja mogla przeczytac........ :rotfl: :rotfl:
Ama - 2011-06-02, 13:10

Nie mam czasu na wariacje kosmetyczne, na skórę muszę uważać i to bardzo. Używam mydeł dziecięcych lub szarego z mydlarnianej drogerii, są takie mydła do skóry, do włosów, z rozmaitymi dodatkami, to są mydła wytwarzane ręcznie, z okolic Palestyny czy skądś (nie pamiętam w tej chwili).
Jako dodatkowa pielęgnacja - od środka: dobre wody mineralne i zielenina; od zewnątrz oliwka z winogron i oliwek. Na dzień kremy z laboratorium Ziaja, zwłaszcza pietruszkowy pod oczy nakładam praktycznie wszędzie.
Wszystkim wam mogę polecić kąpiel solną, gdy jesteście zmęczone, ociężałe. Kupujemy sól iwonicką. Moczymy dokładnie ciało pod prysznicem, następnie zatrudniamy kogoś, lub same - ale to trudniejesze - bierzemy garść soli i od szyi do stóp leciutko przecieramy "głaszczemy" solą skórę, z góry na dół. Jak już się opanierujemy tą solą (nie wcieramy jej!), garstką soli możemy przetrzeć podeszwy stóp, jak pumeksem. Jeżeli przetłuszcza się nam skóra twarzy i czoła, możemy delikatnie słoną dłonią nanieść sól i tam, ale nie w okolice ust i oczu. Po 2-3 minutach spłukujemy się dokładnie letnią wodą. Po kąpieli solnej nie używamy już żadnych mydeł itp. Skóra jest elastyczna, świetnie wygląda. Człowiek jest rześki jak poranek. Uwaga: sprawdźcie najpierw, czy nie jesteście uczulone na sól iwonicką! To specyficzna substancja. Jeśli macie problemy oskrzelowe, to parówki z iwonickiej są świetne, podobnie jak macie tendencje do stresu, nerwic - parówki i kąpiele wskazane! Można też sól dodać do wody w wannie, wtedy wdychacie i balsamujecie ciało jednocześnie.
:okok:

Anonymous - 2011-06-02, 13:22

w ogóle sól jest świetnym naturalnym peeling'em do całego ciała a do twarzy najlepszy jest naturalny peeling z cukru (np. trzcinowego). Można go wymieszać jakąś emulsją do do mycia twarzy i delikatnie wmasować, bardzo odżywia i odblokowuje pory.
A z cukru też dobra jest "maseczka":
- rozpuścić łyżkę cukru w filiżance przegotowane wody, nasączyć płatek kosmetyczny i obficie przetrzeć twarz i następnie po 1 min. nałożyć następną "warstwę"; po 3-4 minutach zmyć letnią wodą :mniam:

tygrys - 2011-06-02, 13:29

ooo na pory....cos dla mnie.......

a na sucha skore co najlepsze? szczegolnie nogi......

ana555 - 2011-06-02, 13:40

tygrys, balsam :rotfl:
Anonymous - 2011-06-02, 13:43

na sucha skórę to do kąpieli dodać oliwkę dla dzieci a do smarowania to świetny jest balsam z apteki - firmy La Roche Posay "Lipikar Baume" albo Vichy "Lipidose", z firmy Eucerin też jest przyjemny a z tych tańszych to z Garnier - czerwona albo różowa butelka - to są do bardzo suchej i suchej skóry
a w ogóle to systematycznie po kąpieli wcierać coś a przed zrobić peeling

tygrys - 2011-06-02, 13:45

ana555, mam ale jakos nie za bardzo pomaga....

ja wlasnie bardziej to prysznic biore....peeling tez robie ale nie czesto.....

ana555 - 2011-06-02, 13:47

Ja używam garnera czerwonego :) czasami skuszę się na nivea , też jest dobry :taak:
Anonymous - 2011-06-02, 14:03

ja próbowałam różnych, ale dla mnie najlepszy i najlepsze rezultaty to La Roche Posay

[ Dodano: 2011-06-02, 14:05 ]
a ja z Nivea miałam ulubiony chyba "happy time" - o zapachu pomarańczy w jogurcie :rotfl: ale u mnie to zawsze jest prawo paskudy jak coś mi przypasuje to po jakimś czasie znika z rynku...i tak ze wszystkim czy to kosmetyk, czy do jedzenia

Bogda - 2011-06-02, 14:33

Temat z poradami ???

Chciałaby któraś poprawić wygląd włosów -wiem , są nowoczesne płukanki , odżywki .
Stare metody - skuteczne i bez chemii !!!

Żółtko z oliwką z oliwek - nasmarować głowę wmasowując kilka minut w skórę ; potrzymać tak do 5 minut ; umyć głowę .
Wzmacnia cebulki włosów .

Puszystości włosom daje umycie w rozgotowanym mydle szarym (teraz już można nawet płynne szare mydło kupić) i spłukanie ostatnie wodą z octem .
Stare jeszcze "babcine" sposoby .
..

Ama - 2011-06-02, 14:34

tygrys napisał/a:
mam ale jakos nie za bardzo pomaga....

ja wlasnie bardziej to prysznic biore....peeling tez robie ale nie czesto.....


Spróbuj iwonicką pod prysznicem, ona wygładza i nawilża. Tylko nie peelinguj nią skóry. W ogóle, to se nabędnij oliwę z pestek winogron i smaruj rano ciałko :D

Podaję przepis balsamu na suchą skórę, który mam od mojej zielarki:

Glicerol 86% płyn (do nabycia w aptece) - jedna porcja
miód naturalny - 1/2 porcji
oliwa z pestek winogron - 1 i 1/2 porcji
sok z cytryny - 1/4 porcji
mleczko z ziarna pszenicy (sklep ze zdrową żywnością lub homeopatyczno-zielarski) - jedna porcja; można zastąpić mleczko czystym miąższem aloesu
woda destylowana 3/4 porcji

Ucieramy niemetalową łyżeczką czy szpatułką w porcelanowym lub szklanym naczynku, po kolei:
miód, mleczko/miąższ, oliwę, sok z cytryny, dodajemy wodę i na koniec glicerol. Papkę przechowujemy w ciemnym i chłodnym miejscu. Jeśli za intensywna, rozrzedzamy wodą. Ucieramy nie za intensywnie, tylko tyle, żeby uzyskać jednorodne mazidło. Zapas balsamu robimy nie na długo, max na 4-5 dni.

Anonymous - 2011-06-02, 14:58

Ama a ja kiedyś podobną mieszankę stosowałam (na gładkie ciałko :rotfl: ),
nie pamiętam proporcji, ale były trzy składniki: gliceryna, roztwór soli i ocet jabłkowy. Butla stała w łazience i po kąpieli nacierałam ciało. To rzeczywiście skutecznie ujędrniało.

etoile - 2011-06-04, 22:14

Ja ostatnio jestem zafascynowana peelengami enzymatycznymi i glinką, ale taką prawdziwą kupioną w sklepie zielarskim.

Metoda na skórę: tłustą, mieszaną lub z porami:

Myjecie twarz, nastepnie za pomocą wacika przemywacie ją płynem micelarnym. Nakładacie Peeling enzymatyczny (ja używam firmy Lirene bo wystarczy trzymać go na twarzy jedyne 3 minuty, ale dobry jest też peeling enzymatyczny AA sprzedawany w jednorazowych saszetkach). Peeling zmywacie ręcznikiem nasączonym w letniej wodzie. Teraz czas na zieloną glinkę. Rozpuszczacie ją w łyżeczce ziół bratka, pamiętając, że glinki nie należy mieszać łyżeczkami z metalu, bo traci swoje właściwości. Resztę ziół bratka wypijacie i nakładacie zieloną mazię z glinki na twarz na 20 minut. Po upływie tego czasu zmywamy maseczkę wilgotnym ręcznikiem, a pozostałe resztki płynem micelarnym. Na koniec wklepujecie już tylko krem - nawilżający matujący (ja używam Garnier czysta skóra z cynkiem) albo krem BANDI z kwasami migdałowymi. Zabieg powtarzajcie 1-2 razy w tygodniu. Skóra poprawia sie, nie błyszczy, jest gładziutka w dotyki i powoli znikają niedoskonałości :)

POLECAM, ja robię takie zabiegi już od długiego czasu i efekty są naprawdę fajne :)

Anonymous - 2011-06-04, 22:19

etoile a próbowałaś kiedyś maseczkę z aspiryny? jest właśnie doskonała dla osób o tłustej cerze i oczywiście pod warunkiem, że nie jest się uczulonym na aspirynę
etoile - 2011-06-05, 13:12

nie znam takiej, jak się robi? Chętnie wypróbuję :)
Anonymous - 2011-06-06, 09:06

4-6 tabletek aspiryny (ma być bez osłonki) rozgnieść z paroma kroplami wody przegotowanej (maksymalnie łyżka stołowa) do uzyskania jednolitej papki.
Papkę wymieszać z jogurtem naturalnym. Nałożyć na twarz (omijając okolice oczu), po 10-15 minutach zmyć ciepłą wodą.

Taka maseczka zmiękcza naskórek, rozjaśnia, lekko złuszcza i pomaga przy problemach trądzikowych.

etoile - 2011-06-07, 15:42

dzięki, jak tylko spadnie mi gorączka to wyprobuje, na razie nie mam na nic siły ... :\
Anonymous - 2011-06-07, 21:36

no okres wbrew pozorom łatwy o infekcje, współczuję w taki gorąc jeszcze sama płonąć. Życzę szybkiej kuracji i powrotu do formy
szyszunia - 2011-06-08, 08:26

ja mam zapchane zatoki, uchu mi znow swiruje, i czuje sie jakbym miala kloca w buzi i nosie :/ grunt to pracowac z laryngologami, ktorzy nasrali mi 10 tys lekow.... ech... oczywiscie wzielam jeden z tych lekow, bo juz sie tak przyzywczailam do chorych zatok i ucha, ze jakbym ozdrowiala, czegos by mi w zyciu brakowalao :D
Anonymous - 2011-06-08, 09:47

no zatoki to kiepska sprawa, nosi się własny rezerwuar bakterii. Mnie dopada tak około co 2 lata ostre zapalenie. Znam ten ból. :|
Ama - 2011-06-08, 16:53

Miałam kiedyś problem z zatokami. Leki, sreki, ściągać chcieli. Na szczęście wyleczyli mnie skutecznie i do dziś nie mam kłopotu. To było lekarstwo na receptę, w aerozolu, nazwa na "A", do leczenia przewlekłych zapalen nosa i gardła. Do dziś szukam tego leku dla mojego Małża, przerzucam informatory i cenniki, molestuję aptekarzy i ni cholery nie pamiętam nazwy i zagranicznego producenta, pamiętam tylko to A, biały alupojemnik z inhalatorkiem i smak cynamonowogoździkowojakiśtamdziwny.
:(

Anonymous - 2011-06-08, 17:26

Ama, a ja pamiętam takie krople do nosa cynamonowo-goździkowe, super skuteczne, ale parę lat temu wycofali ze sprzedaży, był tam jakiś jeszcze składnik, który został uznany za szkodliwy. Możliwe, że tak samo z tym spray'em :o

a może to był ARGOLŸ ESSENZA BALSAMICA ?

szyszunia - 2011-06-08, 18:38

punkcje mialam juz z 5 razy :/ teraz mnie zapisali na operacje ucha , bo tak zwane przewlekle... ech... ciaza na prawde odnawia organizm :hihi:
Ama - 2011-06-08, 19:46

Nie, nie Argol. Żadna w sumie homeopatia. O, a propos homeopatii, może się Szyszunia podkuruj preparatami niemieckiej firmy HEEL? Dobre na odporność. Albo nasz Esberitox.
Nie zaszkodzi w każdym razie...

szyszunia - 2011-06-09, 16:24

ja jakas malo homeopatyczna, heel - u mnie domownik, (szymus ciagle musi byc nim faszerowany :) esberitox rowniez... szczerze ani mnie ani malemu nie pomaga :)
Ama - 2011-06-09, 19:09

Bo może popełniasz błąd wielu osób, faszerujących się preparatami homeo non stop. Tymczasem po zastosowaniu odpornościowego preparatu (stosowanie na ogół 6 tygodni ciągiem) w nieskończoność to lipa ze skutecznością. Stosuje się dany okres wg przepisu, potem organizm odpoczywa około 30 dni albo dłużej. Jak się nie robi tego odpoczynku, w zasadzie trzeba zmienić preparat. Tak jak zmienia się antybiotyk, gdy za wcześnie się go odstawi i choroba nawraca. Przyznam, że preparaty uspakajające i odpornościowe (np.Heela) czy esberitx stosujemy z dużym powodzeniem u zwierzaków, działają ładnie.
Osoby, które chorowały na niektóre typy nowotworów i dermatoz powinny konsultować homeopatię z fachowcami, bo np. wyciąg z jeżówki + chłoniaki = katastrofa.

Ann - 2011-07-19, 12:13

Etoile możesz podać nazwę tego peelingu enzymatycznego? A może polecisz jeszcze jakiś inny? Po wizycie u kosmetyczki okazało się, że nie powinnam używać peelingów z drobinkami a właśnie enzymatycznych, których szczerze mówiąc w ogóle nie znam. Może ktoś inny coś poradzi?
Anonymous - 2011-07-19, 13:35

Ann, w każdym sklepie drogeryjnym jak poprosisz o peeling enzymatyczny, to sprzedawczyni przedstawi Ci oferty; albo w jednorazowych saszetkach (dużo polskich firm je ma) albo w tubce.
W większych aptekach z działem kosmetycznym też jest duży wybór. Kobitki są tam przeszkolone i z pewnością Ci doradzą najbardziej właściwy

Bogda - 2011-08-15, 23:21

...

Aromaterapia


Nie używa się olejków eterycznych w czystej postaci, zawsze należy je rozcieńczyć.

Używaj tylko tych olejków, których zapach ci odpowiada.

Pamiętaj o tym, że każdy organizm inaczej reaguje na różne substancje - co jednym pomaga, innym potrafi zaszkodzić. Na początek stosuj zatem najbardziej rozpowszechnione i podobające się prawie wszystkim olejki: z lawendy i z róży.

Nie mieszaj więcej niż pięć olejków eterycznych.

Olejki eteryczne rozcieńcza się w tzw. nośniku. Najpopularniejszym i łatwo dostępnym nośnikiem jest zwykły olej roślinny, przy czym do cery normalnej i suchej powinno się stosować oliwę z oliwek (lub olej z kiełków pszenicznych, awokado czy z orzechów laskowych), a do skóry tłustej - olej słonecznikowy (migdałowy, brzoskwiniowy lub z nasion winogron).

Rozcieńczalnikiem może też być spirytus, wódka, woda destylowana lub woda przegotowana.

Olejki odmierzaj kroplami i przy rozcieńczaniu zachowaj proporcje 1 do 10 (1 kropla olejku na 10 kropli rozcieńczalnika albo 1-2 krople olejku na 1 małą łyżeczkę rozcieńczalnika).

Do kąpieli w wannie używaj 10-15 kropli olejku, do masażu 15-30 kropli w 50 ml oleju roślinnego, a 5-10 kropli do odparowywania w kominku aromaterapeutycznym.

Zawsze używaj oddzielnych zakraplaczy do każdego olejku; możesz je dezynfekować alkoholem.

Nigdy nie stosuj olejków eterycznych doustnie.

Przed pierwszym zabiegiem wykonaj test uczuleniowy. Kroplę olejku rozpuść w łyżce oleju roślinnego i wetrzyj za uchem. Jeśli w ciągu 12 godzin nie pojawi się zaczerwienienie lub swędzenie, możesz stosować dany olejek.

Kupuj tylko olejki wysokiej jakości; stosowanie olejków bardzo tanich i pochodzących z podejrzanych źródeł może powodować podrażnienia. Wiele firm perfumeryjnych produkuje pod nazwą olejków eterycznych olejki syntetyczne, które w rzeczywistości nie istnieją (np. olejek jabłkowy, gruszkowy).

Olejki eteryczne powinno przechowywać się w szczelnie zamkniętych buteleczkach z ciemnego szkła. Olejki niewłaściwie przechowywane utleniają się i mogą powodować podrażnienia. Olejki cytrusowe trzymaj w chłodnym miejscu, najlepiej w lodówce, ponieważ szybko się starzeją.

Pamiętaj o ogólnych przeciwwskazaniach. Jeśli jesteś w ciąży, masz jakieś alergie lub dłużej będziesz przebywać na słońcu, poradź się aromaterapeuty, zanim zaczniesz używać olejków. Kobiety w ciąży nie mogą używać olejków arcydzięglowego, cyprysowego, lawendowego, majerankowego, z melisy, mięty pieprzowej i rumianku.
Osoby, które zamierzają się opalać, powinny unikać paczuli, bergamotki, arcydzięgla i olejków cytrusowych.


..

Anonymous - 2011-08-15, 23:28

a to o tych nośnikach nie wiedziałam, myślałam, że te olejki aromatyczne już są gotowe do aplikacji :\
tygrys - 2011-08-16, 08:12

:rotfl: :rotfl:
Anonymous - 2011-08-24, 19:01

Twarz, a szczególnie dojrzała cera potrzebuje trochę koloru i dobrze o tym wiecie. Twarz bez makijażu jest szarawa i wygląda się na zmęczoną. Dlatego warto tuszować niedoskonałości.

Jakiś czas temu odkryłam preparat, dzięki któremu samej sobie można tworzyć podkład (make up) z dowolnego kremu pielęgnacyjnego, którego się używa na co dzień - odpowiednio dobranego do stanu i potrzeb naszej skóry. Dzięki temu preparatowi odpada poszukiwanie i dobieranie odpowiedniego podkładu i koloru.
Preparat ten to koncentrat pigmentowy "Colot to mix" - marki Helena Rubinstein.



Wystarczy zmieszać koncentrat z jakimkolwiek kremem do twarzy czy nawet filtrem przeciwsłonecznym. Wszystko zależy od tego, w jakich proporcjach połączy się go ze swoim kosmetykiem. Koncentrat zawiera wysokie stężenie pigmentów (więcej niż tradycyjny podkład), więc efekt jest widoczny natychmiast. Dzięki formule opartej na uniwersalnym olejku łączy się bez problemu z każdym kremem.
Preparat występuje w dwu wersjach: dla jasnych karnacji i ciemnych.
Nie jest to tani zakup, ale panie, które używają na co dzień podkładów nie raz pewnie dokonały nietrafionego wyboru podkładu. W przypadku tego pigmentu można skomponować odcień odpowiedni do naszej karnacji a preparat jest on bardzo wydajny.

tygrys - 2011-08-24, 19:11

ooooo ciekawe....trzeba wyprobowac :lol: :lol:
Anonymous - 2011-08-24, 22:32

Użytecznym preparatem który z powodzeniem stosuję jest żel do brwi. Jego zalety to: dla leniwych (nie trzeba robić henny), dla "krzaków" - zadba o nie i ułoży.
Dzięki nim można kontrolować niesforne włoski i podbarwić "wypławki" oraz lekko zatuszować braki - optycznie zagęścić je.

Na rynku jest sporo preparatów, w cenach nie obciążających kieszeń.

Essence - około 10,00 zł



Gosh - około 40,00 zł



Delia - około 10,00 zł



Artdeco - około 40,00 zł



Oriflame, Giordani Gold - około 30,00 zł



BeYu - około 30,00 zł



Żel do brwi Deli otrzymał "Doskonałość roku 2008"

Żele w większości firm występują w wariantach: bezbarwny, brązowy, czarny i oprócz zalet ww. mają też tę, że niektóre są przy okazji odżywką. Dzięki zawartości gliceryny, pantenolu i keratyny skutecznie odżywiają osłabione włoski.

Do niedawana moim ulubionym preparatem była bezbarwna odżywka do rzęs i brwi Constance Carroll



którą stosowałam jako żel na brwi, ale teraz preferuję te koloryzujące. Obecnie używam i jestem usatysfakcjonowana właśnie Delią w kolorze brązowym.

rafi1972 - 2011-08-24, 22:43

Oj może przydadzą się też do mojej urody :mysli:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group