To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Escape The Room
Solucje do Gier Typu Escaperoom, Click and Point, Puzzle i przygodowych.

Humor - Śmieszne wpadki

rafi1972 - 2009-06-15, 07:29

teraz zobaczysz :P
Nacka - 2009-06-15, 07:34

no widzę :] :rafi: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:

a ja - żadnych tyłków :zalamka:

Anet - 2009-06-15, 19:17

Anita ale śmiała z ciebie kobitka :rotfl:

[ Dodano: 2009-06-15, 19:20 ]
a teraz sobie Rafiego przygody poczytałam :rotfl: :rotfl: :rotfl:

mama Anety niezła :szok2: :hihi: :hihi: :hihi:

rafi1972 - 2009-06-15, 20:21

a Aneta z kieleckiego pochodziła :D
Ann - 2009-06-15, 21:05

Anitka przynajmniej obcego trochę spróbowałaś :rotfl: :rotfl: :rotfl:

[ Dodano: 2009-06-15, 21:08 ]
Rafi tez miałeś niezłe przygody :hihi: :hihi:

Anet - 2009-06-15, 22:55

rafi1972 napisał/a:
a Aneta z kieleckiego pochodziła :D


:rotfl: :rotfl: :rotfl:

damian666 - 2009-06-20, 15:14

Trudno się przy tym nie uśmiać:

<cenzura>

ana555 - 2009-07-13, 09:52

:rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
GABRIELA51 - 2009-07-26, 21:53

Zdarzyło się to ładnych parę lat temu.
Spieszyłam się bardzo do pracy,ale musiałam jeszcze "siku".
Więc szybko do łazienki za potrzebą.
Miałam ubraną długą spódnicę i przy wciąganiu majtek,
spódnica z tyłu zawinęła się do góry w majty.
I idę szybko piechotą, tylko zdziwiona byłam dlaczego
ci co mnie mijają jakoś dziwnie patrzą.
Dopiero po przejściu sporego kawała drogi,jakaś pani powiedziała
że mam podwiniętą spódnicę.Przez pół roku nie chodziłam DO PRACY PIECHOTĄ :szok2: :szok2: :szok2:

Nacka - 2009-07-26, 21:59

GABRIELA51, :rotfl: :rotfl: :rotfl:
Jolinek - 2009-07-26, 22:01

GABRIELA51, ale za to jaki widok mieli panowie :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
vaapu - 2009-07-26, 23:09

:hihi: :hihi:
Oj, nie wątpię, że panowie mieli niecodzienne widoki i dużo radości :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:

Bogda - 2009-07-27, 03:06

:rotfl: :rotfl: :rotfl:

Teściu mój wkładając kapelusz , nieopacznie ściągnął pończochę suszącą się na sznurku . Nie spojrzał w lusterko , bo spieszył się . Z fruwającą za nim pończochą przemaszerował przez pół miasta .Też był bardzo zdziwiony , że niektórzy uśmiechali się na jego widok.

rafi1972 - 2009-07-27, 07:35

GABRIELA51, Bogda, :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
ana555 - 2009-07-27, 10:35

:rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
Nacka - 2009-07-27, 11:39

:rotfl: :rotfl: :rotfl:
Ann - 2009-07-27, 15:47

Gabrysia, Bogda :rotfl: :rotfl: :rotfl:
rafi1972 - 2009-07-29, 19:58

:boje sie:
ana555 - 2009-07-29, 20:23

:szok2: :boje sie:
Anet - 2009-08-06, 23:16

Gabrysia, Bogda :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
hajja - 2009-08-07, 00:18

o żesz :szok:
już nigdy nie będę narzekać, że to ja mam pecha :rotfl:

piotrek2001 - 2009-09-29, 18:19

:rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
pancia - 2009-09-30, 22:18

Zawsze mialam niewyparzony język.

Kiedyś przewiałam uszy i strasznie mnie bolały, ale wycieczka ze znajomymi była zaplanowana , więc zjawiłam się w nausznikach.
http://republika.pl/blog_...561/tr/8939.jpg
Dokładnie w takich,

Kolega z wielką troską mówi do mie "Nie lepiej założyć czapkę??"
Riposta była szybka i nieprzemyslana
"MNIE BOLĄ USZY A NIE GŁOWA"

Spojrzałam na niego . a on był w czapce

:rotfl: :rotfl: :rotfl:

rafi1972 - 2009-09-30, 22:28

:rotfl: :rotfl: :rotfl:
Ama - 2010-07-10, 13:32

Mój kumpel pojechał motorem (Harleyowcy z żonką) po małżonkę, gdyż urlopowała na Mazurach. No i w drodze strasznie zgłodniał. Zajechał więc do jakiejś knajpy we wsi, takiej obok GSowskiego spożywczaka. A chciało mu się porządnego mięsnego obiadu, więc pyta obsługę o kotlety, baba na to:
- mielim...
Mój kupel na to, że w porządku, że poczeka. Na co kobita:
- wczoraj mielim!

:rotfl: :rotfl: :rotfl: :szok2: :rotfl: :rotfl: :rotfl:

rafi1972 - 2010-07-10, 14:49

:szok2: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
ana555 - 2010-07-10, 15:24

:rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
etoile - 2010-07-10, 17:01

Też mi się coś przypomniało, jechałam kiedyś tramwajem na angielski (jakieś 3 lata temu), ale akurat robili jakieś roboty drogowe, więc na pętli gdzie przejezdza tramwaj, taki korek był, że zamiast jechać 10minut, przedłużylo się do ponad 20 minut. Wysiadłam w końcu na moim przystanku, ale do szkoły jeszcze kawałek, na pewno bym się spóźniła. Ale na szczęscie obok przystanku był postój taksówek więc ja biegiem, bez okularow (bo udaję zawsze że mam idealny wzrok) lecę do taksówek, dopadłam tej która stała na samym przodzie, co prawda tuż za znakiem TAXI - ale kto by w takim pośpiechu zwracał na to uwagę szczególnie że była obklejona napisami jak każda taksówka. Wsiadam mówię: "na Wojska Polskiego pod Profi Lingua" proszę, a facet do mnie: "a dlaczego Pani wsiadła do mojego samochodu?" Zdębiałam i mówię?: "a co, miałam lecieć do tej na szarym końcu jak się spieszę? Przerwę Pan ma czy co?" A kierowca do mnie: "Nie ale to samochód agencji ochrony, a nie taksówka" :szok2: Wypadłam z tego samochodu jak struś pędziwiatr i poleciałam do prawdziwaj taxi nie oglądając się za siebie. Tak mi było głupio, że nikomu o tym nie powiedziałam :hahaha: Wyobrżam sobie jak opowiadał o tym kolegom z pracy :rotfl:
Anet - 2010-07-10, 17:19

:rotfl: :rotfl: :rotfl:
Jolinek - 2010-07-10, 17:38

:szok2: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
rafi1972 - 2010-07-10, 19:51

:rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
Nacka - 2010-07-11, 08:19

pfffff jakby nie mógł dziewczyny podwieźć :foch:

Ja miałam takie zdarzenie: W czasie nauki w LO, czasy zamierzchłe, jeszcze była milicja :D
Jakiś ważny dzień był w szkole bo ubiór miałam typowo szkolny - jakaś prezentacja czy coś :\ Robiłyśmy tę prezentację do późna u koleżanki, rano przybiegłam (oczywiście na ostatnią sekundę) a małpy z materiałami nie ma :mlotek: ale nic - myślę zaspała dolezie później. Ale na następnej lekcji też jej nie było, no to pobiegłam na pocztę i dzwonię - nie idzie dzisiaj - regularnie stchórzyła :zly: Na dużej przerwie noga na postój a tu pech - stoi Malinowski dryndą :\ (obydwoje -zabytek klasy zero) nie mam wyjścia - tniemy 30km/h. Spóźniona, zła jak osa wpadam do zaspanej wydry - zabrałam materiały i nawrót przez grzbiet. Kasy na taksówkę brak - samochodów wtedy kilka na dobę jeździło :\ Ale nadjeżdża suka - mało myśląc - wyskakuję i łapię. Panowie zaniepokojeni czy coś się stało, wyjaśniam w skrócie bo już słyszałam w głowie dzwonek na lekcję a chłopcy - ależ oczywiście, chętnie. Trzeba było widzieć miny mojej klasy jak wysiadałam z tego pojazdu :rafi: :hahaha:

rafi1972 - 2010-07-11, 08:21

:szok2: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
Jolinek - 2010-07-11, 08:29

:szok2: :szok2: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
Nacka - 2010-07-11, 08:30

matko taksówka wtedy 3zł, kosztowała :szok2:

Z milicją mieliśmy jeszcze kilka podobnych zdarzeń, ale najfajniejsze było jak nam po maturze - bo przecież trzeba stres odreagować, przywieźli od kumpla do Leśniczanki (knajpa) balon z winem - skomentowali tylko - rozumiemy to, też mieliśmy maturę :szok2: :hihi:

rafi1972 - 2010-07-11, 08:31

Ukryta Wiadomość:
Jeśli jesteś *zarejestrowanym użytkownikiem* musisz odpowiedzieć w tym temacie żeby zobaczyć tą wiadomość
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---

Nacka - 2010-07-11, 08:35

blabla
Jolinek - 2010-07-11, 08:35

:szok2: :szok2: :hahaha: :hahaha: :hihi: :hihi: :hihi: :hihi: :hihi:
Nacka - 2010-07-11, 08:36

dobiłeś mnie :szok2: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
ana555 - 2010-07-11, 10:43

:\

[ Dodano: 2010-07-11, 10:45 ]
:hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group