To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Escape The Room
Solucje do Gier Typu Escaperoom, Click and Point, Puzzle i przygodowych.

Humor - Śmieszne wpadki

szyszunia - 2010-07-11, 10:49

CO TO ZA URYWANIE>??? :/

[ Dodano: 2010-07-11, 10:51 ]
HAHAHAHAHAHAHAHA

Anet - 2010-07-11, 12:37

wkurzać mnie zaczynaja te podwójne ukrywania, pisac coś trzeba :rotfl:

[ Dodano: 2010-07-11, 12:38 ]
posikałam się :hihi: :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha:

etoile - 2010-07-11, 14:16

Nacka :hihi:

[ Dodano: 2010-07-11, 14:17 ]
Rafi chyba się posikam :hahaha:

[ Dodano: 2010-07-11, 14:31 ]
Jeszcze coś mi się przypomniało, kiedyś na studiach dorabiałyśmy sobie z przyjaciółką na promocji Cyfry +. Stoisko było tuż przy sklepie Vobisa w Carefour. Taki chłopak sierotka (trzęsące ręce, oblany potem i z wystraszonymi oczyma) przyjmował zamowienia i sprzedawał - sierota totalna, jak zmieniłyśmy mu na laptopie wizualizacje GG na wszystkie odcienie różu to prawie płakał, bo nie umiał tego sam zmienić :hahaha: Do mnie i do koleżanki należało chodzenie po sklepie z ulotkami promocyjnymi w czapeczce Mikołaja i szarfach jak Miss z napisem Cyfra+. Jak znalazłyśmy jakiegoś naiwnnego to zaprowadzałyśmy go do naszego "uroczego" kolegi. Kiedyś udało nam się namówić starsze małżeństwo, które chciało zakupić sobie Cyfrę + bo wnuki mają u nich być cale święta i później ferie zimowe i chcieli żeby mieli sobie co pooglądać. Prowadzimy więc ich do kolegi. A oni, że strasznie się cieszą że ta promocja bo i tak mieli kupić. Chlopak przynosi wszystko pokazuje im jak to wygląda , jakie pakiety, programy itp. W końcu zgadzają się. Ale w pewnym momencie kobieta mowi, "Boże zapomniałam się zapytać czy dostaniemy w zestawie Cartoon? A nasz kolega: "Tak wszystko ładnie zapakujemy pańtwu w kartonik" :hahaha: Poryczałyśmy się prawie ze śmiechu :hihi:

Jolinek - 2010-07-11, 15:15

etoile napisał/a:
"Boże zapomniałam się zapytać czy dostaniemy w zestawie Cartoon? A nasz kolega: "Tak wszystko ładnie zapakujemy pańtwu w kartonik"


:hahaha: :hahaha: :hahaha: :hihi: :hihi: :hihi: :hihi: :hihi:

Nacka - 2010-07-11, 15:23

:szok2: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
ola - 2010-07-11, 15:26

co tez Faris ukryl?

[ Dodano: 2010-07-11, 15:28 ]
AŁŁŁŁŁAAAAA

Anet - 2010-07-11, 16:27

etoile :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha:
rafi1972 - 2010-07-11, 16:30

:rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
damian666 - 2010-07-11, 17:13

:hahaha:
vaapu - 2010-07-11, 19:19

...
ana555 - 2010-07-11, 20:16

:rotfl: :rotfl: :rotfl:
etoile - 2010-07-11, 22:00

To było tego roku zimą. Idę rano na przystanek tramwajowy. Ciemno, zimno, ślisko, ale do pracy iść trzeba. Szłam najpierw wydeptaną ścieżką na chodniku, ale pod warstwą śniegu był ubity lód, więc przerzuciłam się na trawnik, co tam ciemno to nikt nie widzi, ale patrzę tuż z boku wychodzi jakaś kobieta z klatki i zmierza na chodnik, no to ja też. W końcu zrównała się ze mą i deptała mi po piętach. Odkąd ją zobaczyłam towarzyszył w powietrzu jakis niezidentyfikowany nieprzyjemny zapach. Mówię sobie, boże co to za smród, jakieś coś skiśnięte, no smród niesamowity. Myślę sobie, fajnie, śmierdziel za mną idzie. Zawsze muszę trafić na jakieś elementy śmierdzące !!! Gdy weszłam do tramwaju i usiadlam sobie na siedzonku, oczywiście śmierdząa Pani usiadla za mną. Tramwaj ruszył i im dalej jedzie czuję, że gorzej od babki śmierdzi. Pomyślałam, że nie będę zmieniać miejsca bo będą patrzeć jak na wariatkę. Nic - ścisnęłam nos i mówię, tylko kilka przystanków wytrzymasz, a pozniej rozstaniesz się ze śmierdzielem. Oczywiście wpadłam jeszcze na ciekawy pomysł, popsikałam sobie szalik perfumami i zasłoniłam nim nos, żeby jakoś to przetrwać :hahaha:
W końcu dotarłam do mojego przystanku. Huraaaaa powietrze :hura:
Szybko do przejścia i dopadłam kolejny tramwaj (jadę nim dwa przystanki tuż pod pracę. Stanęłam sobie tuz na początku blisko drzwi, bo przecież zaraz znów będę wysiadać. Tramwaj zamknął drzwi, ruszył i znów poczułam ten smród. Odwracam się, a tam kto? Śmierdziel tuż za mną. Znowu ! :zalamka: Znów na bezdechach te dwa przystanki, a później biegusiem do pracy, po klucze i do pokoju. Pootwierałam okna, szafy, nastawiłam czajnik, kawa do kubeczka i sięgam na ziemie do torebki po śmietankę do kawy którą rano wzielam z lodówki..... i co czuję? Znów ten smród. Myślę sobie co jest? Podnoszę się - nic. Hmmmm schylam się do torebki - smród.
I wtedy przypomnialam sobie, że bułeczkę do pracy zrobiłam sobie dzień wczesniej: ser szyneczka, papryka, salata pomidoor - pewnie skisła mi bułka :szok2: . No K%&$#a ja na biedną kobietę śmierdziel mówię, a to moja torebka :hahaha: Szybko wzielam bułkę, na bezdechu wrzuciłam do reklamowki, którą mialam w szufladzie, obwinęłam szczelnie, ale myślę sobie, przecież nie wyrzucę do kosza bo będzie walilo na cały pokoj. Ciągle na bezdechu wyjełam z torebki portfel i wrzuciłam reklamówkę z bułą do torebki. Zamknęłam szczelnie torebkę, myślę - w domu wywietrzę.
Wreszcie spokój, ale smrodek nadal czułam, na szczescie okna otwarte zaraz wywietrzeje. Po chwili przyszła koleżanka z pokoju. Powiedziałam jej że skoro już jest to ja lecę do bufetu coś kupić na śniadanie, bo nie wzielam nic z domu. Bufet dwa piętra niżej, a ja ciągle czułam ten smród, normalnie załamana byłam, że tak przesmierdłam od tej skisłej bułki. Ale nic, kupiłam świeżutką drożdzówkę i wróciłam do pokoju. Schowalam drożdzowke do szuflady i poszlam z dolnej półki zabrać moje dokumenty do zrobienia, schylam się, patrzę, a ja cały jeden but mam w wielkiej, rzadkiej kupie, normalnie jakbym w gówienku zanurzyła się ponad kostki, z każdej strony równiutko obmazane, a smród niesamowity !!! :szok2: !!! Szybko poleciałam do łazienki i załatwiłam śmierdzącą sprawę w zlewie :hihi:
Ale najlepsze, że wszędzie szukałam przyczyn smrodu: śmierdząca kobieta, skisła kanapka, psikałam perfumami, a nie pomyślałam, że jak szłam przez ten trawnik pokryty śniegiem to najnormalniej w świecie wdepnęłam w wielkie gó%^&o :hahaha: :rotfl:
I już wiedziałsm czemu w tramwaju tak bardzo śmierdziało, bardziej niż gdzie indziej. Bo nóżki trzymałam przy grzejniku - pewnie smród był na caly wagon , a ile osób widziało jak madam w bucie ociekającym sraczką psika się perfumami? :hahaha:

Najgorsza żenada życia !!! :rotfl:

Jolinek - 2010-07-11, 22:12

:szok2: :szok2: :hihi: :hihi: :hihi: :hihi: :hihi: :hihi: :hihi: co sobie ta kobitka pomyślała :hihi: :hihi: :hihi:
Anet - 2010-07-11, 22:28

etoile napisał/a:
madam w bucie ociekającym sraczką psika się perfumami? :hahaha:


:hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha:

rafi1972 - 2010-07-11, 22:57

:szok2: :szok2: :szok2: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
tygrys - 2010-07-11, 23:15

:rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
GABRIELA51 - 2010-07-11, 23:20

etoile napisał/a:
a ile osób widziało jak madam w bucie ociekającym sraczką psika się perfumami?
:rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
Anet - 2010-07-11, 23:24

obiecane etoile :) , właściwie to nie wpadka ale śmieszna historia

Pewnego gorącego dnia w tym roku stoję sobie na przystanku. Podchodzi do mnie jakaś baba i na całą ulicę: Okres to ma pani regularnie ? Ja :szok2: słucham ??? A ona czy ma pani okres regularnie ? Zgłupiałam. Babę pierwszy raz na oczy widzę, na dodatek akurat mam okres :stres: . Wszyscy się na mnie gapią. Gonitwa myśli jak szalona: coś widać czy nie :stres: . Pąs na twarzy. Mówię nie wiem o co pani chodzi. Staram się nie ogladać swoich tyłów :stres: . A kobitka. Widzę że ma pani bliznę po operacji tarczycy i chciałam zapytać... bo widzi pani ja choruje na tarczycę i mam problemy z okresem. I tu wysłuchałam rocznego cyklu miesiączkowego :zalamka:
Niby odetchnęłam ale ... :rotfl: :rotfl: :rotfl:

Ama - 2010-07-11, 23:25

etoile napisał/a:
I już wiedziałsm czemu w tramwaju tak bardzo śmierdziało, bardziej niż gdzie indziej. Bo nóżki trzymałam przy grzejniku - pewnie smród był na caly wagon , a ile osób widziało jak madam w bucie ociekającym sraczką psika się perfumami


:szok2: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

rafi1972 - 2010-07-11, 23:27

:rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
Jolinek - 2010-07-11, 23:28

:hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha:
GABRIELA51 - 2010-07-11, 23:28

Anet, :lol: :lol: :lol: :lol:
etoile - 2010-07-11, 23:29

Anet napisał/a:
Podchodzi do mnie jakaś baba i na całą ulicę: Okres to ma pani regularnie ? Ja :szok2: słucham ??? A ona czy ma pani okres regularnie ?


:hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha:


anet przez Ciebie śmieję się sama do siebie :rotfl:


ale mam pewien wniosek. Najciekawsze historie dzieją się w okolicach przystanków i tramwajów :hihi:

rafi1972 - 2010-07-11, 23:31

albo w pociągu :hahaha:
tygrys - 2010-07-11, 23:31

:oko: :oko: :oko: :oko:
Ama - 2010-07-11, 23:37

Pod koniec szkoły artystycznej postanowiliśmy wyjechać na kilka dni całą paczką. Oczywiście, piwo, gitara i opowieści dziwnej treści... do rana. Chłopaki nieźle dali czadu, ale był jeden co nigdy alkoholu nie pił a oni postanowili go w tej kwestii oddziewiczyć... No i pił, śpiewał i bawił się jak reszta. Ale przyszło co do czego, chciał pójść zrobić siku, a tu nogi odmawiają posłuszeństwa - problem z pionem. No to go koledzy pod ramiona i wynieśli na zewnątrz. Jakiś dowcipniś wziął po drodze ze stołu surowego ogórka. Kumpel się szarpie ze spodniami, z rozporkiem, no to mu dali do ręki w stosownym momencie ogórka. Odsikał się w gatki, ale gorsze było to, że jak skończył, to tego ogórka podniósł do oczu i padł zemdlony. Jak przyszedł do przytomności, otrzeźwiawszy w moment, bełkotał, że nigdy więcej się nie napije, bo wóda znieczula a on oderwał sobie ptaka...
Rafi mi przypomniał to swoją opowieścią :rotfl:

etoile - 2010-07-11, 23:42

:rotfl:
Anet - 2010-07-11, 23:44

Ama napisał/a:
bo wóda znieczula a on oderwał sobie ptaka...

:szok2: :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha:

Nacka - 2010-07-11, 23:57

zima to była, pracowałam wtedy w Cz-wie w okolicach kościoła św. Barbary. Wyjeżdżałam pociągiem przed szóstą aby na to zadupie zdążyć na siódmą :\ Wiadomo o tej porze ciemno jeszcze, gdzieniegdzie lampa się świeci, zabudowa pożydowska - czyli domki pozlepiane z ciemnymi bramami i w jednej codziennie rano stał bidulek z opuszczonymi gaciami i wołał mnie abym zobaczyła bo ma długiego na 19cm.
Nie zafascynowała mnie długość lecz pora - w jakiej musiał być desperacji aby zrywać się o tej tak nieludzkiej godzinie :szok2:

w pociągach też spotkałam 2 razy - jednemu to nawet obejrzałam bo przez drzwi pokazywał, a co mi tam, niech ma a zresztą bardzo urodziwy młody chłopak to był :luzik:

Anet - 2010-07-12, 00:00

przez drzwi to jeszcze nie widziałam :rotfl: :rotfl: :rotfl:

fascynuje mnie że panowie sobie mierzą :rotfl:

tygrys - 2010-07-12, 00:02

no musza faceci w kazdej dziedzinie rywalizowac............ja niewiem
Nacka - 2010-07-12, 00:02

Anet, ja siedziałam w przedziale (jednostka) a On na korytarzu, ja naprawdę współczuję tym ludziom :\
etoile - 2010-07-12, 00:04

Nacka :hihi:


a mierzą, a choćby nie wiem ile cm mieli to jak kiepski łóżku to długość nie pomoże :luzik:

[ Dodano: 2010-07-12, 00:05 ]
Nacka to miałaś pokaz jak w jakimś terrarium :hihi:

tygrys - 2010-07-12, 00:10

etoile prawde piszesz :brawo: :brawo: :brawo: :brawo:
Nacka - 2010-07-12, 00:12

no niestety nie są zdolni do zbliżeń :\ jak pomyślę jakie ciacha się marnują w parkach :szok2: :beczy:
tygrys - 2010-07-12, 00:24

Nacka :bezradny: :hahaha: :hahaha:
ana555 - 2010-07-12, 11:13

:rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
Jolinek - 2010-07-12, 12:08

Ama napisał/a:
że nigdy więcej się nie napije, bo wóda znieczula a on oderwał sobie ptaka...



Nacka napisał/a:
jednemu to nawet obejrzałam bo przez drzwi pokazywał, a co mi tam, niech ma a zresztą bardzo urodziwy młody chłopak to by


:szok2: :szok2: :szok2: :hihi: :hihi: :hihi: :hihi: :hihi: :hihi:

Bogda - 2010-07-12, 12:14

Nacka napisał/a:
w jakiej musiał być desperacji aby zrywać się o tej tak nieludzkiej godzinie


On czekał całą dobę ............................


:rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:

mo36 - 2010-07-12, 22:00

:zly: :\ :piwo2: To ciekawośc :oko:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group