To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Escape The Room
Solucje do Gier Typu Escaperoom, Click and Point, Puzzle i przygodowych.

Humor - Śmieszne wpadki

Nacka - 2010-08-01, 09:02

:szok2: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
Jolinek - 2010-08-01, 09:06

:szok2: chciałabym zobaczyć Twoją i Zosi minę :hihi: :hihi: :hihi: :hihi:
ana555 - 2010-08-01, 09:45

:szok2: :rafi: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
etoile - 2010-08-01, 10:02

Rafi :hihi:

A co delegacji to aż się boję, bo jadę we wrześniu na integrację, na weekend do Lubinia :unsure:

vaapu - 2010-08-01, 10:19

:hihi: :hihi: :hihi:
Wyraźnie widać, że Piotrek to Twoje dziecko Rafi :tak:

Anet - 2010-08-01, 12:18

rozporek :hahaha:
wyraźnie Piotrek uczy sie od tatusia :rafi: :rotfl:

Nacka - 2010-08-01, 14:41

ale że potwór :wow: nono :rafi: :hihi:
GABRIELA51 - 2010-08-01, 20:17

Robiliśmy z mężem zakupy w hipermarkecie. Dostrzegliśmy bardzo korzystną promocję papieru toaletowego, którego zawsze używamy. Kupiliśmy dwie zgrzewki (każda po 8 rolek), przy kasie wzięłam je pod pachę. Odchodząc od kasy zauważyłam aptekę. Przypomniało mi się że mam uzupełnić apteczkę więc niewiele myśląc weszłam do apteki i trzymając dwie paki papieru poprosiłam o skuteczny środek na biegunkę. Mina ludzi w aptece bezcenna.

Więcej... http://www.yafud.pl/najlepsze/2/#ixzz0vNW1OKQe

tygrys - 2010-08-01, 20:28

:wacko: :wacko: :wacko: :wacko: :wacko:
rafi1972 - 2010-08-01, 20:46

:rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
Nacka - 2010-08-01, 20:53

:rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
Anet - 2010-08-01, 22:39

:hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha:
Ama - 2010-08-02, 01:38

:szok2: :boisie: :lol: :rotfl: :lol:
ana555 - 2010-08-02, 09:44

:rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
Jolinek - 2010-08-02, 23:40

:hahaha: :hahaha: :hahaha: :hihi: :hihi: :hihi:
rafi1972 - 2010-08-31, 10:01

Piotrek jest bardzo niekulturalny, nie chce mówić "Dzień dobry", "Dziękuję", "Proszę" :zly: Próbujemy z tym walczyć i często zwracamy mu uwagę na takie rzeczy (na razie bezskutecznie) :\

Ostatnio jadł banana i zostawił połowę. Ja do niego: - A co z resztą?
Na to Piotrek - Zjedz!
No to ja - A gdzie "Proszę" ?
A mój synuś - Tato przestań :puknijsie: Przecież ja ci go dałem z litości! :rafi:

:szok2: :mlotek: :hahaha:

ana555 - 2010-08-31, 10:04

:rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
tygrys - 2010-08-31, 10:13

:lol: :lol: :lol: :lol:
Anet - 2010-08-31, 16:09

:rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
etoile - 2010-08-31, 21:46

:rotfl:
Ama - 2010-09-01, 00:48

Poszłam do apteki wykupić sobie receptę. Kolejka jak zwykle, no nic - stoję. Przede mną babunia wykupująca masę recept od internisty: a to pani magister na co? Na serce, gorzkie takie? To nie biorę. Takie kapsułki to są, niebieskie chyba, jak to to samo to wezmę ale tylko opakowanie. Żółte kapsułki, nie, to nie te, to nie biorę... A to lekarstwo na hemoroidy to w czopkach? A nie można by tabletki, bo ja czopka sobie nie włożę, słabo widzę. Proszę pani a to na tej recepcie to na serce jest? Na wątrobę? No to nie teraz kupię, mam jeszcze w domu zapas... proszę pani a takie na recepcie co mam, da się wymienić na ziołowe bez recepty, ale żeby z miętą nie było? Babunia odchodzi, ale do okienka trafia dziadzio i dyskutuje z aptekarką, to chce na chrypkę, to na odciski, polopirynę, coś na zgagę, espumisan bo ma wzdęcia, jakieś cosik na serce bo ma kołatania, kropelki na zasypianie, jakieś moczydło do protez zębowych (widać, emeryturę dostał i przy forsie, szaleje w tej aptece jak małolata w galerii handlowej). W pewnym momencie pyta o Lactulozę, syrop na zaparcia i pyta o cenę. Zadowolony z odpowiedzi rzecze: "o, to w takim razie trzy buteleczki proszę".
Wymiękłam... :rotfl:
Papieru pod pachami nie miał, a szkoda :lol:

rafi1972 - 2010-09-01, 07:26

:rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
tygrys - 2010-09-01, 07:58

:lol: :lol: :lol:
Ann - 2010-09-01, 10:27

Ama :rotfl: :rotfl: :rotfl:
A Piotruś to spryciarz :rafi: :rotfl: :rotfl: :rotfl:

Nacka - 2010-09-01, 10:30

Piotrek :szok2: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
Ama, :hihi: :rotfl: :rotfl: :rotfl:

etoile - 2010-09-01, 20:57

(widać, emeryturę dostał i przy forsie, szaleje w tej aptece jak małolata w galerii handlowej). :rotfl: :lol: :rotfl:
BOIS - 2010-09-02, 14:04

etoile napisał/a:
(widać, emeryturę dostał i przy forsie, szaleje w tej aptece jak małolata w galerii handlowej). :rotfl: :lol: :rotfl:


Tak :hihi: to było niesamowite

Piotrek też pojechał po całości :hahaha:

Jolinek - 2010-09-02, 16:40

Piotrek, Ama, ....
:szok2: :hahaha: :hahaha: :hihi: :hihi: :hihi: :hihi:

Ama - 2010-09-02, 18:34

TYLKO DLA TYCH CO NIEOBRZYDLIWI I MAJĄ STALOWE NERWY :mlotek:

Moja znajoma jechała z pracy do domu autobusem. No i jak na złość się zepsuł, jakieś trzy przystanki od jej domu. Znajoma się źle czuła, coś jej zaszkodziło i bolał ją brzuch, jak nic - jelitowe rewolucje po chińszczyźnie... Postanowiła nie czekać na następny pojazd, tylko iść pędem na skróty do domu. Skrót wypadał przy kończącej się budowie bloku. Późno już było, robotników na horyzoncie zero, moją znajomą strasznie przyparło, więc wbiegła do budynku, do piwnicy i tam szybko kucnęła...
Coś nagle w tych egipskich ciemnościach plasnęło ją w wypięty zadek. Z krzykiem wybiegła, ogarnęła się jakoś i już na chodniku załapała, że TAM zostawiła torebkę z kluczami, dokumentami, pieniędzmi... Akurat powoli przejeżdżał patrol policyjny, więc się przełamała i zatrzymała radiowóz. Czerwona jak burak opowiedziała mundurowym co zaszło. Trzymali jakoś fason i kamienne twarze. Wzięli latarkę z samochodu i poszli do feralnej piwnicy. Co się okazało:
Moja znajoma kucnęła nad zachlanym do nieprzytomności jednym z robotników, a on w pijanym widzie oganiał się ręką od tego, co spadało mu na twarz...
Znajoma odzyskała torebkę, ale do dziś, a minęło sporo czasu, nie przetrawiła tego obciachu!

Jolinek - 2010-09-02, 18:46

:szok2: :szok2: :hahaha: :hahaha: :hihi: :hihi: :hihi: :hihi: :hihi:
Ama napisał/a:
pijanym widzie oganiał się ręką od tego, co spadało mu na twarz...
o rany :hihi: :hihi: :hihi: :hihi:
szyszunia - 2010-09-02, 18:47

hahahahahahahahaha, chyba bym umarla ;D :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
Anet - 2010-09-02, 19:43

o mater, tez bym umarła :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha:
ana555 - 2010-09-02, 19:59

:rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
rafi1972 - 2010-09-02, 20:03

:szok2: :szok2: :szok2: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
Ama - 2010-09-02, 20:22

Jak mi to opowiadala, to ja omal nie umarłam... śmiać się nie wypadało, łzy w oczach miała...
:wacko:

No to jeszcze jeden obciach:

Mam w rodzinie adoptowanego (wujkowie go mogli tylko częściowo przysposobić)kuzynka, bardzo go wszyscy kochamy, także za dystans do siebie i poczucie humoru, które ma w nieogarniętych ilościach. Tenże kuzyn, jadąc na rowerze do pracy wyjechał z szosy na drogę i grzecznie turlał się poboczem, gdy przejechał koło niego szybko samochód, dmuchnął żwirem i przewrócił go ten powiew. Kierowca zawrócił i zamiast spytać, czy wszystko okej, zwymyślał kuzynka, nazywając go na koniec kompletną sierotą. Kuzyn mu na to nic, zabrał się i pojechał dalej. Następnego dnia załatwiał sobie sprawy w urzędzie gminy, nie pamiętam już co. Jak raz - trafia na gościa, co go tak potraktował na drodze. Ale nic to, daje mu dokumenty. Ten się pyta, czemu nazwisko tu jest inne, a w nowszych dokumentach inne. Bezczelnie pyta, czy może zapomniał jak się jego rodzice nazywają, a kuzynek mu ze spokojem:
- tak, bo ja kompletny sierota jestem! - facet się wkurzył, że mu petent pyskuje, a tu nagle pojawia się kierowniczka działu i mówi (kuzyn jest z niedużego miasteczka):
- A ty Poldek, czemu się denerwujesz? Pan Jerzy nie wypełnił tych rubryk, bo jest z domu dziecka!
Dżizas, jaką facet miał minę...
:rafi:

rafi1972 - 2010-09-02, 20:29

:mlotek: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
ana555 - 2010-09-02, 20:30

:rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
Nacka - 2010-09-03, 07:18

sraczka :szok2: padłam :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
tygrys - 2010-09-03, 08:20

:rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
Ann - 2010-09-03, 13:04

:rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group